Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez aperecium 18 lip 2012, 22:50
Incydenty derealizacyjne to jedne z moich najsilniejszych wspomnień z dzieciństwa. Zwykły mnie przerażać, ale także niezwykle intrygować. Pamiętam, że zachodziłam w głowę jak to możliwe, że nikt inny nie zauważa, że 'coś' się zmieniło. Nienawidziłam tych przygód szczerze, na szczęście opuściły mnie na dobre sześć - osiem lat (nie jestem w stanie przypomnieć sobie kiedy miał miejsce ostatni przypadek). Wróciły jednak po pierwszym roku studiów, w czasie mojego najgłębszego załamania nerwowego. Przywitałam, je jak starego znajomego, choć z niemałym zaskoczeniem. Później znowu zniknęły na około pół roku, by odwiedzać mnie teraz w nieregularnych odstępach, w tym tygodniu dwa razy, ale przedtem, jakiś miesiąc temu. Staram się je zwyczajnie przeczekać, na szczęście nie trwają długo (kilka - kilkanaście minut). Zajęcie się czymś prawie nigdy nie działa, bo nie potrafię się wtedy skupić. Uruchamiam na ogół jakiś tetris, albo filmik na youtubie, ot coś co nie wymaga myślenia i czekam. Czasami pomaga mi zajęcie się rozmową na byle jaki temat, ale czasami obecność ludzi podczas derealizacji bardzo mnie irytuje. Nie znalazłam na to jeszcze reguły.
aperecium
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 19 lip 2012, 10:34
sandruś tak to juz jest ze jak mamy ciezkie sytuacje zyciowe to nerwica i deprecha sie nasilaja i bardziej wrazliwe jestesmy na wszystko, bardziej nas wszytsko drażni i wogole klops:)ale nie martw sie, pomysl o tym co w Twoim zyciu jest dobrego, pomysl o swoich maluszkach, ja bardzo chvialabym miec dzidziusia ale przez tabletki na nerwice zajscie w ciaze jest nie mozliwe a zrezygnowac z nich narazie nie potrafie:(((
Facet Cie wkurza, ale oni z reguly tak maja, czego tu wymagac, to TYLKO mezczyzni:)) no i jesli dobrze widze na Twoim profilowym zdjeciu to fajna z Ciebie laska:D:)
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 19 lip 2012, 11:08
Monietta, nie przejmuj się, ja zaszłam w ciążę i nerwica wróciła ze zdwojoną siłą, ale biorę słabe leki, które w ciąży mozna brać i czekam na poprawe.Pozdrawiam!
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 19 lip 2012, 11:29
monietta napisał(a):sandruś tak to juz jest ze jak mamy ciezkie sytuacje zyciowe to nerwica i deprecha sie nasilaja i bardziej wrazliwe jestesmy na wszystko, bardziej nas wszytsko drażni i wogole klops:)ale nie martw sie, pomysl o tym co w Twoim zyciu jest dobrego, pomysl o swoich maluszkach, ja bardzo chvialabym miec dzidziusia ale przez tabletki na nerwice zajscie w ciaze jest nie mozliwe a zrezygnowac z nich narazie nie potrafie:(((
Facet Cie wkurza, ale oni z reguly tak maja, czego tu wymagac, to TYLKO mezczyzni:)) no i jesli dobrze widze na Twoim profilowym zdjeciu to fajna z Ciebie laska:D:)


czy fajna ze mnie laska tego niewiem duzo ludzi mi tak mowi ale ja tak nie uwazam jestem zakompleksiona podam ci adres mojego facebooka to mozesz sobie mnei tam zobaczyc hehe

-- 19 lip 2012, 11:33 --

Madzialenka napisał(a):Monietta, nie przejmuj się, ja zaszłam w ciążę i nerwica wróciła ze zdwojoną siłą, ale biorę słabe leki, które w ciąży mozna brać i czekam na poprawe.Pozdrawiam!



dokladnie ja zaszlam w ciaze i mialam okropna nerwice lezalam w szpitalu jak juz pisalam i bralam leki i dzisiusia urodzilam zdrowego i slicznego takze bez obaw monietta urodzilam mala hormony opadly i czulam sie dobrze przez poltora roku az do teraz;]

