Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 07 sie 2013, 22:37
monk.2000 napisał(a):Majkel86Wiesz już czemu ci się tak robi? Co cie może stresować?


Nie wiem. Teoretycznie to mnie stresuje to, że mam nerwice i wiadome, że się tym nakręcam, ciągle myślę jak to będzie tu i tam, jak się będę czuł, czy będzie ok i dam radę czy znowu mnie dopadnie i się będę męczył, myślał żeby jak najszybciej wrócić do domu. Błędne koło i tyle. Ale jak są te dobre dni to jest luz i wszystko jest łatwiejsze.


ladywind napisał(a):U mnie bywa tak, że wieczorem czuje sie lepiej więc dd trochę ustępuje ,jednak na drugi dzień rano na nowo budze się z dd , powiedzialabym nawet że bardziej dokucza mi deperonalizacja niz to drugie. Ale faktycznie w tych lepszych stanach pojawiają się myśli jak mogłam się wczoraj tak czuć, jakies nadzieje ze w końcu to przeszło a rano pobudka i na nowo ta pani atakuje


U mnie na odwrót, rano budzę się i jest całkiem nieźle, napięcie i reszta przychodzi zazwyczaj później. Teraz na przykład nie czuję dd ale mocno spięty się czuję, w głowie ucisk. Zrobiłem sobie mały trening relaksujący Jacobsona, trochę pomaga ale chwilowo po skończeniu znów napięcie ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dżejmson 07 sie 2013, 22:41
U mnie największe napięcie przychodzi wieczorem. Totalna kicha.
Dżejmson
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 08 sie 2013, 15:16
Od jakiegoś tygodnia jak się gorzej czuję to mam dodatkowo mega lenia, nic mi się nie chce, nie mam motywacji. Zawsze po pracy potrafiłem szybko zjeść obiad pojechać rowerem na siłownie, wrócić i potem jeszcze raz na rower w jakąś trasę a teraz gdzie tam zero energii masakra :| Lubię być aktywny, zwłaszcza jak ładna pogoda i jest sporo możliwości ale jak nerwica dopada to potrafi zniechęcić do wszystkiego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 08 sie 2013, 15:21
Majkel86, w taki upał na rower?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 08 sie 2013, 18:24
A co to takiego? Wiaterek wieje, zdejmuję koszulkę, słuchawki na uszy i w drogę :P jeszcze lubię jak słońce świeci można trochę plecy zjarać :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez socorro 08 sie 2013, 18:28
Majkel86, w długie trasy ciśniesz na tym rowerze?

Ja też uwielbiam śmigać na rowerku, no ale w te upały to raczej wyruszam wieczorami ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 08 sie 2013, 21:00
A co to takiego? Wiaterek wieje, zdejmuję koszulkę, słuchawki na uszy i w drogę jeszcze lubię jak słońce świeci można trochę plecy zjarać


Ja tak samo lubię rowerem w największe upały .Zdejmuje koszulke i do przodu ile sił w nogach pod pedałami, zaczynam wtedy odczuwac ,że żyję . A pot zlewa sie po karku ,robi się gorąco w głowie i w koncikach ust te słone strużki ,,,
Jeszcze4- 5 lat temu robiłem w wekend nawet i po 120 kilometrów .
Potem bomba do jeziora i jak nowo narodzony ,żżżżycie Ty moje.
Teraz nastawiam się na auto i coraz mniej chce mi się smigać rowerem . Z niektórych rzeczy wyrastamy , wrastając się w nowe . Pozatym kości już coraz stasrsze, a mięsnie z czasem sztywnieją ,,,lecą latka.
Ostatnia moja podróż będzie najlepsza , w trumnie KU Niebu! :lol:,,,bez depersonalizacji , nerwacji , sracji i dziwnych po drodze stacji .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 08 sie 2013, 21:08
hehe tak jak mówisz ;)

Ja to średnio dziennie robię z 30km, jak tak ciepło to nawet do pracy jeżdżę a auto stoi w garażu, potrzebne mi tylko na jesień/zima ;) Najwięcej w jeden dzień zrobiłem 60km a mam smakę kiedyś na 100 tylko nie wiem czy kogoś namówię na taki dystans a samemu nudno tyle km :P
Na jesień jak będzie za zimno na rower mam zamiar zacząć biegać zobaczymy co z tego wyjdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez socorro 08 sie 2013, 21:29
Majkel86, skąd jesteś? ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 08 sie 2013, 22:00
To poufne informacje, chyba, że chcesz się umówić hehehe :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Radi 08 sie 2013, 23:50
Cześć. Niedawno miałem "urodziny", takie nietypowe, a właściwie moja Depersonalizacja i Derealizacja. 22-gie urodziny. Tyle lat zmagam się z tą chorobą. Jak dotąd nie odpuściła nie ani na ułamek sekundy. Czy można z tym trwać tyle lat? Tak nadal żyję ale... U mnie na tym się nie skończyło. Ta choroba ciągnie za sobą poważne konsekwencje. Ci którzy mają ze sobą ten problem wiedzą jak to się czuje a może czy w ogóle coś się jeszcze czuje? Dzisiaj rano moja żona oświadczyła że chce rozwodu. Dlaczego? Bo nie pozwalam słuchać radia i oglądać telewizji. Może to się wydawać śmieszne jednak w mojej rodzinie jest to tragiczne. Mój plastikowy świat taki inny choć niby taki sam i ja sam ja i taki inny... SZTUCZNOŚĆ wszystkiego co mnie otacza. I tu rodzą się kolejne konsekwencje o których wspomniałem te nienaturalne głosy w radiu i telewizji... Tak koszmarnie mnie dręczą. Nie chcę się rozpisywać aby nikogo nie zanudzić. Ale ja nawet nie wchodzę do sklepu w których coś gra. Zona ma tego tak dość... Co mam zrobić? Nie mam już na nic siły. A problemów tem podobnych niestety zaczyna mi przybywać...
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
04 lut 2009, 15:52

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 08 sie 2013, 23:55
Radi, 22 lata i nic nie pomogło? Brałeś, bierzesz leki? Miałeś psychoterapię? Jakie masz inne objawy?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Radi 09 sie 2013, 00:01
Już leków nie biorę. Psychiatrzy tylko je zmieniali, niestety przez 22 lata nigdy ale to nigdy żaden lek nawet w najmniejszym stopniu nawet mi nie zminimalizował moich dolegliwości. Szpital zaliczyłem lata terapii zarówno indywidualnej jak i też z moją żoną też i niestety nic. A problemów niestety mi przybywa i to nie tylko te rtv. A ostatni mój psychiatra na początku roku pożegnał się ze mną twierdząc , że nie jest w stanie mi pomóc. :(
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
04 lut 2009, 15:52

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 sie 2013, 00:06
Radi, A badania? Miałeś tomografię, rezonans, eeg? Skoro leki nic nie dają, terapia też nie , może trzeba szukać innych przyczyn, . Dokładnie pamiętasz , że to 22 lata, czy wydarzyło się wtedy coś szczególnego? Ma to wyraźny początek? No i pytałam o objawy , nie problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do