Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Sialek 04 kwi 2008, 14:57
Blindmessiah zdecydowanie powinienes udac sie do psychiatry,musisz sie zmusic, ja lecze sie juz 5 miesiecy po pobycie w szpitalu na oddziale nerwic i do dzisiaj nie moge trafic w odpowiedni lek:(, ale jest lepiej niz bylo na poczatku, bez lekow nie dal bym rady.
Twoje objawy pokrywaja sie z moimi, mamy niemal identycznie.
Takie objawy sa przy nerwicy i depresji
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 lis 2007, 17:07
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ewa125 08 kwi 2008, 17:17
czesc wam!! nie bylo mnie tu dlugi czas, widze ze same nowe osoby. mialam derealizacje i depersonalizacje i to bardzo silna, to bylo jakies 1,5 roku temu, trwalo, juz nei pamietam dokladnie, ale z 8 m-cy okolo, z tym ze zmniejszalo sie stopniowo. moge was tylko pocieszyc z wlasnego doswiadczenia ze z tego mozna wyjsc. nie zachorowalam na schize, ani zadna psychoze, zyje mi sie dobrze. atakow juz nie mam, derealki tez nie, chociaz slad po tym zawsze zostanie ale jest ok. uczucia tez mi wrocily, chociaz byl okres kiedy nie odczuwalam nic i meczylo mnie samo istnienie, takze dobrze was rozumiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

u mnie bylo tak...

przez maggie78 08 kwi 2008, 23:42
Z ta derealizacja u mnie bylo tak...

Pierwszy raz 'przytrafilo' mi sie jak mialam moze 16 lat, bylam na wycieczce szkolnej w górach,w srodku lasu. Nagle wyobrazilam sobie ze dostaje ataku serca i jestesmy kilkanascie kilometrow od cywilizacji i nikt mi nie moze pomoc, nie wiem po co to sobie wyobrazilam ale dostalam wtedy pierwszy w zyciu atak paniki i derealizacja razem z depersonalizacja od tego momentu sie zaczely. Trwalo 2 miesiace i bylo koszmarem! To bylo ponad 10 lat temu, nie bylo internetu i forum zeby sobie poczytac ze tysiace innych ludzi tez tak ma, po prostu myslalam ze zwariowalam i nawet balam sie psychiatrze powiedziec co mi jest zeby mnie do szpitala nie wyslali :) Dostalam Xanax, bralam go moze z tydzien i NAGLE, jak reka odjal, w ktorys wieczor skonczylo sie i nie wrocilo ani na sekundę przez nastepne 12 lat!!!

Drugi raz przytrafilo mi sie 2 lata temu, po ostrej awanturze ktora wykonczyla mnie psychicznie. Tym razem wygladalo troszke inaczej (wiemy w koncu ze d/d ma rozne formy), bylam jakby za szyba, odcieta od reszty swiata... trwalo bez przerwy tez okolo 2 mies.,moze krocej.. w koncu na sile wrocilam do pracy i do normalnego zycia i powoli odeszlo... na 2 lata.

Teraz mam od jakiegos miesiaca, 3-ci raz w zyciu, tez po pewnej przykrej sytuacji zyciowej (moj lekarz mowi ze u mnie to raczej nie nerwica ale ostra reakcja na stres po jakims dramatyczniejszym przezyciu, ktora mija po okolo 2 mies). I d/d znowu wyglada inaczej. Tym razem przychodzi i odchodzi, potrafi trwac 2 dni a czasem tylko godzine. Czuje ze jestem tak bliziutko 'przebicia' sie przez to okienko do normalnosci, czasami mialam nawet poczucie ze juz jest wszystko ok...ale niestety.... mimo to czuje ze TO sie zmniejsza...i dam sobie jeszcze kilka tygodni, dopiero od jakichs 3 tyg to mam...

Pozdrawiam moich wspoltowarzyszy niedoli i z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, TO istnieje tylko wtedy gdy nasz stan psychiczny jest mocno zachwiany... znikna niepokoj i lęki to zniknie tez depersonalizacja... taka mysl mnie trzyma przy zyciu. Glowy do gory!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 mar 2008, 19:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ESTER 14 kwi 2008, 02:58
WITAM

Ja miałam uczucie emocjonalnej obcości własnej osoby tj.chyba depersonalizacja dwa razy w życiu , ale trwało to nie dłużej niż godzinę a za drugim razem miałam wrażenie jakby przeszła przeze mnie taka jakby fala tej obcości i to trwało kilka minut. Temu odczuciu towarzyszył oczywiście taki dziwny niepokój, ale nie był to atak lęku panicznego , bardziej to przypominało taki mniej nasilony lęk wolnopłynący czy ciągły, jakoś tak.
Przeszło samo w momencie kiedy odczułam inną formę lęku czyli ataki paniki
Zastanawiam się czy jeśli czułam się emocjonalnie sama sobie obca, tak jakby te emocje nie były moje, nie poznawałam ich to świadczy o nerwicy czy może bardziej o jakiś zaburzeniach osobowości?
ESTER
Offline