-- 19 lip 2012, 11:37 --

sandra napisał(a):
monietta napisał(a):sandruś tak to juz jest ze jak mamy ciezkie sytuacje zyciowe to nerwica i deprecha sie nasilaja i bardziej wrazliwe jestesmy na wszystko, bardziej nas wszytsko drażni i wogole klops:)ale nie martw sie, pomysl o tym co w Twoim zyciu jest dobrego, pomysl o swoich maluszkach, ja bardzo chvialabym miec dzidziusia ale przez tabletki na nerwice zajscie w ciaze jest nie mozliwe a zrezygnowac z nich narazie nie potrafie:(((
Facet Cie wkurza, ale oni z reguly tak maja, czego tu wymagac, to TYLKO mezczyzni:)) no i jesli dobrze widze na Twoim profilowym zdjeciu to fajna z Ciebie laska:D:)


czy fajna ze mnie laska tego niewiem duzo ludzi mi tak mowi ale ja tak nie uwazam jestem zakompleksiona podam ci adres mojego facebooka to mozesz sobie mnei tam zobaczyc hehe

https://www.facebook.com/#!/sandra.swiderska monietta tutaj masz adres mojego facebooka :)

-- 19 lip 2012, 17:15 --

ale dzisiaj zle jakos dziwnie czuje sama nawet niewiem jak czuje pobudzenie lek natretne mysli dzisiaj byla u mnie kolezanka robilam jej pazurki itp ja sie czulam jak jakas psycholka i sie zastanawialam czy ona widzi czy ja jestem normalna czy moze juz nie mialam wrazenie ze zachowuje sie i jestem jakas chora psychicznie niewiem co sie dzisiaj wogole ze mna dzieje robie cos itp ale tak jak bym tego nei robila nie czuje sie soba tylko psychopatka jakas boze powiedzcie mi czy ja jestem chora bo aj juz neiwiem co dziennie czuje sie inaczej albo naprzyklad rano cos robie itp a teraz czuje takie cos ze jak bym to nie ja robila tylko inna osoba moze ja mam jakies rozdwojenie jazni sama juz nie wiem albo np wiem co robilam rano wstalam zamulona troche posprzatalam malej dal;az zupke itp a mimo to zamazuje mi sie obraz tego wszystkiego niby pisze logicznie bynajmniej tak mi sie wydaje ale czuje z etak nie jest pomozcie
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 19 lip 2012, 19:54
Sandra często masz nawroty derealizacji? w ciąży też ją miałaś?
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 20 lip 2012, 06:35
sandruś super super laska!i jaka rodzinka piekna?a dzieciaczki jak maja na imie?Boziu jak by mi sie marzyla taka coreczka:Dno ale niestety, u mnie problem polega glowie na tym ze biore bioxetin i doraznie hydroksyzyne no i przy braniu bioxetinu nie mozna zachodzi w ciaze bo grozi to poronieniem lub wadami rozwoju plodu:(((do tego dodam ze brat mojego lubego ma mukowiscydoze i moj luby tez jest nosicielem a ja nie wiem, gdyby sie okazalo ze i ja jestem nosicielka(nigdy nie slyszalam zeby w mojej rodzinie byl ktos na to chory)to moje dziecko tez bedzie chore:(takze sama widzisz masakra, no i wiem ze z moja nerwica nie dalabym sobie rady nad chorym dzidziusiem:((((a zawsze tak strasznie marzylam aby zostac mamą:(
Madziulko kochana, nic sie nie martw, jesli masz dd to i w czasie ciazy neistety Cie to nie ominie, zwlaszcza ze organizm wtedy szaleje, hormony i te sprawy no i ponoc jest tak ze albo przyszla mama czuje sie dobrze albo wlasnie 2 razy gorzej. Nie martw sie wszystko bedzie dobrze, kiedys jedna uzytkowniczka napisala mi ze mieszka w uk a tak co druga kobieta na psychotropach i z dd i dzieci rodza sie zdrowe i śliczne:)tak tez bedzie i u Ciebie:)
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 20 lip 2012, 10:09
Madzialenka napisał(a):Sandra często masz nawroty derealizacji? w ciąży też ją miałaś?



