Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 25 mar 2013, 22:36
Anafranil , czasami lexotan doraźnie , cała sie telepie teraz nic nie pomaga
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 26 mar 2013, 13:13
Od 6 tyg. biorę leki 1mg synzy przed snem i 2,5 mg servenonu z rana i coraz lepiej się czuję.Przedtem zdawało mi się to wszystko jakieś sztuczne teraz już tego nie mam.Mam tylko uczucie jakbym oglądał to wszystko zza szyby ale i ono jest coraz mniejsze.Zauważyłem że gdy nie analizuję moich myśli to jest duża poprawa a tak to wszystkie myśli analizowałem i czułem lęk.Myśli miałem typu czy nie mam schizofrenii,czy to nie sen,jak to jest że my żyjemy,myślimy zauważyłem że wszyscy cierpiący na nerwice lękowa z dd mają praktycznie identyczne myśli.Najlepiej wogóle tych myśli nie analizować i będzie poprawa no i oczywiście leki pomagają w tym wszystkim.Pozdrawiam wszystkich.I pamiętajcie to tylko nasz lęki i strach to powodują.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 26 mar 2013, 13:38
Amanda3 napisał(a):Anafranil , czasami lexotan doraźnie , cała sie telepie teraz nic nie pomaga


Ja się czuję o wiele lepiej teraz jak odstawiłem prawie całkiem paroksetyne niż jak ją brałem. Umysł czysty, lęków prawie brak, jak są to chwilowe. Może u Ciebie by było podobnie, może leki już przestały działać i tylko szkodzą. Na mnie paro działała przez pierwsze kilka miesięcy potem czułem, że robi się gorzej ale brałem dalej, w końcu było tak źle, że nie wyrabiałem... na szczęście lekarka przewidziała, że to może być wina leku i kazała odstawić i efekt jak na razie bardzo pozytywny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 26 mar 2013, 16:32
Majkel86, nie każdy lek tak działa. Ja biorę leki od dwóch lat i czuję się dobrze.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 26 mar 2013, 16:56
No na pewno nie każdy, ja tylko piszę jak było w moim przypadku, sam bym nie pomyślał, że lek który na początku mi pomógł później aż tak szkodził ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 26 mar 2013, 23:51
ja biore oropram 6 dni bralam pol tabletki a teraz od paru dni cala czuje sie jak bym sie nie czula jestem ale tak jak by mnie nie bylo i wogole ta obcosc no masakra a najbardziej przeraza mnie to ze to co robie rano prawie jak bym nie pamietala tego wieczorem i jak bym czula to wtedy tak jak bym to nie ja wtedy byla nic mi sie nie chce na nic nie mam ochoty wogole zyje a sama nie wiem ze zyje zycie sie toczy obok a jak bym wogole byla gdzie indziej jakby do mnie ni nie docieralo macie cos wpodobie ile czasu minelo jak leki zaczely u was dzialac ?? terz na poczatku ich brania czuliscie sie gorzej jakies skutki uboczne??

-- 26 mar 2013, 23:53 --

dawka88 czy te twoje leki to ssri?? nie slyszalam wczesniej takiej nazwy lekow

-- 27 mar 2013, 00:05 --

.Myśli miałem typu czy nie mam schizofrenii,czy to nie sen,jak to jest że my żyjemy,myślimy zauważyłem że wszyscy cierpiący na nerwice lękowa z dd mają praktycznie identyczne myśli.Najlepiej wogóle tych myśli nie analizować i będzie poprawa no i oczywiście leki pomagają w tym wszystkim.Pozdrawiam wszystkich.I pamiętajcie to tylko nasz lęki i strach to powodują.[/quote]

