Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 27 lip 2013, 10:41
Może to zależy od dobrania leków. Myślę, że warto próbować się z nimi wstrzelić bo pozwalają trochę odetchnąć albo tonują lęki.
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Ramanujan 27 lip 2013, 10:43
Annulka napisał(a):Może to zależy od dobrania leków. Myślę, że warto próbować się z nimi wstrzelić bo pozwalają trochę odetchnąć albo tonują lęki.
Brałem już bardzo wiele leków, ale niestety żaden nie pomógł mi na lęki. Pozostaje psychoterapia.
Ramanujan
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 27 lip 2013, 11:12
Robinho napisał(a):Brałem już bardzo wiele leków, ale niestety żaden nie pomógł mi na lęki. Pozostaje psychoterapia.


...która podobno stanowi 90% mocy leczenia ;) No bo przede wszystkim myślenie i nastawienie trzeba zmienić a samemu trudno tego dokonać.
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez maciekpoznan 27 lip 2013, 11:21
Problem jest taki, że w małej miejscowości o psychoterapię trudno, tak samo jak się pracuje po 12 godzin w tygodniu w delegacji :( A w pracy lęki i choroba, derealizacja mega przeszkadza. Zamknięte koło.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 27 lip 2013, 11:40
Mi z nerwicy została w tej chwili tylko derealizacja która się pojawia kiedy chce i tak samo szybko znika. Nie pamiętam już co to atak paniki, stany lękowe też prawie odeszły w niepamięć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez maciekpoznan 27 lip 2013, 11:43
MAjkel86 w jaki sposób do takiego stanu doszedłeś? Cieszę się i zazdroszczę jednoscześnie.
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 27 lip 2013, 13:19
maciekpoznan napisał(a):Problem jest taki, że w małej miejscowości o psychoterapię trudno, tak samo jak się pracuje po 12 godzin w tygodniu w delegacji :( A w pracy lęki i choroba, derealizacja mega przeszkadza. Zamknięte koło.


Wielki szacun za to, że mimo wszystko pracujesz z derealizacją. Jak Ci się to udaje?
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez maciekpoznan 27 lip 2013, 13:30
Annulka sam nie wiem, jest bardzo ciężko, naprawdę. Chociaż ostatnio jakby było trochę mniej tego zjawiska, nie mniej w początkowej fazie brania leku, było no bardzo częste :( Ogólnie z tą chorobą bardzo ciężko się pracuje, tym bardziej w delegacji, nie dość, że fizycznie człowiek siada, to psychika...
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Annulka 27 lip 2013, 13:37
maciekpoznan napisał(a):Annulka sam nie wiem, jest bardzo ciężko, naprawdę. Chociaż ostatnio jakby było trochę mniej tego zjawiska, nie mniej w początkowej fazie brania leku, było no bardzo częste :( Ogólnie z tą chorobą bardzo ciężko się pracuje, tym bardziej w delegacji, nie dość, że fizycznie człowiek siada, to psychika...


Może derealizacja nie jest u Ciebie objawem dominującym nerwicy. Może nie masz tego zawsze na powietrzu i bierzesz siłę z tych momentów bez (?)
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 27 lip 2013, 14:30
maciekpoznan napisał(a):MAjkel86 w jaki sposób do takiego stanu doszedłeś? Cieszę się i zazdroszczę jednoscześnie.


Odstawienie leków, terapia Richardsa, techniki relaksacji, sport (siłownia, rower 30-50km), suplementy (omega,magnez, wit d3 itp), bardziej zdrowa dieta + zero kawy, coli itp. W sumie to nie wiem co najbardziej pomogło ważne, że czuję jakąś tam poprawę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 27 lip 2013, 16:34
na tym polega quasi-akceptacja tej sytuacji i potraktowanie derealki i lęków jak schorzenia a nie cechy, łaty, z którą czułabym się jak ufo. Patrzę pod tym kątem.


Masz rację. Swoją drogą tak myślę, że można to ubierać w różne formy, ale jakkolwiek byśmy tego nie tłumaczyli, najważniejsze zawsze będzie zdejmowanie napięcia. Jeśli z tygodnia na tydzień czujesz się bardziej spokojna, to pewnie Twoje działania są skuteczne ;)

problem jest taki, że w małej miejscowości o psychoterapię trudno, tak samo jak się pracuje po 12 godzin w tygodniu w delegacji A w pracy lęki i choroba, derealizacja mega przeszkadza. Zamknięte koło.


Pozostaje kupić jakąś książkę dotyczącą relaksacji i czytać powolutku jak się tylko ma czas ;) A jakie sytuacje zwiększają lęk u Ciebie? No i dołączam się do wypowiedzi Majkela86, dieta, suple, sport, konkretna terapia i ciągły upór w zmianie myślenia, a nie tylko sytuacji zewnętrznej:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez maciekpoznan 27 lip 2013, 22:20
wysłowiona napisał(a): A jakie sytuacje zwiększają lęk u Ciebie?

Hmm.. Właśnie sam nie wiem, mam co rano ataki lęków, każdego dnia rano.Poza tym w ciągu dnia bez powodu nagle zaczynam jakby "odlatywać" atakują lęki. No i to uczucie jakby się "oglądało jakiś film" czyli właśnie chyba ta derealizacja to jest :/
Ostatnio edytowano 28 lip 2013, 12:54 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiono cytowanie
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 31 lip 2013, 18:01
Hmm.. Właśnie sam nie wiem, mam co rano ataki lęków, każdego dnia rano.Poza tym w ciągu dnia bez powodu nagle zaczynam jakby "odlatywać" atakują lęki. No i to uczucie jakby się "oglądało jakiś film" czyli właśnie chyba ta derealizacja to jest :/


A te poranne ataki lęków wiążą się z jakimiś konkretnymi sytuacjami? Są wynikiem jakichś przemyśleń? Czy pojawiają się w losowych momentach bez szczególnego związku z tym, o czym akurat myślisz? Zaczęły się w jakimś szczególnym momencie Twojego życia?

Pytam o to wszystko, bo albo są reakcją na coś konkretnego (jak atak lęku przed szkołą) albo kiedyś Ci się przytrafiały z konkretnego powodu, a teraz są wyuczone ;) Pojawiają się każdego ranka?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 02 sie 2013, 10:09
Hah, ale wiesz, że to nie musi wynikać z ich złośliwości? ;) Też mam znajomych, którym co piąte słowo powtarzam "głośniej", bo inaczej bym nie słyszała. Przynajmniej Cię nie olewają. A nie chciałabyś poćwiczyć tego mówienia głośniej? To jest kwestia zarówno lepszej postawy (http://www.wikihow.com/Talk-Loudly) i ćwiczenia jak i przekonania, że to co mówisz nie jest nieważne czy głupie i przede wszystkim mówienie cicho wcale nie poprawi Twojego bezpieczeństwa. I nie mów mi, że to nieważna sprawa- takie małe rzeczy poprawiają nasze funkcjonowanie jak lawina, serio. Wystarczy, że się przekonasz, że możesz zmieniać w sobie coś, z czym miałaś od zawsze problem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do