Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez user007 17 lip 2012, 16:44
Chciałem zapytać czy ostra muzyka (zespoły pokroju Slipknot'a), będzie w stanie rozładować złość, lęk oraz może pomóc w derealizacji? Czy raczej wzbudzi dodatkowe przykre odczucia. Przed tym jak zacząłem się dziwnie czuć, lubiłem sobie posłuchać takich gatunków, wydawało mi się że wyciąga to ze mnie negatywne emocje. Może ktoś wie jak to wygląda przy naszym problemie? Uczuciem które doskwiera mi przede wszystkim jest derealizacja i zawroty głowy. Lęki, duszności, kłucia itd. bardzo rzadko.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2012, 14:20

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Adam Smith 17 lip 2012, 17:30
Chciałem zapytać czy ostra muzyka (zespoły pokroju Slipknot'a), będzie w stanie rozładować złość, lęk oraz może pomóc w derealizacji?

Są inne skuteczniejsze sposoby takie jak np sport i dlaczego akurat ostra ? dlatego że lubisz słuchać ? czy po prostu posiada największe właściwości lecznicze ? :D

oraz może pomóc w derealizacji?

Nie , przynajmniej ja nie słyszałem żeby komuś pomogło

Uczuciem które doskwiera mi przede wszystkim jest derealizacja i zawroty głowy. Lęki, duszności, kłucia itd. bardzo rzadko.

A co robisz w tym kierunku żeby się wyleczyć ? oczywiście oprócz słuchania muzyki ;)
Adam Smith
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez user007 17 lip 2012, 17:54
Są inne skuteczniejsze sposoby takie jak np sport i dlaczego akurat ostra ? dlatego że lubisz słuchać ? czy po prostu posiada największe właściwości lecznicze ? :D

Lubie, słuchałem za czasów kiedy czułem się dobrze i towarzyszyła mi właśnie przy treningach na siłowni, pomagała dać z siebie maks i w jakiś sposób się wyładować :)

A co robisz w tym kierunku żeby się wyleczyć ? oczywiście oprócz słuchania muzyki ;)

Staram się o tym nie myśleć, ciągle coś robić, wyrywać się z domu i zagadywać ze znajomymi. Robię lekkie treningi FBW. Uzupełniam Magnez+wit. B6 oraz inne mikro, makro elementy. Prócz tego za niecały tydzień mam wizytę i psychoterapeuty :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2012, 14:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez darkfairy 17 lip 2012, 18:06
krystian2222 napisał(a):
Prowadziłem, bardzo niezdrowy tryb życia, 19 lat, matura, praca, 4 kawy dziennie, papierosy, snu właściwie 3h itd.

Czy możliwe że jest to derealizacja ? Robili mi wszystkie badania, łącznie z rezonansem, głowa czysta. `psychiatrzy ` mówią, że to jakaś nerwica, czy coś, że problem radzenia sobie z emocjami, tak nagle problem z emocjami ? COs mi sie wydaje ze to zwykli naciagacze ..

Biore CItal 3tyg i zażywał dużo magnezu. Jednak zero poprawy. Tzn nie mam obręczy już i głowa mnie rzadziej boli, bo na poczatku cały czas bolała i głowa jakby wazyła 20 kg, ale to też minelo. Jednak te `zawroty` otępienie trwaja 24/24h :( Moge jeszcze dodac ze np jak jest w jakims wiekszym sklepie to mi sie te wszystkie produkty zaczynaja mieszac, panikuje wtedy i chce jak najszybciej z niego uciec


Przeczytaj wyzej mój post, myslę, że może byc to od braku snu, kawy i takie trybu zycia :)

USER- ja slucham od lat mocniejszej muzy i nijak się to ma do stanu derealizacji ;)
Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie.Jest też tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. [...] żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera,tak na prawdę nie żyjąc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
16 lip 2012, 14:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 17 lip 2012, 18:10
witajcie znalazlam cos ciekawego bynajmniej moim zdaniem puki co czytam wczesniejsze pozty duzo wczesniejsze jestem na setnej stronie czytanie tego pomaga mi gdy nadchodza chore mysli i wogole napisze nastepnym razem swoja historie a tym czasem szukam czegos o ziiolach itp moze komus pomoze bo nie nawszystkich leki dzialaja

-- 17 lip 2012, 18:12 --

Męczennica (Passiflora)
Występowanie i wygląd
Łacińska nazwa męczennicy - passiflora - składa się z dwóch części: passio - męka i flora - kwiat. Legenda podaje, że męczennica wyrosła z łez Chrystusa, wiszącego na krzyżu. Być może dlatego cała roślina pnie się w górę, co razem z bocznymi odrostami daje jej formę krzyża.

Męczennice czepiają się pergoli (gdzie osiągają długość do 10m) za pomocą spiralek, bardzo podobnych do biczyków, którym chłostano Chrystusa. Rośliny te posiadają pięciopalczaste liście, przypominające budową dłoń człowieka. Również u odmian żółto kwitnących wyraźnie widać listki, choć zwisające, jak zamknięte dłonie. Ta odmiana najbardziej pachnie.

W centrum kwiatu widzimy trzy słupki, symbolizujące trzy gwoździe, którymi przybito Chrystusa do krzyża. Następnie wyrasta pięć pręcików o owalnej budowie, przypominających tułów człowieka. Rosną one niby pięciu oprawców, którzy dokonali zbrodni na Chrystusie.

Dalsza część kwiatu składa się z podwójnej ilości pręcików, podobnych do korony cierniowej. Jak mówi legenda, korona ta służyć ma do zbawienia wszystkich ludzi. Tuż od środka męczennicy wyrasta dziesięć płatków, przypominających dziesięciu apostołów (albowiem męka odbyła się po zdradzie, czyli bez Piotra i Judasza). Brakuje tylko tego, który chciał włożyć rękę w jego bok; ukrył się on z drugiej strony i występuje tylko w odmianach czerwono kwitnących. Jeżeli odwrócimy kwiat passiflory, to zobaczymy trzy przylistki, symbolizujące Trójcę Świętą - tam też dopatrzyć się można ukrytego niewiernego Tomasza.

Męczennica kwitnie tylko dwa dni, a w trzecim zamyka kwiat; po nim kolejno zakwitają następne. Pierwszych kwiatów nie wolno zrywać gdyż zapylają je owady; z kwiatów tych wyrastają owoce wielkości małego jajka. Jesienią owoce przebarwiają się na czerwono lub pomarańczowo stają się delikatnie kwaśne. Mogą one leżeć całą zimę; gdy zaczną się marszczyć, należy wyjąć z nich duże, czarne nasiona, które można przeznaczyć do rozmnażania w doniczce.

