Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 06 sie 2012, 09:34
a ktos leczył derealizacje bez leków antydepresyjnych?
Ja mam nerwice od 3 miesięcy i zero poprawy(otępienie/zamroczenie, problemy z koncentracją i myśleniem). Nie zażywam narazie żadnych leków antydepresyjnych ale chyba jednak będę musiał. Psychiatra, przepisał mi Tianesal(coaxil) w dawce 12,5mg 1-0-1
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez shiroi 06 sie 2012, 09:42
Na depersonalizacje i derealizacje jest jeden sposob - olanie tego, pokochanie, zaakceptowanie. Zadneg pierdoly o dotlenieniu. Szukanie tak tepych rozwian oznacza, ze boimy sie tego stanu, myslimy o nim, rozkmniamy (w ten niewlasciwy sposob). Dziala w takim wypadku ten sam mechanizm co w nerwicy lekowej - blednego kolo. Konowala, ktory takie bzdury wygaduje olalbym odrazu.

Wiem co mowie, bo z roznym nasileniem sobie z tym zyje od okolo 5 lat (chodz od pozadnego wziecia sie za siebie 2 lata temu, derealizacja to tylko takie slodkie smaczki, ktore witam z radoscia, fajny stan, ktory zadko kiedy sie pojawia).

pozdr.


ps. I kluczowa kwestia to nie brac zadnych narkotykow od psychiatrow. Z tego najlatwiej jest wyjsc na czysto. Na poczatku moze sie wydawac ciezko, ale to jest wlasciwia droga. Nie bede sie rozpisywal bo pisalem w innych postach o moim podejsciu i wyjsciu z tego gowna (duzo postow nie mam na liczniku wiec latwo znalezc).
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 00:03

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 06 sie 2012, 09:50
no wlasnie ja prubuje to olewac alekiedy to robie czuje sie takjakbym godzila sie i zgazala razem z tymi wszystkimi jazdami co z kolei zaraz rodzi u mniemysl schizofrenia bo w tej chorobie ludzie uwazaja ze to co mysla czy widza itp tojest prawda i godza sie z tym eh

-- 06 sie 2012, 09:57 --

Madzialenka napisał(a):Sandra nie bój się! To wszytko to są Twoje natrętne myśli, które wywołują lęk a on z kolei inne zaburzenia typu derealizacja. Na pewno nie zwariujesz!
Na lekach może wystąpić pogorszenie, więc poczekaj jeszcze. Wszystko będzie dobrze! Raz już z tego wyszłaś, to teraz też wyjdziesz!


madzialenka czyli co mam
sie nie bac nie zamykac w domu i wychodzic do ludzimimomoich przykrych jazd i zyc wprzekonaniu ze nic sie nie stanie nie zwariuje niezrobie czegos czego nie chce itp??bo ja juz nie wiem czasem mam tak ze czuje sie w miare ok chce wyjsc itp a jakmam wyjsc albo trakcie jazdy zaczyna sie obled eh i mam takiemysli juz chceuciekac do domu chociaz wczoraj jechalam tramwajem i poklucilam sie z moim lubym i on wysiadlz tramwaju i zostawilmnie z wozkiem dzieckiem i zakupami w tramwaju niewiem jak ja to zrobilam ale dojechalam z lodzi do innego miasta sama przyszlamdo domu choc w tramwaju juz mnie cos atakowalo chcialam krzyczec zprzerazenia eh ale myslesobie z dzieckiem jedziesz ludzie wtramwaju opanuj sie

-- 06 sie 2012, 09:59 --

aha na dzisiaj zabraklo mi hydroxyzyny bo oropram mam i juz sie boje co to bedzie pije melise a dzisiaj jade do innego miasta znowu do dentysty nasakra kiedy to sie skonczy ?? jakies rady co mam robic jak miec to w dupie zaprzeproszeniem?
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez shiroi 06 sie 2012, 10:06
no wlasnie ja prubuje to olewac alekiedy to robie czuje sie takjakbym godzila sie i zgazala razem z tymi wszystkimi jazdami co z kolei zaraz rodzi u mniemysl schizofrenia bo w tej chorobie ludzie uwazaja ze to co mysla czy widza itp tojest prawda i godza sie z tym eh
Coz, w moim wypadku byla to ciezka praca, na ktora skladaly sie setki godzin przemyslen. To normalne, ze jesli starasz sie zaradzic temu olewajac to, to wlaczaja sie inne mysli. Trzeba je wylaczac po kolei i z kazda rozprawiac sie z osobna. Wiem, ze to bardzo ciezkie, ja jestem bardzo silny psychicznie i mam umysl mocno analityczny. Jednak wiem, ze wiekszosc ludzi sama sobie z tym nie poradzi tak jak ja, dlatego polecam Ci terapie. Sam nigdy w tym nie uczestniczylem, ale wierze, ze jesli znajdziesz dobrego terapeute to ci pomoze. Musisz tylko znalezc naprawde dobrego, wierze, ze np ja moglbym pomoc wiekszosci osob, ktore przez to przechodza bo sam w tym bylem, z drugiej strony uwazam, ze wiekszosc psychiatrow to konowaly nie majace wiekszego pojecia o nerwicy czy derealizacji.
Zycze szczescia anyway. :)

