Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 07 kwi 2013, 20:51
Hej, napisałam tekst o DPD i wrzucam tutaj, jakby ktoś chciał się podzielić na blogu przemyśleniami.
http://cloudymind.pl/wordpress/ucieczka-od-siebie/

Swoją drogą chyba przez to czytanie, miałam dzisiaj okropną derealizację. Chyba pierwszy raz w życiu tak długo trzymała. Zauważyłam, że dwie myśli, które nie chciały puścić, to "jestem w tym sama" i "co, jeśli będzie tak zawsze?". Właściwie z tym drugim to nawet nie było pytanie, bardziej silne przeświadczenie. Więc wpisuję się w schemat, bo to podobno najczęstsze pytania. Ale cholera, naprawdę, naprawdę współczuję każdemu, kto przechodzi ten koszmar. Coś nie do opisania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 08 kwi 2013, 14:29
czy objaw typu, że się wszędzie czuje obco, źle to też jest derealizacja? Nie czuje się wtedy mocno odrealniony tylko po prostu źle psychicznie trudne to do określenia, mam wtedy takie odczucia trochę jak w koszmarze. Niby widzę to samo miasto te same znane miejsca ale mam takie dziwne uczucie jakbym widział to 1 raz w życiu towarzyszy mi takie depresyjne uczucie. Straszne to jest bo wpadam wtedy w panikę czuje duży nie pokój i strach. Chcę gdzieś uciec ale nawet nie mam gdzie bo wszędzie się tak źle czuję. Nasila mi się to najbardziej wieczorami tak mniej więcej 20.00-23.00
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 08 kwi 2013, 23:48
Zwróć uwagę na to, że kiedyś uważano, że DPD to zaburzenia percepcji. Ten czynnik widzenia "przez mgłę", "przez szybę" jest dość ważny. Ale przy całym problemie z definicją, myślę, że to by jeszcze podpadało pod derealizację. Ale tak jak pisałam we wpisie, do którego link wstawiłam post wcześniej- nie ma co siebie analizować za bardzo. Spróbuj się przyzwyczaić do tego odczucia i nie bać go, a smutek i nerwy leczyć oddzielnie. Jeśli uda Ci się uporać z tymi emocjami, uczucie odrealnienia minie samo ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lampiusz 09 kwi 2013, 11:51
To ja dodam od siebie jak 'pokonałem' derealizacje i depersonalizację.
Praktycznie przestałem doświadczać i przypominać sobie o DD odkąd biorę Anafranil.
Ten lek dopiero ogólnie zadziałał na moją nerwicę, fobię, lęki i właśnie DD.
Wcześniej już praktycznie cały dzień byłem odrealniony, było coraz gorzej aż do momentu
że wydawało mi się że niedługo zwariuję i już poważnie myślałem o samobójstwie.

Śmiało stwierdzam że Anafranil prawie wyleczył mnie z DD. Teraz jest bardzo dobrze :)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 mar 2010, 23:43

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 10 kwi 2013, 11:34
Ile bierzesz tego anafranilu??? ja biore 2 dziennie od 8 lat , jest ciut lepiej ale choroba i tak pogłębia sie , wypadająmi garsciami włosy i rzęsy teraz nie wiem czy to przez nerwice czy od anafranilu a z nim mam tak że musze go braćcoraz więcej bo mi się pogarsza , żadne DD nie przechodzi ani lęk ani natręctwa jedyne co mi daje anafranil to to że nie placzę dziennie nie czuję totalnego smutku i rozpaczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lampiusz 10 kwi 2013, 12:20
Amanda3 napisał(a):Ile bierzesz tego anafranilu??? ja biore 2 dziennie od 8 lat , jest ciut lepiej ale choroba i tak pogłębia sie , wypadająmi garsciami włosy i rzęsy teraz nie wiem czy to przez nerwice czy od anafranilu a z nim mam tak że musze go braćcoraz więcej bo mi się pogarsza , żadne DD nie przechodzi ani lęk ani natręctwa jedyne co mi daje anafranil to to że nie placzę dziennie nie czuję totalnego smutku i rozpaczy.


Ja biorę prawie od 6 m-cy, 1 tabletkę 75 SR na wieczór. Chciałem więcej ale psychiatra mówi żeby zostać na 75 póki co jak jest dobrze. Ze skutków ubocznych mam zwiększoną potliwość, kłopoty z pamięcią, zmniejszone libido, drżenie rąk.
Ja stałem się dużo mniej uczuciowy, mało czym przejmuję się, zobojętniałem bardzo.
Ja czuję się dużo lepiej, jednak moje zobojętnienie często niestety odzczuwają bliscy.

O D/D już praktycznie nie myślę, nie przyjmuję się tym i już nie mam takich napadów jak kiedyś.