Leczy:
Ciśnienie i stres - Z pozostałego miąższu polecam ugotować przepyszny kompot. Dodanie kilku owoców lub płatków dzikiej róży spowoduje, iż będzie on miał niezrównany zapach; owoce jarzębiny czerwonej lub aronii uczynią z niego napój o niespotykanym smaku. Kompot ów obniży nam ciśnienie i sprawi, że zapomnimy o wszelkich bólach i kłopotach dnia codziennego.

Alkoholizm i narkomania - Do leczenia alkoholizmu i narkomanii używamy naparu z suszonego ziela. Daje on też dobre wyniki w leczeniu histerii, neurastenii i zaburzeń snu. Działa rozkurczowo w chorobach wewnętrznych takich jak bóle, kolki czy skurcze.

Bezsenność, depresja - Passiflora jest dobrym lekarstwem uspakajającym, obniża ciśnienie krwi i poprawia pracę serca. Ciepły i osłodzony miodem pszczelim napar pity trzy razy dziennie po 1/2 szklanki, daje dobre wyniki w przypadku bezsenności, niepokoju, nerwicach, lękach i depresji. Stosujemy go również w tężyczce oraz w padaczce u dzieci (wraz z dodatkiem peonii). Męczennicę chwalą sobie też ci, którzy używali jej w wyczerpaniu nerwowym, astmie, częstoskurczu i półpaścu.

moze bylo by warto sprubowac co myslicie??

-- 17 lip 2012, 18:14 --

Nalewkę robimy ze świeżego ziela - dajemy trzy kwiaty i pięć liści na 1/2 litra spirytusu, z przeznaczeniem na dłuższe przechowywanie. Na krótkie przechowywanie zamiast spirytusu używamy czystej wódki. Dawkujemy 3 razy dziennie po 30 kropli. Do leczenia używamy całego ziela, ścinanego w słoneczny dzień. Suszymy je w przewiewnym, zacienionym miejscu

-- 17 lip 2012, 18:16 --

Mierznica czarna (Ballota nigra)
Występowanie i wygląd
Jest pnąco-zwisającą byliną z rodziny wargowatych. Osiąga wysokość do dwóch metrów. Cała jest owłosiona. Liście ma jajowato-sercowate, ogonkowe, karbowane, ząbkowane. Różowe lub czerwone kwiaty są zebrane w nibykółki, wargowate z pięcioma ząbkami. Kwitnie od czerwca do jesieni. Jeśli nie ma podpór pokłada się na ziemi. Jej lekko nieprzyjemny zapach ginie po wysuszeniu. Rozmnaża się bez trudu, rośnie na przychaciach i wysypiskach.

Mierznica jest zielem łagodnym, sprzyjającym zdrowiu. Pozyskujemy ją sami. Zebrane w słoneczny dzień kwiaty suszymy w miejscu zacienionym, przykryte papierem. Herbatki z mierznicy są nie tylko zdrowe, ale i smaczne.

Leczy:
Ogólne - Mierznica czarna ma dość wielostronne działanie na organizm. Stosuje się ją w przeziębieniach, ma tez dobroczynny wpływ na układ nerwowy. W połączeniu z rumiankiem szlachetnym leczy objawy nerwicy, depresji, stresu. Pomaga przy lękach, nudnościach i wymiotach na tle nerwowym oraz zaburzeniach psychicznych.
Zaburzenia snu, przeciwbólowe - W połączeniu z chmielem leczy zaburzenia snu, takie jak trudności z zasypianiem, koszmary senne i budzenie się w nocy. Mieszankę stosuje się też przy wyczerpaniu nerwowym, ponadto ma działanie przeciwbólowe.
Nastrój, choroba lokomocyjna, cykl miesiączkowy - W połączeniu z rdestem ptasim poprawia nastrój i daje zadowolenie. Z dodatkiem szczypty imbiru stosuje się w chorobie lokomocyjnej. Napary regulują cykl miesiączkowy. Trzeba pić pół szklanki naparu z łyżki ziół dwa razy dziennie. Jeżeli pijemy po raz pierwszy, to rozpoczynamy kurację z łyżeczki ziół. Napar powinien być ciepły, słodzony miodem pszczelim. Po pięciu dniach należy kurację przerwać, po trzech dniach powtarzamy - i tak przez miesiąc.
Odprężenie i spokojny sen - Można dodać napar z mierznicy i macierzanki lub melisy do kąpieli, co zapewni nam odprężenie i spokojny sen.
Skurcze narządów wewnętrznych - Olejku z mierznicy używamy do wcierania lub okładów przy skurczach narządów wewnętrznych. Możemy go przygotować sami. Łyżkę kwiatów zalewamy oliwką i po 10 dniach jest gotowy do użycia. Ziele suszone wykazuje działanie tylko przez jeden rok. Mierznicę z powodzeniem zastępuje szanta, która ma podobne, ale dłuższe, działanie.
Choroby kobiece, hemoroidy - Zarówno z mierznicy, jak i z szanty, z dodatkiem kory dębowej robimy nasiadówki w chorobach kobiecych a w połączeniem z niecierpkiem nasiadówki na hemoroidy. Przy hemoroidach umiejscowionych nisko skuteczne są też tampony nasycone naparem.
Choroby serca, cukrzyca - W chorobach serca, zwłaszcza skurczach, mierznicę łączy się z zielem serdecznika, korzeniem kozłka lub kwiatem głogu. Dodana do mieszanek przeciwcukrzycowych podnosi ich skuteczność.
Migrena, bóle głowy na tle nerwowym - Ciepły okład na czoło w czasie medytacji leczy migrenę i uciążliwe bóle głowy na tle nerwowym. Dobry efekt przynosi wtedy połączenie mierznicy z głowienką lub kocimiętką.

-- 17 lip 2012, 18:19 --

Żmijowiec - Echium
Występowanie i wygląd
Żmijowiec jest rośliną dwuletnią o długich szorstkich łodygach. Kwitnie od maja do lipca niebieskimi wargowymi kwiatami, ścieląc się po ziemi. Kwiaty są rano różowe, a od słońca przybierają kolor niebieski. Żmijowiec lubi podłoże kamieniste, a najwięcej zarasta tereny ruderalne oraz wysypiska.

