Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 22 cze 2013, 23:48
Niekoniecznie prawdy- w rzeczywistości nie da się udowodnić, jak jest naprawdę^^ Amando, po prostu zmieniłaś sobie percepcję odbierania rzeczywistości. A jeśli masz derealizację, to jeszcze prostsze. Ale powiem Ci coś pocieszającego- kiedy pozbędziesz się DPD, znika też taki nawyk "filozoficznego" podejście. Pytania siebie, czy wszystko jest prawdziwe, czy masz wolną wolę, czy to wszystko dzieje się automatycznie. To jest dość typowe dla ludzi z dd. Skup się jednak na ograniczeniu lęku, wtedy minie ten okropny stan. Bo nawet jeśli my mamy rację i determinizm jest prawdziwy- wrażenie wolności jest adaptacyjne i się zwyczajnie przydaje. I jest naturalne dla ludzi, tego nie można kwestionować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez zmienny 22 cze 2013, 23:54
Amanda3, :shock: to co piszesz przypomina mi ten artykuł

http://zacmienie.org/cien-tanca-marionetki/

ogólnie jest tam więcej takich artykułów zbieżnych z Twoimi, może zechcesz sobie poczytać...

wysłowiona,

Ja także mam deterministyczną wizję świata, ale ona może być przyjemna.


mnie się wydaje, że co innego intelektualnie tak to rozumieć, a co innego doświadczać bezpośrednio.
zmienny
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 23 cze 2013, 00:15
mnie się wydaje, że co innego intelektualnie tak to rozumieć, a co innego doświadczać bezpośrednio.
]

Ja wiem, wiem. Miałam to wrażenie "oglądania filmu" ze swojego życia już parę razy. Niezbyt przyjemne. Na początku nie ogarnęłam, że chodzi o wrażenie ;) Ale już w drugim poście odpowiedziałam- to kwestia dd, zdarza się w niektórych przypadkach i jest do wyleczenia z tego, co mówią osoby po dlugich okresach DPD.

Ta strona mi się wyjątkowo podoba. No i Metzinger to dość ciekawa postać, też później dokładniej przejrzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez zmienny 23 cze 2013, 00:41
wysłowiona, a znasz jakies inne ciekawe postacie jego pokroju? bo jego nie ma po polsku ;/
zmienny
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 23 cze 2013, 09:18
Jeśli chcesz po polsku, to Włodzisław Duch. Tutaj masz tekst z różnymi eksperymentami w ostatnich latach, które pokazują, że ludzie bardzo często są świadomi swoich działań dopiero po podjęciu decyzji i co najlepsze, często są święcie przekonani, że przyczyny ich działań są inne, niż naprawdę. Nie czytałam tego akurat, ale znam mniej więcej jego materiał, naprawdę inteligentny człowiek ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 23 cze 2013, 10:06
„Pełnia wiedzy i zrozumienia oznacza skok ku oświeceniu w pustce, w zimowy krajobraz pamięci, którego istotę stanowią tylko cienie i głęboka świadomość otaczającej nas z wszystkich stron bezkresnej przestrzeni. Wisimy w tej przestrzeni jedynie dzięki sznurkom naprężającym się wraz z naszymi nadziejami i grozą, trzymającymi nas w zawieszeniu nad szarą pustką. Jak to się dzieje, że możemy bronić tego marionetkowego teatrzyku, potępiając wszelkie próby wyrwania sobie tych sznurków? Przypuszczalnie stoi za tym fakt, że nic nie jest dla nas równie pociągające, nic nie jest bardziej idiotyczne, niż nasze pragnienie posiadania imienia – nawet, jeśli jest to imię małej głupiej marionetki – oraz trzymania się go przez całą przeprawę naszego życia, zupełnie jakbyśmy mogli zachować je na zawsze. Gdybyśmy tylko mogli zapobiec strzępieniu i plątaniu się tych jakże drogich nam sznurków, gdybyśmy tylko mogli zapobiec upadkowi w puste niebo, moglibyśmy dalej zgrywać się pod przybranymi imionami i kontynuować nasz marionetkowy taniec przez całą wieczność…”

Dla mnie to już nie jest pociągające stoję obok siebie nawet niewiem czy chcę wracać

-- 23 cze 2013, 09:26 --

Serotonina spadla i znów mam obiektywizacje świata i istnienia obnaża się prawda a wszyscy chodzą jak naćpani, pierdolona trzeźwość umyslu powoduje że nie ma sensu w niczym a odbicie w lustrze przeraża mnie coraz bardziej

-- 23 cze 2013, 09:27 --

ie czuję się już wogole stwierdzam przeraźliwy gwizd w uszach dotyk o co kolwiek ciałem sprawia lęk ,jak mam wrócić jak

-- 23 cze 2013, 10:48 --

Lek za lekiem a i tak nie czuje sie czlowiekiem.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ania5121 23 cze 2013, 16:16
Przeczytałam już chyba wszystkie fora na temat DD i wszędzie jest napisane, aby zlewać swoje myśli i wychodzić z domu mimo wszystko... spoko wychodzę próbuję kosztuje mnie to w cholere siły. Ale wychodze tylko w najbliższe okolice swojego bloku.. kiedy trzeb iśc gdzieś dalej ogarnia mnie panika i przerażenie....JAK DO CHOLERY TO ZWALCZYC?? :( Chce mi się wyć ze smutku..jestem z tym całkiem sama, wszyscy mnie już zostawili po tym jak ciągle odmawiam im każdego spotkania..kiedyś taka nie byłam. Nawet mój chłopak, który mnie wspierał zawsze..już nie wytrzymuje powoli się oddala ode mnie i mnie zostawia..Co zrobić zanim zostanę całkiem sama...brak mi już sił, nie chce dłużej tak życ..jeśli mój stan się nie poprawi...nie widzę dalszego sensu aby żyć..coraz częściej myśle o samobójstwie z kolei nie mam na to tyle odwagi...bo zawsze kochałam życie...co robic :(((((
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 cze 2013, 20:57

