Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Skal 26 sty 2009, 19:37
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
09 sty 2009, 17:39
Lokalizacja
Wrocław

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 26 sty 2009, 23:17
wiola_jaw, ostatnio coraz częściej łykam to benzo tzn. codziennie musze parę miligramków łyknąć :)
I to wygląda tak, że znosi to (ale też nie zawsze) to uczucie ciągłego mega lęku ale dd i tak jest, tyle że w stopniu takim że daje rade to wytrzymać i mogę normalnie funkcjonować. Tylko wiadomo to jest benzo który ma niestety ogranicznik czasowy jeżeli chodzi o czas szprycowania się tym....
sephirothf, fajne są te stany poprawy, ostatnio coraz częściej je miewałem, tak jak mówisz staraj się je utrzymać jak najdłużej, bo to jest możliwe :)
Wczoraj sobie wkręciłem taką głupotę że inaczej odbieram swoje ciało w lustrze, tzn. wydawało mi się większe i dostałem jazdy że to halucynacje, długo trwało zanim się przekonałem że nie ...:) bo w ogóle to depersonka mnie męczy jak cholera. Jutro idę do ponać jednej z lepszych psychiatrów od tego, ciekawy jestem co powiem, pewnie to samo co wcześniejsi :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 27 sty 2009, 12:21
hej Viktorek:*napisz co ta kobieta Ci powiedziała, jestem bardzo ciekawa, a co do leków to właśnie jedyną ich zaletą jest to, że nie wpadamy w panikę od razu kiedy wydaje nam się, że coś jest nie tak i radzimy sobie z dd, ja teraz płacze raz w tygodniu, a nie codziennie jak wcześniej;]
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 sty 2009, 22:38
wiola_jaw,
A no więc tak :) Przede wszystkim spoko doktor, bije od niej straszna pewność siebie i dlatego uspokoiłem się bardzo po tej wizycie :) tak jak po w ogóle pierwszej wizycie u wcześniejszego psychiatry ale to penwi dlatego że naczytałem się o niej w necie :) W kazdym bądź razie stwierdziła u mnie zaburzenia lękowe o bardzo dużym zakresie i głęboko zakorzenione szczególnie dlatego, że już od dłuższego czasu mam te stany, dała mi nowy lek bo powiedziała że do tej pory byłem źle leczony a raczej bardziej uspakajany i oczywiście dała skierowanie do poradni na terapię z NFZ a że klinika została właśnie otwarta to ponoć są wolne terminy, dodała tylko że u mnie na terapię pewnie bardzo długo pochodzę ale żeby choć trochę się polepszyło to mogę chodzić i całe życie :)
A tak to o dd i tej braku tożsamości, nie widzeniu swojego odbicia i tych wszystkich objawów jakie tutaj opisywałem wcześniej to stwierdziła że to jest charakterystyczne dla lękowych zaburzeń a jak spytałem czy to mogą być jakieś początki stanu psychotycznego czy coś, to powiedziała że ma 31 lat stażu i u mnie tego nie widzi, że musiałbym mieć jeszcze tysiąc innych spraw których po prostu nie mam. A dd to objaw lęku który stale w nas siedzi. W sumie to my o tym wszystkim wiemy ale samo usłyszenie to od kogoś kto w tej dziedzinie ma poważanie uspokaja :) Zresztą sami wiecie jak to jest...:)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 27 sty 2009, 22:40
dzisiaj to mam totalny odjazd:/to okropne uczucie kiedy nie mogę sprecyzować nawet swojej wewnętrznej tożsamości, myślę o czymś, a nie wiem czy to ja i kto to wogóle jest "wiola", to jest straszne :(
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 sty 2009, 22:42
Wiola ostatnie dwa tygodnie miałem całe takie :( wiem jak cierpisz.. ale przeczytaj to co wyżej i nie bój się chociaż tej choroby psychicznej
Ja często patrzę na swój cień i mówię to ja a kto to Wiktor?
Wyjdziemy z tego!!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 27 sty 2009, 22:48
dzisiaj to mam totalny odjazd:/to okropne uczucie kiedy nie mogę sprecyzować nawet swojej wewnętrznej tożsamości, myślę o czymś, a nie wiem czy to ja i kto to wogóle jest "wiola", to jest straszne :(
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 28 sty 2009, 11:00
Hey witam Was :) Wiecie co od jakichś 4 dni mam coś takiego że co jakiś czas skacze mi nerw w okolicy końca brwi i nosa. A to wkurzające jest, myślicie że to od braku magnezu ??
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 28 sty 2009, 12:59
dzięki Viktor za słowa otuchy:*czyli dd to objaw lęków, które w nas siedzą, trochę się uspokoiłam...dzięki, że napisałeś co ta lekarka Ci powiedziała :smile: czyli zaczynasz teraz terapię, a więc życzę powodzenia :smile: ja też zamierzam zmienić psychologa tymbardziej, że znalazłam wreszcie przychodnię w której nie będę musiała płacić, zobaczymy co to będzie, umowie się po sesji bo narazie pełno egzaminów zabiera mi czas, pozdrawiam!

