Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez niedoskonały 25 kwi 2012, 01:18
nie myśl w ten sposób, że coś robisz po coś, bo w pewnym momencie może Ci zabraknąć argumentów. zobaczysz, ale w późniejszym życiu robi się wiele rzeczy, które wcale nie muszą mieć sens. jak będziesz mieć pracę to będziesz sobie powtarzać, że pracuje się po to żeby żyć a nie na odwrót, mimo, że prawdopodobnie będzie zupełnie odwrotnie (życzę Ci jak najlepiej).
trzeba mieć albo cel, albo czerpać radość z codzienności, wtedy nie będziesz się wkręcać w sens ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 mar 2012, 17:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tahela 25 kwi 2012, 01:42
niedoskonały,
czasem jest tak ze wszystko w pewnym momencie traci sens, a cel jest tylko zastapieniem sensu, sens zycia czepie sie własnie ze wzystkiego , jak ktoś nie widzi sensu w zyciu to szuka sobie celu zeby on stał sie jego sensem czasem jest tak,ze jedno zdaezenie moze zburzyć wszytko co sie w sobie miało i zabrac sens na zawsze, wtedy człowiek sobie wyznacza jakis głupi cel najlepiej materialny na wiele lat i to go trzyma przy życiu,ale ciągle czuje że to i tak nie daje radosci, jest tylko czymś co trzyma przy zyciu na siłę
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez eidera 26 kwi 2012, 20:39
@piex3

chyba każdy się wystraszył czytajac skutki uboczne. A tak wogóle to witam bo nowy niestety jestem
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 kwi 2012, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 321 28 kwi 2012, 12:36
Cześc wszystkim, również nowy jestem.

@piex3 jakie leki bierzesz ?

Ja od 5 dni zażywam Citronil 10 mg i mam mega nasiloną derealizację , czuję się przymulony i ospały, mam dziwne myśli depresyjne i egzystencjalne, czasem kołatania serca i troche mnie pobolewa :? . Sam nie wiem czy kontynuować branie tego ustrojstwa jeśli to ma tak wyglądać... A tej derealizacji mam dosyć jak niczego na świecie, to uczucie mnie wykańcza, odbiera mi 50% radości z wykonywania czegokolwiek, jestem tym cholernie zmęczony.
321
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:27

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez piex3 30 kwi 2012, 13:47
Musisz poczekać troszke jezeli po pewnym czasie bedziesz czuł sie stale tak samo, to idz do lekarza, bo zapewne po prostu zle na Ciebie działają. Ja brałam Asertin i odstawiłam narazie i biore tylko Afobam i Topamax, jest moze troszke lepiej, ale efekty beda widoczne po paru miesiacach :) Postaraj sie nie siedziec w domu i wychodzic do ludzi,nie myslec o tym bo bedzie jeszcze gorzej jak sobie wkręcisz, bo miałam to samo! gdyby nie ludzie ktorzy siła wyciagai mnie z domu to nie wiem co by było :) głowa do gory!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 kwi 2012, 19:20

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 321 30 kwi 2012, 16:57
Dzięki za odpowiedź:) Wiesz co, już nie biorę tego leku, jeszcze nie rozmawiałem z lekarzem ale chcę sobie z tym poradzić bez leków. Mam nadzieję, że dam radę. Tak jak stopniowo nasilała mi się derealizacja od jakiś 2 miesięcy do takiego stanu, że odczuwam ją teraz praktycznie cały czas, tak chciałbym żeby stopniowo zniknęła. A z lekami nie mam zamiaru się użerać, z tymi wszystkimi skutkami ubocznymi i czekać nie wiadomo ile na jakieś tam działanie, które może być, ale w cale nie musi. Wiem, że kluczem do "wyzdrowienia" jest ignorowanie tego i nie myślenie o tym uczuciu, co jest chyba najtrudniejsze. W ciągu dnia chyba ze sto razy pada w moim umyśle słowo "derealizacja", ciągle analizuję jak się czuję, czy jest to bardziej nasilone, czy mniej itp. A jak jestem na czymś skoncentrowany, czymś zaabsorbowany to derealizacja jest jakby przytłumiona, w każdym razie mniej ją odczuwam, prawie wcale. Niestety nie zawsze mi się udaje w coś aż tak wciągnąć. No nic, muszę żyć normalnie tak jakby nigdy nic i wtedy przejdzie, musi przejść...oby szybko, w końcu zbliża się lato, wakacje, wyjazdy, teraz 2 tyg wolnego, taka piękna pogoda ehh trzeba się pozbyć tego cholerstwa żeby w pełni z powrotem cieszyć się życiem.
321
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:27

