Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez MaRiAnEk 14 sie 2007, 23:00
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:35 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 sie 2007, 23:04
Boże dla mnie najgorsze jest to jak idę ze swoim synkiem i nagle czuję że mnie nie ma że śnię i boję się, że nie zapewnie mu bezpieczeństwa bo nie wiem czy to jawa czy sen wtedy dzwonię do mojego męża, koleżanki aby tylko poczuć że panuje nad sytuację że żyje i jestem tu i teraz
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez MaRiAnEk 14 sie 2007, 23:07
...
Ostatnio edytowano 29 wrz 2007, 21:26 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 sie 2007, 23:10
MaRiAnEk napisał(a):Wiecie, co... Jednak jest plus do tego wszystkiego. NIektorzy praca u pewnych osob gruba kase, aby poczuc sie nierealnie, a my to mamy za friko...


dobre :lol: ja oddam za darmo :lol: mało tego nawet skłonna jestem dopłacić jak ktoś sobie to weźmie ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez palacz 15 sie 2007, 21:53
Pare razy w życiu miałem odrealnienia w listopadzie 2006 gdy wpadalem powoli w psychoze wszystko stalo sie takie obce, dziwne i bezsensowne, jednak najsilniejsze odrealnienie mialem podczas psychozy bylo na tyle silne ze mialem watpliwosci z rozpoznawaniem ludzi ale przeszło po paru godzinach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 sie 2007, 20:16

Avatar użytkownika
przez Dino 16 sie 2007, 15:57
ja matrixa miałem na początku nerwicy jeszcze nie leczonej,minął mi ten stan po około pięciu miesiącach sam bez żadnych leków,ale było koszmarnie,od pięciu lat już nie miałem tego stanu .
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

przez Pstryk 25 sie 2007, 22:21
palacz napisał(a):wpadalem powoli w psychoze wszystko stalo sie takie obce, dziwne i bezsensowne, jednak najsilniejsze odrealnienie mialem podczas psychozy bylo na tyle silne ze mialem watpliwosci z rozpoznawaniem ludzi ale przeszło po paru godzinach.

Mam pytanie? Jak długo może rozwijać się taki stan? I jak się może on zakończyć?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 03:42
A to ciekawe, bo również miałem dziś bardzo dziwne odrealnienia, (nic nie zażywałem) w sumie, nawet nie złe, w godzinach późnowieczornych, jakieś takie bardzo nietypowe, włącznie z poczuciem, jakby coś się stało w świecie snów, co poczuli przez chwilę wszyscy, jakaś taka "łączność", chociaż pewnie czułem tylko ja :lol: Brzmi, jakbym czegoś zażył i miał wizje, ale nic z tych rzeczy - wszystko było normalne, ani sekundę nie straciłem racjonalnego myślenia, ale jednocześnie wszystko było jakieś inne.

W sumie, standardowe odrealnienie, ale może ze względu na bardzo miły dzień, wcale nie wydawało się nieprzyjemne ;) Mimo wszystko, "nie zapraszam" ponownie ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez eisenbein 28 sie 2007, 22:07
czesc , dawno tu nie zagladalam bo przez dlugi czas bylo juz ok, ale wystarczyla jedna bezsenna noc, zeby sie znow zaczelo z tym ze teraz boje sie czy jak sie budze to budze sie naprawde czy moze dalej snie, glupie uczucie ale coz tyle juz nawymyslalam ze mysle ze z czasem moze tez przejdzie, takze wszyscy ktorzy cierpicie na to cholerstwo glowa do gory, ja wiem ze to czesto jest trudne dalej zyc normalnie , ale ja musze byc silna , teraz jestem juz w 6 miesiacu ciazy i byle dop konca, a im blizej porodu tym bardziej chybz sie boje jak sobie poradze i stad wymyslam te rozne pierdoly , trzymajcie sie
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 28 sie 2007, 23:49
eisenbein poradzisz sobie zobaczysz wiem coś o tym bo sama będąc w ciąży już chorowałam na nerwicę, dziś mój synek ma 2 latka i dałam sobie radę Ty też zobaczysz :)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez eisenbein 29 sie 2007, 20:50
dzieki, musze sobie poradzic :) innego wyjscia nie ma, choc przed chwila wlasnie zastanawialam sie czy nie widze jakiejs zjawy, ale musialo mi sie przywidziec :), ta nerwica to rzeczywiscie uparta czasem jest
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 29 sie 2007, 22:32
wiesz co wejdź sobie na to forum www.fajnemamy.pl tam sobie poplotkujesz z ciężarówkami takimi jak Ty od razu odwrócisz swoją uwagę od choroby a skupisz się na maleństwie :)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez eisenbein 30 sie 2007, 21:36
dzieki bardzo za linka :)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

przez .Tomek 31 sie 2007, 21:17
Ja od pewnego czasu miewam takie stany coraz częściej i coraz silniejsze. A najczęściej w szkole gdzie najbardziej jestem narażony na stres. Duża ilość ludzi, hałas i w ogóle. Dziwnie się wtedy czuję jakbym nie istniał na prawdę, jak we śmie, jakbym nie był częścią tego świata. Po prostu "matrix". Czasami czuję jakby moje ciało tak na prawdę nie należało do mnie. Jest jakby obce. Czasami nie mogę w ogóle stwierdzić gdzie jestem mimo to, że doskonale wiem co to za miejsce [paradoks kurdę]. Czy to jest spowodowane stresem? Bo głównie to właśnie tak tutaj jest napisane. I czy po wyleczeniu nerwicy terapią to zniknie? Bo przyznam, że czasami się wkur..rzam jak się gubię we własnym pokoju.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ruzamka i 41 gości

Przeskocz do