madzialenka ja teraz dopiero to mamwczesniej mialam zwykla nerwice nawet niewiem czy u mnie to derealizacja i depersonalizacja dla mnie to jakas schiza jak myslisz???w ciazy mi sie nerwica bardziej uaktywnila ale jak urodzilam to przeszlo i teraz znowu po poltora roku powrocilo tylko ze juz w innej odslonie

monietta napisał(a):sandruś super super laska!i jaka rodzinka piekna?a dzieciaczki jak maja na imie?Boziu jak by mi sie marzyla taka coreczka:Dno ale niestety, u mnie problem polega glowie na tym ze biore bioxetin i doraznie hydroksyzyne no i przy braniu bioxetinu nie mozna zachodzi w ciaze bo grozi to poronieniem lub wadami rozwoju plodu:(((do tego dodam ze brat mojego lubego ma mukowiscydoze i moj luby tez jest nosicielem a ja nie wiem, gdyby sie okazalo ze i ja jestem nosicielka(nigdy nie slyszalam zeby w mojej rodzinie byl ktos na to chory)to moje dziecko tez bedzie chore:(takze sama widzisz masakra, no i wiem ze z moja nerwica nie dalabym sobie rady nad chorym dzidziusiem:((((a zawsze tak strasznie marzylam aby zostac mamą:(


dziekuje ale ja tak nei uwazam mam straszne kompleksy a dzieciaczki sa fajniusie synek ma 5 lat ma na imie szymon a coreczka ma poltora roczku i ma na imie anetka ,a niemozesz pogadac z lekarzem zeby zmienic lek??skoro u ciebie w rodzinie nikt nie mial tej choroby to napewno nie jestes nosicielka nosicielem moze byc twoj luby ale ja sie na tym zabardzo nie znam musialby moze pujsc do lekarza zbadac sie czy jest w grupie ryzyka itp ale wydaje mi sie ze dzidziusia urodzila bys pieknego i zdrowego ty rowniez byla bys kobieta w ciazy z grupa ryzyka wiec byla bys pod scisla kontrola badania prenatalne czy cos porob sobie wszystkie badania mocz krew proby watrobowe cukier elektrolity toksoplazmoze to najwazniejsze bo ja przez to mialam problemy na hiv no na co tylko mozna przed ciaza sobie zrob bedziesz miala pewnosc bo takie badania jak napisalam to lekarz
ginekolog mi zlecil ale jak dopiero bylam w ciazy aha no i hormony tarczycy sobie zrob przebadajcie sie wzdluz i wszesz z twoim lubym i jesli nic badania nie wykaza mozecie sie starac o dzidziusia:)

sluchajcie a macie tak ze sen wydaje sie wam bardziej prawdziwy i realistyczny niz jak sie obudzicie??? ja tak mam az nie chce mi sie wstawac z lozka powaznie bo w snie sobie snie mimo ze sa takie realistyczne i nawet sni mi sie to ze mam ta nerwice czy cos ale jakos nei mam ochoty sie obudzic eh i tak budze sie i zasypiam dopiero dochodze do siebie kolo 10 dzisiaj mam isc do psychologa w innej sprawie ale to nie wazne z chrzesnym mojego szymonka i juz mysli mam takie boze jak ja z nim tam dojde a jak mi odbije przy nim i starce swiadomosc albo zaczne cos robic sama nie wiem co boze !!!!!!1 a mam ochote sie tak ladnie ubrac wczoraj pazurki porobilam sobie i wogole mam ochote ubrac sie super i wyjsc a jednak w glowie siedzi jakies gowno za przeproszeniem poradzcie cos
Ostatnio edytowano 30 lip 2013, 23:50 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: poprawiono cytowanie
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 20 lip 2012, 12:13
Sanduś tylko , ze hah moj facet nie wie ze ja bym dzidziusia chciala juz teraz:))) cieszyl by sie jakby to sie wydarzylo ale w jego glowie to mamy jeszcze czas(mamy po 25 lat) no i z tymi lekarzami i badaniami to masakra jakas strasznie tego dużo:)a gdybym zaszla w ciaze bez zadnych badan ? moze tak lepiej, zdać sie na przeznaczenie?
co do wyjscia!IDŹ i nie marudź!nie obiecam Ci ze sie bedziesz dobrze czula czy ze lęki nie beda troche przeszkadzac, ale pomimo tego ze sie boisz NIE ZWARIUJESZ!to tylko nerwica daje nam uczucie wariactwa bo stajemy sie dla siebie troszke obcy wewnątrz(ja tak mam) i pierwsza mysl SZALEŃSTWO. Tylko pomysl jakbys miala zwariowac to nie pisalabys sensownych wypowiedzi na tym forum i nie obawialabys sie tego, wogole nie zdawalabys sobie z tego sprawy:)))
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 20 lip 2012, 21:57
monietta nmoze porozmawiaj z mezem na temat dzisiusia poweidz mu to co czujesz tak bedzie najlepiej

