Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 05 sty 2009, 20:05
Jak dobrze że jest nas duża i to baardzo duża grupa osób z tą dd :) w kupie siła :)
wiola_jaw, też się czasem tego opętania boję, szczególnie iweczorami ale już kiedyś pisałem ci o tym, ale co do poruszania się przedmiotów to już nieraz były opinie że to od nerwicy, ja mam tak że patrze chwilę dłużej na przedmiot i już mi to jakby faluje, porusza się, i wtedy lęk że mam zwidy sephirothf, wiesz ciesże się ze pierwszy to napisałeś o tych grach :) bo mnie było po prostu głupio :) tzn mam taki sam problem, zawsze byłem fanem gierek i dużo czasu na tym spędzałem jak mogłem oczywiście, a odkąd choruję nawet to musiałem sobie odpuścić, bo mam straszliwy lęk że zacznę żyć grą a nie życiem prawdziwym inaczej mówiąc zeświruję całkiem :( i to mnie momentami wręcz przeraża mimo iż wiem że to nerwica....
a co do myśli to chyba w nerwicy i w dd to standard, nieraz zaczynam myśleć o rzeczach które są tak porąbane i rozkmilam wszystko, każdą absurdalną myśl
Ale będziemy zdrowi. :)

[*EDIT*]

Jak dobrze że jest nas duża i to baardzo duża grupa osób z tą dd :) w kupie siła :)
wiola_jaw, też się czasem tego opętania boję, szczególnie iweczorami ale już kiedyś pisałem ci o tym, ale co do poruszania się przedmiotów to już nieraz były opinie że to od nerwicy, ja mam tak że patrze chwilę dłużej na przedmiot i już mi to jakby faluje, porusza się, i wtedy lęk że mam zwidy sephirothf, wiesz ciesże się ze pierwszy to napisałeś o tych grach :) bo mnie było po prostu głupio :) tzn mam taki sam problem, zawsze byłem fanem gierek i dużo czasu na tym spędzałem jak mogłem oczywiście, a odkąd choruję nawet to musiałem sobie odpuścić, bo mam straszliwy lęk że zacznę żyć grą a nie życiem prawdziwym inaczej mówiąc zeświruję całkiem :( i to mnie momentami wręcz przeraża mimo iż wiem że to nerwica....
a co do myśli to chyba w nerwicy i w dd to standard, nieraz zaczynam myśleć o rzeczach które są tak porąbane i rozkmilam wszystko, każdą absurdalną myśl
Ale będziemy zdrowi. :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lucjan01 07 sty 2009, 00:19
do siego roku reporterzy DD.
odpuscilem sobie posty, bo bylo troche lepiej, balem sie tez czytac posty i ogolnie unikalem tematu.
wracam bo znowu sie zamulilem i to tak smiesznie czuje sie ostatnio bardzo przymroczony. ostatnimi swiatecznymi czasy pozwolilem sobie na alkohol dosyc zacnie i teraz odczuwam efekty. mam pytanie czy podczas zasypiania macie p****e mysli? tj. kiedy wchodzicie juz w ta faze nierealnosci, czy macie totalnie niedorzeczne myslenie, niby jeszczce nei spicie, ale mysli sa juz zupelnie zza tamtej rzeki, przyprawia mnei to o leki, no i czy macie drzenie, skurcze, konwulsyjne ruchy konczyn?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 paź 2008, 03:12

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 07 sty 2009, 10:37
Witaj Lucjan, tak to jest niestety że się nam wydaje że już jest okej a to znowu wraca...jeśli chodzi o konwulsyjne ruchy o których piszesz to ja też je mam, czasem nawet jak już zasnę to tak mną wstrząśnie, że się budzę w strachu:/a dziwne myśli mam głównie jak się budzę rano tzn. wydaje mi się że już nie śpię, że mam otwarte oczy ale nadal jakieś głupie rzeczy się dzieją ;) wcześniej się strasznie bałam ale teraz jak biorę leki jakoś rzadziej to mam. Najgorsze jest, że jak się budzę i próbuję znowu zasnąć to mnie ogarnia takie dziwne nie wiem jak to nazwać ciśnienie od wewnątrz w głowie:/to jest okropne i strasznie mnie to przeraża:/
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 07 sty 2009, 17:21
Hey !! Mam do was pytanko, czy możliwe jest że odkąd zachorowałem na grypę, moje dolegliwości z dd wzmogły się ?? Bo powiem szczerze że już od 4 dni choruje(temperatura itp.) i do tego mam jeszcze jazdy związane z nerwicą :(
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lucjan01 07 sty 2009, 17:44
tak wszelkie oslabienia organizmu, bycie zmeczonym, spiacym, oslabionym czy chorym na grype gdzie wlasciwie wszystkie te objawy masz w jednym kotle prowadza do wyostrzenia spektaklu D/D. i tak to sobie tlumacz, im bardziej to ignorujesz, tym mniej cie dreczy.
ja mam natomiast pytanie, czy zadrza wam sie odplywac, zamyslac? ja potrafie klilka razy dziennie zapatrzec sie w cos na dobrych kilkadziesiat sekund i cos sobie myslec, ale zupelnie nie odbierajac obrazu z otoczenia. to chyba musi strasznie wygladac, takie puste oczy...
pozdrowienia drodzy dziennikarze DD
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 paź 2008, 03:12