tak ja ciagle czuje sie jak chora psychicznie ;/ jak tu ich nie analizowac jak one sa takie chore
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 27 mar 2013, 11:47
Sandra servenon to lek ssri a synza to neuroleptyk dobrze działa na deralizacje.U mnie na początku było źle miałem nasilone objawy ale gdy zacząłem łączyć servenon z synzą to te obajwy coraz mniejsze.Jak pisałem wcześniej biorę leki 6 tyg i dopiero tak po 4 tyg jest lepiej te leki trzeba używać dłużej to nie jest tak jak z tabletką przeciwbólową że łykniesz i ból przechodzi tu trzeba też chcieć walczyć z tą chorobą.Duzo sportu,jeść witaminy,i najważniejsze nie analizować myśli bo to jest błędne koło to właśnie przez analizowanie to wszystko się pieprzy.Wszyscy ludzie na świecie mają taki myśli i o wiele gorsze i straszniejsze ale nie analizują ich i nawet o tym nie pamiętają.Po prostu to taka choroba że jeżeli coś inaczej pomyślimy to zaczynamy się tym stresować albo sami sobie myślimy o jakiś głupotach.Ludzie mają dziennię ok 64000 tys.myśli z czego ponad 80% to syf i głupoty.Pamiętaj najważniejsze to żeby nie analizować czemu tak myślę,czemu to mam,czy wyzdrowieję i takie różne bo to jest błędne koło i wtedy można długo z tym żyć i się męczyć a życie jest zbyt piękne.Mi leki w dużym stopniu pomogły chociaż biorę małe dawki ale tez chodzę na siłownie i biegam i przestałem analizować myśli i jest naprawdę duża poprawa dasz radę.:)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 27 mar 2013, 16:27
dawka88 dzieki za pocieszenie wiec mowisz ze na poczatku objawy sa wieksze i skutki uboczne itp i musze jeszcze czekac bralam kiedys sertagen jak lezalam w szpitalu w ciazy w dodatku pamietam ze na poczatki co masakra byla ale po 3 tygodniach gdzies zaczelo byc lepiej i lepiej i bralam ten sertagen pomugl mi potem jak juz dobrze cie czulam to sobie go przerwalam (glupia pitka hehe) potem rok czasu mialam tam jakies leki ale bylo ok az w zeszlym roku gdzies jakos w maju jak mnie sieklo to myslalam ze zejde jazdy nie z tej ziemi zaczelo sie latanie po lekarzach szpitalach bo to bo tamto 5 lekarzy mowilo mi ze nie ma pani schizya ja i tak swoje wlasnie wtedy dostalam oropram bralam go na poczatku razem z sedamem byly jazdy ale po tem bez sedamu nie moglam sie obyc bo to benzo jak go nie wzielam to masakra musialam odstawiac codowac a takie mialam uboczne skutki odstawienne masakra ale dalam rade wspomagajac sie hydroxyzyna podejzewam ze wtedy oropram szybciej by mnie podniosl z dolka gdyby chyba nie to benzo no wiec bralam ten oropram i wychodzilam i sama nawet do kolezanki i wogole zanego zastanawiania sie czy moze srak czy tak od czasu do czasu ale to zwykle przed miesiaczka wtedy hormony wariuja i kobitki tez hehehe ah te zmienne nastroje no i tak bylo do stycznia zaczelam sie znow zle czuc wdodatku zabraklo mi oropramu i tak balam sie jechac sama do lekara ze przerwalam i znow jakies 3 tyg nie bralam lekow poszlam do lekarza dostalam axyven wzielam 2 tabletki i myslalam ze umre zrezygnowalam z tego leku moze i pozniej by bylo elpiej ale te 2 dni byly koszmarem no i wrocilam do oropramu jak narazie ehh jedyny pus ze zasypiam jak kawka wieczorkiem a takto siedzialam do 3 w nocy czasem i nie oglam spac dzisiaj rano budzilam sie z lekiem wogole ciezko mi sie do czegos zebrac ale to dopiero tydzien w sumie brania calej tabletki mam nadzieje ze tylko bedzie lepiej dodam ze tym razem biore samo ssri bez zadnej hydro bo i tak laze zamulona a jak bym wziela jeszcze jakis uspokajacz to ja niewiem spala bym na stojaco a tu dzieci w domu jak myslicie bedzie coraz lepiej bo juz nie mam z kim gadac nie ma mnie ktowesprzec narzeczony ehh szkoda gadac ;/;/i wogole