a co do mojego wyjscia ofszem ubralam sie landie umalowalam i poszlam do psychologa z chesnym mojego synka poniewaz tu mam taki problem z babcia ktora rozne rzeczy wygadywala ze moj piotrek ma 2 twarze ze chrzesny szymona to pol potwor pol czlowiek i odkad ona zaczela to wygadywac zaczela wracam mi nerwica i to z potrojona sila potem wymyslila sobie ze chrzesny szymona jest pedofilem i ze wykorzystuje mojego syna seksualnie istny koszmar wydzwaniala do mnei agdala te pierdoly eh a ze chrzesny szymonka jest od 20 lat nauczycielem niemoze pozwolic sobie na taki eoskarzenia tlumaczylam jej darlam si ena nia ze co ona wygaduje a ona swoje myslalam ze to gada specjalnie albo cos bo takto zachowuje sie normalnie ale jak dzisiaj poszlismy do tego psychologa prywatnie powiedziala nam ze moja babcia jest na 90%chora psychicznie jak ja to uszlyszalam to niewiedzialam co sie ze mna dzieje chyba a jesli to dziedziczne makabra tak sie boje mowisz ze pisze logicznie ale ja sama czuje np teraz ze pisz enielogicznie i wydaje mi sie to dziwne jak bym miala 2 osobe w sobie i bym byla jakas wariatka i te matrixy dzisiaj byla u mnie kolezanka na poczatku dobrze sie czulam ale potem sie zaczelo chwila jak bym ze snu sie wybudzila jak bym w jednej chwili stala sie inna osoba rece mi drzaly i tylko zastanawialam sie czy ona cos zaowaza czy nie bo to jak sie wtedy czulam to dla mnie bylo to takie odczucie ze juz zwariowalam ona cos do mnie mowila aja tak jakby odpowiadalam jak robot a w glowie boze moze slysze jakies glosy moze to moze tamto koszmar no i dzisiaj bylam strasznie roztargniona albo to juz zaniki pamieci ziemniaki ccialam cukrem posolic albo postawilam cukierniczke w szafce a potem sie zastanawialam gdzie jest wyszlam od tego psychologa poszlam z mala i moim piotrkiem na zakupy a teraz siedze to i pisze i odczowam tak jak by na tych zakupach byl ktos inny nie ja tak jak bym tego nie odczowalaniewiem jak to logicznie wyjasnicc prosze powiedzcie mi czy tez cos takiego macie moze ja mam jakies zaburzenia swiadomosci albo utrate pamieci juz niewiem ehhh :why:
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez krystian2222 21 lip 2012, 02:13
Ktoś może się orientuje, czy lek Rhodiola jest lekiem typu MAO, bo z tego co wiem leków typu MAO nie wolno łączyć z Citalem, ktoś coś wie na ten temat ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 cze 2012, 14:38
Lokalizacja
3miasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 21 lip 2012, 05:44
sandruś odetchnij głeboko, nie panikuj!
To żadna choroba psychiczna, według mnie to zwykle natrectwa bo za bardzo kotrolujesz siebie sama!2 osoby w jednej?gdybys byla chora to bys o tym nie wiedziala!tez czesto czuje sie nie swojo we wlasnym ciele, sprawdzam glosy,"wybudzam sie ze snu", mowie jak robot. Wiem, ze latwo powiedziec, ale skup sie na czym innym, odpuść na chwile bo nie zwariujesz!
babcia moze sobie byc psychiczna co mnie troche zastanawia diagnoza postawiona na odleglosc, ale moze to byc tylko zdziwaczalosc starcza:)
Uwierz mi słonce zwariowac wcale nie jest tak łatwo :)))
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 21 lip 2012, 05:45
krystian2222 większe prawdopodobieństwo że ktoś Tobie pomoże jest gdy umieścisz pytanie w dziale o Citalu bądź Rhodioli. Tutaj zaraz zginie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 21 lip 2012, 10:43
monietta napisał(a):sandruś odetchnij głeboko, nie panikuj!
To żadna choroba psychiczna, według mnie to zwykle natrectwa bo za bardzo kotrolujesz siebie sama!2 osoby w jednej?gdybys byla chora to bys o tym nie wiedziala!tez czesto czuje sie nie swojo we wlasnym ciele, sprawdzam glosy,"wybudzam sie ze snu", mowie jak robot. Wiem, ze latwo powiedziec, ale skup sie na czym innym, odpuść na chwile bo nie zwariujesz!
babcia moze sobie byc psychiczna co mnie troche zastanawia diagnoza postawiona na odleglosc, ale moze to byc tylko zdziwaczalosc starcza:)
Uwierz mi słonce zwariowac wcale nie jest tak łatwo :)))

