Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE??

przez sadna 05 cze 2007, 16:30
Na tym forum działam od całkiem niedawna jednak jeszcze nigdy nie było u mnie tak źle jak w przeciągu 2. ostatnich dni. Juz nie wiem co się ze mną dzieje.
Wczesniej były to leki i natręctwa jednak w miare normalnie funkcjonowałam.
Teraz już mam problemy z odbieraniem rzeczywistości. Nie czuję się sobą. Czuję się tak jakbym obserwowała swoje poczynania z boku. Oczywiscie nie mogę się na niczym skupić. Wyobraźnia i myśli robią swoje, wmawiają mi absurdy - najgorsze jest to, że zaczynam w nie chyba wierzyć.
Nie wiem jak to się dzieje, że wykonuje jakiekolwiek czynnosci. To wszystko jest jak jakis koszmar, z którego nie moge sie wybudzić. Chciałabym ćpać, wtedy miałabym powód dla którego to się wszystko dzieje u mnie w głowie, a tak? Zwariowałam?
Mam wrażenie, że gdybym tylko chciała to potrafiła umrzeć - myśląc, spowodowac to samymi myślami. Że myślami potrafiłąbym wyjść z siebie.
Czuję się tak jakbym zyła w zupełnie innym świecie. Nie potrafię już sobie przypomnieć jak to było kiedy byłam "normalna", nie potrafię zrozumieć jak to robią inni ludzie, ze funkcjonują normalnie.
Nie wierzę w to, że to się wszystko dzieje. Nie wierzę już w to, ze kiedykolwiek z tego wyjdę. Jakby to był już koniec. Uwięziona we własnej głowie.
Boże co to jest??
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

przez murti 05 cze 2007, 18:14
Poczytaj o derealizacji A tak poza tym badz cierpliwa, wybierz sie do lekarza, to wszystko minie
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
10 mar 2007, 13:00

przez Anczitka 05 cze 2007, 20:36
to jest wlasnie nerwica i jak najszybciej trzeba sobie o tym uswiadomic i podjac konkretne kroki czyli udac sie poprostu do lekarza-psychiatry(oczywiscie)!nie masz sie czym za badzio martwic, bo nie jestes sama i to tez musisz sobie uswiadomic,bo ja np.bardzo dlluuuuuugo czulam sie osamotniona razem ze swoja nerwica:P, co mnie jeszcze bardziej pograzalo! ja mam tak samo jak Ty takie same objawy typowo nerwicowe!jak czytalam Twojego posta to tak jakbym sama go napisala :roll: smigaj do lekarza

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:42 pm ]
jestes badzio mlodziutka nie ma co sobie zatruwac zycia ta niewdzieczna choroba!
Anczitka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sadna 05 cze 2007, 21:02
Dziękuję za odpowiedź. Podnosi mnie to na duchu, że ktoś też tak miał.
U psychiatry byłam, zapisał mi seronil i skierował na psychoterapię. Dostałam tez po kolejnej wizycie jakies tabletki na lepszy sen (moge je brac przez 2 tyg., ale jak na razie nie odczuwam roznicy).
U psychologa też byłam.
Na początku się jakoś trzymałam, ale gdy myśli zaczęły dotyczyć wszystkiego to przestałam sobie radzić. Długo wcześniej tłumiłam w sobie nerwice natręctw - nie wiedziałam co to jest, myslalam ze jakies takie moje odchyly.
Jednak to wszystko mnie przerosło, było tych lęków i natręctw za dużo.
To przykre, ale poczułam dzisiaj, ze chcialabym umrzec skoro mam tak zyc jakbym nic nie czuła, jakby nic na mnie nie robilo wrazenia, jakbym nie odrozniala dnia od nocy, rana od wieczora, bliskich osob od zupelnie obcych itp.
Nie wiem jak mamie wytłumaczyc na czym polega derealizacja. Bardzo mnie prosila, zebym jej o niej opowiedziala (wie, ze cierpie na depresje).
Mam straszny żal do tej mojej głowy, ze mnie tak urządziła.
Tęsknię za dawną mną.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

