Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 04 maja 2013, 11:46
Dawka88, Życie jest na ogół najeżone wkur....jącymi sytuacjami, problemami i teraz bądź tu mądry, żeby wyizolować się od tych wszystkich problemów, lęków i pozbyć się DD. Długo to masz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 04 maja 2013, 13:08
Ogólnie to mam od początku grudnia ale była lekka i nie wiedziałem dokładnie co to i się nad tym nie zastanawiałem.Byłem za granicą i musiałem wrócić bo ciągle ataki lęku że umrę i nie zobaczę rodziny i wogóle prawie nie spałem i na to piłem i jak wracałem to już mnie dd łapało ale myślałem że to duzy stres ,alkohol i bezsennosc spowodowała.Jak przyjechałęm to pare dni i minęła a pamiętam jak mówiłem żone jak przyjechałem że nie mogę uwierzyć że tu jestem i czy to nie sen bo jakos tak dziwnie.Po tyg to przeszło bo się nad tym nie zastanawiałem.Minęły tak z 3 tyg i zacząłem popijać alkohol i znów dd troche wchodziło ale nie myślałem nad tym,aż 24 grudnia pochlałem ostro,i 25 grudnia juz mi było mocno dziwnie iw nocy dostałem atak paniki i od tamtego czasu to mam.Dwa razy bez leków miałem prześwity ale takie 2 godzinne po duzym wysiłku fizycznym a jak mnie wtedy głowa bolała hehe.Ogólnie to przed derazlizacją piłem troche alkohlu,duzo stresu związanego z pracą,pieniędzmi,i ciaglę ta monotonia nic mi nie wychodziło zacząłem sie czuc jak gówno maskara
,pozniej jeszcze choroba rodziców,mój tesc umarł,jak widziałem moją żone jak krzyczy to na momencie wlazłem w taką deralizację że myślałem ze sie przewrócę.Ogólnie ciężko wyzdrowieć bo jak jest już lepiej to znów coś się dzieje kłotnie albo brak siana i znów to pwraca ehhhh,ale nie można się poddawać hehe aha jak co to ja biorę leki rano 5mg servenon a na noc 1mg synza(neuroleptyk).I powiem Ci że to co było na początku to była maskara teraz jest o niebo lepiej najbardziej mi podkręcają prześwity.Ostatnio wychodziłem rano do pracy spotkałem sąsiada spojrzałem na niego podałem łapę i mówie o kurde prawie tego nie mam,ale tak się podkręciłem że zacząłem o tym myśleć i znów troche wlałzo hehe.Miałem taki tydzien że wogóle o tym nie myślałem i to była właśnie duża popraw,trzeba o tym nie myśleć tylko kurde łatwo mówić hehe.Pamiętaj dużo wysiłku fizycznego ja chodzę 4 razy w tyg na siłkę i 3 razy w tyg biegam.Będzie dobrze to tylko mechanizm obronny.:)

