Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 lis 2008, 01:05
Tak jest nie należy dać temu sobą manipulować, tyle że to blblbla :) a gówno prze do przodu :) Dobrze że koźlątko ograniczasz benzo wiem że niektórym bardzo służą ale mimo wszystko lepiej uważać żeby nagle nie mieć jeszcze jednego problemu ;) odwyku. .Tomek masz ciekawe podejście do tego, i jeżeli tylko tobie pomaga to tak trzymaj, ja nie umiem sobie przetłumaczyć że jest tak jak na haju czy jak się ostro narąbe bowiem mam lęk a tego nie miałem nigdy gdy sobie czasem popiłem, bo zażywać innych specyfików nigdy prawie nie próbowałem. W każdym bądź razie byle olać to jak najbardziej i jak najcieplejszym moczem :) żeby tylko trochę choć zniło, znikło całkiem
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez .Tomek 09 lis 2008, 13:15
Victorek, tylko tu zapomniałem wspomnieć o pewnej różnicy między hajem a derealizacyjnym hajem. Więc na haju mogę się czuć szczęśliwy i wesoły etc. ale nie mam poczucia bezpieczeństwa a jak mam derealkę to odpływam w inny świat i w ogóle mnie mechanizmy świata nie obchodzą xD innymi słowy czuję się jak w twierdzy, bezpieczny xD i w dodatku mam fajne objawy somatyczne :mrgreen: . A jak jestem narąbany to inna historia...jak jestem narąbany to nie wiem gdzie i kim jestem xD i zazwyczaj budzę się w dziwnych miejscach.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bee84 09 lis 2008, 13:51
Podziwiam Tomku, że czerpiesz a tego przyjemność ..... u mnie derealizacja nie wzbudza poczucia bezpieczeństwa ... tylko właśnie cholerny lęk ... i raczej wątpie aby to sie zmieniło ... Ta Twoja derealka to jakby świat marzeń ... a moja to brak panowania nad sobą i przerażenie :roll: ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 lis 2008, 14:00
Tomku - jakie objawy somatyczne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez .Tomek 09 lis 2008, 14:26
Zawroty głowy, poczucie odpływania gdzieś w dal, np. stoję w miejscu i czuję jak wszystko zaczyna się oddalać ode mnie jakbym opuszczał ciało i wtedy jeszcze kręci mi się w głowie i przestaję ogóle mieć jakiekolwiek odczucia, zero bodźców z zewnątrz czasami przestaję słyszeć cokolwiek i odpływam w inny wymiar. Po prostu coś jak by się było po marihuanie albo czymś mocniejszym. A czasami nawet zaburzenia widzenia czy coś. Takie dziwactwa :) A jak jakieś silne emocje na mnie oddziałują np. strach, czy gniew etc to to wszystko wtedy się wzmacnia.
bee84, skoro tak to wygląda u Ciebie to lepiej to zwalczyć. Chociaż nie mam pojęcia jakie są na to sposoby. Może poszperaj w necie, tam jest masa informacji może mają jakieś sposoby na to. Powodzenia.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bee84 09 lis 2008, 14:38
A to odpływanie nie wzbudza w Tobie lęku? Że coś się złego dzieje ... i że zaraz stracisz przytomność?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez .Tomek 09 lis 2008, 16:06
Przerobiłem to tyle razy że teraz się tym zadowalam i z zaciekawieniem obserwuję to zjawisko...a nawet jak stracę przytomność to też już wiele razy przerobiłem jak byłem pijany czy coś. No a jak stracę przytomność przez to, w co raczej wątpię, to najwyżej zadzwoni ktoś po karetkę i mnie do szpitala wezmą xD Nie można się tego za bardzo bać bo można się wykończyć nerwowo. Ja tym się już nie przejmuję. Ja wysiądę nerwowo z innego powodu, ciągle wpadam w szał i wtedy tak się wściekam, że czasami się zastanawiam kiedy dostanę ataku serca albo coś :mrgreen:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez julie 09 lis 2008, 17:43
[quote=".Tomek" Ja wysiądę nerwowo z innego powodu, ciągle wpadam w szał i wtedy tak się wściekam, że czasami się zastanawiam kiedy dostanę ataku serca albo coś :mrgreen:[/quote]

