Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siarlek 05 paź 2015, 22:17
U mnie derealka to głównie takie coś, że patrzę na twarz kogoś mi bliskiego i np. myślę o mój Boże ale ta twarz dziwna, to na prawdę moja matka? ale to intensywne doznanie! KOSZMAR
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez mateusz0987 09 paź 2015, 19:36
derealka psychotyczna stupor zasyf masakra ;pp
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 21:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez AgataS 12 paź 2015, 14:38
Aniu nie jesteś sama, takie uczucie towarzyszy mi od jakichś 3 miesięcy codziennie... Mam wrażenie, że gram w jakimś filmie, patrze na swojego faceta i zastanawiam się kim on tak na prawdę jest ( a mieszkam z nim rok czasu ), nakręcam sobie, że on w coś ze mną gra, że nie możliwe, że jest ze mną tak po prostu... Albo cały czas żyję w przekonaniu, że cygan rzucił na mnie urok i od tamtej pory nic mi się. nie układa i mimo tego, że mam świadomość, że to głupota, cały czas o tym myślę. Czuje się jak by obok mnie był jakiś inny świat, w którym wszyscy ludzie są szczęśliwi i nie mają problemów a ja jedna cierpię straszne męki ze swoją "nerwicą". Czasem jest tak, że ktoś coś w pracy do mnie mówi a ja totalnie nie rozumiem o co chodzi ! Albo siedzę w pracy za biurkiem i totalnie o tym zapominam, wydaje mi się, że jestem w domu... Jestem dopiero przed wizytą u psychiatry, po wizycie u kardiologa - który stwierdził zaburzenia nerwicowe, po wstępnej wizycie u psychologa, który powiedział, że jeśli choć trochę się nie ustabilizuje nie będzie sensu prowadzenia terapii i wiem, że przede mną długa droga. Biorę coaxil, który podobno miał mnie wyleczyć ze stanów lękowych, jednak na razie nie odczuwam żadnej poprawy. Wmawiam sobie codziennie, że jutro będzie lepiej, chodzę do pracy na totalnych lękach, nie wiedząc, czy wytrzymam cały dzień, czy tylko pół ( wyrozumiały pracodawca ), mój chłopak ma ze mną prze**ne, nic nie może ze mną zrobić, wyjść do znajomych, do parku, na piwo, po prostu nic... widzę jak się męczy ze mną ostatkami sił.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 paź 2015, 20:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 12 paź 2015, 15:13
Derealizacja to jest naturalny system obronny naszej psychiki i powoduje to stres i niepokoj.Ja mam dd rok juz i mialem chyba wszystkie objawy dd wiem ze to jest masakra ale trzeba sie nauczyc z tym zyc jest ciezko ale jakos trzeba.Dd to nie jest ani choroba i ani zaburzenie.Umysl chce nam pomoc i tak sie wlasnie broni w postaci derealizacji jak ktos sie ciagle stresuje i ma ataki paniki.Ogólnie to jest nie równowaga chemiczna w neuroprzekaznikach.Jak wyjsc z DD? Wydaje sie proste ale to nie jest takie łatwe. AKCEPTACJA TEGO STANU. Szczegóły nie wolno myslec o derealizacji wcale o objawach, i bać sie tego stanu.I dd przejdzie mi sie poprawilo w tydzien.Ale znow mam bo mysle o tym i stresowalem sie.Dd powstrzymuje to ze np wstajesz z łozka i juz myslisz ze o kur..a mam derealizcje znow zle widze i czuje sie jak w innym swiecie,wychodzisz z domu i mowisz jak ja widze ludzi dziwnie jak ja widze dziwnie to jest ciagle myslenie o derealizacji i w podswiadomosci macie stres i niepokoj.I jak napisalem jedyne wyjscie i trzeba to przelamac, nie myslec o tym wcale zmieniac jakby myslenie ciagle o czyms innym myslec.Powiedz sobie przeciez to jest naturalne nic mi sie nie chce stanie to TYLKO MOJE ODCZUCIA!.To nie sa urojenia,omamy,psychozy,schizofrenie tylko zwykla nerwica głownie stres powinno byc wgl tak ze nie ma takiej nazwy jak nerwica tylko stres bo to stres tylko i wylacznie powoduje wszystko.I przede wszystkim psychoterapia.A jesli ktos pyta o leki zeby w dd pomoglo to sa takie leki ale one