Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 14 sty 2013, 19:33
forfiter, ile przerwy minęło od ostatniego razu i jak się przez ten czas czułeś? Jak teraz się czujesz?
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez forfiter 14 sty 2013, 21:41
Ciezko powiedziec, bo jak wenlafaksyna na mnie dzialala to palilem sobie okazyjnie i bylo wszystko wporzadku, teraz jak nie dziala to znowu panicznie sie boje marychy bo wyostrza moje zmysly :D Dlatego jednoznacznie ciezko obwiniac ziolko, ciezko tez jest nie siegnac po jakas uzywke (w moim przypadku zolpidem, ale juz nie biore) wiedzac ze to zloty srodek na nasze objawy. A co do pytania jak sie czuje teraz wczesniej i jeszcze wczesniej to odpowiem tak, minelo bardzo duzo czasu, to byly jeszcze lata szkolne, i z dnia na dzien mialem nadzieje ze w koncu minie ta derealizacja i tak czekalem czekalem i dupa, napewno sie z tym nie pogodzilem ale kuzwa tyle czasu? duzo widze wpisow, ze niektorzy maja to miesiac potem mija czy tam 2 miechy i mija wie ktos moze jak to zjawisko jest naukowo tlumaczone?
Paroksetyna 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
27 gru 2012, 16:11

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 16 sty 2013, 12:27
A mnie znowu po prawie 5 miesiącach przerwy złapała dd :why: Neistety nie mogę zwiększyć dawki ani zmienić leku,bo za dwa tygodnie rodzę :zonk:
Czy to cholerstwo będzie co jakiś czas wracało? Już mam tego dosyć!
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ayurveda63 17 sty 2013, 22:04
_asia_ napisał(a):To niektóre moje objawy:
- ogromne problemy z nadwrażliwością naczyń w krwionośnych w całym
ciele na najmniejsze zmiany temperatury, ciśnienia, w ogóle pogody,
również z emocji – one wciąż nadmiernie kurczą się i
rozkurczają. Krew mam przy tym często lepką, dosłownie czuję jak
gęstnieje i prawie nie krąży, moje naczynia są wtedy bardzo widoczne,
ciało bardzo blade. Stwierdzone – przewlekłe migreny, objaw Raynauda
oraz silna meteopatia.

- strzelanie w stawach (mam widoczne uszkodzenia stawów)



plus moje
- fascykulacje, drżenia mięśni, miokimie mieśni

Mam identyczne objawy jak asia proszę asiu napisz na co chorujesz u mnie lekarze nie mają pojęcia od 5 lat.

Jesteś pierwszą osobą z takimi objawami, którą znalazłem na necie, szczególnie objawy naczyniowe są IDEALNIE JAK MOJE.

leczę boreliozę wg. ilads ale chyba niedługo przerwę bo poprawy zero a badania na bb negatywne poza rt-pcr.

Proszę napisz albo napiszcie inni czy wiecie na co choruję asia, bo jej na forum już chyba nie ma.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 sty 2013, 00:43

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez mpcgwk 31 sty 2013, 02:17
3 lata temu zapaliłem marihuane, dziwnie się czułem. Trafiłem po 3 tyg. do szpitala, nie wiedziałem co mi jest, czułem się otępiony, nieobecny. Miałem robione rózne badania, nic nie wykryto, prócz torbieli w zatoce szczękowej.
Teraz mam uczucie derealizacji, zaburzenia wzroku(męty w ciele szklistym, śnieg optyczny) słuchu(szumu uszne) ciągle uczucie sennosci. Przez rok schudłem z 10kg, wydaje mi sie ze przez nerwy. Strasznie słabo się czuje gdy jest duża ilość ludzi. Wielu rzeczy się boje. Nie biorę żadnych leków.
Z wszystkim wytrzymam, prócz tej derealizacji, coś strasznego, nie moge normalnie funkcjonować, często się zamyślam, otępienie itp.
teraz chce sie zapisać na kurs prawa jazdy, tylko przez tą derealizacje i inne zaburzenia strasznie się boje, że sie zamyśle i w kogoś uderzę itp.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:31