Mam podobnie z tym sercem XD Tyle, że nie wpadam ciągle we wściekłość (ile w deprechę) jestem raczej przez większość czasu spokojna aż mi się zbierze-zazwyczaj raz w tygodniu (czasem raz na 2 tyg) mam depresyjnego doła i dopada mnie taki ból egzystencjalny że nie ma słów by to wyrazić; nie mniej jednak po takim katharsis mam siłę do życia...na nastęny tydzień i ciekawe, generalnie rzecz biorąc na jak długo jeszcze;

greets
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez .Tomek 09 lis 2008, 18:37
julie, heh..padniemy na zawał mówię ci xD fajnie, że nie masz wiecznego wkurwa że się tak wyrażę, bo ja to codziennie co najmniej jeden, jak nie zaliczę ataku szału to dzień stracony hehe. Niech ci tej energii do życia wystarczy na jak najdłużej ;)
szczęśliwego życia of course.
Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sledz.elo 12 lis 2008, 15:10
Witam, jestem tutaj nowy i takze zmagam sie z derealizacja. Zaczela sie ona dwa dni po tym jak zapalilem 2 raz w zyciu marihuane (chyba przesadzilem). Mija miesiac od pojawienia sie derealizacji, czyli dziwne patrzenie jak by przez szybe. Strasznie sie denerwowalem na poczatku, wyladowalem w szpitalu z powodu ciaglego zmeczenia i tego dziwnego patrzenia lecz nie wykryli zadnych chorob fizycznych. (jedynie wolne bicie serca jeszcze mam isc do kardiologa).

Bardzo sie denerwuje tym stanem chcialbym zeby w koncu przeszedl bo naprawde mozna zwiariowac, wmawialem sobie rozne choroby psychiczne typu: shizofrenia bardzo sie balem ze mam shizofrenie :( a takze ostatnio wmawialem sobie stwardnienie rozsiane :(

Pewnie nie jeden z was szperal po necie i szukal chorob pasujacych do tego stanu, ja mialem tak samo, nakrecalem sie. Mam zamiar isc do psychologa i chodzic na psychoterapie, lekow jakis psychotropowych brac nie chce. Wiem jedno ze derealizacja przechodzi - u jednego szybciej i jednego dluzej, najwazniejsze jest to zeby sie tym nie przejmowac (wiem ze to trudne) a nie skapniemy sie ze minelo.

Nadal czuje zmeczenie ale jest lepiej niz miesiac temu bo wtedy mialem takie nerwy ze ciagle lezalem w lozku :(

Pozdrawiam wszystkich i badzcie silni psychicznie !
sledz.elo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 12 lis 2008, 19:01
Witaj sledz.elo kolejny zderealizowany :) co do wkrętek? oj to tak wiem jak to jest sobie wmawiać i przekonywać się o ciężkich chorobach a szczególnie w moim przypadku schizofrenii, ja czasem jestem wręcz pewien swojej choroby.
A tak to jak zawsze w momentach krytycznych (ostatnimi dniami dostaje strasznych ataków depersonalizacji) mam pytanie do was najlepiej w temacie zorientowanych czy ktoś z was miał nie czucie swojego ciała? ale nie drętwienie tylko takie wrażenie że np leże na łóżku i nie czuję w ogóle nóg, patrzę na nie a nie czuję ich w ogóle, kiedy kłade na nich ręke to tak jakbym położył ręke na nodze dziewczyny tzn. czuje dotyk ręką ale nie na nodze, tak jakbym nie miał czucia, jakbym miał znieczulenie, koszmarnie to męczy i strasznie przy tym panikuje a mam to ostatnio prawie non stop! miał ktoś tak?? prosze o odp bo waruję już całkiem
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sledz.elo 12 lis 2008, 19:39
ja mam tak ze jak ide to tak dziwnie mi sie chodzi nie wiem jak to opisac :D
sledz.elo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez ewa125 12 lis 2008, 20:07
victorek to jest depersonalizacja. w kazdym razie mialam to, tak jakbym zniknela w polowie, jakby dusza sie oddzielala od ciala, jezuuuuuuuuuu brzmi jakbym byla psycholka ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez serafin 12 lis 2008, 20:14
czesc pisze po raz pierwszy na forum, cierpie juz pol roku na newice, i tez mam derealizacje, tzn wyglada to tak ze na poczatku wogole czulem sie jak w innym swiecie, teraz mam tak ze niekiedy niektore rzeczy wydaja mi sie dziwne np ze facet robi codziennie kostke brukowa wieczorami albo male kotki ostatnio widzialem 2 razy,mam nadzieje ze to przejdzie i w koncu bedzie oki, czasem wkrecam sobie choroby psychiczne panicznie sie boje schizfrenii, albo ze sie zaraz obudze ze to tylko sen, najgorzej jest tez jak popije to pozniej mam tydzien zwaly, a wy tez macie podobnie czy tylko ja?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 lis 2008, 17:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do