zdr.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 00:03

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 06 sie 2012, 12:29
wierze, ze np ja moglbym pomoc wiekszosci osob, ktore przez to przechodza bo sam w tym bylem, z drugiej strony uwazam, ze wiekszosc psychiatrow to konowaly nie majace wiekszego pojecia o nerwicy czy derealizacji.
Zycze szczescia anyway. :)

jesli np czujesz ze moglbys komus pomuc t moze pomozesz mi :) niezaszkodzi sprobowac hehe no ja dzisiaj jestem nieby w domrymhumorku tanczylam sobie itp alemam cos takiego ze np mam chwile radosnego humorku takiego entuzjazmu eufori i szczescia a zamoment sie wlacza faza czy to normalne itp a w takich chwilach kiedy czuje sie super mam poczucie takiej dziwnosci ale i zarazem wolnosci coraz czesciej mam ochote gdzies wyjsc czy to dobrze?? a moze te stany dziwnosci po dobrym humorku to dlatego ze czlowiek caly czas zyje w leku i tyko w leku a jak zdarzamu sie choc na chwile od tego oderwac to czuje sie dziwnie??bo to juz tyle czasu w nerwicy ze organizm sie d niego przyzwyczaja a jak przychodza pozytywne impulsy to wtedy wydaje sieto dziwne i wogole sama nie wiem moze to jakies przeblyski mojego zdrowienia co o tym sadzisz?
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez shiroi 06 sie 2012, 13:48
Moim zdaniem to zupelnie normalne. Ja przechodzilem ze stanu, w ktorym praktycznie 24h/dobe odczuwalem lek i ciagla depersonalizacje/derealizacje do stanu 24h/dobe jest zajebisicie. Oczywiste jest, ze proces ten jest powolny.

Natomiast to, ze zaczynasz sie zastanawiac nawet gdy jest dobrze to moim zdaniem ELEMENTARNA i PODSTAWOWA cecha kazdej nerwicy czyli bledne kolo. Ciagly strach przed strachem, strach przed tym, ze jest nie tak, ze wroci to co bylo wczesniej prowadzi do kolejnych atakow. Z nerwicy nie da sie wyjsc jesli nie przestaniesz sie bac, wystarczy tak malo i tak duzo. :)

Tkwiac w tym blednym kole sprawdzasz kazda swoja mysl, kazdy odruch, non stop bombardujesz sie pytaniami "jest ok, czy to juz poczatek kolejnego ataku'?', "czuje sie tak, bo cudowny swiat dookola mnie wprowadza mnie w ekstaze i niepojety zachwyt, czy moze to tylko kolejny atak depersonalizacji?", "wkoncu lepszy dzien, oby znowu nie skonczylo sie to kolejnym atakiem" it.d.. Takie myslenie sprowadza Cie w kolko do punktu wyjscia. Pomysl o tym. Nie mozna mowic o wyjsciu z tego jesli nie zrozumiesz mechanizmow w psychice, ktore ten stan powoduja.
To jest czesto dlugi (mi od stanu tragicznego do praktycznie idealnego wyjscie zajelo 1-2 miesiecy i wydaje mi sie, ze to bardzo szybko) i bardzo trudny proces. Prawdopodobnie nie dasz rady przejsc tego sama, dlatego polecam terapie. Ja niestety nie mam czasu (polecam przeczytanie tego co pisalem w pierwszych moich postach na forum, bo pare moich przemyslen tam napisalem). Wszedlem na to forum tylko na chwile, co by sobie powspominac stare czasy i uciekam znowu do obowiazkow.

