Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 25 sie 2013, 15:14
Ja nie mam żadnych problemów ze wzrokiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 25 sie 2013, 16:07
jestem 7 dzień na Wellbutrinie, jak na razie doznania D/D pozostają bez zmian. Jakoś bardzo liczę na ten lek, szczególnie na jego profil działania (wychwyt zwrotny dopaminy), jednak jak na razie nie czuje żadnego wpływu na odbiór bodźców w derealizacji. Jak zjem opakowanie i okaże się klapą zarówno w kwestii depresji, lęków, napędu jak i d/d to chyba zabraknie mi już pomysłów na terapie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez evvelinka 25 sie 2013, 16:13
Ja znam tylko jeden sposób na to... kaptur na głowę, słuchawki w uszach i okulary przeciwsłoneczne albo zamknięte oczy. Jak się musi chodzić to przynajmniej przytłumienie można sobie wytłumaczyć przez kaptur, inne odbieranie świata przez przeszkadzające okulary, a dziwne słyszenie zagłuszyć i jest łatwiej psychicznie. Ale ja wtedy najchętniej się kładę, zamykam oczy i zatykam uszy żeby tylko nic nie czuć, nie lubię gdy ktoś coś do mnie mówi, sama się nie odzywam... jak się to pojawia wieczorem to po prostu dobrze iść spać, gorzej rano.
Ze wszystkich objawów nerwicy jakie można mieć to uczucie nie ma sobie równych. To zdecydowanie najgorsza rzecz jakiej można doświadczyć. Już lepsze są ataki paniki, bo przynajmniej po uspokojeniu się przechodzą. To uczucie nie znika mimo spokoju i nie wiem jak was, ale mnie zwykle doprowadzało na skraj, gdzie czułam, że znalazłam się na krawędzi, że oszaleję i czułam jak prawie dotykam granicy między normalnością, a szaleństwem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dżejmson 25 sie 2013, 16:21
Zgodzę się, że ataki paniki i lęku są o wiele lepsze niż DD. Uczucie dd jest takie tępe, ciągnie się przez cały dzień. Jak chodzi o wzrok to rozmazany mam przy sztucznym świetle, albo przy reflektorach aut. Poza tym oczy mam wiecznie zmęczone. Cały czuję się zmęczony, bez przerwy. Ale to jak długo się z tym zmagamy pokazuje, jak jesteśmy silni, skoro jeszcze się nie załamaliśmy do tego stopnia, żeby zamknąć się w czterech ścianach i nie wychodzić.
Nie wiem jak będę funkcjonować na studiach przy dd, bo czuję się, jak by moja inteligencja spadła o połowę, mam problemy z koncentracją (jeszcze większe niż wcześniej) i wolniej kojarzę. Cieszy mnie fakt, że nie dopadło mnie to w klasie maturalnej tylko zaraz po. Moja terapeutka twierdzi, że uczucie derealizacji często występuje i młodych ludzi zmagających się z wieloma problemami, lękami itp i że da się tego pozbyć terapią... Cóż, pożyjemy zobaczymy. W środę mam dopiero trzecie spotkanie.
Dżejmson
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez evvelinka 25 sie 2013, 16:32
Współczuję wam, bo ja nie wiem czy dałabym teraz radę na studiach. Na szczęście zdążyłam je skończyć, obronić dwie prace, trochę popracować w zawodzie, zdobyć doświadczenie i teraz móc pracować na własną rękę w domu ze wspólniczką, która jakby co zawsze może gdzie pojechać kiedy nie dam rady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 25 sie 2013, 22:00
evvelinka napisał(a):Ze wszystkich objawów nerwicy jakie można mieć to uczucie nie ma sobie równych. To zdecydowanie najgorsza rzecz jakiej można doświadczyć. Już lepsze są ataki paniki, bo przynajmniej po uspokojeniu się przechodzą. To uczucie nie znika mimo spokoju i nie wiem jak was, ale mnie zwykle doprowadzało na skraj, gdzie czułam, że znalazłam się na krawędzi, że oszaleję i czułam jak prawie dotykam granicy między normalnością, a szaleństwem.


Dokładnie, dd dobija totalnie, niby człowiek się czuje spokojny bez lęku itd a zaćma umysłu nie pozwala normalnie myśleć i funkcjonować. Najgorsze jest to, że to przyjdzie nie wiadomo kiedy i odpuści też kiedy będzie chciało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 25 sie 2013, 23:39
Majkel86 napisał(a):
evvelinka napisał(a):Ze wszystkich objawów nerwicy jakie można mieć to uczucie nie ma sobie równych. To zdecydowanie najgorsza rzecz jakiej można doświadczyć. Już lepsze są ataki paniki, bo przynajmniej po uspokojeniu się przechodzą. To uczucie nie znika mimo spokoju i nie wiem jak was, ale mnie zwykle doprowadzało na skraj, gdzie czułam, że znalazłam się na krawędzi, że oszaleję i czułam jak prawie dotykam granicy między normalnością, a szaleństwem.