Zastosowanie
Dodatek do mieszanek ziołowych - roślina jest zaliczona do ziół mocno działających, natomiast pszczoły mówią co innego - że jest to roślina miododajna, łagodna, sprzyjająca człowiekowi. Dlatego pszczelarze obsiewają nim swoje tereny pasieczne, a sympatycy fitoterapii pozyskują go jako dodatek do mieszanek ziołowych.
Leczy schorzenia układu nerwowego - również dlatego wchodzi w skład mieszanek ziołowych w ziołolecznictwie ludowym, gdyż został wypróbowany i wielu chorym pomógł. Żmijowiec leczy schorzenia układu nerwowego, zwłaszcza w połączeniu z mierznicą czarną (ballota nigra).
Nerwobóle, nerwice, melancholia, depresja, układ oddechowy - może też być łączony z rumiankiem lub chmielem, a wtedy leczy nerwobóle. Roślina pomaga w nerwicy, melancholii, depresji. Wpływa też korzystnie na układ krążenia, zwłaszcza z kwiatem głogu. Dobrze też działa na układ oddechowy, gdyż pomaga odkrztuszać flegmę. Ma również właściwości napotne i przeciwkrwotoczne.
Zaburzenia snu - natomiast w połączeniu z chmielem leczy zaburzenia snu. Żmijowiec stosowany jako napar z nasturcją zabija bakterie oraz neutralizuje jady po ukąszeniu gadów i owadów.
Żmijowiec jest też rośliną magiczną, gdyż jego szczytowe kwiatki otwierają się nocą, zwracając się w stronę gwiazd i księżyca. Astrologia podaje, że żmijowiec rozmawia nocą z planetami

-- 17 lip 2012, 18:23 --

Szum w uszach
Szum w uszach to jest często owoc nie wyleczonej nerwicy i zatrucia. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze miażdżyca, to szum będzie podobny do huku drutów telefonicznych i będzie bardziej dokuczliwy.

Polecam płukanie uszu. Najlepiej zastosować do tego świeże czyli zielone zioła, np. niecierpka rolnego. Ponadto do tych ziół należą: fiołek trójbarwny, nasturcja, komonica, konikleca czubata, żmijowiec zwyczajny, ożanka pierzastosieczna, czyściec prosty, jasnota i świecznica.
Pozyskane świeże zioła łączymy po dwa lub trzy rodzaje, biorąc po kilka kwiatów i listków zebranych w słoneczny dzień. Zagotowujemy je naparzając pod przykryciem pół godziny. Następnie przecedzamy, podgrzewamy i płuczemy uszy ciepłym naparem 3-4 razy dziennie przez okres dwóch tygodni.
Do płukania używamy gumowej gruszki. Podczas płukania napar będzie wylewał się z uszu, czyszcząc je i lecząc. W czasie zabiegu należy położyć się na chwilę to na jednym boku, to na drugim, by zatrzymać ciepły napar w kanale usznym. Może wówczas wystąpić lekki zawrót głowy, który wkrótce znika. Deptać głęboko w piasku stopami trzy razy dziennie po 10 minut, wlewając do ucha po kilka kropel ciepłego olejku migdałowego lub geraniowego lub rycynowego albo rozmarynowego.
Na noc należy włożyć do uszu watę nasączoną olejkiem. Olejek ten robi się tak: 5 słodkich migdałków zetrzeć na tarce i zalać oliwką z oliwek lub olejkiem rycynowym tak, aby pokryć migdały. Olejek powinien stać 5 dni, którym należy raz dziennie wstrząsnąć, Po odcedzeniu nadaje się do terapii.
W podobny sposób można samemu wykonać olejek geraniowy i rozmarynowy ze świeżych ziół, biorąc jedną łyżkę ziół i tyle oliwki, aby pokryć pocięte zioła w słoiku. Olejkiem rozmarynowym można też nacierać miejsca dotknięte paraliżem lub innym unieruchomieniem.
Zaparzyć susz z koniczyny czerwonej (lub świeża koniczynę). Gdy nieco ostygnie, nachylać się nad tą uzdrawiającą parą raz jednym uchem, a raz drugim przez 15 minut dwa razy dziennie przez okres 10 dni. Przed tym zabiegiem należy głowę zawinąć ręcznikiem. Na noc trzeba włożyć do uszu watę nasączoną jednym z olejków.
Pijawki lekarskie też są skuteczne w likwidowaniu szumu w uszach. Również pomagają one z przeziębieniu i miażdżycy. Należy przystawiać sobie za uchem po dwie pijawki.
Warto też masować receptory, odpowiadające za uszy i miażdżycę, mieszczące się na rękach i kręgosłupie. Masować należy kciukiem lub palcem wskazującym. Natomiast kręgi szyjne, piersiowe i krzyżowe należy masować szczotką na rączce trzy, cztery razy dziennie. W dni chłodne i wietrzne należy nosić watę w uszach do chwili wyleczenia. W czasie tej terapii należy zachować dietę jarską. Nie wolno wtedy jeść lodów ani pić zbyt zimnych płynów. Nie wyleczony szum w uszach prowadzi do trwałej głuchoty

-- 17 lip 2012, 18:27 --

Nerwice i depresje.
Trzeba pić mierznicę czarną (ballota nigra) wraz z rumiankiem przez dwa miesiące; choroba już nie wraca. Mierznica nie ma przyjemnego zapachu, ale jest skuteczna.

chyba sprubuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!co mi szkodzi to tylko ziola tabletek juz sie tyle najadlam ze szok a i tak mi zle wiec moze ziola pomoga

-- 17 lip 2012, 18:41 --

Szałwia lawendolistna (Salvia lavandulifolia) – napar z liści reguluje trawienie, działa oczyszczająco na organizm, obniża gorączkę, ma działanie wykrztuśne, wzmacnia układ odpornościowy, działa pobudzająco na macicę, ma zastosowanie w leczeniu zaburzeń menstruacyjnych, nerwic, depresji, i psychoz.

Salvia miltiorhiza – odwar z korzeni tej rośliny działa uspokajająco, przeciwkrwotocznie, obniża poziom cholesterolu, ma zastosowanie w leczeniu choroby wieńcowej, bezsenności, nerwicy lękowej i braku miesiączki.

