Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Alexandra 19 maja 2016, 20:12
Dzisiaj mam straszny dzień. Byłam na 3dniowym wyjezdzie z pracy, tam dopadł mnie mega lęk, ale był to "tylko" lęk, natomiast dzisiaj rano wstałam jakby z wyłączonym mózgiem.... Derealizacja, zawroty głowy, jakby wszystko plywało, jestem odcięta od świata, ciężka głowa. Dzisiaj w pracy dopadł mnie atak paniki, że zemdleję, przyszła fala zawrotów, słabości. Najgorsze, że od wyjazdu, 3 dzień mam derealizację, nie chce ustąpić. Boję się, że coś stało mi się z mózgiem, jakby się wyłączył. Nie wiem jak mam iść jutro do pracy, jestem przerażona. Na wyjedzie z pracy spalam po 4h, byłam wykonczona, może to ze zmęczenia? Czuję się jak po locie samolotem ze zmianą strefy czasowej, ale jest to jakieś dziwne. Próbowałam odespać, ale to uczucie nie mija. Boję się, że zwariuję, stracę świadomość. Zero koncentracji, w pracy nic nie mogę zrobić. A jutro muszę stać 2h na jakiejs konferencji, boję się, że zemdleję w tłumie. Ale czy przy derealizacji są takie zawroty glowy ?

Bosze, czy to przejdzie? cała się trzęsę :(
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez living_dead_girl 29 maja 2016, 00:14
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w tym stanie bardzo łatwo przychodzi olewanie tak oczywistych spraw jak np płacenie rachunków itd. Zdarzało mi się np wydawać dużo pieniędzy na rzeczy które nie były mi potrzebna ale w danej sekundzie ich zapragnęłam by potem nie mieć czym zapłacić za mieszane i jeszcze nie widzieć w tym problemu bo to i tak przecież ni jest prawdziwe. Tak samo jak ludzie, ogólnie mam stałe wrażenie, że ludzie których znam nie mają życia kiedy ich nie widzę i potem ogarnia mnie jakieś idiotyczne zdziwienie, że pod moją nieobecność zmieniają pracę, czy że w ogóle zachodzą u nich jakieś zmiany, czas płynie. Jeżeli ktoś mi mówi, żebym zadzwoniła wieczorem to tego domyślnie nie robię bo mam głupie przeświadczenie, że to może być jakikolwiek wieczór... :roll: nie wiem nawet skąd. Wiele rzeczy które się wokół mnie dzieje jest dla mnie, dopóki się nad nimi głęboko nie zastanowię, kompletnie niezrozumiała. Tak samo często zapominam w którym momencie życia jestem i czasami wydaje mi się że jestem to w gimnazjum, to w liceum , albo że w ogóle jestem kimś, czymś zupełnie odrębnym. Eh.
Posty
13
Dołączył(a)
28 maja 2016, 20:37

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez mietowy2 04 cze 2016, 18:41
ostro, lost in space
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 15 cze 2016, 20:57
Jak tam z derealizacja,wyleczył sie juz ktoś? Jesli tak to jakie leki probował?
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez magni 02 lip 2016, 21:31
Napisałam w dziale o zawrotach głowy, ale potem odkryłam, że jest też oddzielny wątek o derealizacji, więc może tu też wkleję mój post. W razie czego nie obrażę się, jeśli admin posprząta :)

