Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Ehhh 21 lut 2008, 20:02
Też to miałem,w sumie samo mi przeszło... Pamiętam,że pomagały mi rozmowy ze znajomymi,rodziną itd. W sumie myśle,że nie masz sie czym przejmować (jak to sie łatwo mówi)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
19 lut 2008, 00:23

przez silnadziewczynka 22 lut 2008, 15:53
Znakzapytania:

Ja juz przechodze 3 raz przez depersonalizacje, wiec mozna powiedziec ze juz dobrze sie znamy:)
Przede wszystkim, jesli boisz sie ze zwarjujesz to znaczy ze jestes od tego daleka, to powie co kazdy psychiatra, ze myslenie o tym ze ma sie chorobe psychiczna albo ze zaraz przestaniesz sie kontrolowac i nie bedziesz wiedziec co robisz/mowisz itd. to objaw nerwicy. Ja to wszystko dobrze znam lacznie z lekiem ze nie bede wiedziec ze juz zwariowalam i bedzie mi sie wydawac ze zachowuje sie normalnie a inni beda widziec ze jestem wariatka, nawet prosilam swojego faceta zeby mi powiedzial jak zwariuje:)
Nie martw sie, nie dostaniesz schizofreni od tego, taka ta nasza choroba ze mozesz normalnie funkcjonowac pozornie a w srodku jest tragedia.
Idz do lekarza, leki naprawde pomagaja, idz jak najszybciej.
Trzymam kciuki za ciebie
"Człowiek inteligentny odznacza się - wrednym poczuciem humoru:)"
Posty
25
Dołączył(a)
22 lut 2008, 15:22

Avatar użytkownika
przez Jovita 22 lut 2008, 16:49
Hmmm Jowitko ja wlasnie takie dolujace mysli dostalem po zastosowaniu lekow ... teraz biore od dwoch dni venlectine i zaraz mi glowe rozsadzi...;/ ale nie zamykam sie w domu i staram sie normalnie zyc..:) pozdrawiam



no tak ja juz coraz bardziej podejrzewam ze wina sa leki..
No i nie łam sie ;) ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez elektron 23 lut 2008, 10:35
a ja bez leków mam ten stan, o dziwo tylko jak popije jestem "normalny" tylko że całe życie pić nie mogę;/ Cóż takie życie...
"... każdy problem ma rozwiązanie
Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu..."

autor: łona - Fruźki wolą optymistów....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 gru 2007, 17:03

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 lut 2008, 15:16
a ja bez leków mam ten stan, o dziwo tylko jak popije jestem "normalny" tylko że całe życie pić nie mogę;/ Cóż takie życie...


i jak z tym zyjesz? funkcjonujesz normalnie? pracujesz badz uczysz sie?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez elektron 23 lut 2008, 23:14
Czy funkcjonuje normalnie, tego to nie wiem. W dalszym ciągu się uczę, ale jest to czasem trudne;/
"... każdy problem ma rozwiązanie
Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu..."

autor: łona - Fruźki wolą optymistów....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 gru 2007, 17:03

Avatar użytkownika
przez Mooni 24 lut 2008, 01:13
przeżyłam stresy, nie wiem jak, ale teraz wychodzi wszystko. Czuję się obok siebie
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez silnadziewczynka 24 lut 2008, 01:26
Ja zmagam sie z depersonalizacja juz 3 raz niestety. To znaczy teraz jest dobrez, bardzo rzadko placze i bardzo czesto sie smieje:)
Ale to co przeszlam ciekzo opisac, ja przynajmnije nie potrafie. Ostatnio tak smutno mi sie zrobilo, ze nikt nie moze mnie zrozumiec, nawet pschiatra.
Pisze sobie tego posta bo tak bym chciala uslyszec od kogos, ze rozumie, ze ta choroba to jets koszmar, ze to nie jakies tam strachy. Tego bolu i leku nie da sie opowiedziec,a ja tylko chcialabym uslyszec " rozumiem":)
"Człowiek inteligentny odznacza się - wrednym poczuciem humoru:)"
Posty
25
Dołączył(a)
22 lut 2008, 15:22

