Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez troczka 28 lut 2013, 01:02
Troszkę bardziej się ostatnio wysypiałam.. troszkę. Jest lepiej. Zauważyłam też, że nasila mi się nagle, gdy mam mało świeżego powietrza (gdy np w dziale mamy ponad godzinną debatę, a wystarczy, że jedna pinda się uprze i przez tę godzinę siedzimy w 9 osób w niewietrzonym pomieszczeniu 10 m2).

Niby mam mniejszą derealizację, ale mam przeokrutny spadek nastroju, niby krótko, bo od jakiegoś tygodnia, ale jest tak silny, że jest w sumie jedną wielką myślą nihilistyczną (czyli, że chyba nic nie ma sensu). Straszne to uczucie, oj straszne. Krzywdy sobie nie zrobię, ale chyba muszę poszukać pomocy.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 lut 2013, 19:40

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez paveu 28 lut 2013, 22:46
Witam. Od pewnego czasu przeglądam to forum i dowiedziałem się sporo rzeczy o derealizacji, z którą mam wątpliwą przyjemność zmagać się od kilku miesięcy. Do końca nie wiem czy cały ten czas jestem w tym stanie. Wydaje mi się że to się zmienia, raz jest lepiej a raz gorzej. Miewałem okresy gdzie dochodziły potworne myśli egzystencjalne, przy których czułem duży lęk i napięcie. Ostatnio podobnie jak mówi troczka mam uczucie beznadziejności. Dręczą mnie myśli o śmierci. Przeraża mnie to że kiedyś umrę i nie będę miał nawet świadomości że nigdy istniałem. A jeśli tak to wydaje mi się że nic nie ma sensu. Czasem pomaga zajęcie się czymś i próba oderwania się od tych myśli, ale zwykle są one na tyle natarczywe, że przekierowanie myślenia jest walką z wiatrakami. Biorę leki od 3 miesięcy i chodzę na psychoterapię, ale nie wiem czy ma to jakiś sens i przyniesie poprawę, a nawet jeśli to po co skoro i tak umrę. Niestety moje myśli ostatnio tak wyglądają.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lut 2013, 02:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez greenlight 28 lut 2013, 23:04
paveu, też tak mam... dochodzą jeszcze myśli o tym że może wcale nie żyjemy tylko tak sie nam wydaje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mark123 02 mar 2013, 14:35
Zauważyłem, że podczas derealizacji (tej pobudzonego typu) mam coś takiego, że gdy dotknę czegoś przez przypadek to się zlękam. Gdy nie jestem w derealizacji, to nie mam tak.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 02 mar 2013, 18:25
mark123 napisał(a):Zauważyłem, że podczas derealizacji (tej pobudzonego typu) mam coś takiego, że gdy dotknę czegoś przez przypadek to się zlękam. Gdy nie jestem w derealizacji, to nie mam tak.


też tak mam, a jak ktos na mnie wpadnie np w miejscu gdzie mam nasilony wzrok czyli w markecie to dostaje strasznego wkurwienia, że najchetniej bym kogos uderzył:/
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 02 mar 2013, 18:41
Witam też mam deralizację już mnie ona wkur... Biorę leki od 2 tyg ogólnie trochę się poprawiło,najlepiej jak się na niej nie skupiam wtedy jakbym prawie jej nie czuł a mam ją przez 24 h od 2 miesięcy.Miałem troche problemów,ciągły stres,lęk do tego mało snu,alkohol i się źle skończyło ale wygram z tym gównem :D .Dowiedziałem się ostatnio że deralizacji można dostać od siedzenia przed komputerem,że nasila ten objaw lub go powoduje potwierdzone przez psychiatrów i neurologów.Ja wczoraj na necie byłęm tylko pól godzinki dziś tez tylko pół godzinki i spadam cos porobić.Chciałem się tylko podzielić tą informacją.I pamiętajcie walić ten shit heh pozdrawiam wszystkich i zdrowieć szybko.Aha i zróbcie sobie z tydzien wolnego od kompa i tv ogólnie od tego promieniowania,Pozdrawiam
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 02 mar 2013, 18:50
Depersonalizacja mnie kiedyś zabije! Jest jednym z bardziej przykrych objawów nerwicy. Czasem nie mogę już sobie przetłumaczyć, że to tylko przez nerwy. Nie czuję siebie, nie wiem, kim jestem, nie umiem siebie dookreslić. To przykre :cry: Patrzę w lustro - pytam siebie: czy ja tak wyglądam?

Coraz częściej (prawie kilka razy w tygodniu) dopada mnie nagły lęk, że nie wiem, gdzie jestem. Tzn. w jakim mieście, pytam siebie, co to za miejsce, po co ja tu przyszlam, co ja tu robię. Tłumaczę sobie, że to takie miasto, takie miejsce, że je znam. Okropieństwo! :( wykańcza człowieka od środka.

Też macie podobne objawy?

To wszystko jest chore. Czasem mam totalnie dość. A inni i tak nie do końca w to wierzą.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 03 mar 2013, 01:29
Tak to jest staraszne powiem wam ze lepiej jest znosic mocny bol fizyczny niz to czarna nieskonczenie odległa od naszego "ja" pustka która go nie widzi nie czuje nie pozwala z tamtąd wrocić .A jednak jeszcze wzrok odbiera przekazuje do mnie obraz do mnie czyli gdzie nie czuje sie i wtedy kazdy obraz jest nieskonczenie straszny . A jednak jeszcze czucie odbiera przekazuje do mnie dotyk eh! jakiż drażliwy i dziwny odczucie ale kto je czuje ja ?? i tu sie zatracam wtedy nie umiem sie nawet wysikac ,połknąć pokarmu ,załatwić się, a wogole juz nie ma mowy o seksie , pol roku temu jeszcze potrafilam na benzodiazepinach i tak bez orgazmu ale to zawsze cos mnie podnioslo na duchu ..... .A jednak dzwięk odbiera przekazuje do mnie dźwięk aaj!!! jakiż ten dzwik jest okropny nie umiem!!!!!!! nie chce nic słyszeć!!!!!!!!!!!!!!!kiedyś tak lubilam sluchac muzyki to ona pomagała mi w lęku nerwicy i słabosci teraz gdzieś gra ale nie wiem gdzie gra nieby odbiera a jednak nie odbiera to straszne lepiej nic nie słyszeć!!!!!!! Jesteśmy niedopracowanymi mechanizmami Bóg się nie postarał co to ma być ah......