Avatar użytkownika
przez ewa125 05 cze 2007, 21:18
sadna najwazniejsze zebys sie nie poddawala. to co odczuwasz to derealizacja czyli prawdopodobnie powazne stadium nerwicy - tez to mialam uwierz mi i tez mi sie zyc nie chcialo ale z tego wyszlam wiec ty tez wyjdziesz!!!!! trzeba swoje przecierpiec ale wiedz ze to jest stan przejsciowy i ze nie bedzie tak zawsze. kiedys o tym zapomnisz i bedziesz zyla jak dawniej a nawet lepiej bo pozalatwiasz dreczace cie problemy. z mama oczywiscie rozmawiaj, wogole super ze chce zebys jej opowiadala o tym, moja mama mimo ze sama kiedys pracowala na nerwicach nie bardzo chciala tego sluchac. niby mnie rozumiala i wspierala ale jednak nie przyjmowala troche do wiadomosci ze moge sie czuc az tak zle i "dziwnie" . nawet jej sie nie dziwie, pewnie sie po prostu bala i to byla jej reakcja obronna. na pewno mama bedzie dla ciebie wspanialym oparciem ale jak nie przezywala tego co ty, ciezko jej bedzie to zrozumiec, niektore osoby nawet mysla ze my "wymyslamy" . mysle za to ze dobrze bedzie ci sie rozmawialo z psychologiem, on juz nie raz slyszal o takich rzeczach i bedzie mogl cie uspokoic, wysluchac i naprowadzic na wlasciwy tor. wazne jest teraz zebys byla silna i sie nie poddawala, zacznij psychoterapie i na pewno bedzie ok . trzymam kciuki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez weronika 06 cze 2007, 09:55
jot be, szukaj dobrego lekarza choćbyś miała zmieniać go 20 razy, ja byłam żeby nie skłamać u 9 aż znalazłam panią we wrocławiu(60 km od mojego miasta) która po raz pierwszy przestała robić na mnie wielki oczy, kiedy opowiadałam jej o moich objawach i wiedziała o co chodzi, twój lekarz to raczej nie zbyf fachowiec, ja też brałam ciężki lek zolafren po którym tak jak u ciebie zatrzymał mi sie okres i nic mi on nie pomógł a mimo to moi genialni lekarze upierali sie przy nim, powinnaś mieć dobrze dobrany antydepresant i lekarza który bedzie pewny swoich decyzji i bedzie wiedział o co chodzi, ja wiem że masz już dość lekarzy ale naprwde warto szukać , od razu jak opwiadasz o depersonalizacji to możes zauważyć czy sa kompetenti, lekarze w moim mieście albo kończyli od razu ze mną temat, mówili: nerwica i tyle ich obchodziło albo dosłownie usłyszałam: a to mi pani ćwieka zadała! ja nie wiem jak ja mam panią sklasyfikować! no i co pani jest! ja już nie wiem co w pani siedzi,ale za 10 razem znalazłam panią która wiedziała wszystko o depersonalizacji chciała wiedzieć wszystko o moich objawach i problemach i ustawiła mi leki, wiem że to straszne że takich mamy lekarzy i to psychiatrów no ale musisz szukać dalej
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez jot be 06 cze 2007, 10:07
Żeby to chodzilo tylko o depresonalizacje. Bardziej sie martwie o moją nerwice wegetatywną. Wiem, że trzeba szukać i szukać, ale kurde juz nie mam siły. W moim domu poza tym jest tak ostatnio nie do zniesienia. Ciągle szukam, ciągle w desperacji wołam.. i będę sie dalej starać póki jeszcze mam ostatki zdrowych zmysłów. Choć już jestem na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Poza tym cholera lekarze kosztują. A z pieniędzmi krucho.

Jednak dzięki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 maja 2007, 17:08

przez sadna 06 cze 2007, 16:18
Czy mogę coś jeszcze poradzić na ten dziwny stan jakim jest depersonalizacja?
Chodze do pschiatry, psychologa, biorę seronil.
Uczucie derealizacji towarzyszy mi od jakiegoś czasu od rana do wieczora. Tylko podczas snu czuję się "trzeźwa"..
Czemu tak sie dzieje skoro nie biore zadnych uzywek? Skad to sie wzielo?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

przez wkrokufeler 06 cze 2007, 17:10
"ja nie wiem jak ja mam panią sklasyfikować!" a może wystarczyło by potraktować jak człowieka? z tymi lekami i lekarzami niektórymi jest tak że dadzą ci taki lek i taką dawkę jakiej nie dali by swojemu psu bo by się bali że będzie się źle czuł,. Dobry psychiatra to taki który traktuje cię jak człowieka a najlepiej żeby sam to przechodził ja mam takiego i jakbym był wierzący to bym dał na tacę. Warto szukać lekarzy ludzi.
wkrokufeler
Offline

przez space 06 cze 2007, 22:11
witam wszystkich:)
Mam pytanie, czy takie odczucia to d/d?:
dokladniejsze analizowanie roznych rzeczy, ludzi, rozmow, jakby rozkladanie na czynniki pierwsze, wewnetrzne poczucie innego odbierania rzeczywistości, pytania dlaczego to jest akurat takie? (brak odczuć wychodzenia z ciala, stania obok, obcosci wlasnego ciala)
Pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 maja 2007, 00:06

Avatar użytkownika
przez biedronka 07 cze 2007, 00:57
space tak to derealizacja, nie masz na szczęscie depersonalizacji :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez grzesiek 123 07 cze 2007, 01:08
Na temat derealizacji i depersonalizacji powstało osobne forum, mieszczące się pod tym adresem:

http://www.derealizacja.fora.pl/

zapraszam!

grzesiek (prawie 2 lata bez d/d :-) )
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 02:31

Avatar użytkownika
przez Destrukcja 07 cze 2007, 22:01
trzymaj sie sadna.... czytam wszystko ale jakby usilnie nie chce identyfikowac sie z tym wracac bo mam czeste remisje a po np roku nastepuje calkowita reaktywacja...

wierz mi miałam to samo i jeszcze gorzej ....pierwsze ataki tak mnie wymeczyły ze traciłam wiare w cokolwiek w istnienie w sens nic nie cieszyło wszytko rozdzierało od srodka

..najgorszy byl strach i niewiedza, TY MASZ LEPSZY START CZYTAJ CO wyzej PISZALUDZIE oni maja siłe i pokonali to gowno a jak oni to Ty tez
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
30 sty 2007, 22:52

przez nobady90 18 cze 2007, 18:53
wkurza mnie to ze nmiemoge myslec i mało co pamiętam w tym stanie niemog sie skoncentrować itd. problemy z nauką i przyswajaniem materiałów dlatego potrzebuje psychotropów aby to zmienic i móc znowu wszystko wchłaniać do głowy co polecacie jakie psychotropy????
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 cze 2007, 13:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do