-- 04 maja 2013, 14:03 --

Najgorsze jednak jest to że choć byłem u psychiatry i psychologa i powiedzieli że to nerwicowe to ja czuję jeszcze lęk a co by było gdyby to była schizofrenia.Czasem takie myśli jeszcze mnie nachodzą.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 04 maja 2013, 17:56
hehe dawka88 jakbym siebie widział, też mi DD siadło po sylwestrze gdzie mocno podałem :P w sumie wcześniej już coś tam czułem ale potem siadło totalnie, myślałem, że zwariuje. Takie dziwne myśli we łbie, też sobie schizofrenie już wkręcałem ale poczytałem na ten temat i wiem, że tego nie mam na bank, Ty też ;) Ogólnie wtedy to masakra się czułem teraz też jest dużo lepiej ale nie tak jakbym sobie życzył.
Też miałem ostatnio 2 tyg, że czułem się normalnie, zero DD chyba tylko w niektórych sytuacjach takie delikatne ale miałem to gdzieś i nagle w jednym dniu bach i znowu życie dziwne się zaczęło wydawać. Najlepsze jest to, że ja akurat nie mam stresującego życia, kasy mi nie brakuje obecnie, jestem na chorobowym bo palec skręciłem, życie jak w madrycie a mimo to się czuję do dupy i to mnie wnerwia najbardziej. Też chodzę na siłkę i jeżdżę rowerem, na lęki wysiłek mi pomagał zawsze ale na DD jakoś niezbyt, nawet alko jak wypije to się nie czuję całkiem normalnie. Dobijające to jest, jakieś lęki i stres w różnych sytuacjach mogę czuć ale to odrealnienie czasem mnie po prostu wkur....a!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 04 maja 2013, 20:08
No widzisz większość osób przy deralizacji ma podobne myśli i odczucia.U mnie jeszcze były myśli egzystencjalne typu jak to jest że my żyjemy,chodzimy,widzimy,że mamy świadomość i potrafimy myśleć hhe posrane ostatnio jak przysypiałem to zacząłem myśleć czy jak człowiek umrze to ma świadomość i odrazu przyszedł lęk,ale ogarnąłem go na szczęście.Pamiętam że pierwsze 3 dni brania leków były najgorsze walka myśli,mętlik moje lęki bardzo się nasiliły a głownie myślałem o tym "a co jeśli to sen"teraz już na szczęście tego nie mam bo deralizacja jest mniejsza.Albo pamiętam 2 dzien brania leków biegałem i odrazu pomyślałem sobie niby dla żartów a jeśli kosmici mnie teraz trzymają i grzebią w głowie coś takiego i zacząłem analizowac czemu tak pomyślałem i tak się wystraszyłem że to pewnie schizofrenia i dlatego taka myśl oglnie jazda hehe.Ogólnie przez pierwszych pare dni brania leków miałem głupie myśli które wywoływały u mnie lęk i strach ale mineło z 4 dni i to ustało.Tylko zostały myśli egzystencjalne ale już są słabe,prawie ich nie ma.:)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 04 maja 2013, 22:38
człowiek nie ma świadomości jak umrze to własność mózgu że odczuwa sam własne ja to tylko mechanizm , a co do kosmitów to przydalibym mi się bo rozmawiając z większością lekarzy mam wrażenie że są na poziomie małp... eh ze mną coraz gorzej i bz , bylo słońce to troche mnie urochomiło teraz znowu wszystko mi się spowalnia nie mowiąc już o d. d. do tego straszne bóle jelit i mdłości powoli znowu tracę cierpliwość :/

-- 04 maja 2013, 21:49 --

Najgorsze jest d.d do własnego ciała trzeba cały czas sięskupiać żeby poruszać nogami , lewa ręka , prawa , gdzie mam usta gdzie wkładać jedzenie ....eh teraz połykam.... ciężko ale jem dalej ....jak zjem ból żołądka ehhh czasami zastanawiam sie czy ciągnąć to dalej czy pi******** i zakonczyć . I ten przeraźliwy gwizd w uszach co chwila zawrot głowy . Denerwują mnie ludzie którzy piszą mi i mówią : czemu nie korzystasz z życia ? cały czas siedzisz w domu , a jak ja mam k**** korzystać jak jestem podpsutym mechanizmem k**** jak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

-- 04 maja 2013, 21:49 --

Najgorsze jest d.d do własnego ciała trzeba cały czas sięskupiać żeby poruszać nogami , lewa ręka , prawa , gdzie mam usta gdzie wkładać jedzenie ....eh teraz połykam.... ciężko ale jem dalej ....jak zjem ból żołądka ehhh czasami zastanawiam sie czy ciągnąć to dalej czy pi******** i zakonczyć . I ten przeraźliwy gwizd w uszach co chwila zawrot głowy . Denerwują mnie ludzie którzy piszą mi i mówią : czemu nie korzystasz z życia ? cały czas siedzisz w domu , a jak ja mam k**** korzystać jak jestem podpsutym mechanizmem k**** jak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 04 maja 2013, 23:38
Amanda3, heh coś wiem o tym - to uczucie w stylu "czy to mój palec grzebie w nosie" mimo, że wiesz, że Twój, ale czujesz się tak obco w dotyku ;) Taaaa korzystanie z życia - żeby Ci ludzie mogli się na chwilę zamienić z Tobą miejscami.

