Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez bibi 25 sty 2006, 00:42
bibi -ty mozesz oczywiscie tez powspominac stare dobre czasy ;)


ona zdecydowanie ma coś do mnie. :twisted: ciekawe co??????????
czy ciebie cieszy ,że ja jestem inna?? nie używaj sobie na mnie . OK?
nawet nie wiesz przez co przeszłam w życiu zeby móc wreszcie byc sobą i jaki to był dla mnie stres :?

następnym razem jak już masz cos takiego napisac to najpierw pomyśl.
oczywiście nie twierdzę, że się wstydzę ,ale poprostu ten temat jest dla mnie bolesny--pisanie -->>powspominaj sobie --było nie na miejscu :evil:
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 25 sty 2006, 01:47
Oj bibi, nie unoś sie. Innge napewno nie chciała Cie urazić.......mogłabyś to przyjąc na loozie? Nie wpieniaj sie, bo to do niczego nie prowadzi....a tylko ciśnienie podnosi...... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez bibi 25 sty 2006, 08:25
DA! nie potrafię tak jak ty ( skoro mi to radzisz to chyba tak jest) olewać sobie wszyskiego. Dlaczego mam ukrywać uczucia. :evil:
Po poście Innge poczułam się urażona i odsunięta na bok. To nie było miłe. i nie bede ukrywac że jestem zła i mi smutno :evil:
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Nonenow 25 sty 2006, 08:46
Chyba rzeczywiscie glupio wyszlo - w sensie, ze Inge palnela bez zlej woli glupote.
Kazdemu czasem zdarza sie powiedziec cos co zle zabrzmi.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez innge 25 sty 2006, 10:08
bibi napisał(a):
bibi -ty mozesz oczywiscie tez powspominac stare dobre czasy ;)


ona zdecydowanie ma coś do mnie. :twisted: ciekawe co??????????
czy ciebie cieszy ,że ja jestem inna?? nie używaj sobie na mnie . OK?
nawet nie wiesz przez co przeszłam w życiu zeby móc wreszcie byc sobą i jaki to był dla mnie stres :?

następnym razem jak już masz cos takiego napisac to najpierw pomyśl.
oczywiście nie twierdzę, że się wstydzę ,ale poprostu ten temat jest dla mnie bolesny--pisanie -->>powspominaj sobie --było nie na miejscu :evil:


przykro mi, ze tak to odebralas :cry: szczerze mowiac nie przyszlo mi do glowy, ze mogloby cie to urazic, zwlaszcza, ze sama czesto piszesz o byciu ase z ironia :roll: :( :cry:
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez bibi 25 sty 2006, 19:40
owszem jestem ase. ale ty nie o tym pisałas, tylko o wspominaniu tych chwil---pamietasz?
a dlaczego jestem ase?? bo mam wstręt do seksu , teraz już z wyboru, ale zanim do tego doszłam to wiele musiałam przejsc.
ok . głowa mnie dziś boli.
przejdźmy do innych postów.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez innge 25 sty 2006, 20:09
nic wiecej nie moge zrobic, jak cie przeprosic: przepraszam.

nastepnym razem daj znac na priv, zebym mogla post szybciej skasowac
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Uczucie nierealnosci

przez Maniek 123 22 lut 2006, 08:20
Mi to uczucie nierealności trzyma juz 2 tygodnie :/ dziwnie sie czuje nic mnie nie cieszy :/ to co przed atakiem mnie cieszyło dzisiaj nawet nie zwracam na to uwagi :/ co mam robic gdzie isc ??pomuszcie mi !! i jeszcze zawroty głowy naszczęscie mniejsze niz tydzien temu uff ..:) czuje sie jak bym byl w innym świecie :(( Pomocy !!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 lut 2006, 10:14