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 24 cze 2013, 19:39
Znowu momentami jakoś dziwniej widzę świat i czuję jakby było we mnie drugie ja, jedno czuje się normalnie zdrowo a drugie ma pełną świadomość, że jest lekko szurnięte psychicznie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez darioK 25 cze 2013, 11:10
Też mi to się zdarza, ktoś już wspominał, że wysiłek psychiczny pomaga, bo wtedy jest silniejszy kontakt z ciałem i się czuje jakiś związek między nim a psychiką. Ja mam jeszcze tak czasem, że to, co już się zdarzyło wydaje się nierealne i jakby kompletnie dotyczyło kogoś innego, było filmem....
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 cze 2013, 11:45

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 27 cze 2013, 17:14
mi wysiłek nic nie daje, ani biegi na świeżym powietrzu, ani siłownia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 27 cze 2013, 19:28
Mi się zdarza dd czasami w trakcie dnia ale jest delikatne na tyle, że mogę je olać, nie przejmować się, zapomnieć i po chwili jak sobie przypomnę to zdaję sobie sprawę, że przed chwilą go już nie było a nawet nie zwróciłem na to uwagi. Po prostu pojawia mi się często gdy o nim myślę i sobie przypominam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 28 cze 2013, 21:41
Witam,ja ostatnio zrobiłem taki mały eksperyment idąc przez miasto maksymalnie zacząłem myśleć o dd i porównywać jak wyglądało wszystko normalnie a jak w czasie dd i powiem wam że przez parę chwil bardzo mocno się nasiliła gdy się mocno nad nią skupiłem.Po chwili zacząłem myśleć o czym innym i się zmniejszyła,tak jak Majkel86 napisał gdy się o niej myśli i skupia nad nią to jest silniejsza,ja miałem tak że tydzień prawie w ogóle o niej nie myślałem to zacząłem mieć prześwity,ale człowiek zaczyna się cieszyć że ma prześwit i zaczyna znów się skupiać nad tym czy teraz ma już dobrą percepcje myślenia i prześwit znika heh takie błędne koło.Ogólnie mi juz z dd minęło pół roku,a z początku mówiłem że bym nie dał rady nawet tyg z tym gównem a tu proszę.DD mnie zmieniła na lepsze mam inne poglądy na życie cieszę się mniejszymi rzeczami więcej chwil poświęcam rodzinie nie pije alkoholu już pół roku a przed dd lubiłem sobie dać w palnik xd.Wiem że to stan przejściowy potrafię się z tego śmiać już mnie to nie przeraża,jakbym porównał dd w styczniu a teraz to całkiem inna bajka nie czuję już tej sztuczności może malutkimi chwilami gdy się nad tym skupię najważniejsze że pozbyłem się myśli typu czy to nie sen i że może to schizofrenia.Człowiek dzięki temu się zmienia i staje silniejszym,trzeba pamiętać że ludzie naprawdę mają poważne problemy typu rak i zostało im mało życia a i tak z tym walczą.A my mamy tylko głupie dd a tak naprawdę realność jest na wyciągnięcie ręki.Mówcie sobie je... to dam radę to nic takiego ludzie na całym świecie przechodzą prawdziwe katusze,prawdziwy realny ból cielesny w którym nawet morfina nie pomaga.Wiem że wszystkim użytkownikom tego forum przejdzie dd potem będą następni więc trzeba im pomagać i pamiętać jak nas to przerażało.A więc głowa do góry nie myśleć o tym gównie i w końcu puści.Pozdrawiam wszystkich
Aha i jeszcze jedno tak się zastanawiam czy możliwe ze dd mi przeszło a wywołuje ją lek?.Ja biorę 10 mg servenon z rana i 2 mg olanzapiny(neuroleptyk) na noc.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez amelia83 28 cze 2013, 21:45
Dawka88, ja od wczoraj biore servenon 10 mg i olazapinę tez biorę na noc a jak się czujesz po servenonie? pomógł Ci?
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 28 cze 2013, 22:27
amelia83 powiem Ci że dd jest ale jest o wiele mniejsze tylko że ja brałem mniejsze dawki niz lekarz zalecał miałem brac 10mg serv i 2.5mg olanzapiny a brałem 2,5mg servenon i 1 mg olanzapiny czasem nawet mniej i chciał puścić a nie mogło i dopiero od 2 tyg biorę taką dawkę jak miałem i czuję się ciutkę lepiej dd jakby zaczynało puszczać powoli po prostu nie przeszkadza już mi tak.Ja z początku wziąłem sam servenon przez 3 dni to masakra lęki się nasiliły i w ogóle ale jak dołożyłem olanzapinę to po jakimś czasie przeszło,w ogóle na początku możesz się gorzej czuć ja miałem gonitwę myśli i nasilone lęki tak ten lek działa:).Ale po czasie wszystko się stabilizuję.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do