ja dzisiaj jade do babci i prawdopodomnie bede tam caly tydzien mam nadzieje ze to wytrzymam a jesli chodzi o te glosy to ja mam tak ze w logiw mam jakies rozmowy albo cos i uszy ze tak powiem mam caly czas wyterzone eh niewiem czy te leki na mnie dzialaja zaczelam brac 3 opakowanie oropramu do tego hudroxyzyne 25 rano chociaz lekarz kazal przestac brac rano ale niestety ja niemoge odstawic ;/ zreszta hydroxyzyna nei uzaleznia wiec nei mam sie o co martwic no i wieczorem 50 hydroxyzyny dzisiaj do babci przyjezdza moja ciocia z wujem i 2 synami z olandi wiec moze niebedzie tak zle mam nadzieje ze to zdziwaczala starczosc bo takto babcia rozumuje bardzo logicznie i wogole tylko orpucz tych incydentow ale psycholog powiedziala ze moze zachowywac sie normalnie itp tylko ze ma jakies napady czy niewiem co i tego sie najbardzierj wystraszylam ze skoro normalnie to jak chora psychicznie i odrazu przeciez ja tez niby zachowuje sie normalnie a mam takie jazdy ze szok wiec moze u mnie tez jakas choroba jest a lekarze niewykryli ani psycholodzy niewiem moze powinnam zwiekszyc dawke leku albo cos albo zmienic lek ale na wizyte musze troche poczekac bo chodze prywatnie a teraz niemam pieniazkow

-- 21 lip 2012, 10:45 --

aha no i te strasznie realistyczne sny coraz to gorsze koszmary takie okropne ze wybudzam sie z lekiem ale nadal snie taki sen w snie takby niewiem jak by to opisac ehhh

-- 21 lip 2012, 12:43 --

monietta moze opowiesz mi o swoich objawach jak caly dzien sobie radzisz uczysz sie pracujesz ?? bo ja zaocznie skonczylam 1 semestr lo w najgorszych atakach niewiem jak to zrobilam szok bo mam wrazenie ze to nie ja ale chyba zawdzieczam tosedamowi ktorego wtedy bralam a rzucilam te tabsy prawie 3 tygodnie temu bo jak bralam czulam sie coraz lepiej a jak przestalam 2 tyg myslalam ze to juz koniec teraz tez sie tak czuje ale w mniejszym stopniu ajkos a moze to sa jeszcze skutki odstawienne ??jak myslisz bo odstawilam je tak nagle odrazu bo jak sie naczytalam o tym jak uzalezniaja i wogole to rzucilam to w holere w sumie tez doktorowa kazala i biore ta hydroxyzyne hmm juz sama niewiem
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 22 lip 2012, 09:10
Psychoterapia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do