Pozdrawiam
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 00:03

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 07 sie 2012, 10:28
sandra napisał(a):wierze, ze np ja moglbym pomoc wiekszosci osob, ktore przez to przechodza bo sam w tym bylem, z drugiej strony uwazam, ze wiekszosc psychiatrow to konowaly nie majace wiekszego pojecia o nerwicy czy derealizacji.
Zycze szczescia anyway. :)

jesli np czujesz ze moglbys komus pomuc t moze pomozesz mi :) niezaszkodzi sprobowac hehe no ja dzisiaj jestem nieby w domrymhumorku tanczylam sobie itp alemam cos takiego ze np mam chwile radosnego humorku takiego entuzjazmu eufori i szczescia a zamoment sie wlacza faza czy to normalne itp a w takich chwilach kiedy czuje sie super mam poczucie takiej dziwnosci ale i zarazem wolnosci coraz czesciej mam ochote gdzies wyjsc czy to dobrze?? a moze te stany dziwnosci po dobrym humorku to dlatego ze czlowiek caly czas zyje w leku i tyko w leku a jak zdarzamu sie choc na chwile od tego oderwac to czuje sie dziwnie??bo to juz tyle czasu w nerwicy ze organizm sie d niego przyzwyczaja a jak przychodza pozytywne impulsy to wtedy wydaje sieto dziwne i wogole sama nie wiem moze to jakies przeblyski mojego zdrowienia co o tym sadzisz?


Też tak mam, że znikąd pojawia sie umie taka euforia zupełnie niewiem skąd
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 08 sie 2012, 10:48
ja wczoraj wmiare dobrze sie czulam wzielam corcieposzlamna zakupy znalazlam sobie nowe hobby wsadzanie kwiatkow hehe nieweim czy to dobrze czy zle niby niedaleko poszlam od domu ale zawsze cos tak mi sie wydaje a dzisiaj znowu porazka wogole mam problem ze snem od 3 dninie mam hydroxyzyny biore tylko sam oropram bo hdroxyzynami sie skonczyla mecze sie zeby zasnac zboku na bok mysli itp ale przed snem staram sie w myslach wytwarzac pozytywne obrazy wyobrazajac sobie rozne fajne rzeczy tez nie wiem czy to jest ok jak myslicie?? a znowu dzisiaj wstalam i czy sie sie sama nie wiem jak depersonalizacja jest czuje sie jak nie ja tylkoktos inny wogole wszystko odrealnione eh no i czuje tak jak by ta osoba ktora wczoraj sie dobrze czula i poszla na zakupy to tez nie ja eh niewiem co juz mam o tym myslec kiedy o sie skonczy?? bo sie bardzo boje mam klopoty z pamiecia co tez mnie przeraza i sny mam takie realistyczne masakra :( :why: moze to tezprzez ta pogode ostatnio mam niziutkie cisnienie jakmiezylam tomialam 86 na 58 a pols 84 podajze no i ostatnio wieczorem jak klade sie spac i rano rwa mnie nogi od kolana w dol i pod stopami kolo piety mam takie niedoczucie tak jak bym w polowie miala czucie boje sie teraz znowu ze to jakies chorobsko i zrobi mi sie jakis zakrzep i dostane wylewu ;/;/
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 08 sie 2012, 12:06
a nie wysiliłas sie zbytnio fizycznie?
Mi sie wydaje, że czujesz sie źle: wysiłem fizyczny+brak snu+pogoda
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 08 sie 2012, 18:41
ja caly czas jestem na pelnych obrotk pozno zasypiam naszczescie poszlam dzisiaj po ta hydroxyzyne do lekarza to moze nie bede sie tak meczyc ze snem wczesnie musze wstacbo coreczka placze trzeba ja przebrac nakarmic a ona jest taki mami cycek ze prawie caly czas na recach albo wszedzie wlazi i trzeba ja sciagac ;/ lekarz mowi ze na niskie cisnienie slaba kawusia po za tym witaminy magnez itp lekarz internista takmi kazal troche wycienczona jestem nei mam zbytni czasu dla siebie na relkax to sprzatanie to gotowanie dobrze ze teraz sobie te kwiatki kupuje wsadzam przesadzam przynajmniej domladniej wyglada hehe ale zaraz pojawiaja sie mysli ze to jakasmoja nowa obsesja ze nie wiadomo co bo mam taka chec kupowania kwiatkow i wogole masakra i jak tu zyc ?? ktos ma jakies rady?
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Bombastick 08 sie 2012, 22:20
Tak ja mam radę i dla ciebie jedyna rozsądną.Udaj się czym prędzej do lekarza specjalisty w tym przypadku psychiatry.I rozpocznij leczenie farmakologiczne wspierane psychoterapią. Nie słuchaj się w żadnym przypadku mędrców z forum którzy lekarzy nazywają konowałami.I wszystko już przeżyli i sami sobie z tym poradzili!!!!Nerwica nie leczona się pogłębia kazdy przypadek jest inny często jest tylko gorzej.Tak na marginesie odrazu powiem ze iść do psychiatry i brać leki to nie wstyd a 90 procent ludzi żałuje ze zgłosiła się dopiero w tak późnym czasie.