Dokładnie, dd dobija totalnie, niby człowiek się czuje spokojny bez lęku itd a zaćma umysłu nie pozwala normalnie myśleć i funkcjonować. Najgorsze jest to, że to przyjdzie nie wiadomo kiedy i odpuści też kiedy będzie chciało.


Dokładnie, nie wiadomo kiedy przyjdzie, Ja np wczoraj czułem się w miarę ok, a dzisiaj popołudniu złapało mnie znikąd odrealnienie nie wiadomo czemu bo miałem dzień lenia jak to w niedziele bywa, do tego doszło uczucie pełnej głowy oraz lęk i lekkie kołatanie serca+problemy z oddychaniem...
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 26 sie 2013, 10:28
bvb25 napisał(a):skoro wszyscy mamy derealizacje/depersonalizacje to pewnie wszyscy mamy jakieś zaburzenia wzroku. Jakie dokładnie macie zaburzenia dotyczące widzenia? Ja mam zamazany wzrok zwłaszcza przy sztucznym jarzeniowym świetle, ogólny światłowstręt, męty, błyski, śnieg optyczny głównie rano i wieczorem i ogólne wrażenie, że mój mózg nie ogarnia tych bodźców wzrokowych co skutkuje bólem głowy.


Zauważyłam że mam światłowstręt i ból oczów, wiązałam to z lekami, które dotąd biorę, a Wy mówicie że to może być od D/D właśnie. Jak dłużej siedzę przy komputerze, mam lekkie zawroty w głowie, tak samo jak nagle wstanę, to potrafi mi się zawrócić.
Do tego ciągłę zmęczenie, nawet jak nic nie robię, w pracy zauważyłam że każdy dzień inaczej postrzegam, tak samo ze znanymi mi miejscami.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 26 sie 2013, 10:44
ladywind napisał(a):w pracy zauważyłam że każdy dzień inaczej postrzegam, tak samo ze znanymi mi miejscami.


Podczas derealizacji też tak mam, że znane mi miejsca czy osoby wydają mi się jakieś dziwnie obce. W pracy to momentami nie wiedziałem gdzie jestem, co robię, miałem wrażenie, że wariuje już... to oczywiście nasilało lęk i błędne koło się kręciło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 26 sie 2013, 11:13
ladywind napisał(a): Jak dłużej siedzę przy komputerze, mam lekkie zawroty w głowie, tak samo jak nagle wstanę, to potrafi mi się zawrócić.
Do tego ciągłę zmęczenie, nawet jak nic nie robię, w pracy zauważyłam że każdy dzień inaczej postrzegam, tak samo ze znanymi mi miejscami.


Mam dokładnie to samo, często gram sobie w różne gry(nawyk z dzieciństwa) i często jest to taki menadżer piłkarski przy którym moge siedzieć nawet prawie cały dzień- to jak odejdę od komputera to przez jakąś godzine mam zawroty głowy+lekkie odrealnienie/oszołomienie i to samo jak naglę wstanę - zawrót głowy gwarantowany, a i jeszcze jak wyjdę na dwór to na początku zawrót głowy+światłowstręt+rozmazany wzrok

Ze znanymi miejscami to jest chyba najgorsze tak naprawdę, nawet nie moge dokładnie tego opisać ale czuję, że te miejsca widze jakby 1 raz w życiu i do tego mnie przerażają - to mi się róznie nasila. Najbardziej jak się czymś mocno zestresuję/wystraszę, a najmniej mam jak mam dobry dzień lub dostanę jakąś dobra wiadomość ale często niema reguły po prostu jest i tyle. Dodam, że tez tak mam, że praktycznie codziennie inaczej wszystko postrzegam, dziwnie tez jest jak gdzieś wyjadę bo wtedy te odczucia nachodza na siebie tzn wiadomo są to dla i tak obce miejsca ale dochodzi wtedy uczucie przerażenia i jak wróce do domu to już z tym dziwnym odczuciem obcości i przerażenia - mam wtedy takie kongo w głowie i myslę tylko o tym, żeby isć spać i zakończyć ten dzień.

ladywind jak długo masz te wszystkie objawy? Masz je nonstop? Jak się leczysz? Jakies leki CI pomagają? Masz na codzień jakies wielkie stresy?(jak Ja)
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rebelia 26 sie 2013, 11:24
Help, tak czytam, co piszecie i pojawiły mi się dwie kwestie w głowie. Zasięgnęłam porady z innej strony i takie dwa pytania dotyczące derealizacji chciałabym Wam zadać:

Wrażenie że coś jest na wyciągnięcie ręki a tak naprawdę stoi w sporej odległości

U mnie akurat bywało w drugą stronę. Patrzyłam np. w sufit i miałam wrażenie, że jest on strasznie daleko, jakby inny kąt patrzenia troche, jakby był daleko i jego płaszczyzna się zmniejszała (tak jak patrzymy na oddalony przedmiot - jest mniejszy).