-- 17 lip 2012, 18:45 --

no to dalam wam troszke do czytania zamiast czytac o objawach tak jak ja to robie i tylko siedze znerwicowana moze zaczniemy jakos sami leczyc ta nasza nerwice czekam na wasze opinie pozdrawiam serdecznie

-- 17 lip 2012, 18:57 --

Ballota nigra - Mierznica czarna


Ballota nigra - Mierznica czarna
( Manufacturer )
Cena: PLN3.49

Mierznica czarna to roślina, której ziele jest stosowane jako lek w wielu chorobach. Zaparzone jako herbatka to dość skuteczny lek, zalecany do stosowania w rozlicznych dolegliwościach nerwicowych i psychicznych - w depresji, stanach lękowych, neurastenii, w bezsenności, ogólnym wyczerpaniu psychicznym. Ponadto także w migrenie, przeziębieniu i grypie (ma bowiem działanie napotne). Zewnętrznie można stosować - jako środek łagocący bóle reumatyczne i nerwobóle - okłady ze świeżego ziela mierznicy.
Działa także przeciwwymiotnie, hamuje nudności i pomaga łagodzić chorobę lokomocyjną..

Surowiec mierznicy (kwiaty) zawiera flawonoidy (akacetyna, apigenina, diosmetyna), olejki eteryczne, kwasy organiczne (kawowy, ferulowy, chlorogenowy) i inne.






Nadaje się do uprawy w ogródku jako roślina wieloletnia. Lubi pełne slońce lub częściowy cień.

Ma niestety dosyć nieprzyjemny zapach, pomimo ładnych kwiatów.


czytalam o tzm juz nie na jednej stronie mzsle ze zaszkodzic nie moze a raczej pomuc sama juz nie wiem co myslec moja babcia jezdzila kiedys po ziola do mnichow jakis czy cos takiego na watrobe pila to tyle lat i tylko jej pomagaly niz szkodzily

-- 17 lip 2012, 19:07 --

http://forum.gazeta.pl/forum/w,12154,65 ... i.html?v=2

a tutaj podaje adres forum ludzie wypowiadaja sie o ziolach np ktore stosuja na migrene a z tego cztalam i czytam to duzo osob ma tutaj bole glowy mam nadzieje ze nie macie mi za zle ze tyle pisze poprostu moze podswiadomie szukam jakiegos ratunku no i ziola nie szkodza na watrobe jak te wszstkie tabletki ,oczwiscie w zadnym wypadku nie proponuje wam ich odstawiac o tym moze zadecydowac tylko lekarz,bo skutki moga byc oplakane jak zreszta wiecie sama to przezylam na sobie to wiem.Jak juz pisalam wczesniej moze warto sprubowac nikomu rowniez tego nie narzucam .Jak znajde jeszcze cos ciekawego to napewno wkleje moze komus z was to pomoze i o ile bedziecie mieli ochote pocztac pozdrawiam

-- 17 lip 2012, 20:11 --

http://otrnex.com/texmexbbq/id626.htm

a tutaj jest stronka o wlasciwosciach ziol przypraw itp bardzo fajna czasem czlowiek nie wie co je hehe chyba zmieniam diete na zdrowsza
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 18 lip 2012, 06:08
witajcie Kochani!wczoraj w nocy wrocilam z wakacji, jesli chodzi o lot to miałam strasznego stresa, ale znalazłam w swoich lekarstwach hydroksyzynum i postanowilam wziac przed lotem tabletke(bylo mi juz wszytsko jedno tak sie denerwowalam:)i wyobrazcie sobie ze tylko mnie glowa troszke rozbolala a tak to nic, zero leku, lot super i wogole nawet moglam przez okno patrzec, jestem w szoku, spodziewalam sie jakiegos ataku paniki czy ataku depersonalizacji ktory niestety przesladowal mnie w trakcie pobytu(ale tylko nocami przed zasnieciem gdy rozmyslałam).
mam jeszcze do Was Kochani jedno pytanie, moze nie na miejscu i nie w tym watku ale wlasnie tu doznalam juz duzo wsparcie z Waszej strony i wiem ze i tym razem mnie nie zawiedziecie. Otóz mam od jakichs 3 mcy problem z wypadajacymi wlosami, no z wlasciwie lecacymi garsciami, zawsze miałam długie geste wlosy i czasem troszke ich tam wypadalo ale nie az tyle!!!teraz przy kazdym myciu i czesaniu poprostu wyje z rozpaczy i wlosow stracilam 1/3 plus jakies dziwne przeswity. wyczytalam gdzies ze gdy wlosy lecą z tyłu głowy to oznak nerwów, czy którać z Was tak miała?leków nie zmieniałam od paru lat a pierwszy raz wystepuje az takie wypadanie. jestem przerazona ze wylysieje bo biore multum witamin i wcieram jakies bajery kerstasu a tu zero poprawy a moze nawet gorzej jest...pomozcie
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 18 lip 2012, 07:44
sandra jest cały dział poświęcony medycynie niekonwencjonalnej! Osobiście jadłam sporo ziółek ale chyba niezbyt pomagały, teraz jem korzeń arktyczny i nie wiem czy działa. Piłam po dwa litry melisy a i tak nie mogłam spać, myślę że w moim stanie nie było szans aby ziółka mi pomogły. Relanium pomogło, leki przeciwdepresyjne i neuroleptyki, w najgorszym okresie leki na sen. Można próbować ziółek! Jeśli komuś pomoże to super, ale nerwicę leczy się przez psychoterapię, a żadne leki czy ziółka tego nie zastąpią, mogą łagodzić objawy, ale nijak mają się do likwidowania przyczyn.

monietta Myślę że powinnaś udać się do lekarza, przyczyn wypadania włosów może być wiele, może być to stres, a może to być jakaś inna choroba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 18 lip 2012, 09:19
aha to przepraszam niechcialam zrobic zamentu chcialam troszke tylko rozluznic temat :) a o wypadaniu wlosow cos niestety wiem choruje od dziecka na lysienie plackowate wypadaja mi miejscami wlosy a potem dlugo odrastaja ale jak juz wypadna tam gdzie mam slabe cebulki i odrosna to mam na jakies 3 lata spokoju guzik ma racje trzeba isc do dermatologa najlepiej on wtedy obejzy i przepisze z pewnoscia jakakis plyn do wcierania tak jak mi:) postaram sie opisac swoja historie niebawem pozdrawiam

