Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 30 gru 2007, 23:41
Brałam Asentrę. Nie pomogło.
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

przez TylkoJa1 02 sty 2008, 17:32
Niewiem czy tylko ja tak mam ale już prawie nie pamiętam jak toś jest życ normalnie.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

Avatar użytkownika
przez Jovita 03 sty 2008, 15:08
TylkoJa1 napisał(a):Niewiem czy tylko ja tak mam ale już prawie nie pamiętam jak toś jest życ normalnie.



ja tez , swiat dla mnie jest jakis dziwny , nastapilo u mnie wiele zmian a depresonalizacje mialam ostra , wydawalo mi sie ze jestem w innym swiecie , patrzylam na bliskich i widzialam w nich tylko chodzace"mieso" wtedy podejrzewalam ze to jakas grozna choroba psychiczna , teraz mimo ze znikla deprsonalizacja podczuwam czesto te mysli ktore mialam podczas niej , a i tak dla mnie swiat po tym sie zmienil nadal stwierdzam ze mam fiola w glowie/
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez lukka30 03 sty 2008, 15:55
---------------------
Ostatnio edytowano 24 sty 2008, 13:28 przez lukka30, łącznie edytowano 1 raz
lukka30
Offline

przez elektron 09 sty 2008, 15:56
Nie dalej niż wczoraj, po jakiś dobrych 6 miechach, wzlotów i upadków około godziny 17-stej w głowie nastąpił PSTRYK... jak nigdy, zero lęku, poczucie szczęśliwości, i to czego prawie nigdy nie mogę zaznać... pustka w głowie, która polega na braku głupich myśli i planów które są nierealne... w końcu poczułem się tak jak kiedyś, normalnym, człowiekiem który potrafił zapamiętać to co robił 20 sec w tył... cieszyłem się dwa dni, po czym wstałem dziś i jak zawsze... popadłem w ten głupi stan.

Tak się zastanawiam, czym to jest wszystko spowodowane? bo to były chyba najlepszy dzień mojego życia od pewnego czasu... a dziś znowu, człowiek bez uczuć, człowiek używający maski szczęśliwego... a wrzeczywistością pełen ironii i sarkazmu... przykre. He... to jest jak mętna kurtyna która spada nam na oczy przykrywając rzeczywistość.... zmieniając jej barwy.

życzę wam chociaż jednego dnia bez tego stanu.
"... każdy problem ma rozwiązanie
Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu..."

autor: łona - Fruźki wolą optymistów....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 gru 2007, 17:03

Avatar użytkownika
przez Mooni 10 sty 2008, 14:43
elektron napisał(a):życzę wam chociaż jednego dnia bez tego stanu


oj tak, przydadzą się te zyczenia :roll:
Ja mam raz kilka dni zawieszenia, potem wracam do żywych i znów zjazd. To przychodzi i jest, a potem nagle znika. Nie panuję nad tym...
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez omg 10 sty 2008, 18:42
Witam wszystkich.Jestem szczesliwy i zalamany.Szczescliwy dlatego ze nie jestem sam a zalamany ze cos takiego musialo mnie spotkac i to w takim mlodym wieku.Cierpie na nerwice juz chyba z 2 lata , przez ten ostatni rok doznalem tzw. derealizacji?Czy derealizacja to cos takiego napisze wam jak to odbieram:gdy zaczyna sie robic to cos zaczyna sie tak jagby oddalac dziwne uczucie scisk w okolicy oczow przez pierwsze 3 miesiace mialem do tego zawroty gowy nawet przy zamknetych oczach.Ta derealizacja przeszkadza mi nawet czasem w codziennym zyciu najgorzej przy komputerze .Nie jestem pewnien ale czy to mozliwe ze lek o nazwie Lexotan jest tego glowyna przyczyna?Zle odstawilem lek i troche imprezowalem w weekendy.To poprostu mnie juz dobija walcze z tym jak moge raz jest dobrze wydaje mi sie ze na 2 dzien bedzie juz lepiej przejdzie niestety tak nie jest czasem jest tragicznie jak np teraz zima.Ta przypadlosc spotkala mnie poniewaz mialem uszkodzony kreg szyjny.Prosze napiszcie co o tym sadzicie.
omg
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 sty 2008, 18:24

przez elektron 16 sty 2008, 13:01
Trudno powiedzieć czy to jest depersealizacja :) myślę że każdy z nas inaczej przeżywa objawy tego stanu świadomości, w różnych kombinacjach, aczkolwiek są one w miarę schematyczne :) Ja np. czuje w głowie ciągłe jakby ciśnienie, już nie mówiąc o kompletnym braku koncentracji, a także ciągłego maxymalnego rozkojarzenia, połączonego z brakiem pamięci krótkotrwałej. Stan tej jest dla mnie jakby stan zombi... człowiek żyje, ale nie czuje lekkich zmian temperatury, ogólnie ma osłabione odczuwania bodźców.. i co najgorsze... bynajmniej dla mnie to brak uczuć i zobojętnienie.....


Ale ... jako że kupiłem ostatnio dres który jest gdzieś w drodze do mnie... odejdę od komputera i spróbuje się wybudzić z tego stanu przez maxymalne obciążenie fizyczne... bo o dziwo, bynajmniej w moim przypadku, po bieganiu "wybudzam się".