Ps. Pisaliście coś o częstych zmianach nastroju euforii a potem silny dołek jest to tzw choroba afektywna dwubiegunowa nieleczona może być naradę niebezpieczna.Ale nie jestem lekarzem wiec zachęcam do udania się do przychodni po diagnozę i leki.Zycie moze byc znowu normalne!!!
4 lata spokoju na paroksetynie 6 me męczarni na estitalopramie 3me na wenyli roznie było Teraz jedziemy z CRF zobaczymy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
20 mar 2012, 02:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 09 sie 2012, 10:21
bombastick chyba troszkenie doczytales ja leczesie u psychiatry i biore leki oropram 20 i hydroxyzyne a ty juz sie wyleczyles??jak to bylo u ciebie z tymi objawami przebiegiem itp

-- 09 sie 2012, 10:24 --

wczorajwzielam50 hydroxyzyny i zasnelam zajebiscie wreszcie sienie meczylam ale rano wstalam mysli odrazu tak mnie zaatakowaly jak juz bym byla w innym swiecie przymulona ze szok dzisiaj chyba wezme na noc tylko 25 mg caly czas sie boje ze to sieprzeksztalca w schize ehh niech mnie ktos wesprze ;/
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez lost_sensation 09 sie 2012, 10:46
sandra

kochana co do lekow to bywa roznie, czasem trzeba przemielic kilka roznych zanim sie znajdzie taki ktory bedzie dla indywidualnej osoby odpowiedni. Ja np 2 lata temu na poczatku nerwicy mialam od psychiatry Asentre po ktorej dostalam takiej psychozy ze prawie sie zabilam, dopiero pozniej wrzucili mnie na zestaw lekow ktory po jakims czasie zaczal dzialac. Takze jezeli czujesz ze nie pomaga zbytnio, porozmawiaj z lekarzem.

Co do hydroksyzyny to jest to przymulacz ktory niestety raczej lekow nie niweluje. Ja teraz biore 75-100 mg dziennie. Ostatnio nie moglam spac a mialam nastepnego dnia prace to wrzucilam sobie na czysto 75 mg - nastepnego dnia rano czulam sie jakby mi kowadlo na glowe spadlo. Zero kontaktu z rzeczywistoscia. Takze sie tym przymuleniem nie przejmuj bo to jeden ze skutkow ubocznych. Ja to miewam i od tego jeszcze zadnej schizy nie dostalam ;)
"If a man earnestly seeks a righteous life, his first act of abstinence is from animal food."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 cze 2012, 17:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 09 sie 2012, 12:07
no ja bralam asentre w szpitalu jak bylam w ciazy i mipomogla poltorej tabletki bralam poptemczulam sie dobrze iprzerwalam sama leczenieco bylobledem wielkim no iteraz nerwica powrocila z tymi najgorszymi jazdami japoprostu nie wiem jak z tymfunkcjonowac jak zaakceptowac te jazdy techore mysli te roznedoznania i jak zyc i prubowac sie cieszyc tymzyciem a nie ciaglesiedziec i myslec wszystko mnie ostatnio boli nogi mi dretwieja irwiamnie rece mi dretwieja w glowiemi sie koluje eh i zarazmi sie wkreca jakis wylew zakrzepica albo cos innego byl;am u internisty wczoraj ipowiedzial magnez i witaminy ale to to ja juz biore iles czasu sama juz niewiem bo czasem sie czuje jak bym chodzila robila cos wdomu itp a jednoczesnie jak bym znajdowalasie gdzies obok gdzies w oddali swojego umyslu koszmar tez tak masz??
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 42 gości

Przeskocz do