Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez greenlight 04 mar 2013, 22:12
Amanda3 napisał(a):Napisz mi ile masz lat ja mam 25 i jest mi coraz ciężej ci powiem wiem że niedługo przyjdzie moj czas najbardziej boje sie postradania zmysłow ddo konca bo jak sie rano budze to nie wiem gdzie jestem kim jestem co sie dzieje nie poznaje mamy rano po spaniu jest najgorzej jest koszmar


A zajmujesz sie czyms na codzien?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez analogia 04 mar 2013, 22:18
ja czuję matrixa praktycznie ciągle, nauczyłam się w nim żyć, chociaż to dziwne, jakby wciąż byc obok. Najbardziej na tego typu stan pomaga praca, dużo zajęć, nie można "zapadać się w sobie". Ja najgorszy stan miałam kiedy nie mogłam znaleźć pracy i siedziłam w domu...niestety zamknięcie się w chacie jest najgorsze. odkąd mam pracę i regularnie do niej chodzę, jest lepiej, chociaż zawsze mam pod ręką xanax na wypadek silnego lęku:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 mar 2013, 21:49

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez greenlight 04 mar 2013, 22:21
analogia napisał(a):ja czuję matrixa praktycznie ciągle, nauczyłam się w nim żyć, chociaż to dziwne, jakby wciąż byc obok. Najbardziej na tego typu stan pomaga praca, dużo zajęć, nie można "zapadać się w sobie". Ja najgorszy stan miałam kiedy nie mogłam znaleźć pracy i siedziłam w domu...niestety zamknięcie się w chacie jest najgorsze. odkąd mam pracę i regularnie do niej chodzę, jest lepiej, chociaż zawsze mam pod ręką xanax na wypadek silnego lęku:)


czuje sie jakbym sama to pisała, nawet lek ten sam noszę :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez analogia 04 mar 2013, 22:24
greenlight napisał(a):
analogia napisał(a):ja czuję matrixa praktycznie ciągle, nauczyłam się w nim żyć, chociaż to dziwne, jakby wciąż byc obok. Najbardziej na tego typu stan pomaga praca, dużo zajęć, nie można "zapadać się w sobie". Ja najgorszy stan miałam kiedy nie mogłam znaleźć pracy i siedziłam w domu...niestety zamknięcie się w chacie jest najgorsze. odkąd mam pracę i regularnie do niej chodzę, jest lepiej, chociaż zawsze mam pod ręką xanax na wypadek silnego lęku:)


czuje sie jakbym sama to pisała, nawet lek ten sam noszę :D


na "atakach" opisałam swoje przejścia;) zerknij moze masz tak samo:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 mar 2013, 21:49

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez greenlight 04 mar 2013, 22:28
analogia napisał(a):na "atakach" opisałam swoje przejścia;) zerknij moze masz tak samo:)


Przeczytałam, mam podobnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez analogia 04 mar 2013, 22:31
greenlight napisał(a):
analogia napisał(a):na "atakach" opisałam swoje przejścia;) zerknij moze masz tak samo:)


Przeczytałam, mam podobnie :)

nie wiem czy można tu kląć ale ogólnie to przeje.ane;)

a mam pytanie dot. xanaxu - masz po tym napady głodu?? bo ja się czuję jak na gastro po trawie;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 mar 2013, 21:49

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez derick 04 mar 2013, 23:26
sandra napisał(a):witajcie rok czasu baralam leki bylo ok sama wychodzilam itp ale ostatnio lekow mi zabraklo i nie bralam 3 tyg zaczely sie leki ze zaczynam slyszec jakies glosy i wogole czuje ze nie jestem soba raz jestem smutna raz pobudzona czuje sie jak bym byla kims innym kims zlym najrozniejsze mysli chore klebia mi sie w glowie boje sie znow ze to schiza czuje sie caly czas jak na jakims haju czasem mam wrazenie ze powykreca mi twarz wszystko jest takie okropnie dziwne i sama nie wiem czy jak zyje czy ja nie zyje i sama niewiem co sie ze mna dzieje ostatnio bylam u lekarza powiedzial ze to nie schiza dal mi nowy lek bo pod koniec brania tamtego tez juz zled sie czulam dal mi lek axyven ale ze nigdzie niemoglam go dostac w aptekach dali mi zamiennik oriven 1 dzien wzielam zamulkajakas sama nie wiem 2 dnia wzielam myslalam ze umre sama nie wiedzialam co sie ze mna dzieje mdlosci zawroty glowy bol miesni sennosc schizy w glowie a wieczorem myslalam ze umre calkowicie a ajk sie polozylam zawirowania w glowie i wogole mysalam ze juz zwariowalam do reszty na 3 dzien nie wzielam tego leku i tak czulam sie zle dzis juz troche lepiej mam cos takiego jeszcze jak bym np teraz byla soba czuje lek itp a za jakis czas czuje tak jak by to co sie wydarzylo to nie byla ja jak by to ktos inny robil czuje sie jak jakas oblakana czuje ze trace pamiec i wogole boje sie pomozcie


