Korzysci z Nerwicy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Korzysci z Nerwicy.

przez Gringo 26 sty 2010, 22:45
Ciagle tylko narzekam na ta nerwice, ale musze przyznac, ze dala mi ona wiele powodow do "radosci". Juz nie pamietam co to znaczy nudzic sie, moglbym siedziec na tylku i nic nie robic, a atrakcje i tak mam zapewnione przez caly dzien, from dusk till down. A najciekawsze jest to, ze nie mam juz wcale ochoty na wychodzenie gdziekolwiek, coz, jaka oszczednosc, kina, baseny, wyjazdy, nie potrzebuje nic. Ponadto, jak tak sie zastanowic, to jestem kompletnie bezproblemowym czlowiekiem, nic mnie juz nie rusza, mam wszystko gdzies, az nie moge sie nadziwic ludziom, z ktorymi rozmawiam, zla pogoda? bol glowy? polityka? nie zdane kolokwium? To sa problemy?, no ja juz nie widze problemow, gdzie sie one ukryly? :roll:
Gringo
Offline

Re: Korzysci z Nerwicy.

przez zdesperowany1 26 sty 2010, 22:53
Co kto woli.Ja bym chyba jednak wolał zamiast tej domowej nudy chodzic do kina na basen i wszedzie tam gdzie spotkac można zdrowego czlowieka.Życie z nerwica jak dla mnie jest za bardzo uciązliwe.
zdesperowany1
Offline

Re: Korzysci z Nerwicy.

przez Gringo 26 sty 2010, 23:06
Ehhh, to miala byc ironia, ale nie wyszlo. Dla mnie to pieklo, pomimo, ze tego nie okazuje na zewnatrz.
Gringo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Korzysci z Nerwicy.

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 26 sty 2010, 23:14
Zawsze mnie bawi ten temat: jakie ma Pani korzyści z nerwicy? No... nie muszę zbyt często ruszać nogami (bo jestem nieaktywna społecznie), nie muszę się uczyć, czytać, pracować, rozmawiać ludźmi, nie muszę czerpać radości ze świata zewnętrznego.... Czysty hedonizm :twisted: A tak poważnie, to jedyną rzeczą jaką daje nerwica i depresja jest niezmaganie się z naszymi lękami i nie przeżywanie ich. Albo raczej przeżywanie ich w formie biernej, nie czynnej :-|
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Korzysci z Nerwicy.

Avatar użytkownika
przez LucidMan 26 sty 2010, 23:30
Ironia czy nie ironia, korzyści są. Jak najogólniej: objawy nerwicowe ochraniają nas przed konfrontacją z tym czego się lękamy jednocześnie pokazując czego się boimy, tyle że nie wprost.
Przykładowo jeśli z wyjściem do kina wiąże się występowanie objawów, to bynajmniej nie samo wyjście jest ich powodem, lecz "coś" występującego w nas samych, wyjątkowo pośrednio i subtelnie z tym (wyjściem) związane ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Korzysci z Nerwicy.

przez Ciśnieniowiec 27 sty 2010, 16:03
Moje korzyści z nerwicy:
a) mam wiedzę nt chorób, prawie taką samą jak studenci medycyny
b) pale mniej fajek i pije baardzo mało alkoholu, bo się boję że dostanę zawału
c) odżywiam się zdrowiej
d) poznałem swoją wrażliwą stronę

a tak bardziej ironicznie: dowiedziałem się kto jest moim przyjacielem, a kto nie; dowiedziałem się, że moja ex jest dla mnie toksyczna i zamiast się hajtać rozstaliśmy się, zaoszczędziłem kupę kasy, którą bym wydał na imprezach( wydałem je na wizyty u specjalistów, leki i taxi na pogotowie), nie mam problemów z siedzeniem do późna, w zasadzie mógłbym pracować na same nocki i tak zasypiam pomiędzy 4 a 7; cos pewnie by się jeszcze znalazło :D
Aha, no i chyba największa korzyść z mojej choroby: jestem tak wyczulony na każdą zmianę czy ból w moim organizmie, że od razu biegnę z tym do lekarza lub dokładnie przeszukuję internet czytając o mojej dolegliwości. Dzięki temu jeśli na coś zachoruję wykryję chorobę od razu co może mieć ogromny wpływ przy leczeniu i szybszym powrocie do zdrowia, a może nawet uratować mi życie :D
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Re: Korzysci z Nerwicy.

przez polakita 27 sty 2010, 16:44
:lol: Ciśnieniowiec rozśmieszyłeś mnie!
Ja chyba mam podobnie bo dzięki nerwicy zaczęłam o siebie podwójnie dbać, zażywam różne preparaty itp itd, interesuję się bardziej moim zdrowiem (w pozytywnym sensie mam nadzieję), staram się uprawiać sport (co prawda robiłam to też czasem wcześniej), teraz chodzę na psychoterapię państwowo więc też jest to plus bo coś zyskuję! Na szczęście mało już bardzo jest chwil kiedy czuję się fatalnie, wtedy bym się może tak nie cieszyła.
polakita
Offline

Re: Korzysci z Nerwicy.