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 sty 2009, 19:51
U mnie też się dd nasila straasznie jak mam gorączke, kiedyś było tak że ja byłem chory to dd mijało całkiem i aż chciałem chorować, a teraz nie, mam wrażenie że oszaleję, że zacznę biegać i krzyczeć, i mam ochotę to zrobić, a co do mimowolnych ruchów jakiś to mam czasem ale tylko głową, czasem mi tak dziwnie podskoczy jakbym miał niezłe drgawy i podczas snu też,a co do myśli to w sumie nie wiem nawet jak je określić, są czasem na maksa pojechane, i nie dociera do mnie ten świat i jego bodźce, z zasypianiem nie mam problemów ze względu na lek ale bardzo często jak się budzę to paniczny mam lęk przed niczym i mętlik w głowie okropny i w sumie o niczym myśleć nie mogę, pełno tego nam to funduje....
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 07 sty 2009, 21:00
z tym zamyślaniem się to ja mam trochę inaczej ale też mnie to wkurza, bo czasem się tak na czymś skupiam, nawet na czymś mało ważnym,że nic z otoczenia do mnie nie dociera na przykład mama o coś się mnie pyta, ja jej odpowiadam tak bezwiednie, nie zdając sobie sprawy z tego że ktoś się wogóle o coś mnie pytał :D i często potem mówi"no przecież mi to obiecałaś" a ja nie wiem o co chodzi...śmieszne to jest...a z drugiej strony okropne, bo sama nie wiem kiedy znowu się zawieszę...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sledz.elo 07 sty 2009, 21:22
nom mozliwe, ja to woogule czuje sie jak bym mial non stop ze 38 stopni goraczki, przesrana jest ta DD ;/ No ale co poradzic ? Zyc dalej i wiezyc zeby przeszlo szybko :) Z tego co wiem DD trzyma sie do 2 lat, zalezy od organizmu. Nieraz mysle sobie na jakiej zasadzie dziala DD w sensie fizjologicznym u nas w ciele (u mnie wywolala ten stan marihuana) Myslalem sobie ze moze mi nerwy porazilo i teraz musze czekac az mi sie jakos zregeneruja albo cos... Niewatpliwie najgorsza mysla i obawa w tym stanie jest to ze boimy sie tego ze to nie przejdzie ;p Wiec dla tych ktorych dreczy tam mysl odpowiadam: przejdzie, tak mowi kazdy lekarz ktory wyleczyl mnostwo osob z tego zaburzenia :)

Pozdrawiam

ps: macie tak ze jak rozmawiacie z kims to gada wam sie trudniej ? Tak jakbyscie nie mogli wymowic wyrazu ? nie raz tak mam i tez sie zastanawiam czy to od tego czy od aparatu na zeby ktory nosze ;p
sledz.elo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 sty 2009, 22:00
Ja czasem się ostatnio jąkam bo nie moge wypowiedzieć danego słowa, a czasem nawet czuje jakbym zapomniał sensu jakiegoś słowa i od razu panika, dzisiaj tak miałem, przyszło mi nagle do głowy pytanie czy ja wiem kiedy się urodziłem i w myślach nie mogłem wypowiedzieć roku, koszmarnie mnie to sparaliżowało, niby takie nic ale jakie to cholerstwo potrafi być silne :(
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sledz.elo 07 sty 2009, 22:54
nom gada mi sie nie raz jakbym byl po jakims piwku czy cos mam nadzieje ze niektorzy z was tez tak maja :(

dzisiaj do mnie mama z tekstem: ty nic nie piles bo taki jakis nie taki sie wydajesz. Od razu po tym pytaniu stos mysli na temat: czy dd to nie poczatek shizofreni albo jakiejs innej choroby psychicznej....

