Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 14 lut 2012, 19:43
blackbird, ja biorę 6 dni. nie wiem czy to on zadziałał czy to usunięcie tej ósemki uciskającej mi na nerw i powodującej duży stan zapalny, drętwienia i silne bóle głowy, ale pozbyłam się DD i jest to dla mnie niewyobrażalne szczęście, jutro idę na terapię i nie mogę się doczekać jak powiem o tym mojej terapeutce!!!! jedno wiem na pewno - zniknięcie mojej DD jest związane w jakiś sposób z zębem lub antybiotykiem.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Thazek 14 lut 2012, 19:46
_asia_, ja myślę,że z antybiotykiem...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez blackbird 14 lut 2012, 20:20
asia - tak, wiem, czytalam Twoje wczesniejsze posty. Ciekawa sprawa.. oby tak juz zostalo. Swoja droga zazdroszcze :D chciaabym aby moja nerwica byla jakas fizyczna choroba ktora da sie wyleczyc a niestety u mnie zalega wszystko w psychice :?
ale pisalas ze masz kilka roznych bakterii w organizmie, czyli chyba wszystkich nie pozbylas sie w 6 dni ? bedziesz pewnie kontynuowac antybiotykoterapie, zwlaszcza ze jeszcze nie zakonczylas spraw zebow...?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 sty 2012, 17:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bretta 15 lut 2012, 00:23
_asia_, od kiedy, hm, odkąd pamiętam, od kilku lat. Tylko czasem się po prostu nasila. Ostatnio jakiś gorszy czas pod tym względem, ale czym spowodowany to nie mam pomysłu...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 lut 2012, 07:32
Łukasz, możliwe... To jest dla mnie na razie wielka zagadka. Ale to jest jednocześnie niesamowite, to niesamowite znowu czuć normalnie, być normalnie!!!!

blackbird, no wczoraj wieczorem skończyłam antybiotyk, zobaczymy, co będzie... nie no, 6 dni to raczej mało... ale modlę się, żeby już tak zostało, żebym nie wracała znowu za szybę... jeśli, odpukać!!!, wrócę to pomyślę o antybiotykoterapii, póki co wracam do ziół i naturalnego leczenia...

bretta, to już kawał czasu, próbowałaś coś z tym robić? :roll:

w sumie to jeszcze 2 możliwe opcje znalazłam mojego "przebudzenia":
1.od prawie tygodni zażywam różeniec górski, który "manipuluje" neuroprzekaźnikami w mózgu
2.zabieg chirurgiczny i koszmar po nim wywołały u mnie tak silny szok, że aż się obudziłam. :P
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kasia000 15 lut 2012, 09:04
luuuudzie nie moge czas zniknąć z forum bo faktycznie szkoda nerwów,ale pozwolę sobie jeszcze skomentować coś:
po pierwsze każdy człowiek na świecie ma ósemki,kaaażdy!! to wszyscy powinniśmy mieć DD!!!
PO DRUGIE
sama usuwałam torbiele okołokorzeniowe poprzez zabieg operacyjny 4 razy i okoliczne tkanki przez łyżeczkowanie ,co drugi człowiek ma torbiel korzeniową to jest bardzo powszechne!
gdybym ja powiedziała swojej lekrzowi chirurgowi,że mam nerwice i lęki od zęba to chyba najpierw by mnie wyśmiała doktorka ,a potem wyrzuciła za głupotę za drzwi ,za poważny to lekarz i specjalista ,
Asiu co Ty wypisujesz? nieeeeee szkoda nerwów ..paaa

