Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 18 cze 2013, 14:31
Dla Ciebie Amanda trud skonczony. Odkrylas prawde!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 20 cze 2013, 11:15
zawroty głowy mdłości dretwienie szyi ból gałek ocznych dretwienie nóg i rąk depersonalizacja oslupienie mięśnie jak z waty gwizd w uszach ból głowy i tak od rana jakbym była czymś zatruta i taka przysłona i jak tu egzystować powiedzcie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 20 cze 2013, 12:36
Moze po lekach masz te skutki uboczne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 20 cze 2013, 12:37
Amanda3, ja nie wiem jak te prawie 5 lat już wytrzymałem z DD/DP... no ale się żyje dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez greenlight 20 cze 2013, 13:05
Wczoraj wieczorem atak silnej derealizacji :? ale chyba pierwszy raz poradzilam sobie bez Lexotanu i jestem z siebie bardzo dumna! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 20 cze 2013, 13:31
Ja zero DD ale od kilku dni mnie mocno trzepie, zawroty głowy i ciągłe napięcie, uczucie niestabilności, czuje, że nerwica się rozkręca i to nieźle ;/ Dobrze, że mam zomiren i hydroxyzyne doraźnie trochę pomogą ale na dłuższą metę to nie wiem chyba będzie trzeba znowu wrócić do jakiegoś antydepresanta bo tak się funkcjonować nie da :@
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 20 cze 2013, 15:22
ja mam DD praktycznie od podstawówki ale mi się pogłębia ciągle, nie nie po lekach nie mam skutków ubocznych jedynie po anafranilu wychodzą włosy i rzęsy :/ :/ jem go od 17 roku życia a mam 25 lat

-- 20 cze 2013, 14:22 --
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ania5121 21 cze 2013, 21:03
Witajcie. Mam 19 lat od ok 5 cierpię na nerwice i stany lękowe, bywają lepsze i gorsze etapy.. Jednak zawsze dawałam sobie radę z wychodzeniem z domu itd, było ciężko, ale do zniesienia.. natomiast ostatnio od około tygodnia wróciła derealizacja i to ze zdwojoną siłą, nie biorę żadnych leków ani nic bo nie chce...Ale nie wiem już jak sobie poradzić z tym cholernym odrealnieniem...ostatnio całe dnie siedze w domu, kiedy próbuję już wyjśc i się przełamać po kilku krokach chce wracać, nie potrafię zaakceptować swoich lęków nie mogę sobie z tym poradzić. 3 razy byłam juz na psychoterapii pomagało na jakiś czas, lecz teraz znowu potrzebuje pomocy..Zapisałam się na psychoterapie ale wizyty sa raz na miesiąc nie wiem powiedzcie jak mam sobie z tym radzić bo oszaleje ...pomocy :((((
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 cze 2013, 20:57

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 21 cze 2013, 21:36
Amanda3 napisał(a):ja mam DD praktycznie od podstawówki ale mi się pogłębia ciągle, nie nie po lekach nie mam skutków ubocznych jedynie po anafranilu wychodzą włosy i rzęsy :/ :/ jem go od 17 roku życia a mam 25 lat

-- 20 cze 2013, 14:22 --


Pamiętam jak byłem mały też jakoś podstawówka, miałem wstrząśnienie mózgu wypadek na lodowisku, od chwili wypadku nie pamiętam wiele dopiero w szpitalu zacząłem kumać, podobno cały czas w kółko powtarzałem to samo... Po jakimś czasie pamiętam, że też miałem coś w stylu dd, że czułem jakby świat nie był prawdziwy, mamie mówiłem "coś mi się w głowie dzieje" bo nie potrafiłem tego wytłumaczyć, w sumie nawet teraz nie potrafię wyrazić w słowach tego jak się często czuję. Zaczęło się latanie po lekarzach, psychologach itd i nic wtedy nie stwierdzili. Potem to ustąpiło na kilka lat no i wróciło jak miałem 18-19 i tak się od tego czasu ta nerwica dzień w dzień za mną ciągnie do dzisiaj, raz lepiej raz gorzej ale cały czas jest blisko mnie ;)