-- 18 lip 2012, 09:27 --

sandra napisał(a):aha to przepraszam niechcialam zrobic zamentu chcialam troszke tylko rozluznic temat :) a o wypadaniu wlosow cos niestety wiem choruje od dziecka na lysienie plackowate wypadaja mi miejscami wlosy a potem dlugo odrastaja ale jak juz wypadna tam gdzie mam slabe cebulki i odrosna to mam na jakies 3 lata spokoju guzik ma racje trzeba isc do dermatologa najlepiej on wtedy obejzy i przepisze z pewnoscia jakakis plyn do wcierania tak jak mi:) postaram sie opisac swoja historie niebawem pozdrawiam



aha guzik niechozilo mi oto iz ziola maja nas wyleczyc ale nawet jak zlagodza objawy to juz duzy plus hehe

monietta poniewaz niedoczytalam wczesniej jak pisalas o tych przeswitach ,tym bardziej jak najszybciej zglos sie do dermatologa u mnie tez wlosy wypadaja jak cholerka tylko ze ja mam to lysienie plackowate ale sa tez inne objawiajace wlasnie sie takimi przezedzeniami ja juz na wlosy wylezalam sie w szpitalach na naswietlaniach bralam drogie leki i pomagalo warto zasiegnoc porady dermatologa
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 18 lip 2012, 09:58
Guzik wiem, ale tu gdzie mieszkam choroby skorne leczy lekarz rodzinny to samo nerwice. Myśle, ze to wypadanie to skutek dlugotrwalego stresu bo od roku mieszkam z dala od domu i niestety wyobrazasz sobie jakie to trudne dla osoby z depersonalizacja i nerwica:( nie wiem tylko jak zaradzic temu wypadaniu, wiem powinnam sie nie stresowac i na ogol wydaje mi sie ze panuje nad sytuacja ale to chyba jest podswaidome:(
Sandra boje sie ze bede lysa:((( bylam dzis w aptece i farmaceuta zbadal mi skore glowy(tak to zawsze jest w au)no i powiedzial ze wg niego to nie zadna choroba a stres, dal mi zelazo i inne witaminy i kazal zazywac, tylko ze ostatnim razem zrobil to samo i jakos te jego witaminy nie pomogly:( dal mi tez ulotke jakiegos sprayu na lysienie-ROGAINE kazal poczytac i jesli bede zainteresowana to moga go dla mnie sprowadzic ale cena jest dosc spora wiec sama nie wiem.
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez darkfairy 18 lip 2012, 10:24
piszcie tu o derealizacji, bo się balagan robi, sama wiem po sobie, ze potem ciężej znaleźć coś czego się szuka :)
Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie.Jest też tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. [...] żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera,tak na prawdę nie żyjąc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
16 lip 2012, 14:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 18 lip 2012, 10:28
A teraz po krotce opisze wam moja historie