I jeszcze jedno: jest ta seria miejsc, z którymi są jakieś wspomnienia. Dajmy na to, ulica którą chodzę od lat. Mogłam ulicę postrzegać na kilka różnych sposobów w czasie teraźniejszym, ale czasem zdarzało mi się emocjonalnie przenosić np. do czasów podstawówki i postrzegać ulicę tak, jakbym szła nią teraz, ale patrzyła przez oczy mnie z podstawówki.

Ktoś wie o co mi chodzi?

Można to podciągnąć pod derealizację?

Dodam tylko, że teraz już bardzo sporadycznie mam takie zaburzenia postrzegania rzeczywistości. Ale tak mnie wzięło na zapytanie, naprawdę nurtuje mnie ta kwestia. Będę wdzięczna za pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez evvelinka 26 sie 2013, 11:33
Tak sobie myślę, że jest coś gorszego od derealizacji... derealizacja, która nagle wybudza w nocy. Przeżyłam raz coś takiego. Tak mnie sieknęło, że nie wiedziałam co mi jest. Nie wiedziałam czy mam budzić mojego chłopaka żeby mnie wiózł do szpitala psychiatrycznego czy skoczyć z okna czy co zrobić. Dzwoniło mi w uszach, nie wiedziałam gdzie jestem i jak tu trafiłam, czułam się jak we śnie, w innym świecie, nierealnym tak, jakbym już nie istniała, nie miała ciała tylko była czymś niematerialnym. Aż mnie mdliło takie to było okropne. Był środek nocy, więc nie chciałam nikogo budzić. Siadłam przy kompie i zaczęłam opisywać co czuję, a w międzyczasie udało mi się narysować nawet niezły, mroczny rysunek. Pamiętam, że to była jedna ze straszniejszych rzeczy jakie mnie w życiu spotkały. Jeszcze wtedy bałam się bardzo, że zamkną mnie w szpitalu, nafaszerują lekami i nie zdołam spełnić swoich marzeń, ale ktoś mi napisał na blogu, że oddział nerwic tak nie wygląda, że jest otwarty i można sobie przychodzić i wychodzić kiedy się chce. Dzięki temu podczas tego ataku derealizacji chciałam jechać do szpitala. Chciałam żeby mi podali coś żebym tylko przestała to czuć, jakiś środek, który mnie otumani żeby tylko przez to nie przechodzić. Od tego czasu nie miałam już nigdy ataku lęku, że oszaleję. Teraz derealizacja dopada mnie głównie w supermarketach, ledwo wtedy chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 26 sie 2013, 12:18
bvb25 napisał(a):Ze znanymi miejscami to jest chyba najgorsze tak naprawdę, nawet nie moge dokładnie tego opisać ale czuję, że te miejsca widze jakby 1 raz w życiu i do tego mnie przerażają - to mi się róznie nasila. Najbardziej jak się czymś mocno zestresuję/wystraszę, a najmniej mam jak mam dobry dzień lub dostanę jakąś dobra wiadomość ale często niema reguły po prostu jest i tyle. Dodam, że tez tak mam, że praktycznie codziennie inaczej wszystko postrzegam, dziwnie tez jest jak gdzieś wyjadę bo wtedy te odczucia nachodza na siebie tzn wiadomo są to dla i tak obce miejsca ale dochodzi wtedy uczucie przerażenia i jak wróce do domu to już z tym dziwnym odczuciem obcości i przerażenia - mam wtedy takie kongo w głowie i myslę tylko o tym, żeby isć spać i zakończyć ten dzień.


Masakra z tymi dobrze znanymi nam miejscami. Wczoraj byłam w castoramie i macro, pamiętam jak przed nawrotem nerwicy i depry zupełnie inaczej się w tych sklepach czułam, a przy derealizacji jest tak cholernie zmienione postrzeganie że się opisać nie da, wtedy też miałam ten rozmazany obraz, ciemno mi się robiło przed oczami.
Powroty do domu także nie są u mnie jakims antidotum, bo nawet tam mam to odrealnienie. Dopiero wieczorem robi się takie zoobojętnienie i mniej odczuwam ten stan.

Te objawy powróciły mi odkąd nastąpił u mnie nawrót choroby , czyli w połowie czerwca. I tak się ślimaczy dzień w dzień, z różnym nasileniem. Najgorzej miałam w lipcu. Biorę aktualnie wenlafaksyne i mirtazapine, to pierwsze musiałam zwiekszyc dawke i tylko troche się poprawiło. Wcześniej nawet bardziej dokuczała mi depersonalizacja.

A Ty masz depersonalizację?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez amelia83 26 sie 2013, 18:18
ja oststnio mam tak w znanym dobrze mi miejscach mam uczucie, że jestem pierwszy raz i do tego ciągły lęk że coś się stanie, że nie trafię, że się zgubię...wszystko wydaje mi się obce, nieznane takie inne
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do