Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

tez sie tego boje, bardziej niz innych dziwadel

przez KAYUNIA 25 paź 2007, 22:31
wiem o czym mowicie. stan depersonalizacji przeraza mnie najbardziej. ze wszystkim innym daje sobie jakos rade ale to mnie przeraza do szpiku kosci. w tym momencie wydaje mi sie ze jestem nienormalna jakas. ludzie nieraz do mnie cos mowia (zwlaszcza w tlumie wielu osob, czyli w pracy)a ja na nich patrze i wydaje mi sie ze oni sa jakos daleko, ruszaja ustami, niby ich slysze i ja cos mowie ale wydaje mi sie ze to nie ma sensu, ale oni mi przytakuja, smieja sie , odpowiadaja a ja czuje jakbym stala obok i byla tylko biernym obserwatorem. ale schiza.ucieczka!!!!!!!!!!!!!!!!!!i wydaje mi sie ze oni widza ze ze mna jeste cos nie tak (co jest totalna bzdura) i wtedy jeszcze bardziej sie nakrecam. Jak daleko stad mam do schizofrenii?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 paź 2007, 21:29

Avatar użytkownika
przez VTEC 25 paź 2007, 22:45
VTEC, a ja ciągle nie mogę się przyzwyczaić. Strach z czasem narasta, niepokój robi się coraz bardziej uciążliwy. Czy naprawdę można się do tego przyzwyczaić? Czy da się z tym żyć?



bethi : oczywiście że się da ... do wszystkiego można się przyzwyczaić , z ciekawostek dodam tylko że z tego stanu bardzo szybko wręcz expresowo wyprowadzają mnie silnie bodźce zewnętrzne , np. kiedyś byłem w perfumerii , psikłem się jakimś mocnym zapachem , powąchałem mmmmmmyk i wszystko mi przeszło ...

pamiętam że na samym początku byłem przerażony .. jak z tym można żyć ?? a teraz traktuje to jak bułkę z masłem całkowicie przestałem zwracać na to uwagę , a z moim dziwnym charakterem nawet sam wywołuje u siebie te stany :twisted:

Pozdrawiam
Paweł
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 paź 2007, 22:52
hmm ja nie potrafie zniesc tego stanu..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 25 paź 2007, 23:45
nienawidzę tego stanu dla mnie to koszmar nie wiem wtedy czy jeszcze żyję czy już nie, czy to real czy złudzenie, dla mnie to koszmar szczególnie jak gdzieś jestem z moim synkiem panicznie sie boję o niego, ze prze to odrealnienie nie zareaguję właściwie, szybko to koszmar, cieszę się, że już dawno mnie to nie dopadło mam nadzieję, że już nigdy nie będzie mi dane to koszmarne uczucie
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Jovita 26 paź 2007, 11:14
nie wiem czy mozna z tego wyjsc czasami mam wrazenie ze umsrlam i zyje w innym swiecie , czuje sie taka samotna... nie moge zniesc tego stanu!!! to koszmar ja juz nie wiem czy ja zyje czy umarlam qrwa jakie to ciezkie , kazda minuta to dla mnie koszmar..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez rolingstone 26 paź 2007, 11:32
KAYUNIA napisał(a):ak daleko stad mam do schizofrenii?


masz bardzo daleko i nie myśl już o tym. ile razy ja, mając depersonalizację, myślałem, że to koniec. i co? nic. wciąż jestem normalny :)
ale zgadzam się, ten stan jest okropny. przy silnym lęku pojawia się i trwa czasem dniami. to okropne uczucie, jakbym był ja i jeszcze raz ja obok. czasem myślałem, że to schizofreniczne rozdwojenie jaźni, ale moja p. doktor powiedziała: co ty sobie w ogóle wymyślasz! Stan nieciekawy, choć żyć z tym można, męcząc się okropnie.
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Pstryk 26 paź 2007, 18:17
VTEC, to co się z Tobą dzieje nazywa się fachowo dysocjacją.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysocjacja ... hologia%29
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez VTEC 26 paź 2007, 23:17
bethi napisał(a):VTEC, to co się z Tobą dzieje nazywa się fachowo dysocjacją.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysocjacja ... hologia%29


bethi : nie wydaje mi się żebym miał cokolwiek wspólnego z tą definicją , a do histeryka na szczęście mi daleko ... podobnie jak przedmówcy nie cierpię tego stanu , bo tak naprawdę nigdy nie wiem czy to fikcja czy real (tesco ? ;) ) ... wśród moich dziwnych zachowań których nie spotkałem jeszcze (?) na forum to takie w których celowo doprowadzam się do stanów mocno lękowych poprzez nadmiar kofeiny oraz kontakt z dużą liczbą ludzi .. to taka forma walki z nerwicą .. o dziwo mi pomaga bo bardzo szybko ucieka i umacnia mnie w przekonaniu że to wszystko zależy od nas i jest tylko w naszych głowach .

Pozdrawiam
Paweł
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

przez edzia 30 paź 2007, 00:21
Te stany nie są mi obce :evil: To prawdziwy horror.Czy wszyscy nerwicowcy to mają :roll:
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

przez .Tomek 30 paź 2007, 00:25
A wiecie co. Ja polubiłem właściwie te stany. Weźcie spójrzcie na to z innej perspektywy jak nie siedzimy w sobie i mamy już ten matrix to się odcinamy od tego świata jednocześnie :) dla mnie jest to fajne :) Trochę wolności :) Jeżeli można to tak nazwać.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 30 paź 2007, 00:31
Tomek fakt to może być i pewnego rodzaju fajna ucieczka gdyby nie jeden mały szczegół w moim przypadku mam małe dziecko i poczucie odrealnienia powoduję, że boję się o nie, że nie jestem wstanie zapewnić mu bezpieczeństwa bo nie jestem w stanie odróżnić realu od matrixa :cry:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez .Tomek 30 paź 2007, 00:36
ach no to w Twoim przypadku to rozumiem, nie jest fajna rzecz :? echh....straszne to czasami może być racja. Ja jednak każdą okazję ucieczki wykorzystuję.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez Jovita 30 paź 2007, 11:23
.Tomek napisał(a):A wiecie co. Ja polubiłem właściwie te stany. Weźcie spójrzcie na to z innej perspektywy jak nie siedzimy w sobie i mamy już ten matrix to się odcinamy od tego świata jednocześnie :) dla mnie jest to fajne :) Trochę wolności :) Jeżeli można to tak nazwać.


tomek to ja nie wiem ale chyba nie miales prawdziwego matrixa , ten stan jest niedozniesienia.. ale szacunek.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez .Tomek 30 paź 2007, 21:07
Jovita, być może nie miałem. Powiem jedno na dłuższą metę zgodzę się jest bardzo nie przyjemny ale przez pewien czas jestem zadowolony tego że nie mam kontaktu z rzeczywistością. Czuję się częścią innego świata :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot] i 36 gości

Przeskocz do