Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tahela 09 mar 2012, 05:24
foxxx,
ja nie mam takiego analizowania wszystkiego, ale moze u ciebie to byc związane z NN a na nia jest jednak skuteczna paroksetyna, bardziej niz na leki i inne jakies fobie, w sumie to najbardziej na NN chyba w moim przypadku podziałało

-- 09 mar 2012, 04:44 --

Guzik,
Guzik sama mowisz ,z e zdiagnozowali u ciebie depresje psychiatra i mnie sie wydaje ,ze mogł trafic , bo ja miałam wczesniej leki z tym ,ze nienapadowe a uogólniony często, rózne fobie psy, igły, samochody, lęki społeczne w sytuacjach oficjalnych , w prywatnych nie za bardzo, moze czasem ,ale rzadko i NN , z którą miałam juz duzy problem w wieku lat 14-stu, na tyle duzy że utrudniało to funkcjonowanie i było trudne do zniesienia dla rodziców i wizyta u neurologa, tabletki nie pamietam jakie ale pomogły a natręctwa to w sumie od 5 roku zycia pamietam dosc silne tylko ze w domu a np. w przedszkolu ich nie było. A depresji nigdy nie miałam i dopiero na wakacjach pod wpływem bardzo silego przezycia dopadło mn ie porządnie i miałm ostre uczucie , ze jestem obok swiata , ja sie czułam jak zamknieta w mydłanej bańce taka lekka , niewidoczna ,delikatna ajednocześnier ta bańka była nie do przebicia. Widizałm co sie dizeje i wałczyłam z tym z całych sił , biore SSRI i Miansegen, mma pod reka benzo w razie W i na spanie hydroksyzynę i zolpidem(zolsana)jakoś jest lepiej troche, ale wałczyłam bardzo zeby to nie przeszło w stan długotrwały, kazdy ruch mnie kosztował ogromny wisiłek, teraz tez nie ejst super ,ale jednak ta walka sie opołaciła taka wewnetrzna samej ze soba.Najpierw na siłe wychodziłam i wychodizłam zeby nie siedziec w domu, ale to nic nie dawało więc przestałm wychodizc pomysłam ,z esie totalnie odizoluje i zaczełam siedzoiec w domu całkowice., dosłownie nigdzxie i po takim wiezieniu jakos trochę zaczeło mi brakowac wyjsc. Teraz tez niee jest dobrze ,ale jednak lepiej. U mnie depresja jest zwiazana z bardzo silnym przezyciem oosbistym, zktórym wogóle sobie nie radze i jestem w rozsypce totalnej. Nie przeginam z lekami nie ładuje w siebie dawek końskich , wiem ze benzo i zolsana uzalezniają więc ostroznie z tym jak jest cięzko jakoś zyje chociaz do stanu sprzed depresji jeszcze daleko, ale napewno to uczucie odrealnienia jest mniejsze. Myśłe rózwniez ze leki brane nie w razsadnych dawkach i doprowadzajace do duzego uzaleznienia moga stan pogorszyć bo leki jednak trzeba brac z głową a kazde uzaleznienie w końcu prowadzi do depresji, odrealnienia, utraty kontaktu z eświatem zewnętrznym i myśli samobójczych i wszystko jedno czy to alko, dragi, benzo lub hazard, który udowadnia ,ze uzaleznienie psychiczne jest mocniejsze niz fizyczne czy jeszcze coś innego.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Natalia12345690 12 mar 2012, 20:19
Czy derealizacja może tak po prostu minąć?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 mar 2012, 13:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez foxxx 13 mar 2012, 04:49
Tahela, a co to jest NN (Nic Nie wiem? :D)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2011, 04:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Thazek 13 mar 2012, 11:48
foxxx, NN to Nerwica Natręctw ;)
tak sam o jak używam skrótu NL jak Nerwica Lękowa ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 13 mar 2012, 19:33
Dziś rano nie istniałem. Miałem wrażenie, że moje ciało jest lekki jak piórko. Ręce zniknęły, widziałem je ale zdawało mi się, że ich nie ma. Pod prysznicem bałem się wody. Zastanawiałem się czy na pewno posiadam ciało, a może jestem jedynie myślą, duchem? Nie wiem sam, jakaś bzdura. Nienawidzę tych stanów, zawsze rano jest to samo.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kaczanov 16 mar 2012, 13:20
W tym, że świat wydaje się iluzją jest ziarenko prawdy, nawet duże. To jest taki jakby matrix, a wszelka materia we wszechświecie jest czymś z natury niestałym, nietrwałym i zmiennym. No bo gdzie dzisiaj jest to, co było wczoraj, rok temu, 5 lat temu, 100 lat temu? Nie ma. Nie istnieje ;] Wszystko sie zmienia aż w końcu ulega rozpadowi, ciało, umysł, materia, wszystko. Niby oczywiste, a jednak wszyscy żyją iluzją, szukamy przyjemności a one przemijają tak szybko jak się pojawiły i zostaje po nich tylko rejestr w pamięci.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 17 mar 2012, 01:42
To jest właśnie derealizacja. Derealizacja nie jest chorobą, jest obronną ścianą naszego organizmu i ogarnijcie to w końcu, minie jak przestaniecie sie bać. Hm, co ważne. Do natrętnych gównianych myśli proponuje wlączyć krytyczne racjonalne myślenie, bo u osób z NN zanik myślenia jest podstawą. Np. układanie skarpetek w danym kolorze bo mama umrze (czy tata, pomyslcie czy skarpetki mają taką super moc żeby obronić kogoś przed śmiercią? Ważne jest właśnie takie myślenie. powodzenia.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Mightman 17 mar 2012, 13:06
^^ Jenyy ten objaw ja mam praktycznie non stop a mam zdiagnozowane tylko Napadowe Ataki Lęku i lęk oscylacyjny. Zawsze tak mam że musisz wypić szklanki wody do końca bo inaczej zabraknie Ci wody i umrzesz, musisz zjeść wszystko bo inaczej umrzesz bo organizm się wyładuje na amen, musisz być pierwszy przy drzewie niż nadjeżdzający z naprzeciwka samochód to wyzdrowiejesz.... /cenzura/ :|
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 mar 2012, 14:03
Rindpvp napisał(a):pomyslcie czy skarpetki mają taką super moc żeby obronić kogoś przed śmiercią