Avatar użytkownika
przez roccola 22 lut 2006, 08:44
Maniek czemu szukasz u nas pomocy? nie jestesmy lekarzami. Wez sie w garć poszukaj dobrego lekarza i proponuje zaczac leczenie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez marmarc 22 lut 2006, 09:19
Przypomniała mi się wypowiedź jakiejs pisarki w radiu, że szkoda jej ludzi z niskim poczuciem realności, bo wiele w życiu tracą. Zapamietałem to , bo wydało mi sie , że to dotyczy mnie. Fakt. Wiele sie w życiu traci, jak ci się wydaje że to wszytsko ciebie nie dotyczy, że w tym nie uczestniczysz.
I tez mi się wydaje, że (w dużym nasileniu) to może być reakcja obronna organizmu (chyba mózgu). Zastanawiam się czy to może mieć jakiś związek z autyzmem.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez Kontika82 22 lut 2006, 10:52
Ciesze sie, ze wskrzesiliscie ten watek. Opowiem o swojej watpliwej przyjemnosci posiadania doswiadczenia z tym badziewiem. Mnie trzymalo przez okolo 3 tygodnie codziennie. z tym, ze wlaczylo mi sie o tym, jak zaczelam brac fluoksetyne (podobno niektore leki moga ten objaw wywolywac).fluoksetyne z powodu wielu przykrych objawow ubocznych (m.in.straszliwa bezsennosc i wzmożony lęk) ostawiłam.krzyz na droge. codziennie jednak przez 3 tyg chodzilam za ta szybą i ZGADZAM SIE z Wami - juz wole lęk, wolę panikę..wolę czuc cokolwiek. bedac w tym stanie czulam sie jak jakas niepelnosprawna umyslowo - choc oczywiscie kojarze wszystkie fakty, nie mam jakichs dziwnych mysli. tylko po prostu..jestem. TYLKO tyle. tylko jestem,nic wiecej. strasssszne! na szczescie ten stan mi minal samoistnie po pewnym czasie. teraz biore seroxat od 2 tyg (mala dawke,pol tabletki dziennie) i jest ok. mam nadzieje ze nie dane mi bedzie jeszcze odczuwac tego cholerstwa.
A co do pytan w poprzednich postach - mi wlasnie sie derealizacja WYŁĄCZAŁA po poludniu, jak wracalam autobusem z pracy. caly poranek i wczesne popoludnie tkwilam za ta szyba. wiec chyba reguly nie ma..
a co do mojej teorii - to jest taki odpoczynek mózgu, odciecie nas od bodzcow, od lęku, choc na chwile. bo w takim stanie wszystko jedno jak juz ktos napisal - to co kiedys napawalo nas lękiem nei ma w trakcie derealizacji zadnego znaczenia..
slyszalam tez, ze ten stan jest wywolywany wachnieciem jakiejs substancji w mozgu (dlatego mi sie wlaczyl wlasnie po tym jak zaczelam brac fluoksetyne).
a na ukrwienie mozgu swoja droga - Bilobil.ja zamierzam dzis kupic (to jest wyciag z milorzebu)
Mam nadzieje ze na cos te info Wam sie przyda:)
Buziaki
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 lut 2006, 13:59

przez reirei 22 lut 2006, 20:31
marmarc napisał(a):Przypomniała mi się wypowiedź jakiejs pisarki w radiu, że szkoda jej ludzi z niskim poczuciem realności, bo wiele w życiu tracą. Zapamietałem to , bo wydało mi sie , że to dotyczy mnie. Fakt. Wiele sie w życiu traci, jak ci się wydaje że to wszytsko ciebie nie dotyczy, że w tym nie uczestniczysz.
Pisarka w radiu przekazała Tobie, a Ty przekazałeś mi. Dziękuję marmarc, nawet nie wiesz jak dałeś mi do myślenia :!:


Hehe ide sobie pokontemplować :twisted: :twisted: :twisted: Ja wam jeszcze pokaże... :twisted: :twisted:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Mada 22 lut 2006, 23:28
Mam wrazenie ze wszystko jest szare, bez kolorow, niczym nie potrafie sie cieszyc z niczego nie mam satysfakcji....zastanawiam sie czy to przez leki czy przez nerwice.... biore seroxat od 2 tygodni i czuje ze poglebiaja mi sie leki i deprecha na maksa....podkrazone oczy, brak apetytu, bezsennosc, uczucie "nieistnienia" lub braku powodu do istnienia.

Czuje to samo co Wy, jakby swiat byl podzielony miedzy mnie a reszte swiata....
Monitor mi sie zepsul i poszlam dzis kupic nowy, rozmawiajac ze sprzedawca mialam wrazenie ze MNIE tam nie ma, jest tylko moje cialo i jakas inna osoba z nim rozmawia... kupilam czadzik cyfrowy monitorek 19 cali, ale sie z niego nawet nie ciesze! Paranoja!
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez Mefisto 25 lut 2006, 17:29
Nie jestem pewien czy mam derealizację . Czasami miewam dziwne uzcucie jak gdyby nic wokół mnie nie istniało (sam też nie jestem pewien
czy istnieje) napad trwa krótko pare minut - ale dla mnie to jest wieczność
towarzyszy mu lęk o charakterze panicznym.

Pomóżcie :cry:
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do