Majkel86, humor mi się poprawił jak napisałeś, że DD też Cię dopadło po sylwestrze bo już myślałem, że mój przypadek jest ewenementem ;)

Dawka88, większość osób doznających derealizacji boją się, że coś im się stało i zachorowali na jakieś bazy, ja sam na początku się przeraziłem i nie wiedziałem czemu się czuję tak za szybą, taki otumaniony i odizolowany. Niestety u mnie w życiu jest i było pełno stresu i lęków (przeplatanych też dobrymi okresami), ogólnie ciężka sytuacja rodzinna, pewne traumy etc. Niestety mój przypadek jest klasycznym przykładem nerwicy, lęków i depresji. Czytałem już na wielu forach o derealizacji i właściwie mechanizm ten często jest wywoływany jakimś wydarzeniem. Bardzo często u ludzi jest to wypicie alko lub połączenie ich z lekami (jak u mnie), czasami traumatyczne przeżycie (śmierć kogoś, bójka, wypadek), zapalenie marihuany a nawet mocne przemęczenie się. No nic, głowa do góry!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 05 maja 2013, 09:14
U mnie jeszcze były myśli egzystencjalne typu jak to jest że my żyjemy,chodzimy,widzimy,że mamy świadomość i potrafimy myśleć hhe posrane ostatnio jak przysypiałem to zacząłem myśleć czy jak człowiek umrze to ma świadomość i odrazu przyszedł lęk,ale ogarnąłem go na szczęście.


A to znowu nie jest takie nienaturalne. Wstawiam filmik człowieka, który wyszedł z DD, chociaż trochę mu to zajęło.
http://www.youtube.com/watch?v=n9yxW_8C ... re=mh_lolz

I on właśnie mówi o tym, że ma mnóstwo takich egzystencjalnych rozważań, ale później mówi coś pocieszającego. Jak ma się tendencje do takich myśli, które automatycznie się wkręcają- tak jak piszesz, niby dla żartu coś pomyślimy, a potem się tego boimy (ile razy ja tak miałam ze śmiercią), to one zostają i właśnie wywołują lęk. Ale jak dd mija, to możemy snuć takie rozważania i po prostu wyciągamy wniosek "cholera, jakie to głupie":) Ja mam na to jedną metodę, strasznie mi pomogła. Oszukuj swoją korę mózgową i jak zaczniesz mieć objawy lęku po takich myślach (dd się nasila, bicie serca, oddech, dłonie), to interpretuj to jako coś innego. Na przykład podekscytowanie. Mów sobie "wow, ale jestem podekscytowany":D Wiem, to wydaje się głupie, ale ta racjonalna część mózgu nie dostaje informacji "boję się, boję się, boję się" i nie wkręca się jeszcze bardziej w to, co wysłała Ci emocjonalna część czyli układ limbiczny. Zresztą spróbuj:) Ah, no i nie próbuj zwiększać podekscytowania tylko automatycznie głęboko odychać i się wyciszać.