-- 03 mar 2013, 00:35 --

Przeklete ciało migdałowate wytne je z mozgu i wyrzuce!!!!!!!!!! takie małe g**** mnie zaburza i tyle zaburzen powoduje ,przeklete bebechy cały czas bolą nie chcą działać mam ochote je wyrzucić wykroić z brzucha i wyrzucić 12metrów cholernego flaka przeklete jelito drażliwe/!!!!!!!!!!!!!!! tak bardzo chce sie uwolnić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nogi dretwieja cały czas musze udawać iść prosto i udawać że jest normalnie to jest najgorsze doklejać ten jebany uśmiech ! mam już tego dosyć tak bardzo chce sie uwolnić!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 03 mar 2013, 13:58
Amanda3 napisał(a):udawać że jest normalnie to jest najgorsze doklejać ten jebany uśmiech ! mam już tego dosyć tak bardzo chce sie uwolnić!!!!!!!!!!

Najtrudniejsze jest właśnie udawanie, że wszystko jest OK.
Ostatnimi czasy powiedziałam sobie, że będę otwarta, powiem o moich problemach kilku bliskim osobom, bo sami zaczynaja się dziwić, co się ze mną dzieje. I co? Powiedziałam o moich problemach, ale nie każdy umie je zrozumieć, inni dopytują, a inni nigdy wczesniej się z tym nie spotkali. Nie każdy chce słyszeć o problemach, skoro nauczyli się, że zazwyczaj byłam pogodna, byłam zaangażowana. ... bo wszystko skrzetnie ukrywałam. Teraz jak o tym mówię, to też jest be. Pozostaje tylko nadal udawać. Koło się zamyka.

Dp i Dr to mechanizmy obronne organizmu. Tylko że one powoduja taki niesamowity ból psychiczny, że człowiek nie rozpoznaje siebie, nie wie, gdzie jest, nie wie, co czuję i czy to, co czuje, jest jego. Koszmar na jawie! :cry:
Dlatego właśnie wolę ciszę, bo nie muszę zastanawiać się, czy to co czuję i odbieram, jest realne.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez greenlight 03 mar 2013, 17:25
Masakra :( i jak z tym walczyc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 03 mar 2013, 20:46
Ja mam silną Derealizację + Depersonalizację od 5 lat - przerobione już prawie wszystkie SSRI, SNRI, TLPD etc. - niaaaach... zasadniczo to już nie wiem na co liczyć.

Teraz testuje Sulpiryd w dawce 400mg - czuje się nadal zdezintegrowany i mentalnie odcięty grubą kurtyną derealizacji
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez rad444 04 mar 2013, 17:07
Zapraszam wszystkich użytkowników mających cokolwiek wspólnego z Derealizacją / Depersonalizacją - do zamkniętej grupy na facebooku :)

http://www.facebook.com/groups/134518730058114/
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 lis 2012, 16:13

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 04 mar 2013, 19:10
witajcie rok czasu baralam leki bylo ok sama wychodzilam itp ale ostatnio lekow mi zabraklo i nie bralam 3 tyg zaczely sie leki ze zaczynam slyszec jakies glosy i wogole czuje ze nie jestem soba raz jestem smutna raz pobudzona czuje sie jak bym byla kims innym kims zlym najrozniejsze mysli chore klebia mi sie w glowie boje sie znow ze to schiza czuje sie caly czas jak na jakims haju czasem mam wrazenie ze powykreca mi twarz wszystko jest takie okropnie dziwne i sama nie wiem czy jak zyje czy ja nie zyje i sama niewiem co sie ze mna dzieje ostatnio bylam u lekarza powiedzial ze to nie schiza dal mi nowy lek bo pod koniec brania tamtego tez juz zled sie czulam dal mi lek axyven ale ze nigdzie niemoglam go dostac w aptekach dali mi zamiennik oriven 1 dzien wzielam zamulkajakas sama nie wiem 2 dnia wzielam myslalam ze umre sama nie wiedzialam co sie ze mna dzieje mdlosci zawroty glowy bol miesni sennosc schizy w glowie a wieczorem myslalam ze umre calkowicie a ajk sie polozylam zawirowania w glowie i wogole mysalam ze juz zwariowalam do reszty na 3 dzien nie wzielam tego leku i tak czulam sie zle dzis juz troche lepiej mam cos takiego jeszcze jak bym np teraz byla soba czuje lek itp a za jakis czas czuje tak jak by to co sie wydarzylo to nie byla ja jak by to ktos inny robil czuje sie jak jakas oblakana czuje ze trace pamiec i wogole boje sie pomozcie
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 04 mar 2013, 20:33
Napisz mi ile masz lat ja mam 25 i jest mi coraz ciężej ci powiem wiem że niedługo przyjdzie moj czas najbardziej boje sie postradania zmysłow ddo konca bo jak sie rano budze to nie wiem gdzie jestem kim jestem co sie dzieje nie poznaje mamy rano po spaniu jest najgorzej jest koszmar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do