Pozdrawiam i życzę życia w rzeczywistości a nie na jawie :) wszystkim łącznie ze mną:)
"... każdy problem ma rozwiązanie
Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu..."

autor: łona - Fruźki wolą optymistów....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 gru 2007, 17:03

Jak pozbyć się tego cholerstwa???

przez Dżeki 02 lut 2008, 21:55
Mam na myśli ową derealizację-depersonalizację.W mym przypadku wszystko zaczyna się w czasie snu.Po prostu wyczuwam przez sen owe uczucie.Jeśli noc miałem spokojną to rano wiem,że dzień raczej także będzie ok.W czasie ataku olewa mnie fala gorąca.Zaczyna kołatać serce.Raptem czuję,że jakieś odrealnienie,sen na jawie,mocne uczucie deja vu.Jakbym tę chwilę już przeżywał we śnie lub w realu.Zaczynam się mocno obawiać,że stracę poczucie rzeczywistości,że zemdleję.Po tym mam lęki jak u dzieciaka.Boję się np.sam zostać w domu czy spać.Najgorzej jest teraz,zimą,gdy dni są krótkie i brakuje słońca.Jak zwalczyć owe świństwo??Przez nie jestem uwiązany w domu,boję się wyjechać gdzieś sam.Blu_on,czy także masz w czasie ataku uczucie deja vu :?:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2008, 20:58

przez 1507 05 lut 2008, 17:00
omg napisał(a):Ta przypadlosc spotkala mnie poniewaz mialem uszkodzony kreg szyjny.Prosze napiszcie co o tym sadzicie.


PRZECZYTAJ MÓJ WATEK O LORDOZIE LUB POSZUKAJ W NECIE. Czasem bywa tak że skrzywienia kregów lub uszkodzenia dają ucisk na nerw a potem to mózgu i leeeeci wszystko........

Zapisuje sie do klubu ludzi z derealizacją, tłumaczono mi kiedyś ze to jeden z objawów nerwicy lękowej, u mnie nasiliły sie po odstawieniu leków, podczas ich zarzywania pierwszy raz doznałem takiego uczucia jakieś 6 m-cy po zażyciu pierwszej tabletki i trwało to do końca brania, ale nie miało to charakteru tragicznego to był ułamek sekundy i koniec i zdarzało się raz na jakiś czas i nie było to silne doznanie, Jak odstawiłem dropsy to poczułem sie rewelacyjnie, ale ten stan trwał jakis m-c potem nasiłały sie derealki i z m-ca na m-ąc były coraz bardziej upierdliwe az zacząłem się bac że to schiz lub coś w tym rodzaju, dzis prubóje ten stan zaakceptować choć nie jest łatwo, ale to jest chyba najlepsza rzecz jaką można zrobić, no i dopisze się do reszty bieganie pomaga. Wydaje mi sie że skoro bieganie pomaga to musi mieć to jakiś związek z dotenieniem mózgu.
1507
Offline

Dziwne uczucie....

przez dxd 08 lut 2008, 19:06
Wiec zaczne od poczatku opisze wszystko i moze ktos mi powie conieco doradzi..:)

Zaczelo sie w wakacje dostalem pierwszego ataku... zawroty glowy skoki cisnienia oslabienie ... uczucie rozbicia... potem pojawialy sie czesciej rzadziej nie bylo jakiegos schematu. Lekarze nie wiedzieli co mi jest ... wszystkie badania rewelacyjne ale uczucie ciagle ... po sylwestrze wszystko sie nasililo dwa razy nocny dyzur uczucie ze zaraz zejde... wiec poszedlem do psychiatry stwierdzona nerwica lekowa.. i kolejne bum dostalem rexetin . Wzialem go i to co sie dzialo po nim to moje... 5 dni z lozka nie wyszedlem , lek sie nasilil tak ze balem sie wszystkiego, i pojawilo sie to najgorsze uczucie odrealnienia . Teraz minelo juz troszke objawy fizyczne nerwicy od 2 tygodni mnie nie atakuja wogole , wszystko zdrowotnie ze mna idealnie wiec wiem ze tutaj jest dobrze i to mnie uspokaja... ale jest duze aleee...;/ po rexetin to uczucie odrealnienia nie mija... czuje sie jakbym stal obok swojego ciala wszystko jest dziwne ... tak jakbym byl w jakiejs grze i sa poszczegolne lokacje dom szkola praca ... dziwne to lekarka mowi ze tak jest a ja sie zastanawiam jak inni sobie z tym radzili... mieliscie poodobne objawy...?? i jak tak to co z nimi robiliscie..??:)
dxd
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lut 2008, 03:05

przez elektron 09 lut 2008, 17:42
Przeczytaj wszystkie posty przed, a wtedy będziesz miał odpowiedź.
"... każdy problem ma rozwiązanie
Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu..."

autor: łona - Fruźki wolą optymistów....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 gru 2007, 17:03

przez 1507 10 lut 2008, 22:11
mnie głownie derealizacje dopadają wieczorem a u was jak jest?
1507
Offline

przez dxd 11 lut 2008, 00:18
Dokladnie... mnie najczesciej dopadaja jeszcze jak siedze dlugo przy komputerze... dziwne uczucie....
dxd
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lut 2008, 03:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do