Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sarna87 05 wrz 2012, 17:46
Madzialenka 2 razy po polowce czylin50mg na dzien..Pocahontas-uda sie choc czasem brak mi wiary.Mam tak samo jak Ty kochana-cialo jedno,mysli drugie.Nie czuje jednosci.Moje mysli ewidentnie chca zebym zwariowala..:(

-- 05 wrz 2012, 17:47 --

Madzialenka 2 razy po polowce czylin50mg na dzien..Pocahontas-uda sie choc czasem brak mi wiary.Mam tak samo jak Ty kochana-cialo jedno,mysli drugie.Nie czuje jednosci.Moje mysli ewidentnie chca zebym zwariowala..:(
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 cze 2012, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pocahontas3005 05 wrz 2012, 19:41
Wiem,ze brak sił...Kazdy dzien jest traumą.I gdy to dopada,to zapomina sie,ze wczesniej dało sie radę wyjść z tego główna.

-- 05 wrz 2012, 19:46 --

Ile masz lat sarna?Czy jak wstajesz rano,to JUZ Jestes przekonana,ze Zwariowalas?Wiesz,ze przestałam nawet w lustro patrzeć-niby znam tą twarz,ale tak naprawde jest mi obca.ZadajE sobie 1000pyt.co ja robię tutaj.Powtarzam często swoje imię,aby nie zapomnieć :(((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
30 sie 2012, 18:16
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sarna87 05 wrz 2012, 20:26
25..rano od razu lustruje swoje cialo i otoczenie.Zaczyna sie gonitwa mysli:po co,dlaczego ja to ja,czemu zyje,czemu widze i masa innych..nie czuje momentami ciala.Czuje sie odlaczona od wlasnych emocji,jakbym stala obok.Z lustrem tez tak mam,teraz troszke lzej ale jestem sobie obca,moje wspomnienia tez sa mi obce:((jest to okropne,przerazajace..i wykanczajace:((
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 cze 2012, 17:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pocahontas3005 05 wrz 2012, 20:45
Ja rôwniez od wczoraj zauważyłam ,ze wszelkie wspomnienia są mi obce.Czym częściej zaczęłam wspomnieniami do nich wracać ,tym są mi bardziej odległe.coraz bardziej jestem zagubiona sama w sobie.Boje sie,ze oszaleje,ze moje życie bedzie JUZ tylko traumą.

-- 05 wrz 2012, 20:49 --

Najgorsze jest to,ze jestem sama z tym problemem .Nie mam wsparcia u męża,a rodzinne miasto jest 300km od WarsZawy :( Mam także syna,ktore staje sie mi obcy(pytam myśli kim on jest,czy ha go urodziłam)Opiekuje sie nim na zasadzie instynktu :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
30 sie 2012, 18:16
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sarna87 05 wrz 2012, 21:17
Nie jestes z tym sama.Mam 3 letnia corke ktora tez wydaje mi sie obca:((takze nie mam wsparcia w mezu,rodzinne miasto na drugim koncu Polski.To ja jestem z tymi myslami i z tym stanem sama,nikt mi tu nie pomoze bo nikt kto tego nie przeszedl nie zrozumie.Czasem mi sie wydaje ze jeszcze sekunda i pyk..oszaleje,strace rozum,nie wytrzymam i wyskocze z okna:(
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 cze 2012, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pocahontas3005 05 wrz 2012, 21:26
Oj Kochana...Tyle Nas łączy :( A gdzie mieszkasz?Ja też często zaczynam sie poddawać ...Najbardziej obawiam sie choroby psychicznej :( A tak kochałam swoje życie :(

-- 05 wrz 2012, 21:48 --

Zresztą ja i tak uważam,ze jakaś część wygasła we mnie JUZ nieodwracalnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
30 sie 2012, 18:16
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sarna87 05 wrz 2012, 21:49
W Gliwicach:)ja tez sie obawiam choroby psychicznej,czasem czuje ze niewiele mi brakuje heh tez kochalam swoje zycie..zawsze towarzyska,pelna zycia,usmiechnieta..wspanialy maz,dziecko.I jeb..leki i dd przyslaniaja mi zycie.Jestem jednym wielkim chodzacym lekiem:(
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 cze 2012, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pocahontas3005 05 wrz 2012, 22:13
Wszystko pękło jak bańka mydlana...Pozostała wiara a przedewszystkim cierpliwość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
30 sie 2012, 18:16
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sarna87 06 wrz 2012, 08:27
Mam male poklady wiary i cierpliwosci.Piszesz ze cos wygaslo nieodwracalnie-ja tez to czuje.Czuje sie zamknieta sama w sobie,czuje jak codziennie musze wlec za soba swoje cialo ktore jest odlaczone od umyslu.I ciezko jest uwierzyc w powrot do normalnosci(o ile to mozliwe)skoro juz raz doznalam derealizacji a depersonalizacja i mysli egz towarzysza mi 24 na dobe
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 cze 2012, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 06 wrz 2012, 09:22
Dziewczyny na pewno nie zachorujecie psychicznie! Też się tego bałam, ale każdy lekarz powiedział mi, że to nie jest choroba psychiczna tylko nerwica lękowa. Pocahontas pisałaś, że już parę razy Ci to minęło, więc teraz na pewno też tak będzie. Sarna ja też biorę 50mg Zoloftu.
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sarna87 06 wrz 2012, 10:37
Madzialenka dla mnie te 50mg to chyba za malo:D no chyba ze sie ten Zoloft jeszcze rozkreci..zobaczymy.Wiem ze nie zachorujemy ale nl i dd maja to do siebie ze robia wszystko zebysmy tak myslaly.Ja mam dzis gorszy dzien,zauwazylam duzy wplyw pogody na moj stan.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 cze 2012, 17:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez elżbieta 1973 06 wrz 2012, 12:23
Kochane dziewczyny , tak mi Was szkoda . Chciałabym Was przytulić , pocieszyć , pogłaskać .Sprawić żebyście poczuły się lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
11 cze 2012, 07:59
Lokalizacja
Warszawa/Ciechanów

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 06 wrz 2012, 12:31
Sarna bierzesz niedługo, więc myślę, że się jeszcze rozkręci. Elżbieta czy Ty również cierpisz lub cierpiałaś na to co My?
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pocahontas3005 06 wrz 2012, 12:40
Dzisiaj fatalny dzień :( Całkowicie zgłupiałam :( Od 5.00 stan lękowy...Myśli i rozmowa z nimi...Nie wiem jak przetrwam jesien...Najgorsza pora roku dla mnie :( Wszystko jest szare i ponure...Nic nie cieszy...Nawet spacer (deszcz,wiatr,żółte liście )bleeeeeeeeeeeeee...
Co do powrotu do zdrowia,to człowiek za każdym razem,gdy jest w tym stanie,zapomina,że był zdrowy.Liczy się tu i teraz...Zapomina o wspomnieniach(wydają się być takie nierealne)Żyje i funkcjonuje jak maszyna...Patrzy na swoje ręce i widzi obce ręce...Ja nawet patrząc przez swoje oczy czuje jakby i one nie były moją własnością...To jakiś koszmar...Czasami myśle,że przez dogłębne pyt.zadawane samej sobie za bardzo zaingerowałam w moją nieświadomość i dlatego nie wróce do całkowitego zdrowia...Zbyt mocno analizowalam "skąd,po co ,dlaczego"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
30 sie 2012, 18:16
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do