natrętne myśli

przez Znakzapytania 24 lut 2008, 18:09
A czy czuliście się kiedyś tak jak byście byli jacyś obcy dla siebie i woogle, ja tak mam od paru dni, koszmarr... jeszcze nachodzą mnie myśli że może jestem kim innym i taka chce być...strasznie mnie to dołuje:(( ale nie wiem czy to są jakies natrętne myśli czy już powoli wariuje.. bo czuje jak bym w to wierzyła :roll:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lip 2007, 22:50

przez silnadziewczynka 24 lut 2008, 19:10
Znakzapytania Mysle ze nei wariujesz, mam nadzieje ze cie troszke uspokoje ale wlasnie mniej wiecej na tym polega depersonalizacja. To znaczy chyba objawia sie na wiele sposobow i wiele roznych odczuc, ale takie, ze jestes obca, poczucie dziwnosci to wlasnie jedne z nich.
U mnie np najbardziej natretna byla mysl " czy to a przed chwila pomyslalam", tak jakbym musiala myslec o czym teraz mysle, ehh ciezko to wytlumaczyc ale tez myslalam ze wariuje. A chodzisz do lekarza? Czy to wogole pierwszy raz?
"Człowiek inteligentny odznacza się - wrednym poczuciem humoru:)"
Posty
25
Dołączył(a)
22 lut 2008, 15:22

przez Dżeki 24 lut 2008, 19:45
Dziś miałem napad owej derealizacji,depersonalizacji. Czy podczas owego ataku także obawiacie się utracić poczucie rzeczywistości??

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:59 pm ]
silnadziewczynka napisał(a):leki naprawde pomagaja

Jakie leki?? Od lat łykam clonazepam ale już jestem chyba na niego oporny.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 24 lut 2008, 20:06
Ja mam takie napady depersonalizacji od kiedy tylko pamiętam. Dlatego nigdy nie wpadałam na to, że to właśnie jest depersonalizacja, myślałam, że to naturalny stan, który przytrafia się każdemu. I pamiętam, że kiedyś opowiadałam o tym koleżance i byłam strasznie zdziwiona, ze ona nie wie, o czym mówię :P

To wygląda tak: stoję sobie pod prysznicem i nagle zaczynam czuć takie zdziwienie swoim ciałem - że to ciało to JA. Wtedy to JA tak jakby ucieka z ciała i chowa się w umyśle, ale to nic nie pomaga, bo zaraz potem zaczyna mnie dziwić ten umysł, jak to możliwie, że ja to JA i dlaczego akurat JA? Nie umiem tego jaśniej opisać. W każdym razie chodzi o to, że na kilka sekund "wyobcowuję się" sama z siebie. Strasznie dziwne uczucie, nie cierpię go.

To się uruchamia też np jak np zbyt długo przyglądam się swojej ręce nie poruszając nią.

Dotychczas zdarzało mi się to raz na kilka miesięcy, ale ostatnio pojawia się częściej. Pewnie to ma związek z depresją, lekami, może psychoterapią... Ale i tak mnie niepokoi. Za bardzo kojarzy mi się ze schizofrenią, a przynajmniej z tym, jak sobie wyobrażam tą chorobę :?
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

przez silnadziewczynka 24 lut 2008, 21:26
Dżeki
Mi pomaga xetanor ale myśle że w dużej mierze tez upływ czasu, poza tym moja choroba wyglada troche inaczej niz wiekszosci poniewaz ja nie mam napadow u mnie to raczej jeden wielki, mam tak 3 raz w zyciu i jak sie zacznie to jets tak ze np przez miesiac mysle o tym non stop tzn funkcjonuje ale mam ta mysl nie przerwanie.
A strach przed utrata rzeczywistosci to normalka:) Ale to sami sobie wymyslamy- poprostu wyobraznia pracuje ale nie boj sie to tylko trach bo to sie nei stanie.
"Człowiek inteligentny odznacza się - wrednym poczuciem humoru:)"
Posty
25
Dołączył(a)
22 lut 2008, 15:22

ehhhh

przez Znakzapytania 24 lut 2008, 22:33
Ja mam tak ze czuje jak by siedzialy we mnie dwie osoby... strasznie dziwne uczucie...ale czy ja wiem czy to przez depersonalizacje :roll:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:35 pm ]
silnadziewczynka: Nie nie chodze byłam u psychiatry to powiedziała mi że nic mi nie jest, ale ja czuje ze jest :roll: Tak mam od paru dni
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lip 2007, 22:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do