Denerwują mnie ludzie którzy piszą mi i mówią : czemu nie korzystasz z życia ? cały czas siedzisz w domu , a jak ja mam k**** korzystać jak jestem podpsutym mechanizmem k**** jak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Są idiotami i mało wiedzą o życiu, ale zapewne im na Tobie zależy. Wiadomo, że to nie pomaga, ale jeśli zinterpretujesz to bardziej w stylu "no jesteś irytujący, ale chcesz pomóc" niż "odwal się", to Tobie może to przynieść więcej spokoju. No chyba, że mówią tak na złość, wtedy olać ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 05 maja 2013, 10:44
Wysłowiona ja na szczęscię juz nie mam tak myśli egzystencjalnych a jak są to małe i panuje nad nimi.Robię tak że jak o czymś dziwnym pomyślę to właśnie tak jak pisałaś zmieniam myślenie i się tym ekscytuje że my ludzie jesteśmy tak zbudowani i że to bardzo ciekawe heh bardzo dobrze to wpływa na mózg bo odwraca uwagę.A depersonalizacji dużo nie doświadczałem może z 4 razy ale to wtedy byłem w dużmy stresie to jak spojrzałem lustro przeraziłem się że to ja,że mogę się widzieć he.Wiesz nie dziwię się że mam takie coś ostatni lata mojego życią to alkohol,sterydy,pełno stresu,do tego nic mi nie wychodziło i zacząłem się załamywać.Parę lat temu miałem nerwy i natrętne myśli o opętaniu,że umrę i takie podobne jazdy ale jakoś to sobie wytłumaczyłem i mi przeszło .Ale pamiętam że jak m,iałem około 15 lat to przepaliłem się marihuaną i dostałem ataku lęku że umrę i od tamtego czasu takie jazdy były.Tak samo najrałaem się i poszedłem na lekcję i akurat religia była i ksiądz gadał o opętaniu i też ataku paniki dostałem i z tąd to całe gówno się wzięło i miało początek ale damy radę.A mam pytanko macie w deralizacji tak że np idziecie jakś drogą i tak jakby ona wam się wydłużała coś w takim stylu,jakby wszystko było dalej,wszytko jakby było mniejsze.Bo jak miałem prześwity to wszystko takie jakby większe sie zdawało.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 05 maja 2013, 10:46
wysłowiona, można się zapisać do Ciebie na psychoterapię? :P ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 05 maja 2013, 12:47
Dawka88 ja się od dawna zastanawiam, czy w badaniu negatywnych skutków trawy, ktoś uwzględnia DPD. Muszę o tym z Vetulanim pogadać jakoś niedługo, wtedy napiszę. I z tą ulicą też naturalne:) Chociaż dla mnie wszystko jest większe. To co Ci właściwie teraz jest? Co jest najgorsze?

In_Chains_Of_DD szczerze to pewnie za jakiś czas na COŚ będzie można, ale zamierzam pójść w coaching, bo mimo tego, że mam zrobiony kanon na psychologii, nie studiuję tego kierunku i nie chcę być psychologiem ;) Na razie możesz pisać na pw, ja bardzo chętnie pomogę, bo można powiedzieć, że "ćwiczę" na osobach mających problemy z lękiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 05 maja 2013, 13:44
Najgorsze że czuję jeszcze tą deralizację jestem otumaniony,czuję jeszcze jakby widzenie przez szybę tylko że jestem sobie w stanie przypomnieć jak to było przed dd tak jak wczesniej pisałem na początku w duzych przestrzeniach a teraz juz w małych pomieszczeniach pamiętam jak to było przed dd i psycholog mi mówiła ze to dobry znak że już z tego wychodzę ale ostatnio miałem duża kłotnie w domu i znów się troche nasiliła deralizacja.A więć najgorsza jest ta deralizacja otumanienie ,dezorientacja,czuję się jakbym było pod wpływem marihuany coś w takim stylu ale pewnie leki też trochę na to wpływają.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 05 maja 2013, 17:12
Dawka88, ja też jak się skupię to potrafię jakby przypomnieć sobie jak to było przed derealizacją, mam czasami przy mocnym skupieniu drobne prześwity jak gdyby normalności, ale to jest strasznie ulotne i trwa dosłownie chwilkę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 05 maja 2013, 20:01
ostatnio miałem duża kłotnie w domu i znów się troche nasiliła deralizacja


Bo dd się nasila w czasie lęku/stresu. Jeśli chcesz temu zapobiec, musisz nauczyć się inaczej interpretować takie stresujące wydarzenia. Podchodzić do nich z większym spokojem. Tu kwestia różnych taktyk wyciszających. Jeśli chcesz, mogę Ci podesłać, robiłam dla kilku osób z tego forum ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 06 maja 2013, 22:39
Też zauważyłem, że nasila się jak się zdenerwuję, np. dzisiaj kontrola u chirurga, po tym majowym weekendzie tyle połamańców, że chyba 20 osób w kolejce a ja jak zwykle jak muszę siedzieć i czekać to zaraz się nakręcam nie wiadomo czym. Niby mam tyłku tych ludzi itd mówię sobie, że nie obchodzi mnie czy się gapią i co myślą ale mimo to jakoś nie umiem spokojnie usiedzieć, wewnątrz czuję jak się gotuje i wtedy jakaś derealizacja też nachodzi ale nie trwa długo jak odwrócę uwagę od tego to mija.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do