przez celineczka3 14 kwi 2008, 07:55
Uporczywa i utrzymujaca sie dlugo depersonalizacja utrudniajaca normalne funkcjonowanie jest objawem zaburzen dysocjacyjnych(dysocjacja-oddzielnie). Gdy ktos doswiadacza tego stanu przez krótki czas nie swiadczy to jeszcze o tym ze ma zaburzenia psychiczne, gdyz dysocjacja jest zaburzeniem psychicznym. Takze nie ma sie co bac:):)Dla zainteresowanych umiejacych angielski polecam artykuł: http://www.healthatoz.com/healthatoz/At ... orders.jsp
celineczka3
Offline

przez Sialek 20 kwi 2008, 15:39
Hej, ja jestem w depersonalizacji juz pare miesiecy, praktycznie jestem oderwany od rzeczywistosci i od siebie . Nie wiem co mam z tym zrobic, wiem ze moj stan jest wywolany ogromnym lękiem ktory siedzi we mnie głeboko ale nie potrafie go wydobyc. Moze by wtedy puscilo to diabelstwo...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 lis 2007, 17:07
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez razdwa 10 cze 2008, 19:58
po prostu szok.
to naprawde fatalne, ze nie było netu wczesniej. to co opisujecie, to jak opisujecie to co prawie nierealne do opisania. derealka i depersonalka mrocznie fascynuje mnie najbardziej w moich napadach lęku.
Uczucie to przypomina mi złe upalenie się trawą w latach liceum, ale odczuwac to bez niczego to kompletna jazda.
Jednym z głownych objawów derealki u mnie jest słyszenie dzwięków w tym głosów (ale tych realnych ;) ) z duzym opóźnieniem. widze ruszające sie usta i za chwile dzwięk a potem sens słów. Ostatni atak miałam na wakacjach w chorwacji, znajomi dobrze wiedzą o nich i któregoś dnia kiedy lęk mnie dopadł zrobili mi zdjęcie (prosiłam ich o to przed wyjazdem, zeby w razie mojego ataku zrobili mi fotke) słuchajcie, absolutny szok.
miałam twarz sciągniętą w dół, bladą jak skała i totalnie nieobecne oczy, plamki - przerażone jak zastraszone zwierze. tak gromadze te zdjęcia i prowadzę badania ;) ...nad samą sobą, pomaga.

tak bardzo bardzo was pozdrawiam i ściskam towarzysze odlegli a bliscy jak diabli :)

k.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 cze 2008, 12:32

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mej11 17 cze 2008, 16:45
hej, ja mam tak bardzo często, okropne uczucie. faktycznie ruch bardzo pomaga, ale ja mam tak, że boję się ruszyć :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 kwi 2008, 22:45

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez DariaUK 22 cze 2008, 10:39
a dla mnie to nienajgorsze uczucie choc w pracy nie lubie sie,,nie czuc'' ale nieprzyjemne jest ze pare godz po tym mam ,,atak padaczkowy''no i juz sie pracowac nie da...:/ anyway pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:50

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Autodestrukcja 22 cze 2008, 11:54
ja mam derealizację parę lat... w międzyczasie był chyba rok przerwy...czasami mam ,,ataki" depersonalizacji, boje się wtedy patrzeć na własne ręce...
Autodestrukcja
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 25 cze 2008, 16:02
DariaUK napisał(a):a dla mnie to nienajgorsze uczucie choc w pracy nie lubie sie,,nie czuc'' ale nieprzyjemne jest ze pare godz po tym mam ,,atak padaczkowy''no i juz sie pracowac nie da...:/ anyway pozdrawiam wszystkich


a dignozowali cią pod kątem padaczki? Są różne rodzaje tego cholerstwa
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 25 cze 2008, 16:02
DariaUK napisał(a):a dla mnie to nienajgorsze uczucie choc w pracy nie lubie sie,,nie czuc'' ale nieprzyjemne jest ze pare godz po tym mam ,,atak padaczkowy''no i juz sie pracowac nie da...:/ anyway pozdrawiam wszystkich


a diagnozowali cią pod kątem padaczki? Są różne rodzaje tego cholerstwa
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 26 cze 2008, 11:10
Ja mam wtedy takie uczucie ze nagle nie wiem gdzie jestem, co tu robie, nie wiem o czym przed chwila mowilem, wszystko takie chaotyczne sie wydaje.
Nie czuje nóg, rąk , szybsze bicie serca itp...
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 28 cze 2008, 10:28
Mam to samo, proponuje poczytać na angielskiej wikipedii o derealizacji. ja wczoraj przeczytalem i troche mi ulzylo, poniewaz wszyscy mowiac i derealizacji mowili tylko o tej "grubej szybie" przed oczyma... rzeczywiscie mam takie cos ale to nie wszystko. czytalem ze wystepuje tutaj tak zwane "jamais vu" czyli odwrotnosc "deja vu" ktore rowniez wystepuje... polega to na tym ze sytuacja, miejsce lub zapach, dzwiek moze wydawac sie dziwny, inny i obcy mimo ze jestes swiadomy gdzie jestes, to jest najgorsze, chociaz ja miewam rowniez deja vu ale nie takie zupełne, takie ze wydaje mi sie ze kiedys juz cos bylo tak mi swita tylko, takiego calkowitego jeszcze nie mialem podczas choroby, moze i dobrze bo pewnie wpadlbym w panike... pozdrawiam i zapraszam do lektury
http://en.wikipedia.org/wiki/Derealization
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do