Avatar użytkownika
przez Korba 27 sty 2010, 16:48
Mogę w każdej chwili uciąć każdą niewygodną dyskusję hasłem "ja się nie mogę denerwować!!" :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Korzysci z Nerwicy.

przez bunny_wrrr 27 sty 2010, 16:52
korzysci nerwicy to wbrew pozorom nie tak calkiem 'ironiczny' temat
uswiadomienie ich sobie nie tyle ma nas pocieszyc co pokazac co tak naprawde sprawia ze trzymamy sie choroby i boimy sie zmiany
to wg mnie bardzo wazne mialam nawet takie zadanie na terapii
moze sie wydawac ze choroba jest jedynie zrodlem udreki ale lista usprawieliwien udogodnien i nie wiadomo czego jeszcze jest dluuuga ;)
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Korzysci z Nerwicy.

przez Gringo 27 sty 2010, 17:10
Aha, no i chyba największa korzyść z mojej choroby: jestem tak wyczulony na każdą zmianę czy ból w moim organizmie, że od razu biegnę z tym do lekarza lub dokładnie przeszukuję internet czytając o mojej dolegliwości.

Ja mam dokladnie na odwrot, kiedys jak czulem sie zle, to chcialem isc do lekarza, zeby sie wyleczyc, dzis wszytko co mnie boli przypisuje nerwicy i ciezko mi zidentyfikowac prawdziwa chorobe.
PS. Nie ma prawdziwych korzysci z depresji i nerwicy. Dopiero po wyzdrowieniu mozna powiedziec, ze sa jakies + tego co sie stalo, przed wyzdrowieniem nie.
Gringo
Offline

Re: Korzysci z Nerwicy.

Avatar użytkownika
przez Donkey 27 sty 2010, 17:29
Ja nie widzę żadnej korzyśći.
Same minusy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Korzysci z Nerwicy.

Avatar użytkownika
przez Paranoja 27 sty 2010, 19:08
ok, korzyścią może być to że trafiłam na to forum i poznałam tyle fajnych oób :D
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Korzysci z Nerwicy.

przez milkeaa 27 sty 2010, 19:28
ja też uważam ze z nerwicy nie mam żadnych korzyści - wręcz odwrotnie-ciągle napięcie, dyskomfort,krycie z pewnymi zachowaniami-męczące
muszę stwarzać pozory ze wszystko jest ok w dodatku jak się ktoś z mojego otoczenia dowie ze posiadam coś takiego to wytrzeszcza oczy i offem zapodaje "co ty pier....sz?co to jest?przestań wymyślać i uciekać w chorobę " i wiecie ....wstydzę się nerwicy i tego że ją mam , wstydzę się tego ze mogłabym ja wykorzystać na siedzenie na L4 ...zazdroszczę tym co potrafią to wykorzystać ;)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
07 paź 2009, 16:25
Lokalizacja
Katowice

Re: Korzysci z Nerwicy.

Avatar użytkownika
przez Majster 27 sty 2010, 19:59
Ciśnieniowiec napisał(a):Moje korzyści z nerwicy:
a) mam wiedzę nt chorób, prawie taką samą jak studenci medycyny
b) pale mniej fajek i pije baardzo mało alkoholu, bo się boję że dostanę zawału
c) odżywiam się zdrowiej
d) poznałem swoją wrażliwą stronę
a tak bardziej ironicznie: dowiedziałem się kto jest moim przyjacielem, a kto nie;
Pod tym wszystkim sie podpisuje (ino, ze nie mam nerwicy - mialem kiedys depreche), a od siebie dodam, ze to fajnie czasem umiec rozpoznac od razu dzialania wykonywane w moja strone, zwlaszcza te podszyte agresja argumentowana moja rzekomą choroba ;) Nigdy przedtem nie wiedzialem ani nawet nie zastanawialem sie jak wielu ludzi podpiera sie w swoich argumentach nietolerancja dla rudych, niskich, grubych, leworecznych, świrów, wegetarian, zielonych i szczerbatych. Wstyd sie moze przyznac, ale kiedys mi tez sie to czasem zdarzalo.. :oops:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do