Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez arminn 06 maja 2015, 18:37
Hej wam,mam pytania..
Czy w derealizacji występuje wrażenie zamazanego obrazu? Coś w stylu widzenia "przez mgłę"?
Czy może występować np.strach przed utratą przytomności,strach przed wychodzeniem wśród ludzi itp. i czy to właśnie LĘK jest przyczyną derealizacji?
Czy to może utrzymywać się przez kilka dni i dawać inne nieprzyjemne objawy(np. otępienie)?
I czy derealizacja występuje też w depresji?

Bardzo prosiłabym o odpowiedź.
Pozdrawiam.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ala1983 08 maja 2015, 21:21
arminn, Odpowiedz na wszystkie pytania brzmi: TAK.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez arminn 08 maja 2015, 23:48
ala1983, Dzięki za pomoc.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez robercik567 18 maja 2015, 16:14
Mnie chyba to tez lapie...
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
11 paź 2014, 20:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 20 maja 2015, 14:28
Witam. Ja tu wracam po latach bo niestety nerwica ma to do siebie , ze lubi wracać. Poza zaburzeniami osobowości mam stwierdzoną nerwicę lękową(najpierw byla nerwica lęk napadowe itd DD) zespól lęku napadowego itd.. Co za tym idzie DD mam non stop. Wszystko się pogorszyło jak odstawiłem Rexetin. Bralem go 4,5 roku.(LERIVON) Na końcu działał już słabo. Po odstawieniu wszystko wróciło z 10cio krotnym pierd***ciem. Przepraszam, że się wyrażam. Do tego doszły mi jazdy ,że umrę na zawal nie było tego wczesniej serce nie raz tak wali skoki ciśnień i do tego to uczucie jak jestem poza domem. Co to za dziwny obcy świat jakaś jawa namalowana sztuczna bez radości martwa. Wiosna zawsze mnie cieszyla a teraz nic martwa otchłań dziura taka czarna dziura nie czuje swojej tożsamości uczuć żadnej satysfakcji czuje ,że ma zdegradowaną osobowość męczę się z tym od 2001 były okresy, że było dobrze nawet po rok. Do tego doszła mi depresja. Mam silne natręctwa. Zacząłem znowu brać antydepresant dostałem skierowanie do szpitala. Na oddział leczenia nerwic i zaburzeń osobowości. Nie którzy tu pisali ,ze to tylko nerwica ja uważam ,ze to piekło na ziemi szczególnie DD to nawet nie jest dramat. Tego się nie da wyjść na zawsze. 14 lat i nic. Leki psychiatrzy terapie. Jak roślina wystarczy bodziec i koło się zatacza. Nerwica zniszczyła mi związek ,życie prywatne odebrała pasję. Miałem marzenia plany. Kiedys szczęśliwy dobra praca w Niemczech cudowne plany. A teraz... Wrak wyorany i wyrzuty jak guma. Anhedonia pewnie wiecie co to jest to nie jest życie. Ja wiem jedno nie nigdy z tego nie wyjdziecie. 50 leków różnej generacji a stan co raz gorszy z roku na rok. Wycofanie społeczne. Napady paniki. Myśli o egzystencji. Co jakis teraputa który z książek to zna może pomoc. Nerwica to nie zaburzenie to poważna choroba jeszcze dobrze nie poznana. Od nerwicy można przedwcześnie umrzeć można nabawić się arytmii problemów z sercem a przy atakach paniki gdzie ciśnienie skacze ze 110/65 do 210/110 co najmniej wylewu. Także ja wiem ,że nauczyć się można normalność nie wróci. Wiem to. Tylko w trumnie będę miał spokój od tego go**na nie ma ratunku mowie wam. To będzie do konca zycia. Walczę 14 lat. Jak wspomniałem życie to nawet nie jest DRAMAT. Pozdrawiam wszystkich. I mimo wszystko zdrowia w nieuleczalnej ciężkiej chorobie psychiczne. Nie wierzcie w leki naukowo udowodnione ,ze to nie ma związku z chemia mózgu tak lekarze mówią bo firmy farmaceutyczne każdego miesiąca zarabiają w Europie 50 milionów euro. Antydepresanty wynaleziono przez przypadek. Coś ograniczają ,ale mozg jest nie zbadany i naprawdę dluga droga do odkrycia przyczyny. Z lęku łatwo wyjść się nie da. Sorry za literówki pisze w Tel. :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martusia1979 30 maja 2015, 10:54
Derealizacja/Depersonalizacja - Objawy WAŻNE !