Wiec bylam kiedys w zwiazku bardzo toksycznymmoim zdaniem ciagle awantury chora zazdrosc i tym podobne zaaszlam w ciaze urodzilam synka w wieku 18 lat wszystko bylo super i wogole porod byl bardzo trudny chyba z 30 godzin sie meczylam az wkoncu i tak zakonczylo sie cesarka.Minelo pare miesiecy bralam relaksyjaca kopiel w wannie potem usiadlam w pokoju maluje sobie paznokcie (taka moja obsesja ciagle zdobie albo maluje pazurki hehe) i nagle zaczelo sie serce zaczelo bic jak oszalale tak szybko i mocno ze niewiedzialam co sie dzieje zaczelam miec dusznosc zrobilo mi sie slabo wypilam krople na sercowe moja byla tesciowa dala mi jakas swoja tabletke ale nic nie pomoglo wezwali pogotowie zabrali mnie na punkt pogotowia wszystko wporzadku ekg cisnienie tylko puls mialam przyspieszony dostalam domiesniowo hydroxyzyne i propranolol tak sie wystraszylam ze konska dawka hydrozyzyny ledwo mnie zamulila moj byly partner pilnowal mnie cala noc bo tak sie balam ze umre,no i od tamtej pory zaczelo sie bicie serca zawalu udary potrafilam biegac co noc na pogotowie budzilam sie w nocy wzywalam pogotowie do domu ehh i zawsze konczylo sie tak samo hydroxyzyna i propranolol.Potem przeszlam badania holtera echo serca wszystko bylo ok,co mnie troche uspokoilo leki zdarzaly sie tylko wieczorami ale wtedy moglam w miare normalnie funkcjomowac wychodzic itp oczywiscie przygoda z kawa sie skonczyla alkocholu zero do tej pory.Poszlam do psychiatr dal mi seronil i cloranxen czy jakos tak sie pisze wzielam raz i sie tak wystraszylam ze wiecej nie wzielam i to byl pewnie moj blad bo jak bym wtedy wyleczyla bylo by ok.Potem zaczelam miec straszne zawroty glowy wszyscy mowili mi ze nerwica az pewnego razu poszlam na pogotowie i tam byla jedna pani doktor mila i bardzo fajna skierowala mnie na izbe przyjec do neurologa i tam sie okazalo ze jakies badanie wyszlo nei tak i zostawili mnie w szpitalu robilo tomograf wyszedl ok robili eeg w dzien i eeg po bezsennej nocy wyszlo tam cos zle jakies fale o harakterze rozsianym najpierw lekarz przyszedl i powiedzial ze podejzewaja padaczke mowie o boze to juz koniec a potem przyszedl i powiedzial ze jednak nie hehe wypisali mnei do domu ze skierowaniem na rezonans magnetyczny tak sie balam tego wyniku ze szok pamietam jak sie balam ze wyjdzie jakis guz w muzgu ale wyszlo tylko to ze z uchem mam cos nie tak jakas narosl mi sie zrobila ktora uciska na blednik ktory odpowiada za rownowage mialam operacje wszystko ustalo potem rozeszlam sie z tym moim partnerem z ktorym bylam prawie 5 lat zamieszkalam u babci z synkiem wszystko zaczelo mijac jezdzilam na imprezy wychodzilam do ludzi i wszystko zniknelo pojawialo sie od czasu do czasu tylko.potem poznalam drugiego chlopaka zwiazek byl krotki ale rowniez burzliwy byl narkomanem o czym ja nawet nie mialam zielonego pojecia hehe bo skad moglam wiedziec jak wyglada ktos nacpany byly klutnie poznalam jego kolege z ktorym coraz bardziej zaczelam lapac kontakt i cos zaiskrzylo miedzy nami bo tamten ciagkle chcial biegac po imprezach z narkotykami i te sprawy duzo by opowiadac wkoncu doszlo do tego ze ktoregos razu byl nacpany i mnie pobil i tak sie skonczyl zwiazek wtedy moj obecny partner a jego kolega przyjechal do szpitala zaopiekowal sie mna niebawem zaczelismy sie spotykac itp. noi zaczelo sie znowu bole w klatce walace serce mimo iz bralam caly czas ten propranolol kupowalam sobie persen forte bralam pomagalo potem iz on mieszkal w innym miescie a ja w innym przeprowadzil sie do mnie bylo fajnie choc problemy finansowe itym podobne oczywiscie ataki serca byly potem doszlo do tego ze jak jechal do pracy kazalam mu wracac bo umieralam niewiem to byl chyba lek przedc byciem sama w domu potem poszlam do psychiatry znowu bo mowie no nie moze tak byc dal mi parogen i atarax to to samo co hydroxyzyna zaczelo mi przechodzic po tym parogenie i bylo super potem zaszlam w ciaze i swiat mi sie zawalil zaczelo sie od nowa musialam rzucic leki zaczely sie natretne mysli z obrazami ze kogos zabijam balam sie nozy ale to wszystko zaczelo sie w sumie od obejzenia u kolezanki horroru bo wczesniej bylo ok wychodzilam sama itp ale wrocmy do tematu te mysli mnie tak przerazaly jak mowilam o tym mojemu piotrkowi zaczol sie mnie bac to bylo najgorsze potem mialam mysli samobojcze do tego tak sie balam ze raz jak szedl do pracy wylecialam za nim w staniku i w majtkach na ulice dobrze ze to byla 4 rano i nikt ni widzial nie raz zanim wylatywalam a on uciekal do pracy koszmar !!!!!!!! az pewnego razu on wstaje rano do pracy ja zaczelam sie ubierac a on sie mnie pyta co ty robisz ja mowie ide do szpitala bo ja juz nei wytrzymam poszlam na oddzial psychiatri tam na izbie zbadala mnie psychiatra diagnoza lek uogolniony wolno plynacy zaburzenia nastroju natretne mysli itp polozyli mnie na oddziale zamknietym na obserwacji niestety taka procedura na poczatku zaczelam wyc i zalowac ze chcedo domu itp ale lezalam na spokojnej sali z kobitkami tez z nerwica czy depresja kobitki super zaopiekowaly sie mna i wogole dbaly potem o mnie przez 1 tydzien balam sie sama chodzic do ubikacji pod prysznic bo mialam natretne mysli ale nietylko tam zobaczylam ludzi ze shizofrenia brrrrrr nienawidze tego slowa na poczatku sie balam zaczelam miec mysli ze ja etz tak mam latalam co kawalek do lekarki i mowilam jej a ona ze nie mam zadnej schizy p tygodniu sieprzyzwyczailam i przestalam sie bac tych ludzi bo nawet smieszylo mnie co oni tam wygaduja jedna zboze sprzedawala druga twierdzila ze jest w ciazy majac ponad 60 lat i ze wycieli jej nerwe hehe komedia bralam tam leki po jakis 2 czy 2 i pol tygodnia przeniesli mnie na strone otwarta tam rowniez na sali bylam z codownymi osobami do dzisiaj mam przyjaciolki mimo ze starsze ale naprawde wspaniale kobitki tam zaczelo sie wszystko normowac brzuszek rusl kazdy tam na mnie uwazal i obchodzil sie ze mn jk z jajkiem bardzo dobra opieka medyczna i wogole lekarze super tacy zainteresowani toba i tym co sie z toba dzieje chetyni do pomocy duzo bylo smiechu zrozumienia miedzy nami i kobitkami ktore ze man lezaly potem zaczely sie jaja jak ja to mowie jestem fryzjerka wiec znalazlam sposob zeby te mysli gdzies wyrzucic choc mialam jeszcze koszmarne sny.zrobilismy sobei na odziale salon fryzjerski hahaobcianalam kobitki robilam pasemka bajejaze nawet wyobrazcie sobie chloapki z odwyku tez mili przychodizli na gore i obcianalam ich hehe takze pobyt w szpitalu uwazam za 80%spoko doszlam tam do siebei i ta terapia z codowna pania psycholog poprostu super .potem przyszla pani ordynator i mowi do mnie no pani sandro czas do domu przerrazilam sie nie chcialam isc do domu bo tam mi bylo tak dobrze hehe ale wyszlam potem prosto ze szpitala pojechalam do 2 szpitala z synkiem naa operacje bylam jakis miesiac nie caly przed porodem wrocilam do domu koncowka ciazy byla tragiczna skurcze nog i te sprawy mialam umowiony termin na cesarke poszlam no i urodzila sie moja coreczka tam lapaly mnie jeszcze leki wrocilam dodomu z coreczka powoli wszystko dochodzilo do siebie czxylam sie coraz lepiej az poczulam sie super i przestalam brac leki wielki blad!!!!!!!!!!!!!!!!!czulam sie super zadnych mysli atakow oprocz tego leku ze sama nigdzie daleko nie wyjde czy cos ale do tego to juz sie przyzwyczailam itp ale jezdzilismy z moim piotrek na imprezy bo on jest djem od 15 lat i producentem muzycznym ale to juz inna bajka wszystko bylo ok ale miedzy anmi potem azaczelo sie psuc awantury przepychanki bark pieniedzy itp poltoraroku mialam spkoj az pierdzielo mnie zdrowo to moj 3 rzut nerwicy bioze zaczelo sie od paniki ale to takiej ze wylam i chcialam tylko iw ylacznie biec do szpitala myslalamze to juz schiza brrrrr przez ponad tydzien dyzurowala przy mni esiostra kolezanki itp byl;am w takim stanie ze niechcialo mi sie nawet sprzatac ugotowac czy nawet sie umyc tragedia poszlam do pani psychiatry prywatnie ona wlasnie pracuje w szpitalu tam gdzielezalam n i mowie jej ze boje sie ze mam schize ze nie czuje sie soba jak bym byla kims innym boje sie ze twatrz mi powykreca albo ze zaczne sie smiac gdzies naulicy albo ze wogole strace kontrole no najgorsze objawy jakie mialam kiedykolwiek wysluchala mnie i poweidziala nie amsz zadnej schizy tylko lęk tzn nerwice lękowa depresyjna dostalam leki oropram i sedam bylo coraz lepiej az wkoncu musialm sedam odstawic bo to benzo ale czulam sie lepiej jak mi go zabralko to myslalam ze oszaleje a bralam go tylko 2 miesiace niecale dwa lekarka zmienila mi go na hydroxyzyne koszmar byl przez dwa tygodnie niewiedzialam kim jestem jak zyje co robie mysli to mialam i mam takie chore ze szok najpierw ze jestem jakims wampirem haha ze zemby mi wyrosna matko tragedia ale oczywiscie zdawalam sobei z tego sprawe ze to absurd i mowilam sobie tak wyrosna ci ale na glowie potem ze slusze jakies glosy latalam znowu 2 razy na izbe przyjec badal mnie taki m,lody pan doktor 2 razy nie ma pani schizy potem z tymi glosami pobieglam na izbe nie nei ma pani schizy natretne mysli moga dotyczyc wszystkiego potem znowu poszlam prywatnie do mojej doktor i mowi cos ty sie tej schizy tak uczepila heh potem poszlam do tej psycholog prywatnie co mnie prowadzila w szputalu opowiedzialam jej a ona ze lek powoduje takie objawy ze normalnie szok przeszlo troche ale na 1 dzieneh no i tak dalej sie czuje w tym momencie czuje sie jak chodzacy koszmar w glowie mam sama nie wiem co siedze teraz i czuje sie jak nie ja jak bym byla psychopatka jakas ciagle mam w glowie ze slysze jakies glosy masakra poprostu masakra czasem siedze i nei wiem czy siedze pamiec mam okropna caly czas sie boje ze to jkis rozwoj schizy albo psychozy caly czas w myslach mam przeciez wiesz co robisz np albo rano wstaje i upewniam sie czy np zdaje sobie sprawe ze jestem czy cos w tym rodzaju czasem wszytko wydaje mi sie dziwne czasem patrze na bliskich i dziwni jacys sa w lutro jak patrze tez mam dziwne wrazenie koszmar wykanczam dom bede miala super chalupke bo teraz mieszkam w starej kamienicy eh bez lazienki i ubikacji zamiast sie cieszyc to ja siedze w jakims gownie boje sie swoich reakcji zareaguje nerwowo to juz ze to agresja albo cokolwiek innego ostatnio bylismy na weekend u babci tam ani komputera ani nic zamiast sie relaksowac na powietrzu cieszyc sloncem czy cokolwiek to ja chodzilam jak steroryzowana bylam strasznie nerwowa przeszkadzalo mi wszystko moze jestem uzalezniona od kompa bo tylko jak sie cos ze mna dzieje wchodze na forum albo golem czutam, i czytam biore witaminki pije tran biore leki juz 3 opakowanie tego oropramu zaczelam wiec jakies hmm dwa miechy biore no i teraz hydroxyzyne oropramu biore jedna rano i hyroxyzyny tez jedna 25 a na noc 50 hydroxyzyny lekarka mowila zeby rano juz nie r\brac tej hydroxyzyny ale raz nie wzielam to zle sie czulam heh nawet teraz wkreca mi sie jazda ze pisze nie skladnie jakos filozoficznie i ze to juz napewno jakis objaw schizy mialo byc po krotce hehe ale sie rozpisalam przepraszam z gory za to ale chciala bym zebyscie przeczytali i mi odpowiedzieli co o tym sadzicie pozdrawiam