Cześć, zajrzałam do Was, bo zastanawiam się, czy nerwica mnie zwodzi, czy coś poważniejszego dzieje się z moją głową lub inną istotną częścią mnie :D. Od trzech tygodni prawie ciągiem (z drobnymi przerwami, raz zdarzyły się nawet dwa dni prawie bez objawów) mam coś, co nazwałabym stanem oszołomienia – jakby lekkiego rauszu, ale bliskie też jest lekkim zawrotom głowy. W sumie podobnie czują się ludzie, którzy są totalnie niewyspani lub po długim biegu. Nie mam zaburzeń równowagi, żadnego osłabienia organizmu, tylko takie właśnie dziwne, inne postrzeganie świata. Jak tak czytam to forum, to się zastanawiam, czy to może być jakaś forma derealizacji, czy jednak bardziej zawroty. Opowiadam lekarzom o tym moim objawie, a oni rozkładają ręce, chyba nie bardzo rozumiejąc, o co mi chodzi. Jako zawodowy nerwicowiec ;) miałam nadzieję, że neurolog da mi skierowanie na rezonans lub tomografię głowy, ale nic takiego się nie stało. W rtg wyszły mi problemy z kręgosłupem w odcinku szyjnym, w wywiadzie mam nerwicę lękową i neurolog zamiast na TK, wysłała mnie na instruktaż do rehabilitantów i zaleciła rozpoczęcie terapii psychotropem zaleconym przez psychiatrę (który usłyszał tę samą historię) i jeśli po 2-3 tygodniach nic się nie poprawi, to kazała włączyć Nootropil. I oczywiście wrócić, jakby się coś pogorszyło.

Dajcie znać, jak to jest z tą derealizacją – czy ona może występować w takiej lekkiej formie i bez innych nasilonych objawów lękowych? Jedyne, co mi się obecnie pojawia oprócz wspomnianego oszołomienia, to pojedyncze epizody związane z układem pokarmowym. Czuję się dobrze, a tu takie coś...

No i ciekawa jestem, co o tym sądzicie. Czy to może być kręgosłup? Dziwne, że tak nagle by się od kręgosłupa coś takiego stało, skoro nawet nie narzekam na bóle w tym odcinku. Miał ktoś tego typu historie ciągiem? Jak się tego pozbyć?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lip 2016, 20:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Petek 07 lip 2016, 01:47
Pomogło wam coś na DD?
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 11 lip 2016, 22:32
Siema,ja bralem juz chyba z 12 lekow na dd i nic.. teraz dostalem lek na parkinsona na dd zobaczymy co bedzie dam znac.W tym stanie dobrze zrobic resozans glowy z kontrastem i EEG czy tetnice szyjne/kregowe i mozgowe,tarczyce,ogolne badanie krwi,zawsze jest sie pewniejszym ze jest sie zdrowym i ze to tylko DD a dd to nie choroba psychiczna ani uszkodzenie mozgu.Ja mam juz dd 1.5 roku 24/h przejebany stan.Czuje sie jakbym byl ciagle na haju jak po alko czy THC.A najgorsze to brak uczuc/endorfin czujesz sie jak ROSLINA :). ja mam wszystko w dd, snieg optyczny,szumy uszne,odrealnienie,jak we śnie,za szyba,brak pamieci/koncetracji,brak uczuc,nie odczuwam zmian otoczenia,czasu,normalne NATURAL HAJ.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez xrevius 11 sie 2016, 21:23
Cześć.
Sprawa ma się tak, że zrobiłem coś mega idiotycznego - zażyłem kwas/karton/inna nomenklatura.
Przebieg pominę, bo miał się dobrze. Następnego dnia wstałem niewyspany, bo po trzech godzinach snu i czułem się strasznie otumaniony. Myślałem, że to normalne przy braku snu. Na następny dzień wstaję z uciskiem głowy i nerwami, że coś jest nie tak, przecież powinno mi to przejść i nie wiem o co chodzi. Boję się strasznie. Może to się wiąże z tym, że jestem chory, bo mam dreszcze z zimna, stan podgorączkowy itd - albo sam też to sobie wkręciłem. Ogólnie to czuję nerwowy ucisk w głowie, którą mam też taką ciężką, spojrzenie takie spowolnione, mimo że doskonale odbieram co się wokół mnie dzieje. Czuję się taki otumaniony, mimo że doskonale zdaję sobie sprawę że wszystko wokół mnie jest jak w najlepszym porządku. Naczytałem się również, że to może prowadzić do derealizacji i się nakręciłem, a że mam tendencję do nakręcania się to jest też inna sprawa. Chciałbym po prostu żeby to otumanienie i stres przeszło. To może być derealizacja, czy po prostu się nakręciłem sam z siebie? Parafrazując: zdaję sobie sprawę co się dzieje, kim jestem, dlaczego tu jestem i generalnie objawy się nie powielają w znaczącym stopniu, lecz czuję się po prostu inaczej, otumaniony to chyba będzie najlepsze określenie. A może na to też ma wpływ ta grypa? W sensie ból głowy, mięśni, kości, dreszcze, etc. Z dwojga złego wolałbym grypę. Suplementuję się na razie lekami przeciwbólowymi, witaminami i Nervotonem, licząc że niepotrzebnie się stresuję i jestem po prostu chory. Jeżeli to istotne, to gdy skupiam się np: grając na komputerze, to czuję się po prostu chory, jak sobie o tym przypomnę to od razu staram się dostrzec, czy tak samo żwawo reaguję na wszystko - a efekt jest wiadomy. W razie braku poprawy oczywiście udaję się do psychiatry, ale zanim to jednak zrobię, to wolę się przekonać, czy niepotrzebnie się stresuję (wolałbym to usłyszeć).