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez eidera 30 kwi 2012, 19:39
U mnie od dwóch dni troche lepiej jest. Tylko te upały mnie meczą strasznie. Derelka musi przejść w końcu :) Najbardziej mnie wkurza, że zawsze miałem dużo znajomych a ostatnio mi się "samotnik" włącza :| Nieraz na siłe gdzieś wychodze. Luźniej mi się rozmawia tylko z osobami, którzy mają to samo albo mieli, a mam jednego kumpla co wie co to znaczy. Będzie dobrze :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 kwi 2012, 20:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Adam Smith 30 kwi 2012, 21:18
Ja mam tak , że za dnia derealizacja wystepuje w mniejszym nasileniu i jest znośna . Za to w nocy strasznie sie nasila , wtedy zaczyna sie hardcor :D
Adam Smith
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez piex3 01 maja 2012, 18:10
A z lekami nie mam zamiaru się użerać

No fakt na początku leki mogą być uciążliwe, nie każdy umie poradzić sobie z tym sam. Leki po pewnym czasie mogą pomoc, pod warunkiem ze masz je dobrze dobrane. Wez może jakies środki wyciszające po prostu żeby pomogły ci sie zrelaksować i moze troche zapomniec :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 kwi 2012, 19:20

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 01 maja 2012, 19:37
Kochani! Czuje sie strasznie,pisalam tu juz w 2010 roku,czulam sie tak samo strasznie,jakby obca sobie,przerazalo mnie to,dostawalam atakow paniki! Dostalam Wenlafaksyne i po kilku tygodniach przeszlo mi wszystko,przez ponad rok cieszylam sie zyciem. 2 miesiace temu odstawilam leki i tydzien temu wszystko wrocilo,koszmar jakis. Zaczelam znow zazywac leki,ale boje sie,ze nie podzialaja tym razem,jestem zrozpaczona,ze ten koszmar znow wrocil :( Nie mam juz nadzieji!!!
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ronaldo9 03 maja 2012, 18:04
Witam Was serdecznie!
To mój pierwszy post na tym forum.Również cierpię na to co nazywacie depersonalizacją.Za Oceanem nazywają to raczej "brain fog" czyli mgła umysłowa, a wiadomo że są do przodu.
Jeżeli macie następujące objawy:słaba pamięć krótkoterminowa,trudności ze znajdowaniem i zamienianiem słów,spadek ostrości mentalnej,brak jasności myślenia,uczucie że jesteś we mgle lub że czarna chmura jest nad twoją głową,lekka depresja lub nerwowość,brak skupienia,trudności w koncentracji,trudności w uczeniu nowych rzeczy,zmniejszenie kreatywności,trudności w rozwiązywaniu problemów,zmniejszony czas uwagi i kilka podobnych.
Jeżeli rozpoznajecie niektóre z nich u siebie to prawdopodobnie macie mgłę umysłową.Ale to nie jest choroba.Jest to po prostu objaw pewnych zaburzeń w organiźmie.Bardzo chętnie pomogę więc jeśli ktoś jest chętny to proszę się odezwać.Ja tez na to cierpię już od pięciu lat ale w końcu doszedłem czym u mnie jest to spowodowane.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 maja 2012, 09:34

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez nerwica 04 maja 2012, 11:31
Cześć ronaldo:) też to mam, niestety od wielu lat, zaczęło się w dzieciństwie. Czasem mi odpuszcza, czasem nie. Leki nie pomogły, obecnie chodzę na psychoterapie, ale to jeszcze bardziej pogłębia moja frustrację. Wkurzam się, bo czuję, że to całe gadanie o rzeczach o których wiem od dawna jest na nic. czy mógłbyć opisać jak sobie z tym radzisz? Jak to leczą?
Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 mar 2011, 07:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ronaldo9 05 maja 2012, 17:16
Cześć nerwica:)Dobrze, że się odezwałeś.Jak masz gg to podaj numer, a ja napiszę do Ciebie.Jak nie to możesz e-mail.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 maja 2012, 09:34

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kafka 06 maja 2012, 19:47
Nie wiem czy to to samo, ale ja czasem jak się bardzo zdenerwuję to mam tak, jakbym oglądała sytuację w której uczestniczę z boku, jak film. Z tym że jestem widzem a nie aktorem, to trochę przerażające i mam wtedy wrażenie że nie mam do końca wpływu na to co "ja" oglądana z boku zrobię.
kafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: blitz i 34 gości

Przeskocz do