-- 18 lip 2012, 10:35 --

monietta napisał(a):Guzik wiem, ale tu gdzie mieszkam choroby skorne leczy lekarz rodzinny to samo nerwice. Myśle, ze to wypadanie to skutek dlugotrwalego stresu bo od roku mieszkam z dala od domu i niestety wyobrazasz sobie jakie to trudne dla osoby z depersonalizacja i nerwica:( nie wiem tylko jak zaradzic temu wypadaniu, wiem powinnam sie nie stresowac i na ogol wydaje mi sie ze panuje nad sytuacja ale to chyba jest podswaidome:(
Sandra boje sie ze bede lysa:((( bylam dzis w aptece i farmaceuta zbadal mi skore glowy(tak to zawsze jest w au)no i powiedzial ze wg niego to nie zadna choroba a stres, dal mi zelazo i inne witaminy i kazal zazywac, tylko ze ostatnim razem zrobil to samo i jakos te jego witaminy nie pomogly:( dal mi tez ulotke jakiegos sprayu na lysienie-ROGAINE kazal poczytac i jesli bede zainteresowana to moga go dla mnie sprowadzic ale cena jest dosc spora wiec sama nie wiem.



monietta no to rzeczywiscie troszke nie fajnie lekarz rodzinny od wszystkiego eh.no ale coz bywa i tak mogla bym ci polecic taki spray na wypadajace wlosy lysienie itp nazywa sie loxon i nie jest drogi okolo chyba 20 zl taka mgielka pryska sie i wciera zreszta wszystko jest dokladnie opisane w ulotce napewno nie bedziesz lysa :) ja to dopiero mam z 3 czy 4 place lyse na glowie calkowicie bez wlosow ze o rozpuszczonych wlosach nie ma mowy chyba ze je dobrze uloze i pospinam a takto kitka wiec z tobanie jest zle z tego co mowila mi moja babcia jak bylam mala to wypadly mi brwi rzesy itp heh musialm super wygladac a wiec idz do apetki albo poczytaj w necie na temat loxonu :) ja teraz biore witaminy pije tran bo jest dobry reguluje poziom serotoniny w organizmie uzywam szamponu z skrzypu lopianu i czegos tam jeszcze aha no i wazne jest zeby nie uzywac ciezkich szamponow i odrzywek jak wlosy wypadaja bo wtedy sa dodatkowo obciazone ja jak juz psialam uzywam tego szamponu plus odrzywka w spreju schauma krem i olejek wlosy lamliwe i rozdwajajace sie polecam

-- 18 lip 2012, 10:50 --

aha no i zaopatrz sie w witaminy typowo na wlosy nie takie zwykle jakas skrzypowita forte czy np takie tabletki mertz special czy jakos tak sie pisalo dokladnie neiwiem sa troche drogawe ale podobno bardzo dobre i wysokiej jakosci wiem z wlasnego doswiadczenia ze lepiej zapobiegac niz leczyc potem lyse place hehe
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 18 lip 2012, 13:24
sandruś ten rogaine to ponoc odpowiednik polskiego loxonu tylko, ze słabsze stezenie procentowe. naczytalam sie o poczatkowych linieniu i juz mi niedobrze na sama mysl o tym, a jak to u Ciebie wygladało?
kupiłam juz dzis nowe witaminy(tym razem innej firmy)plus żelazo tak na wszelki wypadek. ale jak to przez stres to zadne witaminy i spraye tu nie pomoga, jak sadzisz?