-- 28 mar 2013, 16:39 --

witajcie dzisiaj musialam jechac z kims zalatwic do innego miastaw tramwaju dostalam leku jak niewiem totalna dezorientacja juz myslalam ze dostane paniki i nie wiem co tam zrobie wszystko wydawalo mi sie dziwne wysiadlam z tramwaju i szlam ulica i wogole no masakra ostrosc widzenia masakryczna czulam sie jak nacpana niewiedzialam co sie dzieje poftarzalam sobie ciagle to tylko nerwica itp 15000000 mysli na minute podczas zalatwiania jednej sprawy urzedniczka mowi do mnie ale ma pani ladne duze zrenice pierwsze co pomyslalam ze pewnie ysli ze jakas nacpana jestem albo cos no to jej mowie ze to od lekow antydepresyjnych bo takie sa tam skutki uboczne a ona mi na to jakie z checia tez by takie brala se mysle ja piernicze co jest grane wogole czulam si ejak nacpana mialam wrazenie ze ludzi epatrza na mnie i widza ze jestem jakas wariatka albo cos bardzo sie boje kiedy to minie 2 tyg w sumie biore leki boje sie ze niedlugo nie bede wstanie sama soba sie zajac a co dopiero dziecmi czuje sie jak niepelno sprawna umyslowo prosze pomozcie jakos bo ja juz nie wiem co mam robic
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 30 mar 2013, 12:36
Ja miałam kiedyśjakiś czas sulpiryd ale czułam siępo nim fatalnie nogi i wzrok słabe jedna pierś mi spuchła i leciało z niej mleko a psychicznie też źle depersonalizacja jeszcze gorzej , a miał mi pomóc na jelita :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 31 mar 2013, 01:09
Brałem Sulpiryd na DD/DP - miał obiecujące opinie na różnych forach. Testowane dawki 100-400mg, okres 8 tygodni - rezultat: brak poprawy względem DD/DP, za to trochę pomogło na depresję i lęki (ale bez rewelacji), natomiast jakoś tak czułem się bez energii na co dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez greenlight 31 mar 2013, 18:44
In_Chains_Of_DD napisał(a):Brałem Sulpiryd na DD/DP - miał obiecujące opinie na różnych forach. Testowane dawki 100-400mg, okres 8 tygodni - rezultat: brak poprawy względem DD/DP, za to trochę pomogło na depresję i lęki (ale bez rewelacji), natomiast jakoś tak czułem się bez energii na co dzień.


A jest coś co pomogło Ci na DD/DP?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez purimer_89 31 mar 2013, 19:56
Witam,
czy ktoś z was stosował na dłuższą metę Paracetamol?
wiem że jest z powodzeniem stosowany np. w leczeniu depresji
ciekawy jestem etymologi słowa paracetamol bo wydaje się mieć
coś wspólnego ze słowem parasol a to dobrze wróży:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
28 mar 2013, 11:44
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez mrs.grey 31 mar 2013, 19:59
Ostatnio miewam dziwne niepokoje, wydaje mi się że gdyby nie leki, popadłabym w histerię, a tak jest tylko dyskomfort. Boję się że wszystko wróci. :cry: Mam wrażenie jakbym nie pasowała do siebie, jakbym nie wiedziała kim jestem, odrywała się od swojego ciała, sama nie wiem jak to wyrazić, generalnie bardzo nieprzyjemne uczucie. Rzeczywistość wydaje mi się też taka nierealna. Niby tylko kilka razy w ciągu ostatniego tygodnia, ale cholernie się boję. Najgorsze jest to że te wszystkie uczucia wracają, kiedy przez dłuższą chwilę jestem szczęśliwa.
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
14 sty 2013, 21:36

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 01 kwi 2013, 20:05
greenlight napisał(a):
In_Chains_Of_DD napisał(a):Brałem Sulpiryd na DD/DP - miał obiecujące opinie na różnych forach. Testowane dawki 100-400mg, okres 8 tygodni - rezultat: brak poprawy względem DD/DP, za to trochę pomogło na depresję i lęki (ale bez rewelacji), natomiast jakoś tak czułem się bez energii na co dzień.


A jest coś co pomogło Ci na DD/DP?


Niestety jak do tej pory jeszcze nic. DD/DP mam już ponad 4 lata (leci piąty rok) nieprzerwanie (tj. ani dnia przerwy). W ciągu tego czasu miałem dosłownie kilka chwilowych prześwitów normalności (w postaci takich kilkusekundowych "zaskoczeń" normalnego odbierania świata...) - więc generalnie tkwię w tym po uszy.
Jeżeli chodzi o leki stestowałem już na prawdę sporo, ciężko coś polecać, bo zasadniczo nic nie leczyło DD/DP nawet w 50%... po jednych było minimalnie lepiej, po innych dużo gorzej. Obecnie jestem na wenlafaksynie - po miesiącu/dwóch ocenię czy coś daje. Ogólnie rzecz biorąc zamulacze potęgują doznania derealizacji natomiast aktywizujące leki nieco wydają się lepiej działać, ale to wraz nie to - nie znoszą tej umysłowej kurtyny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do