Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez BRADLEY 02 wrz 2013, 18:57
No właśnie derealizacja,ale jak ja zwalczyc ;/ zastanawiam sie ile musialbym sie nie przejmowac niczym zeby to minelo,wiem ze zalezy to od organizmu ale mniej wiecej dzien tydzien miesiac rok ?
Nie pod­da­waj się. Nie przes­ta­waj w siebie wie­rzyć, bo zaw­sze będzie ktoś, kto będzie cię cho­ler­nie kochał, dla ko­go będziesz wszys­tkim. To może być na­wet twój kot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 11:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dżejmson 02 wrz 2013, 19:03
Ja się nie przejmuję od zimy, a dalej mnie ta pinda depersonalizacja trzyma. Derealizacja mniej, dzięki lekom, ale depersonalizacja nadal. Zwykła z niej sucz ;) Męczę się z nią od czerwca zeszłego roku.

Eh, dzisiaj drzemie we mnie nienawiść ;)
Dżejmson
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 03 wrz 2013, 17:39
Dżejmson w jakim sensie się nie przejmujesz i męczysz jednocześnie?:>

No właśnie derealizacja,ale jak ja zwalczyc ;/ zastanawiam sie ile musialbym sie nie przejmowac niczym zeby to minelo,wiem ze zalezy to od organizmu ale mniej wiecej dzien tydzien miesiac rok ?


Z internetowych historii można wyłapać, że kilka tygodni polepsza stan, ale prawdziwe efekty to kilka miesięcy. Mam link do fajnego filmiku (po angielsku) chłopaka, który wyszedł z dd. Mogę wrzucić (zresztą już chyba tutaj lądował) jeśli chcesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez nerwa 03 wrz 2013, 20:23
Amanda3 napisał(a):ja mam jeszcze takie cos ze jak jest ponizej 15 stopni to juz zamarzam oczy mi zamarazją i trace wzrok palce robia sie niebieskie i trace czucie .


A to ja w zimie tez mam taka dziwna akcje. Moze to jakas odmiana zimowej derealizacji ;) Jak jest zimno, to jakby mi zamarzala przednia czesc mozgu, i mam takie nieogarniecie, tez troche tak jak we snie jak w normalnej derealce. Dziwne to jest i tez nieprzyjemne, ale zazwyczaj przechodzi jak wroce do domu i sie ogrzeje juz.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 03 wrz 2013, 21:26
Czy ktoś z Was z powodu derealizacji nie może jeździć autobusem/samochodem, etc.? (chodzi o odległości).
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez zima 03 wrz 2013, 22:14
ja lubię zimę najbardziej. od zawsze mnie przerażała i fascynowała jednoczesnie. ten oniryczny klimat, ta bezkresna pustka, puch na płotach i puste ulice. strach z jednej strony ale z drugiej demon z którym nalezy sie zmierzyć :twisted: kazdy ma swoje bestie.
mi minęła derealizacja w 100 procentach, ale akurat to nie bylo moim problemem.
ja nie moge jeździć autobusem, bo zawsze trafi się jakis smierdziuch.
autobus to przeciez obcy ludzie, mają gdzieś jakiegos tam lękowca nawet jeśli ma przerażona minę- dopóki nie zacznie siać paniki w pojeździe, nawet nie zarejestrują Twojej obecności.

-- 03 wrz 2013, 21:16 --

ps. nawet nie biorę pod uwagę tego,ze możesz czuć lęk- jesteś przecież na lekach, prawda?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 04 wrz 2013, 11:01
zima napisał(a):ps. nawet nie biorę pod uwagę tego,ze możesz czuć lęk- jesteś przecież na lekach, prawda?


Nie wiem czy to zdanie do mnie ale - jeśli derealka trzyma to lęk jest. Ja go czuję mimo leków choć te w jakimś stopniu przynoszą ulgę i pozwalają się z derealką zmierzyć. Ludzie w autobusach mnie nie przerażają, najbardziej oddalanie się od domu.
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dżejmson 04 wrz 2013, 11:31
Annulka, ja tak mam. Dojazdy gdzieś autobusami to dla mnie męka. A im dalej od domu tym gorzej.
Dżejmson
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez another_memory 04 wrz 2013, 18:48
Dżejmson napisał(a):Annulka, ja tak mam. Dojazdy gdzieś autobusami to dla mnie męka. A im dalej od domu tym gorzej.


skad ja to znam... :( przez to omija mnie mnostwo fajnych wyjazdow.


dzis w ogole zlapala mnie derealka, bardzo nagle, jak wysiadlam z autobusu. Podczas jazdy nic mi nie bylo a jak wysiadlam w centrum - bum. Sciskalam w torebce tablete gotowa do ''zarzucenia'' ale sytuacja opanowala sie sama.
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 04 wrz 2013, 20:53
Czasem czytam, że niektórzy z derealką jeżdżą w różne miejsca. I zastanawiam się jak tego dokonują bo u mnie to jest największe zło, które mi derealka wyrządza. Niemożność przemieszczania się.
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 05 wrz 2013, 17:11
Ja pojechałem nad morze z derealką, dopadła mnie dzień przed wyjazdem ale pojechałem, kierowałem, przeżyłem ;) Tyle, że nie czułem tak jak chciałem tego, że jestem na wakacjach i to jest w tym najgorsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 05 wrz 2013, 18:22
Majkel86 napisał(a):Ja pojechałem nad morze z derealką, dopadła mnie dzień przed wyjazdem ale pojechałem, kierowałem, przeżyłem ;) Tyle, że nie czułem tak jak chciałem tego, że jestem na wakacjach i to jest w tym najgorsze.


Ja jak prowadzę auto to jakoś zapominam o tym, w ogóle jak patrze za szyby to widzę jakby trochę wyraźniej i "trzeźwiej". Mimo wszystko są lepsze i gorsze dni do prowadzenia auta- wszystko zależy od poziomu stresu aktualnego dnia.
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 05 wrz 2013, 19:00
Ja przez dd już w ogóle nie prowadzę auta, nie wiem co się dzieje na drodze, mam wrażenie kompletnego "zaćmienia", więc wolę nie ryzykować. Ale tak, są lepsze dni na samochód, czasem jak jestem zmuszona do np odwiezienia kogoś, to wyostrzają mi się zmysły i nie jest źle, ale i tak nie działa to zawsze. Staram się unikać takich sytuacji, mamie odmawiam zmuszam ją do jazdy autobusem, bo boję się, że zasnę za kierownicą, albo będę tak nieogarnięta, że w kogoś/ w coś wjadę..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 05 wrz 2013, 21:32
Mi chodzi o odległość od domu. Jakim cudem możecie odchodzić/odjeżdżać od domu z derealizacją? Jeśli nic nie dociera to jak można się poruszać?
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do