Poczytajcie bardzo ważne na pewno dla wielu osób, przesyłam wam również fajny link na ten temat , o którym opowiadają ludzie ,którzy przez to przeszli jest tam wiele innych fajnych tematów na które warto zwrócić uwagę!

https://www.youtube.com/watch?v=pigTESO88r8

pozdrawiam Marta
Ostatnio edytowano 31 maja 2015, 01:30 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z Działu Witam
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
14 maja 2014, 18:31

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 maja 2015, 01:33
mateusz2100, Oj, to niedobrze... a Może wróciłbyś do terapii?
Może jakieś zdarzenie uaktywniło u Ciebie dd...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 31 maja 2015, 01:38
mateusz2100 napisał(a):Witam. Ja tu wracam po latach bo niestety nerwica ma to do siebie , ze lubi wracać. Poza zaburzeniami osobowości mam stwierdzoną nerwicę lękową(najpierw byla nerwica lęk napadowe itd DD) zespól lęku napadowego itd.. Co za tym idzie DD mam non stop. Wszystko się pogorszyło jak odstawiłem Rexetin. Bralem go 4,5 roku.(LERIVON) Na końcu działał już słabo. Po odstawieniu wszystko wróciło z 10cio krotnym pierd***ciem. Przepraszam, że się wyrażam. Do tego doszły mi jazdy ,że umrę na zawal nie było tego wczesniej serce nie raz tak wali skoki ciśnień i do tego to uczucie jak jestem poza domem. Co to za dziwny obcy świat jakaś jawa namalowana sztuczna bez radości martwa. Wiosna zawsze mnie cieszyla a teraz nic martwa otchłań dziura taka czarna dziura nie czuje swojej tożsamości uczuć żadnej satysfakcji czuje ,że ma zdegradowaną osobowość męczę się z tym od 2001 były okresy, że było dobrze nawet po rok. Do tego doszła mi depresja. Mam silne natręctwa. Zacząłem znowu brać antydepresant dostałem skierowanie do szpitala. Na oddział leczenia nerwic i zaburzeń osobowości. Nie którzy tu pisali ,ze to tylko nerwica ja uważam ,ze to piekło na ziemi szczególnie DD to nawet nie jest dramat. Tego się nie da wyjść na zawsze. 14 lat i nic. Leki psychiatrzy terapie. Jak roślina wystarczy bodziec i koło się zatacza. Nerwica zniszczyła mi związek ,życie prywatne odebrała pasję. Miałem marzenia plany. Kiedys szczęśliwy dobra praca w Niemczech cudowne plany. A teraz... Wrak wyorany i wyrzuty jak guma. Anhedonia pewnie wiecie co to jest to nie jest życie. Ja wiem jedno nie nigdy z tego nie wyjdziecie. 50 leków różnej generacji a stan co raz gorszy z roku na rok. Wycofanie społeczne. Napady paniki. Myśli o egzystencji. Co jakis teraputa który z książek to zna może pomoc. Nerwica to nie zaburzenie to poważna choroba jeszcze dobrze nie poznana. Od nerwicy można przedwcześnie umrzeć można nabawić się arytmii problemów z sercem a przy atakach paniki gdzie ciśnienie skacze ze 110/65 do 210/110 co najmniej wylewu. Także ja wiem ,że nauczyć się można normalność nie wróci. Wiem to. Tylko w trumnie będę miał spokój od tego go**na nie ma ratunku mowie wam. To będzie do konca zycia. Walczę 14 lat. Jak wspomniałem życie to nawet nie jest DRAMAT. Pozdrawiam wszystkich. I mimo wszystko zdrowia w nieuleczalnej ciężkiej chorobie psychiczne. Nie wierzcie w leki naukowo udowodnione ,ze to nie ma związku z chemia mózgu tak lekarze mówią bo firmy farmaceutyczne każdego miesiąca zarabiają w Europie 50 milionów euro. Antydepresanty wynaleziono przez przypadek. Coś ograniczają ,ale mozg jest nie zbadany i naprawdę dluga droga do odkrycia przyczyny. Z lęku łatwo wyjść się nie da. Sorry za literówki pisze w Tel. :hide:


