Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 19 mar 2013, 13:33
troche trudno sie nauczyc z tym zyc ja z checia bym to zrobila ale boje sie sie ze jak zaakceptuje te wszystkie nienormalne rzeczy ktore czuje to bedzie sie wiazalo z tym ze juz calkiem zwariuje bo jak mozna zaakceptowac chore mysli jak to nie jest normalne mi to sie zaraz kojazy ze schiza bo tylko oni uwazaja ze ich jakies jazdy sa normalne ehh masakra i jak wyjsc z tego kola blednego
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 19 mar 2013, 14:13
Siemka ja mam deralizację od momentu kiedy wyjechałem za granicę zostawiając tu rodzinę,przedtem miałem trochę nerwice,ale nigdy deralizacji.Od momentu kiedy wyjechałem dostawałem ataku paniki że umrę i nie zobaczę rodziny,piłem na to alkohol i przyszło to gówno.Byłem u lekarza miecha temu teraz biorę 2,5mg servenonu rano i 1mg synzy(neuroleptyk) i powiem wam że jest o wiele lepiej nie mam juz takiej mocnej derazliacji,ale cały czas mam tak jakby widzenie zza szyby.I mam też myśli egzystencjalne,i myśli typu że to sen.Najgorsze jest że analizuję swoje myśli i jak jest cos nie tak co mi się nie spodoba że pomyślałem to zaczynam sie strsowac i denerowawać wkurzające to jest.Aha chciałem też napisać że gdy nie brałem jeszcze leków to 2 razy to odrealnienie zeszło przy bieganiu strasznie mnie wtedy głowa bolała.
Ale za to w dzień czułem sie strasznie.A teraz gdy biorę leki nie miałem tak że mi całkiem zeszło po prostu czuję że powoli to schodzi.Wogóle zauważyłem że w nocy jakby ta deralizacja była słabsza.Pozdrawiam
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 19 mar 2013, 17:56
Majkel86 napisał(a):
bvb25 napisał(a):macie tak, że czujecie się obco? tak jabyście byli w jakimś koszmarze? Widzicie niby ten sam świat ale jest on jakiś obcy wręcz straszny? Mi to się pojawiło po doxepinie, teraz ją odstwaiłem ale wciąż to mam i dobija mnie to straszliwie aż życ się nie chce :/


Miałem podobnie. To już nie było samo odrealnienie ale takie dziwne uczucie, przerażające momentami bo sam nie wiedziałem co się dzieje. Jakieś stany depresyjne, świat się zupełnie inny wydawał, nic fajnego ;/


kiedy Ci to przeszło??? Ja odstawiłem lek 2 dni temu w niedziele, oczywiście zrobiłem to stopniowo 3 dni 2 tabletki potem 4 dni jedna tabletka(tabletka 10mg).
Trochę się niepokoje bo wciąż ten koszmar się utrzymuje tzn jak wstane to się czuje tak połowicznie obco potem im bliżej wieczora tym sie czuje gorzej psychicznie, a w nocy to deprresja 100% :///
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 19 mar 2013, 18:06
Ja Ci powiem, że praktycznie z dnia na dzień przeszło. Już po samej wizycie u lekarza poczułem się lepiej bo usłyszałem, że to może lek powodować takie stany, wcześniej sobie wkręcałem już nawet schizofrenie jakąś, taki miałem zamot w głowie. Stopniowo zacząłem zmniejszać dawkę i czułem poprawę, oczywiście jakieś odrealnienie i lęk czasem czuję, np. w pt i dzisiaj w pracy ale zlewam to, staram się na tym nie skupiać do tego stopnia, że czasami o tym zapominam i przechodzi samo. Wcześniej co bym nie robił to było to silniejsze, dziwnie odbierałem świat i wszystko wokół, bardzo źle wspominam ten czas. Pocieszam się jeszcze tym, że całkowicie tego leku jeszcze nie odstawiłem więc może odczuwam czasami jeszcze negatywne jego działanie.

Teraz czekam na wiosnę co by się nastrój jeszcze bardziej poprawił i można będzie bardziej aktywnie spędzić czas a nie praca,siłownia,dom i tak w kółko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 19 mar 2013, 19:37
Eh gdyby coraz silniejsza depersonalizacja była moim jedynym problemem to może jakoś bym sobie z tym radziła ale te stany zapalne jelit ciągłe gorączkowanie zawroty głowy i inne cholerstwa to już za dużo poprostu czasami mam ochote skoczyć z wysoka :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 19 mar 2013, 20:55
bvb25 napisał(a):Amanda3 Z nerwica niestety trzeba się pogodzić i nauczyć się z nią żyć.
Gdyby to było takie łatwe... często mi się wydaje, że nawet mój chłopak czy mama lepiej sobie radzą i akceptują mój stan niż ja sama. Mi coraz trudniej z nim żyć.