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez freya 31 sty 2013, 18:08
Jakie leki braliście na zespół depersonalizacji?
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez max30 01 lut 2013, 09:17
Moj problem wyglada nastepujaco. Od kilku lat mam problemy ze zdrowiem. Zaczelo sie od zlego samopoczucia, ciagle zapchanego nosa, bezdechu sennego, ala ropniakow na szyji, guli w gardle (yulko z 3 razy) i ciaglego uczucia ciesnia w glowie. Po jakims czasie, doszly do tego szumy uszne oraz lekko powiekszone i bolace wezly chlonne szyjne. W ostatnim czasie doszlo uczucie otepienia. Na dzien dzisiejszy zostaly takie objawy: szumy uszne, uczucie cisnienia w czole, bolae wezly chlonne, suchy i zapchany nos, derealizacja. Wszytskie inne obiawy zniknely, Najwiekszym problem jest uczucie odrealnienia podczas rozmowy z ludzmi. Przychodzi to z nienacka, np ide zadowolony do pracy i nagle podczas rozmowy z kims nie moge sie skupic i zaczynam analizowac czy to wszytsko mi sie wydaje, czy ta rozmowa ma mijesce naprawde. Zawsze okazuje sie z wszsytko ma miejsce naprawde, ale wpadlem w jakies bledne kolo i analiza zdarza mi sie coraz czesciej. Zawsze bylem osoba aktywna i lubiaca towarzystwo. Od jakiegos czasu dzieja sie jednak jakies dziwne rzeczy. Na poczatku przypisywalem to zapchanemu nosowi, zatokom i moze jakims bakteriom, ale TK zatok nic nie wyjazuje i obwaiam sie ze moga to byc zaburzenia psychiczne, mimo tego, ze jeszcze kilka lat temu to ja bylem rodzinnym psychologiem, dusza towarzystwa i to ja radzilem jak wychodzic z trudnych sytuacji. Lekarze, ktorzy mnie badali nakazali tylko zoperowac przegrode nosowa i czekam na zabeiga, ale czy to nie sa czasem objawy nerwicowe i powinienem isc do psychologa? Dziekuje kazdemu za odpowiedz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 lut 2013, 09:10

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez troczka 02 lut 2013, 20:26
Cześć max30

Mnie dopadła silna derealizacja 3 tygodnie temu. Tydzień temu spotkałam się z pojęciem derealizacji i wiem, że to jest to, co we mnie wlazło. U mnie to chyba przez brak higieny snu - długie tygodnie stanowczo za mało spałam (4-6 godzin dziennie, a pracuję na cały etat) oraz nerwową atmosferę w pracy (nie mam lęków, ale właśnie w pracy zaczęłam obserwować u siebie nerwowe ruchy - drapanie się, parokrotne przekładanie jakiegoś przedmiotu, liczenie literek w wyrazach - szczególnie, gdy chwilę wcześniej miałam kontakt z szefostwem - dość specyficzni ludzie).

Nie wiem na ile to może być stan przejściowy i jak długo trwać. Poczułam się podobnie ponad rok temu - jednego dnia obudziłam się przygłucha na jedno ucho z głośnym piskiem i pamiętam, że wtedy pomyślałam, że przez tę przygłuchość czuję się jak w klatce, jakby wszystko było mniej realne, ale byłam pewna, że na 100% to tylko takie dziwne odczucie. Piski zmalały. Po badaniach słuchu wiem, że pewnych dźwięków nie słyszę. Od jesieni mam pisk i w drugim uchu. Pisze o tych piskach, bo po Twojej wypowiedzi pomyślałam sobie, że może to mieć coś z tym wspólnego (też mam skrzywioną przegrodę, już jako dziecko miałam mieć to naprawiane)..

Postaram się sama zawalczyć z derealizacją i wyciągnąć ją z siebie. Zamierzam chodzić spać o godzinie 22 i stanowczo zaprzestać picia kawy (alkoholu z reguły nie pijam, papierosów nie palę od ponad 2 lat), bo właśnie w dniach, kiedy wypiję kawę jest mi najgorzej (a nie mogę pić kawy ze względu na zespół Barlowa - mała wada w serduszku, która potrafi mi dopiec). Zaczynam łykać preparat potasu z magnezem oraz tabletki z miłorzębem japońskim.