Odpowiem "za Ciebie" w w 5 słowach opisujących całą Twoją chorobę - "Po Prostu Boisz Się Umrzeć"....
Gdyby nie te 5 słów nawet byś nie umiał formułować tego co zrobiłeś wyżej...
Stary... MUSISZ się pogodzić z tym, że kiedyś będzie koniec - więc czemu nie jutro lub nawet teraz?... Im szybciej to pojmiesz tym dłużej będziesz żył (i to w miarę "wolny")
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2106
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 07 cze 2015, 10:51
Powietrzy kowal dokładnie myślę,że to jest to ,ale teraz u mnie dodatkowo wyszła arytmia na tle nerwowym. A o do koleżanki post wyżej to tak przeszedłem traumę z sytuacja życiową nie dla przykładu nieszczęśliwa miłość,ale coś znacznie gorszego. Mam nadzieje ,że będzie ok. W lipcu idę do szpitala na 2 miesiące. Pozdro
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 07 cze 2015, 11:11
mateusz2100, jak funkcjonujesz na dzień dzisiejszy? wróciłeś do rexetinu?pomaga coś?
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 07 cze 2015, 11:12
mateusz2100, jak funkcjonujesz na dzień dzisiejszy? wróciłeś do rexetinu?pomaga coś?
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 07 cze 2015, 21:12
Witam. Na dzień dzisiejszy jest kiepsko w środę idę do szpitala ,ale takiego normalnego bo ta arytmia mi wyszła pewnie to wszystko przez nerwy bo serce mam zdrowe robiłem echo serca itd. Mysle ,ze ten nawrót przez sytuację i ton,ze odstawiłem rexetin. Zacząłem go brać na nowo mija juz 3 ci tydzień jeszcze nie czuje dużej poprawy póki co mimnely te nieprzyjemne skutki uboczne. Miansegenu nie zażywam bo się. Bo się boje bo boje beta bloker na arytmię lekarz twierdził, ze mogę ale mógł sam nie wiedzieć bo ci lekarze to tez a w ulotce wyraźnie jest napisane ,ze miansegen może wywoływać w polaczeniu z tym właśnie beta blokerem jeszcze większą arytmię. Miansegen poprawiał moje samopoczucie dobrze działał na lęki i szczególnie sen teraz ni zażyję bo boje ,ze się nie obudzę. Sam juz nie wiem jadę po tym.szpitalu ,który będzie teraz do kolejnego na oddział leczenia nerwic i zaburzeń osobowości nie widzę dla siebie dalszej drogi w zyciu i niczego pozytywnego nerwica dd itd mnie wykonczylo a egoistyczne otoczenie takie.nawet jak rodzina nie rozumie co to jest za problem i ludzie. Szczerze mam iść i często mysle o śmierci.
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez pimpek82 08 cze 2015, 10:47
mateusz2100, jesli moge zapytać,co dokładnie dzieje ci sie z sercem?
Ja miałam na początku nerwicy akcje w czasie atakow typu strasznie wysokie cisnienie,puls do 150 ,dodatkowe skurcze,uczucie,ze umieram.mialam robione w czasie ataku ekg,potem jeszcze raz,lekarz w przychodni mowil ze ok, na tle nerwowy to jest ,ze moze byc cos z zastawka miltralna. Poszłam do kardiologa(ordynator)chodziłam przez rok.za każdym razem mierzył cisnienie i osluchiwal.powiedzial ze to na tle emocjonalnym.przepisal betabloer na uspokojenie serca,brałam ok 10 miesiecy,odstawiłam go z pomocą internisty bo skoro serce ok to po co brać.Oczywiscie nie było podstaw zeby zrobił mi echo,dlatego,zeby sie uspokoić zrobiłam je prywatnie.wyszlo,ze wszystko jest ok,serce zdrowe,oprocz nieistotnej fali zwrotnej zastawki miltralnej.
zostal mi wysoki puls do ok120 przy sytuacjach stresowych i najgorsze czego nie lubie to dodatkowe skurcze.jak mam lepsze okresy to nie mam ich albo sporadycznie,a jak mam okres nerwowy to nawet kilka dziennie.czuje je bo sa bardzo nieprzyjemne.jakis miesiąc temu miałam z piec skurczy na raz raz.strasnie sie wtedy wystraszyłam.