nie dzialaja na dd tylko w głowna przyczyne DD.To jest jak ktos ma angine to ma katar to tak samo ktos ma nerwice i ma derealizacje i to nas nie zabije nic nie zrobi! Leki to setralina,fluksetyna,benzo(ale tylko przez chwile),i leki na schizofrenie w malych dawkach.Np gadalem z ludzmi co mieli dd, jeden bral seroxat i dd przeszlo a inny seronil.Inni tez bral setraline i po 2 miechach mu przeszlo.Ja np bralem setraline i nic nie pomoglo tylko pogorszylo stan.Ale tez jak sie bierze lek to trzeba wykazac cos od siebie a nie czekac na zbawienie.Jak napisalem leki i ta akceptacja i bedzie ok jesli nie pomoze to psychoterapia polecam odzialy dzienny leczenie nerwic to jest za darmo na NFZ tylko trzeba czekac i warto poszukac w necie w okolicach mozna zadzwonic i spytac sie o szczególy ale skierowanie na to musi wypisac lekarza psychiatra.Ja ide na to teraz w tym tygodniu.I tam sa tacy ludzie jak ma majacy dd:) tez sie znajda:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez AgataS 12 paź 2015, 15:29
ktochcesz, z twojej wypowiedzi bije mega optymizm.. jak ty to robisz?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 paź 2015, 20:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Ryfka 15 paź 2015, 19:37
Ja mam dd chyba już z 10 lat tj 5 lat żarcia Alproxu i prawie 5 lat abstynencj! Mam już jakie takie prześwity że czasami jestem w tu i teraz. Niewiem kiedy mi to minie na dobre,ale tak naprawę to mam już tego wszystkiego Dość!
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carita 17 paź 2015, 16:32
Ryfka, nie wiem, czy zmieniałaś leki w trakcie tych lat, w których masz DD, ale ja zauważyłam, że na objawy DD pomagały mi leki nie tyle antylękowe, co podnoszące nastrój, takie na depresję (typowe antylękowe nie pomagały na DD). Teraz biorę bioxetin. Chociaż czytałam, że prozac to ściema i placebo, ale jeśli na mnie działa, to niech będzie placebo. Zgadzam się z większością, że dobry, podkreślam dobry terapeuta potrafi pomóc, ale wszystko też zależy od tego, skąd pochodzi nerwica ze wszystkimi objawami. Jeśli jest endogenna lub nie uświadamiamy sobie problemów życiowych, które wpłynęły na taki nasz stan, to terapia jest jak najbardziej potrzebna. Natomiast jeśli te przyczyny są nam znane, bo są podyktowane sytuacją życiową, z której nie jesteśmy w stanie się wykaraskać tak szybko, to leki są niezbędne, a terapeuta jest na podtrzymanie. Ja akurat jestem przykładem nerwicowca po załamaniu spowodowanym przelaniem się o kroplę (raczej całe wiadro) beczki moich życiowych problemów. Ja wiem, skąd mi się TO wzięło, ale życia, a zwłaszcza osób najbliższych nie zmienię, więc objawy u mnie mogłyby teoretycznie nigdy nie minąć, bo wciąż jest czynnik stresogenny. Jednak można zmienić własne podejście do ludzi i do spraw. Ale bardziej niż terapeuta pomogły mi jednak tabletki. Miałam b. dużo objawów nerwicowych, potem doszły depresyjne, potem znów wróciły nerwowe i wypróbowywałam sporo leków. Myślę, że trzeba zmieniać, jak jedne nie pomagają, aż trafi się na właściwy. Miałam szczęście trafić na mądrych psychiatrów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Ryfka 17 paź 2015, 22:19
Carita nie zmieniałam żadnych leków w trakcie leczenia nerwicy tylko cały czas żarłam ten cholerny Alprox doszłam do 6 mg dziennie w ciągu 5 lat uzależniłam się okropnie i dostałam DD. W końcu się wkurzyłam na to wszystko i odstawiła odrazu ten syf bez żadnych zamienników. Teraz w styczniu minie już 5 lat jak nic nie biorę. DD miałam okropną teraz już mnie to trochę puściło i mam parosekundowe prześwity normalności. Antydepresantów nie biorę,bo one też uzależniają.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ktochcesz 31 paź 2015, 18:21
JAKIE LEKI POMOGŁY WAM W DEREALIZACJI?