-- 21 cze 2013, 20:40 --

ania5121 napisał(a):Witajcie. Mam 19 lat od ok 5 cierpię na nerwice i stany lękowe, bywają lepsze i gorsze etapy.. Jednak zawsze dawałam sobie radę z wychodzeniem z domu itd, było ciężko, ale do zniesienia.. natomiast ostatnio od około tygodnia wróciła derealizacja i to ze zdwojoną siłą, nie biorę żadnych leków ani nic bo nie chce...Ale nie wiem już jak sobie poradzić z tym cholernym odrealnieniem...ostatnio całe dnie siedze w domu, kiedy próbuję już wyjśc i się przełamać po kilku krokach chce wracać, nie potrafię zaakceptować swoich lęków nie mogę sobie z tym poradzić. 3 razy byłam juz na psychoterapii pomagało na jakiś czas, lecz teraz znowu potrzebuje pomocy..Zapisałam się na psychoterapie ale wizyty sa raz na miesiąc nie wiem powiedzcie jak mam sobie z tym radzić bo oszaleje ...pomocy :((((


Nie wiem co Ci poradzić bo sam nie mam recepty na to. Mi dd samo przeszło, pół roku temu czułem się jak zombi, teraz czuję się normalnie ale czuję, że nerwy mam poza kontrolą. To jest dziwne bo jak miałem dd to nie czułem prawie lęków ani napięcia, teraz odwrotnie jestem świadom wszystkiego, nie czuję derealizacji ale nerwy dają znać, czuję napięcie w głowie, karku i zawroty głowy, do tego uczucie niestabilności i lekkich rąk.
Jednym słowem i tak źle i tak nie dobrze do dupy to wszystko ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ala1983 21 cze 2013, 21:49
Majkel86,
Co ciekawe ja też miałam coś podobnego na lodowisku, kiedy byłam w podstawówce. Upadłam na twarz, miałam rozwalony nos i czoło, krew lała się ze mnie jak z kranu :hide: :hide: :hide: Głowa bolała mnie potem jeszcze przez jakieś pół roku. Nos mam na szczęśnie minimalnie skrzywiony i nie był wtedy złamany. Jednak nie upatruje w tym wydarzeniu przyczyn mojego obecnego stanu. A może powinnam?

Zapamiętaj sobie raz na zawsze: JAK NAJDALEJ OD ŚCIERWA. Idz na terapię, na oddział dzienny, wycofaj się z życia społecznego aby się podleczyć. Ale nie funkcjonuj za wszelką cenę podpierając się lekami. Po latach będziesz się czuł już tylko gorzej. Wiem co mówię, nie idź na łatwiznę, to złudne.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 21 cze 2013, 21:57
Majkel to derealizacje to chyba miales na paroksetynie jak dobrze rozumiem. Zyles w tej otoczce lekowej i nie czules napiecia/nerwow wiadomo ale pewnie i duzo cene za to zaplaciles..splycenie emocjonalne, obojetnosc. Znane stany.

Ala1983 dobrze pisze jak dajesz rade to trzymaj sie od lekow z daleka i sprobuj zyc na tyle na ile sie da.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 21 cze 2013, 22:06
Dokładnie, też podejrzewam, że to po paroksetynie, pomogła na rok potem przestała działać i więcej skutków ubocznych niż korzyści. Odstawiłem bez problemów, nie chciałbym nic brać ale czuję, że znowu mi się pogarsza ;/ Napięcie którego nie potrafię kontrolować. Na terapię jestem zapisany do psychologa ale na to potrzeba dużo czasu bo terminy odległe a ja potrzebuje już na teraz się poczuć w miarę ok, muszę pracować jakoś funkcjonować. Dopiero 2 miesiące byłem na l4 ze skręconym palcem, jak znowu pójdę to mam po robocie bo już mi to kierownik ostatnio delikatnie uświadomił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 21 cze 2013, 22:08
To sprobuj moze jakis stabilizatorow nastroju...moze wycisza uspokoja ale nie bedzie tej deralizacjii jak po ssri. Musisz probowac...bedzie dobrze;:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 21 cze 2013, 22:11
Biorę jeszcze w sumie convulex rano 150 bo miałem właśnie huśtawki, do tego w ostatnich dniach hydroxyzyna i w ostateczności benzo ale i tak jest średnio a jeszcze tydzień temu było całkiem znośnie.
Aha pernazyne jeszcze brałem ale sam sobie odstawiłem, niby na dd mi przepisała ale czy brałem czy nie to nie czułem róznicy, a czy ona działała jakoś przeciwlękowo to nie wiem ale też wątpie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do