Jak higiena snu i odświeżenie umysłu nie pomoże, to będę walczyć z pomocą specjalisty.

Moja derealizacja to taki silny "pstryk" i gruba plastikowa bariera między mną a innymi ludźmi, między mną a rzeczywistością. Po tym "pstryku" zaczynam dumać czy działam automatycznie czy to wszystko istnieje. Czasem sobie myślę, że wcześniej przed tym pstrykiem jest ok, a po tym pstryku to mi się wydaje, że nie było ok. Nie lubię uczucia, gdy sytuacja sprzed 8 godzin wydaje mi się tak samo odległa jak wspomnienie sprzed pół roku. Mam odczucie jakby mój umysł w reakcji obronnej na stres połączony z brakiem snu wprowadzał się za mgłę. W takich sytuacjach ciągle działam racjonalnie, bezpiecznie, wypowiadam się logicznie (z reguły - w sensie jak zawsze :P ), nie mam omamów, halucynacji - tylko to paskudne świadome uczucie wypadnięcia z szyn - jakbym była pociągiem, który zamiast sunąć po torach pędzi sobie obok nich i to w jakiejś mgle i szumie.

(Miałam kryzys psychiczny po stracie ciąży, ale to było 2,5 roku temu. Przez rok zmagałam się z bólem psychicznym, ale moja derealizacja chyba nie ma z tym nic wspólnego. Jestem DDA/DDD, ale od 2009 r. pracuję nad sobą. Naprawdę liczę, że moja derealizacja jest tymczasowa, a nie jest wynikiem tego, nad czym wydawało mi się, że zapanowałam..)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 lut 2013, 19:40

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 02 lut 2013, 20:41
jak sie czujecie po drzemce w ciagu dnia, czy tez tak hu***o jak Ja?
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez derick 03 lut 2013, 18:26
hej dd ustąpiła u mnie prawie całkowicie ale trwała blisko2lata! dalej biore leki i tak jakwczoraj dość często pije z tymi lekami duzedawki alkoholu. na kacu derealizacyjne tragiczne myślimam zawsze -tragedia,współczujetym ludziom co mają tona codzien jak ja kiedys. Gdykacmijato ddznika więc nie jest źle już. myśle zewiem jak pokonać dd i mogę cośporadzić jakby ktoś chciał. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez forfiter 04 lut 2013, 09:24
[quote="mpcgwk"] historia bardzo podobna do mojej w szpitalu bylem ze 4 razy i mialem robione badania na wszystko i oczywiscie zdrowy .. oprocz owrzodzenia na dwunastnicy ktore zawiedzieczam ciaglemu niepokojowi w brzuchu, jesli chodzi o prawko to ja akurat zdalem w takim stanie ze sam sie sobie dziwie, myslami gdzie indziej a jednak jezdzilem dobrze, takze trenuj jazde i idz na zywca, pozdro
Paroksetyna 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
27 gru 2012, 16:11

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mark123 04 lut 2013, 15:05
Ja po wejściu w swoje dziwne stany czuję się czasem tak, jakbym obserwował wszystko z jakiegoś innego świata. Raz zdarzyło mi się też uczucie jakby zapadania się w siebie, ale trwało to kilka sekund.

Czasem też, gdy jestem bardzo niewyspany czuję się trochę, jakbym wszystko obserwował przez zamknięte jakieś jakby wewnętrzne oczy, jakby w jakimś śnie trochę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez hedonis__m 04 lut 2013, 18:04
jakie to jest męczące. poszłam dziś po zakupy i co chwile mnie męczyło, że po co, że przecież mnie tu nie ma, że po co mi te zakupy i jakiś dziwny atak paniki żeby jak najszybciej być w domu. ;/ pomęczy i odpuszcza... ale kiedyś minie?
F 41
F 42
F 32.1 do obserwacji


seronil 20 mg
trittico 25 mg
afobam (doraźnie)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:00
Lokalizacja
trochę mazur, trochę morza

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 07 lut 2013, 20:42
Ja do dzisiaj nie wiem jak zdałam prawo jazdy. Od wielu miesięcy nie wsiadłam za kółko. Męczarnia. A wszyscy na około mówią jakie to jest fajne...
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do