Dawka88, nie wiem czy ja w przyszłości nie wyjadę. Są takie plany, ale nie widzę siebie ze swoją nerwico-depresją gdzieś w zupełnie nowym otoczeniu. Podziwiam osoby, które się na to zdobędą, a przede wszystkim odnajdą w tym nowym miejscu.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez narewicz 19 mar 2013, 22:35
U mnie wygląda to tak. Bardzo często się po prostu denerwuję i stresuję różnymi rzeczami. Lęk opanowuje mnie zawsze podczas jakichś nowych , stresujących sytuacji życiowych itp. Na chwilę obecną unikam tego wszystkiego co powoduje u mnie lęk bo po prostu boję się tego lęku nawet przed tym stresującym wydarzeniem (lęk przed lękiem :? paranoja...). Gdy nie potrafię zapanować nad lękiem to on rośnie i wtedy mam napad paniki. Zazwyczaj dzieje się tak gdy stykam się z tym czego się boję (dlatego od jakiegoś czasu unikam wielu rzeczy...) Wtedy zaczynają mi się trząść ręcę, odczuwam zagrożenie, pocę się, serce wali, szybciej oddycham. Gdy tego nie opanuję i to trwa, trwa to w pewnym momencie jest takie "pstryk"- całe otoczenie wokół mnie się zmienia. Czuję wtedy taką jasność umysłu, pobudzenie, wszystko wokół mnie jest inne. Temu uczuciu towarzyszyła zawsze ulga, że to wszystko się już skończyło i po jakimś czasie wszystko wracało do normy.

Jutro dzwonię i umawiam się na pierwszą wizytę u psychiatry bo nie można uciekać w nieskończoność...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 mar 2013, 21:52

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 19 mar 2013, 23:52
Mam derealizację od 5 lat (dokucza mi całe spektrum jej pięknej istoty!) - kto chce pogadać czekam na PRIVIE! :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 mar 2013, 00:56
mark123 napisał(a):
*Monika* napisał(a):derealizacja i depersonalizacja jest skutkiem nie leczonych zaburzeń np. lękowych, lękowo-depresyjnych.

W moim przypadku dominujący typ derealizacji wydaje mi się być skutkiem jakby zaburzeń psychotycznych lub padaczkowych w lekkiej odmianie, ewentualnie jakichś zaburzeń dysocjacyjnych. Tak go postrzegam.

A co powiedział specjalista?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mark123 20 mar 2013, 01:50
*Monika* napisał(a):
mark123 napisał(a):
*Monika* napisał(a):derealizacja i depersonalizacja jest skutkiem nie leczonych zaburzeń np. lękowych, lękowo-depresyjnych.

W moim przypadku dominujący typ derealizacji wydaje mi się być skutkiem jakby zaburzeń psychotycznych lub padaczkowych w lekkiej odmianie, ewentualnie jakichś zaburzeń dysocjacyjnych. Tak go postrzegam.

A co powiedział specjalista?

Jaki ? Neurolog ? Nie wie o tym na razie. I tak nie mogę powiedzieć o wszystkich swoich objawach, bo by rodzice mogli się na mnie wściekać. Na najbliższej wizycie będę chciał pokazać neurologowi wynik EEG, zobaczę co powie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 mar 2013, 21:35
mark123, Czyli sam się diagnozujesz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mark123 20 mar 2013, 22:06
*Monika* napisał(a):mark123, Czyli sam się diagnozujesz?

Nie zamierzam postawić sobie sam żadnej ścisłej diagnozy. To co zdiagnozuje neurolog, to zdiagnozuje, a co do objawów, o których wiedzieć nie będzie, to pozostaną mi podejrzenia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 25 mar 2013, 19:30
Znowu sie zaczyna straszny lęk nie umiem myslec nawet gwizd w usach przerażenie sciska gardło i serce trudno sie przemieszczac tak sie boje chyba umre zaraz strasznie soe boje przesstajt [anowac nad ciallem tak sie boje taki straszny lęk taki lodowaty przeszywa mnie narasta to jest straszne tak sieie boje nie umiem sie nawet wysikac a pecheż juz tak boli boje sie ruszyc z miejsca to mnie paraliżuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 25 mar 2013, 21:37
bierzecie jakies leki??
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do