Pozdrawiam serdecznie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 sie 2016, 21:06

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez robercik567 27 sie 2016, 19:22
Czy ktos sie wyleczyl z tego stanu jakie leki stosowaliscie na to ? Tez mam takie symptomy jak odciecie nie czucie poczucia czasu, Wszystko jak by bylo snem na jawie brak mysli glowie koncetracji problemy z pamiecia.
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
11 paź 2014, 20:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Naemo 06 wrz 2016, 01:23
Miałam przedwczoraj parogodzinną mocniejszą depersonalizację i pomogło dopiero jak się zacięłam pod prysznicem maszynką :c Macie jakieś lepsze sposoby?
f60.3 | deprecha | sertralina 100 mg, trittico CR 50 mg

stop existing and start living

szaleństwo jest najbardziej prymitywną i zdesperowaną formą wyrażania emocji

ale jakże skuteczną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2513
Dołączył(a)
20 lip 2016, 01:14
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez forget-me-not 30 wrz 2016, 05:29
Ja chyba żyję w stanie permanentnej derealizacji/derealizacji. "Obudziłem się" dopiero, gdy wylądowałem na SORze z zagrożeniem życia.
Jeżeli efektem depersonalizacji jest to, że znajomi ludzie nagle stają się obcy, to mi ciągle stosunek do ludzi przeskakuje - jakby nie jestem pewien statusu (emocji,uczuć,stopnia zaufania) swojej relacji z nikim. Tego samego dnia dobrze mi się przebywa z jakąś osobą,a po kilku godzinach zaczynam się czuć zmęczony jej obecnością, zaczyna mnie męczyć, nabieram dystansu.

Właściwie to już chyba nie ma do czego się budzić, wszystko już stracone, lata lecą przez palce i robią swoje. Zresztą, czy to aktywne, spontaniczne życie, które prowadzą inni ma jakiś większy sens, czy na pewno jest czymś bardziej wartościowym od Pustki? Obserwując ludzi z dystansu tego nie dostrzegam, ich aktywności pełne są małostkowości, równie egzaltowanych, co nielogicznych emocji, uniesień, żądz, dramatów, i płynie przez nich nieprzebrane morze głupoty. Wszystko to takie...zwierzęce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 cze 2016, 02:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Naemo 30 wrz 2016, 22:08
Jakby nie było jesteśmy zwierzętami i to te uniesienia i żądze sprawiają, że ma się ochotę do życia. Wtedy zycie jest ciekawsze. :)
f60.3 | deprecha | sertralina 100 mg, trittico CR 50 mg

stop existing and start living

szaleństwo jest najbardziej prymitywną i zdesperowaną formą wyrażania emocji

ale jakże skuteczną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2513
Dołączył(a)
20 lip 2016, 01:14
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do