Póki co Anafranil spełnia swoją rolę
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 mar 2010, 23:43

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Croatoan 10 kwi 2013, 14:17
Problem z odrealnieniem polega na utracie zaufania do własnych zmysłów. Widzicie człowiek jest tak skonstruowany, że jeżeli chce coś złapać to to mu ucieka. Jest związane z życiowym napięciem. Dlatego ktoś wcześniej napisał, że bieganie mu pomaga. Owszem wysiłek fizyczny, zmniejsza napięcie. To ono blokuje nas w sobie, wiec uważamy że nasze myśli są bardziej realne od otaczającego świata. To jest mylne. Jest całkiem odwrotnie. Bądźcie tego świadomi, po prostu świadomi bez intencji i oczekiwania.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 13:51
Lokalizacja
Łódź

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 10 kwi 2013, 15:40
Amanda3 zmień lek jeżeli o 8 lat bierzesz i mało co pomaga,albo zrób przerwę od leku.Bezsensu jest brać lek przez taki długi czas skoro prawie nie pomaga na każdego działa co innego.U mnie deralizacja też już powoli mija nie ma tej sztuczności,ale czuję się troche jakby za szybą i troche jakby pijany ale to pewnie leki troszke otumaniają ale i tak jest o niebo lepiej niż było pozdarwiam.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 10 kwi 2013, 21:03
Ale ja nie umiem zmienić jużprobowalam i było coś strasznego ,ani zmniejszyc dawki nie umiem bo straszne rzeczy sięzaczynają dziać , musze natomiast zwiększaćdawkęaby w miare funkcjonować
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez szczypiorek86 11 kwi 2013, 01:00
Ja brałam Seronil na początku i z czasem systematycznie pomagał,próba odstawienia dała efekt pogorszenia więc brałam dalej i pomagał dalej.Jednak to były już ostatnie czasy względem decyzji lekarza do kiedy powinnam jeszcze brać.Mimo wszystko skończyłam w między czasie bo nagle zaczął na mnie dziwni działać.Kłucie,pieczenie,zatykanie w klatce piersiowej ...Niestety nie mieszkam aktualnie w Polsce i nie mam regularnego dostępu do lekarza .Kiedy pojawiłam się po pewnym czasie (całkiem nie dawno) i przedstawiałam sytuacje zaproponował coś innego czyli Trittico CR na razie nie widze efektów ewentualnie lekkie uboczne ,ale to jeszcze za krótko choć dawkę już przystosowałam do ewentualnie największej.Bo ani 1/3 ani 1/2 nic nie dawały kompletnie.Poczekamy zobaczymy.Niestety nie pocieszam się tym,że na leki(każde) odporna jestem jak przysłowiowy koń.Niestety do tego muszę mieć Stilnox (na sen) bo to mój największy problem ,bez doraźnej tabletki nie mam nawet cienia szans na normalny/regularny sen.i Lorafen nie funkcjonuje normalnie na co dzień bez tego .No może teraz kiedy mam ten Trittico coś się zmieni i choć zmniejszę dawke Lorafenu bo Stilnoxu nie widzę szans.Dodam,że niestety zdarza mi się przesadzić z dawkami,ale na odstawienie tych doraźnyh czyli (Stilnox i Lorafen) choć co raz intensywniej sugeruje to lekarz nie widzę szans...
szczypiorek86
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez andzia3m 12 kwi 2013, 17:38
Hej.
Mnie też to męczy :( razem z depresją i lękami.. Kilkakrotnie juz przechodziłam takie stany ( okresy jesień/zima). Teraz miałam ładnych 6 lat przerwy i myślałam że już nigdy mnie to nie spotka.. ale niestety :(:( super że znalazłam to forum bo do tej pory myślałam że tylko ja coś takiego odczuwam i bałam się jakiejś choroby poważnej. wczoraj byłam u lekarza i dostałam leki. dłużej nie dam rady :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 kwi 2013, 17:35

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 12 kwi 2013, 18:34
andzia3m jak już poczujesz się lepiej, skup się na leczeniu nerwicy. Jak pozbędziesz się lęków, dd nie wróci. No i nie martw się, do psychozy to nie prowadzi:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez andzia3m 12 kwi 2013, 20:04
tak wlasnie myslalam ze jak stanę na nogi to pójdę do psychologa :) nie mam pojęcia w czym problem bo prowadzę bardzo spokojne życie.. pewnie w tym że jestem osobą raczej zamkniętą w sobie i może tu tkwi problem i nie zdaje sobie z tego nawet sprawy.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 kwi 2013, 17:35

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 13 kwi 2013, 13:22
Oj, no pewnie na interpretacji świata i samoocenie. Obserwuj, kiedy się denerwujesz, może coś Cię zaskoczy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do