Witam tak jak w temacie, pisze tutaj posta bo derealizacja to głownie nerwica lekowa i w tym dziale jest tez derealizacja a w dziale leki nie umiem napisac posta :).Ja brałem setraline i fluxanol pozniej rispolept i nic nie pomoglo.A jak wasze doswiadczenia ktore leki pomogly wam zeby zniknelo DD?
Ostatnio edytowano 05 lis 2015, 02:02 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść postu
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sie 2013, 10:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez julka822 05 lis 2015, 16:11
"Fajnie" jest czytać te wszystkie wpisy i utwierdzać się w tym, że jednak nie wariuję. Nie jest ze mną tak źle i stan ten nie jest czymś wyjątkowym co spotyka tylko mnie. Patrząc z tej perspektywy "fajnie" to dobre określenie. Natomiast samo uczucie odrealnienia czy depersonalizacja są czymś tak kosmicznym, że trudno jest opisać komuś to w słowach. Z początku cholernie bałam się tego, aż do momentu kiedy psycholog, a później też psychiatra nie wytłumaczyli mi, że jest to jeden z objawów zaburzenia, które mi towarzyszy. Tak właśnie wyglądają u mnie objawy nerwicowe. Nie jest to fobia społeczna czy natręctwa, ale właśnie silne uczucie lęku, które przy poczuciu utraty kontaktu z rzeczywistością lub z samym sobą jeszcze bardziej się nasila. Nie znoszę dni kiedy to mam. Sam poranek zaczyna się poranną toaletą i patrzeniem w lustro. Niby wiem, że to ja i, że wszystko wokół to fragmenty rzeczywistości, w której żyję, ale wydają się tak odległe.
Co tu dużo gadać, beznadziejne uczucie. Jednakże wychodzę z założenia, że im częściej mówimy o naszych lękach, tym bardziej tracą na znaczeniu i te"demony" znikają.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lis 2015, 15:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siarlek 05 lis 2015, 16:49
[b]ktochcesz[\b] mi pomogła kwetapina wcześniej paroksetyna, ale to mówię co mi pomogło na lęki, po jak lęki znikają to znika i derealka
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez julka822 05 lis 2015, 21:56
Ja stosowałam dosyć długo Sympramol i było naprawdę dobrze. Nie wpływał znacząco na zmianę nastroju, dalej czułam się skołowana, ale dobrze działał na lęki i wtedy nie było tego koszmarnego uczucia odrealnienia. Teraz schodzę z tego leku i uczucie wróciło, ale widać nie był on uzależniający, gdyż nie czuję jakiegoś głodu po nim. Kilka drobnych skutków ubocznych, nic wielkiego.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lis 2015, 15:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Michał97 25 lis 2015, 02:16
Witam.Mam nerwicę lękową od 5 lat.Kiedyś polegała tylko na wielu lękach i somatyce(żołądek),derealizacja chwilowa (rzadko).Od grudnia jestem ciągle zmęczony pomimo długiego snu.(9 godzin) po którym jestem bardziej zmęczony niż wypoczęty.Chodzę cały czas jakby z derealizacją (bycie jakby pijanym,bardzo zmęczony) mam problemy z myśleniem i pamiętaniem co było w dany dzień.Co to może być? Robiłem rezonans z kontrastem gastroskopie,badania krwi,tarczyce.Proszę o pomoc
GG:7280205- pisz jak chcesz popisać ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 23:42

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Ryfka 26 lis 2015, 20:58
Michał97 a jakie bierzesz leki na nerwicę? Bo to może być od leków poprostu wyrobiła Ci się tolerancja na lek i przechodzisz już mini odwyk.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Droga Prawda Życie i 28 gości

Przeskocz do