Moja mama mysli ze jest wszystko ze mna ok, nie chcem zeby sie martwili moim stanem zdrowia, oczywiscie wiedza o wszystkim ale sadzą ze mi przeszlo :) ehhh chcialbym ;p
sledz.elo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 07 sty 2009, 23:16
u mnie w domu jest tak, że jak zobaczą że się uśmiecham to już myślą, że jest wszystko okej, oni wogóle tego nie rozumieją...jak miałam na początku takie intensywne ataki dd, nie wiedziałam co ze sobą zrobić i wogóle, mówiłam mamie co mi jest, to reakcją było zdziwienie, że jak można czuć coś takiego...nie oszukujmy się, ktoś kto tego nie czuł nigdy tego nie zrozumie i nie zrozumie też że czasem zadawanie dziwnych pytań, czy mówienie pewnych rzeczy od razu uruchamia w nas wyobraźnię, tak jak w przypadku tych myśli o schizofrenii sledz.elo

[*EDIT*]

o matko...a ile razy wpadałam w panikę jak zapominałam sens jakiegoś słowa:/ale to wynika z tego, że za bardzo wszystko analizujemy
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez najsilniejszy 07 sty 2009, 23:54
oj prawda. to jest bardzo ważne-za bardzo analizujemy niektóre rzeczy. kiedyś miałem taki stan że już wydawało mi się że tracę mowę. albo zastanawiam się skąd tworzę słowa. porąbane. piszę troszkę o mojej historii na mojaosoba.blog.onet.pl
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 gru 2008, 00:30

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez ewa125 08 sty 2009, 00:43
sledz- masz racje, dd przechodzi ale po jakichs 2 latach. tzn jest lepiej juz wczesniej ale tak totalnie. mi juz przeszlo na szczescie chociaz ataki lęku sie jeszcze pojawiaja :/ ale dd jest w tym wszystkim najgorsza. pamietam jak patrzylam na moich rodzicow i jakbym patrzyla na gre komputerowa, takie to bylo bez sensu i sztuczne brrrrrrrrrrrrr. cos okropnego !
wiola- ja dzisiaj bylam z moja mama zalatwiac sprawy i ona chciala usiasc w barze i cos zjesc a ja mowie ze nie, chodzmy, wezmy cos na wynos a ona nie ze zjemy. zjedlismy. potem jej mowie ze to nie to ze nie chcialam zeby zjadla tylko ze balam sie ze dostane ataku, bo zazwyczaj tak jest jak nie jestem czyms zajeta i tak sobie siedze w miejscu publicznym. i mowie - wiesz ze mam ta nerwice. a ona- wiem ale nie myslalam ze akurat tam mialas. po prostu ludzie nie moga sobie wyobrazic ze to sie moze dziac w najwspanialszej sytuacji i atmosferze i bez zadnej przyczyny. jakbym jej to powiedziala np. wracajac z jakiejs rozmowy o prace to by zrozumiala bo niby jest powod, a tak... ja tez bym nie rozumiala jakbym tego nie miala
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lucjan01 08 sty 2009, 00:58
zaczalem kurs prawa jazdy i powiedzcie mi co ja mam powiedziec mojemu podirytowanemu instruktorowi, ktory kolejny raz wkurwiony sie zgrzewa, ze nei widzialem przechodnia?? co, panie x mam derealki i czasami nie zwracam uwagi na nic?? czasem chcialbym mu powiedziec, wez zejdz ze mnie, mam czasami zawieszki...
to samo na uczelni. tak bardzo chcialbym teraz udowodnic pewnym ludziom pewne rzeczy, ale teraz kiedy juz chce, to naprawde nie moge, a prawdopodobnie gdybym tylko zaczal cokolwiek tlumaczyc, odeslaliby mnie w diably do bezrekawnikow. tak sie jeszcze zastanawialem, dlaczego nei bada sie poziomu serotoniny w mozgu z plynu rdzeniowego, czy jakas punkcja nie wiem. zastanawia mnie fizjologia problemu. sam nei biore zadnych srodkow, i staram sie walczyc w swoim ddrealnym swiecie.
dobra 5 dla wszystkich wkrecony w ten zakrecony temat.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 paź 2008, 03:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do