[*EDIT*]

jakbyś jeszcze napisał w jakim mieście przyjmuje ta lekarka i jak się nazywa to byłoby fajnie, sama chętnie bym do niej pojechała, jeśli to nie jest daleko...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 28 sty 2009, 22:04
Wiola przynajmniej coś ci zabiera czas i to już dobrze :), no chcę zacząć bo może to będzie coś innego niż terapia którą do tej pory miałem, jak powiedziałem tej doktorowej wczoraj kto mi tą terapię prowadził to zrobiła dziwną minę :) i powiedziała że w tej poradni będą prawdziwi specjaliści od tego a nie tacy jak ja chodziłem, no zobaczymy....
Doktorowa przyjmuje w Łodzi tu gdzie mieszkam, ZAPRASZAM :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez najsilniejszy 28 sty 2009, 23:49
Witam po małej przerwie. samopoczucie raczej bez zmian. dalej dd. ostatnie dni były dosyć ciężkie. zastanawiam się nad wszystkim prawie i zauważyłem że wystarczy mała radość czy śmiech już nie wspomnę o lęku i powoduje to taką burzę w moim organizmie jakbym nie wiem co przeżywał. dużo ostatnio pracuję, obserwuję ludzi i tak doszedłem do wniosku że nie ma żadnej fizycznej możliwości aby ktoś zrozumiał nasz stan, a każdy jest indywidualny. ludzie nie zastanawiają się nad jakimiś głupimi rzeczami, po prostu żyją i już a ja np. też żyję aczkolwiek nie do końca. a może my mamy dar taki którego nikt nie ma.tylko jak to wy korzystać? ps. mam rodzinkę w łodzi na styrskiej. byłem tam raz z kumplem i nieźle porządziliśmy na mieście, tylko wtedy nie zadawałem sobie pytań np. czy się zaraz nie zacznę dusić albo czy nie stracę możliwości zrozumienia słów jak ktoś mówi, niezła jazda. jakie to głupie jak ktoś normalny słucha czy czyta. przyznam że mam troszkę żal do życia. jestem w miarę młody i chciałbym się tym życiem cieszyć. pozdrawiam serdecznie ze śląska.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 gru 2008, 00:30

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 29 sty 2009, 09:47
Witajcie :) Moje ostatnie dni są już dużo gorsze niż tydzień temu, kiedy to pisałem posta o poprawie. Znowu koszmar się zaczął, czuję się po wstaniu z łóżka jak bym śnił, wszystko takie jakieś . . . Jeszcze mam czasem takie uczucie że ide gdzieś bądz coś robie i nagle przychodzi mi coś takiego, jak ja się tu znalazłem, jak bym nie pamiętał co do tej pory było :( Zgroza :(
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez szamaJa 29 sty 2009, 10:02
Rozmawiałm z kimś mądrym na tym forum i doszłam do wniosku,ze najważniejsze jest pozytywne nastawienie. POwtarzaj sobię ciągle że JESTEŚ SILNY, I SOBIE Z TYM PORADZISZ. Ludzie mają w sobie dużo siły i tego trzeba sie trzymać. Co co czujesz zdarza mi się bardzo często, ale trzeba nauczyć sie to ignorowac, to tylko majaki kóre miną. Najtrudniej jest sobie zaufać, ale jesteśmy ważni, trzeba coś zrobic dla siebie.
Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 sty 2009, 08:09

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 29 sty 2009, 11:04
szamaJa, ja staram się mówić tak sobie bez przerwy, ale nie dociera to do mnie bo nie wiem za bardzo kim tak naprawdę jestem :(
jak widać wszyscy ostatnio mieli jakieś gorsze dni, może to wpływ pogody...
Victorek, chętnie bym przyjechała, ale jednak to trochę daleko z mojego zadymionego śląska, narazie poszukam tutaj, znalazłam jeszcze jakąś poradnię leczenia nerwic w Sosnowcu, może tam mi jakoś pomogą...zobaczymy
najsilniejszy, nikt zdrowy nie zrozumie naszego stanu, naszych myśli, ja ostatnio rozmawiałam z koleżanką i w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać co znaczą słowa, które wypowiadam....to było okropne...nie potrafiłam się wysłowić, przeżywałam wewnętrzną panikę :( też mam żal do życia i to nie mały, ale gdzieś też w głębi serca mam nadzieje, że to wszystko minie, że czegoś mnie to nauczy...

[*EDIT*]

a mam do was jeszcze pytanie, bo ja na początku nerwicy, kiedy jeszcze nie brałam leków miałam takie uczucie dziwne kiedy się obudziłam rano albo w nocy to niemogłam już z powrotem zasnąć bo miałam takie okropne uczucie nie wiem jak to określić ciśnienie w głowie, które odczuwałam jak jakieś drgawki:/ostatnio to znowu wróciło,wczoraj przebudziłam się nad ranem i już nie zasnęłam bo za każdym razem kiedy próbowałam zasnąć to wracało, okropne uczucie jakby mi zaraz miało głowę rozsadzić:/miał ktoś coś takiego?

[*EDIT*]

a mam do was jeszcze pytanie, bo ja na początku nerwicy, kiedy jeszcze nie brałam leków miałam takie uczucie dziwne kiedy się obudziłam rano albo w nocy to niemogłam już z powrotem zasnąć bo miałam takie okropne uczucie nie wiem jak to określić ciśnienie w głowie, które odczuwałam jak jakieś drgawki:/ostatnio to znowu wróciło,wczoraj przebudziłam się nad ranem i już nie zasnęłam bo za każdym razem kiedy próbowałam zasnąć to wracało, okropne uczucie jakby mi zaraz miało głowę rozsadzić:/miał ktoś coś takiego?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 11 gości

Przeskocz do