-- Śr lip 18, 2012 12:45 pm --

Sandruś ja też jestem fryzjerką i przez pewien czas miałam natretne mysli o wbiciu komus nozyczek w plecy plus chowanie nozy, sny natretne mysli o raku, latanie po lekarzach, sprawdzaniem wszytskich wynikow, przed samym wyjazdem do au bylam na kolonoskopii bo sobie wymyslilam ze mam raka odbytu(nie wiem dlaczego)no i oczywiscie zadnego raka nie bylo:)
tutaj przezylam tylko jeden atak, mianowicie bardzo bolal mnie brzuch i pojechalismy z moim lubym na pogotowie bo sobie ubzduralam ze to napewno wyrostek, przelezalam tam cala noc, zrobili mi 1000 badań, kazdy lekarz mnie badał(au ma najlepsza opieke medyczna na swiecie)i skonczylo sie tym ze nic mi nie jest tych sobie wszystko wymyslilam, musielismy potem zaplacić za jedna noc(!) 15000 dolarów i to mnie troche nauczylo zeby nie dac sie zwariowac a moj chlopak teraz nie do konca mi wierzy jak cos mowie ze mi jest:(no wiec nie jestes sama, jest tez druga taka sama panikara jak Ty:)tez sie balam schizy, latałam po psychitrach i dalej sie czasem boje, ale mowili mi to samo co Tobie:)
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Adam Smith 18 lip 2012, 14:47
Na derealizacje i depersonalizacje pomaga mi psychoterapia , depersonalizacji nie mam od dawna a derealizacje tylko czasem i nie jest już tak dokuczliwa ;)
Adam Smith
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez sandra 18 lip 2012, 22:25
monietta napisał(a):sandruś ten rogaine to ponoc odpowiednik polskiego loxonu tylko, ze słabsze stezenie procentowe. naczytalam sie o poczatkowych linieniu i juz mi niedobrze na sama mysl o tym, a jak to u Ciebie wygladało?
kupiłam juz dzis nowe witaminy(tym razem innej firmy)plus żelazo tak na wszelki wypadek. ale jak to przez stres to zadne witaminy i spraye tu nie pomoga, jak sadzisz?

-- Śr lip 18, 2012 12:45 pm --

Sandruś ja też jestem fryzjerką i przez pewien czas miałam natretne mysli o wbiciu komus nozyczek w plecy plus chowanie nozy, sny natretne mysli o raku, latanie po lekarzach, sprawdzaniem wszytskich wynikow, przed samym wyjazdem do au bylam na kolonoskopii bo sobie wymyslilam ze mam raka odbytu(nie wiem dlaczego)no i oczywiscie zadnego raka nie bylo:)
tutaj przezylam tylko jeden atak, mianowicie bardzo bolal mnie brzuch i pojechalismy z moim lubym na pogotowie bo sobie ubzduralam ze to napewno wyrostek, przelezalam tam cala noc, zrobili mi 1000 badań, kazdy lekarz mnie badał(au ma najlepsza opieke medyczna na swiecie)i skonczylo sie tym ze nic mi nie jest tych sobie wszystko wymyslilam, musielismy potem zaplacić za jedna noc(!) 15000 dolarów i to mnie troche nauczylo zeby nie dac sie zwariowac a moj chlopak teraz nie do konca mi wierzy jak cos mowie ze mi jest:(no wiec nie jestes sama, jest tez druga taka sama panikara jak Ty:)tez sie balam schizy, latałam po psychitrach i dalej sie czasem boje, ale mowili mi to samo co Tobie:)

moze spróbuj tego loxonu szkoda ze nie mieszkasz gdzies blizej to bym ci dala swoj prawie cala butelke bo ja juz go nie uzywam :) ja nawet niewiem jak to sie u mnie zaczelo jak bylam mala mialam piekne dlugie wlosy rzesy jak firanki a potem wylecialo mi wszystko prawie leczylam bralam tabletki odrastalo potem sie wkurzylam i powiedzialam ze niebede brala bo jak wypadly tak odrosna i juz pare lat nicnie bralam jak wypadly tak odrosly u mnie jest tak ze przychodzi czas ze w niektorych miejscach mi wypadna mam lyse place potem powoli odrazstaja i potem mam spokuj do nastepnego razu az bede miala w jakims miejscu slabe wlosy nie martw sie kup specjalne witaminy na wlosy i nie zaluj pieniazkow bo niestety wiesz potem moze byc gorzej nasza kobieca natura dbanie o urode hehe a ja jakos dzisiaj czuje sie lepiej ale tak dzwinie lepiej niemam dzisiaj tak uciazliwych jazd ale tak jakos mi dziwnie moze dlatego ze czlowiek tyle zyje w leku ze jak ma normalniejszy dzien to czuje sie nie swojo ehhe a zdrugiej strony jazda mi sie etraz wkreca a moze juz przestalam zauwazac moje objawy i dla mnie sa normalne i ze moze juz mam ta schize a nie wiem hehe ogolem mam ostatnio ciezki okres w zyciu brak porozumienia z moim piotrkiem ciagle w domu rano wstaje spzratac gotuje piore i tak caly bozy dzien no i z coreczka siedze eh ktora tez ostatnio daje mi w kosc co sprzatne to wkolo cos rozsypuje rozwala eh ostatnio zrobilam sie drazliwa denerwuje mnie to ze nie mam czasu dla siebie tak chwile ciszy i spokoju zeby sobie usiasc pazurki zrobic a nie wszystko robie po nocach boje sie ze jakas agresja sie we mnie wzbudza czuje sie tak jakos nie swojo co myslisz??

-- 18 lip 2012, 22:30 --

Tomcio Nerwica napisał(a):Na derealizacje i depersonalizacje pomaga mi psychoterapia , depersonalizacji nie mam od dawna a derealizacje tylko czasem i nie jest już tak dokuczliwa ;)

no to tylko pogratulowac ja chetnie bym chodzila na psychoterapie ale moja pani psycholog przyjmuje prywatnie 100 zl wizyta nie stac mnie w dodatku gdzie jeszcze wykanczam dom malymi krokami a ta z przychodni to poprostu eh szkoda gadac jak bylam u swojej prywatnie to az milo bylo taka fajna babka nawet z wygladu jest tak przyjemna zeaz sie chce do neij chodzic a ta z przychodni kiedys byla mila i rowniez mi pomogla ale jak przyszlam po pultora roku niewiem co aj ugryzlo ale tak mi powiedziala ze az mi sie odechcialo do niej chodzic eh
wypijmy dziś butelkę za (sukces ?) albo dwie
więc zabierz mnie na drinka, pocieszyć muszę się
i chociaż nie pomoże, a jednak kto to wie
zapomnę o tym stresie, myślałam, że mnie zje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
22 cze 2012, 17:02
Lokalizacja
łódzkiem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do