Dlatego pytam sie jak u Ciebie to wyglada,ze idziesz do szpitala?
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 08 cze 2015, 15:44
U mnie ze skurczami jest dużo gorzej. Nie wiem jeszcze jaka to arytmia bo jesli nadkomorowa to jest niegroźna ja mam.raczej komorową bo czuje tez w między czasie dodatki we uderzenie lub takie uczucie w biciu serca od tego spanikowalem i to się nasililo zaczelo się od tego ok ze cos mnie laskotalo w brzuchu i wychwycil to cisnieniomierz i panika serce stop. Później to olalem ale pewnego wieczoru po ćwiczeniach tez zmierzylem ciśnienie i znów ten stop a to skurcz dodatkowy i i si zaczelo ja ich mialem 10 na minutę teraz mam tak ze kilka godzin nic ,ale naogol jeden na minutę jest jak się denerwuje to to okolo 5 to wiesz daje na dobę z,5000 i więcej a to juz uciążliwe wiem ze to od nerwów ja mialem tak ze cale życie na wszystko reagowałem sercem na szkolę problemy dziwne zdarzenia kłótnie nawet mile zdarzenia wszystko zawsze bylem wrażliwy i to bardzo. Zobaczymy co wyjdzie bo zrobię holter w szpitalu i inne badania potas itd jest ok może tarczyca ale wątpię ja sadze ,ze głównie nerwy to spowodoqaly ewentualnie mam dodatkowa drogę przewodzenia jeśli to nie tylko od nerwów. Często mialem te napady paniki ostatnio jakieś 7 mies wstecz sadze ze to id serducha wrażenie jak miałbym za chwile odjechać ale nadal stoję dzwonie po karetkę itd taki jeden przykład wtedy mialem 210/120 puls 130 bo się tym zdenerwowałem i mierzylem co chwile ciśnienie. U mnie bkedne kolo. Teraz puls przez beta bloker mam niski okolo 55-68 . A u Ciebie puls pewnie przez stres pobudzenie 120 to na pewno za dużo powinni być jak wiesz 70 ewentualnie minimalnie więcej zalezy od człowieka ale wartość 120 niepokojąca tontez może powodować te napady uczcucie omdleń i takie różne. Im niższy puls tym dłuższe życie. Zglos to do rodzinnego może cos na uspokojenie da albo jakiś lek obniżający tętno. A dokladnie z serduchem tak jak napisałem mam pomiędzy normalnymi skurczami dodatkowe skurcze beta bloker działa póki co słabo zobaczymy jak w tym szpitalu będzie. Mam tez tak ze nawet jak mierze ciśnienie i wezmę wdech to juz mi tętno przyspiesza ogólnie jestem w ciągłym napięciu lekarz na pogotowiu mi powiedzial ze jak tak dalej będzie to 40 nie dozyje bo organizm tez nie maszyna. Dlatego po szpitalu ogólnym pójdę do dla nerwowo chorych bo chce zaczac normalnie żyć. Jeszcze 2, lata temu czy rok temu mogłem wsiąść w auto jwchac za granicę 2500km itd sam bez problemów a teraz nie wyjadę poza miasto chyba ze z defiblyratorem aparatem do ciśnienia i kimś kto będzie czuwal ze bym nie umarł. Masakra się ze mną stala czegos takiego i takiej postaci nerwicy ja jeszcze nie mialem. Jednej strony boje się śmierci ,ale z drugiej tak się męczę ze tak zyc nie chce bo c ok to za życie z mekami na DD natrectwami terapie leki kic nie dawaly może ten rexeti dzialal na napady leku to pomagali ale za to stalem się impotentem tzn braknpopedu i zainteresowania kobietami 6 lat zyje sam gdzie zawsze kochalem i chciałem miec szczęśliwy związek. Dużo z siebie dawalem wiec jestem wypalony u mnie dodatkowo występuje uniarkowana depresja i zaburzenia osobowości ja mysle ze mam borderline albo schizofrenie to nie jest normalne ale ja się cieszę ze jadę do czubków :D
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 12 gości

Przeskocz do