Skoro ludzie wierzą w moc Absolutu, niewidzialnego różowego jednorożca, wróżki zębuszki, krasnoludków, amuletów i talizmanów, magii, horoskopów, to dlaczego nie mieliby wierzyć w moc skarpetek?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 17 mar 2012, 14:03
Mnie derealizacja i depersonalizacja męczy już od początku tego roku :? nienawidzę tego uczucia :twisted:

-- 17 mar 2012, 13:04 --

Mad_Scientist napisał(a):
Rindpvp napisał(a):pomyslcie czy skarpetki mają taką super moc żeby obronić kogoś przed śmiercią


Skoro ludzie wierzą w moc Absolutu, niewidzialnego różowego jednorożca, wróżki zębuszki, krasnoludków, amuletów i talizmanów, magii, horoskopów, to dlaczego nie mieliby wierzyć w moc skarpetek?



Mad Scientist, a to dobre :lol:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez blackbird 17 mar 2012, 18:29
ladywind, a jakie bierzesz leki? pogorszylo i sie w tym roku rozumiem?

mnie meczy juz od pazdziernika :(
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 sty 2012, 17:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Usagiii 22 mar 2012, 19:52
Witam mam dd ponad rok czasu po thc, do tego piski w uszach ( glowie ) masakra. Mam pytanie czy komus na ten stan pomogly ssri? Np sertralina ( stimuloton ) ??? Ja biore jakis czas nie za dlugio i czuje sie jak kupa jeszcz enic nie dziala a inni mi pisza, ze tylko lekami sobie p-ogorsze juz nie wiem co mam myslec. Mam takie objawy, ze raczej bez lekow sie nie obejdzie. Prosze o odp, dziex.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 lis 2011, 21:04

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Natalia12345690 22 mar 2012, 23:48
Czy wszyscy z derealizacją wyginęli? -.- Ja już nie wiem co robić.. Mam wszystkie objawy, o których tutaj piszecie, ale na dodatek myśle, że wariuje. Po prostu w każdym swoim zachowaniu doszukuje sie czegoś, co moge wziąć za potwierdzenie tego, że zwariowałam. Masakra jakaś!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 mar 2012, 13:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Nortt 22 mar 2012, 23:53
Natalia12345690 napisał(a):Czy wszyscy z derealizacją wyginęli? -.- Ja już nie wiem co robić.. Mam wszystkie objawy, o których tutaj piszecie, ale na dodatek myśle, że wariuje. Po prostu w każdym swoim zachowaniu doszukuje sie czegoś, co moge wziąć za potwierdzenie tego, że zwariowałam. Masakra jakaś!

Jak narazie wszystko jest w porządku Natalio, nie widzę niczego nie spójnego w twoich wypowiedziach. Sam aktualnie mam lekką dearealizacje... strach przed śmiercią tylko to mi siedzi w głowie... a reszta jest gdzieś daleko...
Staraj się czymś zająć, jakoś złapać uciekające pozytywne mysli
A strach przed tym że ''zwariuje'' też sam niejednokrotnie przechodziłem i jak <mam nadzieje> widać do tego nie doszło.
Nortt
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do