takie leki zaczynają działać po 2 czy 3 tygodniach....musisz nabrać cierpliwości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 05 mar 2013, 16:53
ja wiem ale 2 dni neimoglam wytrzymac mialam juz takie jazdy ze zaraz mi wyrosna pazury i bed ejakims wilkolakiem czy cos ze pozabijam ludzi no masa roznych dziwnych jazd boje sie ze sama wkoncu w to uwierze amoze juz wierze heh masakra chyab wroce do poprzedniego leku oropram bralam i bylo niezle prazez rok dopuki nei przerwalam hmmm sama juz niewiem tak sie boje ze jestem juz wariatka
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 06 mar 2013, 18:14
Heh widzę, że nie jestem sam ;) Mnie też nachodzą takie stany, właśnie co najgorsze najczęściej w robocie, lęk nachodzi bez zapowiedzi, od razu zaczynam czuć to odrealnienie i krzywe myśli, które plączą mi się w głowie, czy ja to ja? czy jestem tutaj gdzie jestem? czy zaraz nie zwariuje? Najgorsze, że sobie wtedy wkręcam, że może mam nie tylko nerwice ale do tego jeszcze schizofrenie jakąś ;/
Kiedyś nerwica dawała o sobie znać ale umysł miałem czysty teraz jeszcze te dziwne myśli i odrealnienie.
Dzisiaj prawie cały dzień w pracy czułem się dobrze a potem nagle bum na godzinę przed końcem te wszystkie objawy, jakoś wytrwałem ale nie nawidzę tego ;/ Wróciłem do domu już było ciut lepiej pojechałem na siłownie, wymęczyłem się i teraz jak siedzę to czuję się ok ale jutro pewnie znowu to samo...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 06 mar 2013, 18:40
Ja tak miałam jak jeszcze byłam dzieckiem ale wtedy miałam tylko to i czasami drgawki i wymioty a teraz już jestem cała chora fizycznie i czuje sie coraz gorzej odporność zero jak przy hifie , wysilku wogole zadnego nie umiem nogi i ręce miękkie :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 06 mar 2013, 19:02
I jak tutaj to wszystko zrozumieć? Za dzieciaka już też miałem derealizację tylko wtedy nie potrafiłem tego opisać tylko mówiłem "coś mi się dzieje w głowie" i od razu latanie po lekarzach prześwietlenia itp bo jakiś czas wcześniej miałem wstrząśnienie mózgu ;) Potem na długi czas ustąpiło ale pojawiła się nerwica i tak to się ciągnie już chyba z 8 lat raz z górki raz pod górkę ale po cichu wierzę, że uda się chociaż nad tym zapanować bo całkiem zdowi to chyba nigdy nie będziemy;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 08 mar 2013, 13:07
Czy zdarzała Wam się derealizacja subiektywnie odczuwana jako "przyjemna"? Nie mówię tutaj o derealizacji w przypadku zażywania np. psychodelików itp.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mark123 08 mar 2013, 13:58
Dark Passenger napisał(a):Czy zdarzała Wam się derealizacja subiektywnie odczuwana jako "przyjemna"? Nie mówię tutaj o derealizacji w przypadku zażywania np. psychodelików itp.

Mnie się zdarza, ale pod wpływem bodźca zewnętrznego lub wewnętrznego (odpowiedniej muzyki lub myślenia o czymś tajemniczym). Gdy bodziec znika, derealizacja też znika. Pisałem o tym tu trochę jakiś czas temu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 09 mar 2013, 22:31
Mi w sumie podczas derealizacji wiele rzeczy jest obojętnych chyba. Chociażby ostatnio - miałam świetny humor przez pół dnia, potem przyszłam na zajęcia i... nagle coś przeskoczyło. Nie spodobało mi się to co widziałam. Nudni ludzie, nudna rzeczywistość. Wyłączyłam się. Wtedy siadam sama, do nikogo nic nie mówię. Nie wiem czy wtedy bardziej czuję się źle, czy mi jest wszystko obojętne.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do