-- 15 lut 2012, 09:14 --

ACHA a nie mówiąc już gdybym powiedziała mojej ortodontce do której chodze z córką,że aparat może powodować DD...to chyba by jajko znosła...
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 lut 2012, 10:25
a każdy ma jednocześnie przy tym silny ucisk na nerw, zły zgryz i poważną dysfunkcję stawów skroniowo-żuchwowych tak, że ma silne bóle głowy i całej czaszki zawsze, gdy tylko coś gryzie i cały czas jest w związku z tym pod opieką lekarza, musi w dzień i w nocy nosić szynę relaksacyjną a jak jest bardzo źle to coś takiego wielkiego przypominającego to, co noszą bokserzy w buzi, żeby całkowicie mieć unieruchomione i odciążone stawy..? bo ja się tak właśnie męczę.
no dobrze, koniec mojego przyjemnego stanu. prysł. a jeszcze rano było super. już wiem na 100% z czym jest związana moja DD jak chcesz wiedzieć. właśnie z dysfunkcją żucia i zębami. otóż, o czym nie pomyślałam, przez tydzień nic a nic nie gryzłam, nie żułam tylko łykałam półpłynne rzeczy, papki i piłam, prawie nie mówiłam, nie uśmiechałam się itd. nie było bólu żuchwy i mięśni związanego z gryzieniem, nie było silnej migreny, nie było derealizacji. dziś po raz pierwszy od tygodnia znów gryzłam - przez 45 minut się męczyłam. i znowu to samo - najpierw silny wykręcający ból mięśni twarzy i oka po lewej stronie przechodzący poprzez szyję aż do barku, pojawiła się od tego silna migrena i... nie czuję się już prawdziwie. :( tak więc wiem, że moja DD jest jednym z objawów nieustającej u mnie migreny, która z kolei jest wynikiem dysfunkcji narządów żucia. jak nie żuję i nie nadwyrężam mięśni twarzy i żuchwy to jest OK! czyli wychodzi na to, że na razie wracam do papek. :mrgreen: :pirate: będę się dzielić dalej tym, co się ze mną dzieje.
Kasiu, no i po co znowu zaczynasz..? po prostu mnie olewaj, nie musisz się ze mną zgadzać, chyba mam prawo napisać to, co czuję i myślę, podejrzewam a Ty niekoniecznie musisz mnie za to "tępić". ;)

-- 15 lut 2012, 09:26 --

kasia000 napisał(a):ACHA a nie mówiąc już gdybym powiedziała mojej ortodontce do której chodze z córką,że aparat może powodować DD...to chyba by jajko znosła...


a niech zniesie, będzie sensacja, do telewizji ją. :mrgreen:

-- 15 lut 2012, 09:33 --

kasia000 napisał(a):Asiu co Ty wypisujesz? nieeeeee szkoda nerwów ..paaa


słuchaj, Kasiu, wypisuję to, co u siebie obserwuję, jakbyś Ty się tak męczyła dzień w dzień przez potworne bóle głowy, migreny i DD nasilające się po mówieniu, żuciu, gryzieniu, ogólnie pracy twarzoczaszką to też byś sobie nie dała tak łatwo wmówić, że DD jest związana na pewno zawsze z psychiką. nie ma mowy, mów co chcesz. ja przez to nie mogę od 3 lat normalnie jeść i gryźć, rozumiesz??? nie mogę się dłużej uśmiechać, mówić, napinać mięśni twarzy!!! jak przez ten tydzień miałam całkowicie odciążoną żuchwę to minęła mi DD!!! dziś bardzo przeciążyłam mięśnie swojej twarzy przez długie żucie. no i mam. :/ silną migrenę, ból i napięcie mięśni twarzy, szyi, barku a w związku z migreną DD. wracam do papek.

-- 15 lut 2012, 09:42 --

aha,Kasiu, nie wiem, do jakiej chodzisz dentystki, ale ja jestem od dawna pod opieką specjalistów (w tym pani prof. specjalizującej się w dysfunkcji stawów skroniowo-żuchwowych), w dobrej klinice i oni jak najbardziej potwierdzają, że problemy z zębami, żuchwą, zgryzem, stawami skroniowo-żuchwowymi jak najbardziej mogą powodować ciągłe migreny a tym samym uczucie derealizacji, która właśnie często jest jednym z objawów migren.

-- 15 lut 2012, 09:43 --

KONIEC OFF TOPU!!! :mrgreen:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kasia000 15 lut 2012, 14:34
"aha,Kasiu, nie wiem, do jakiej chodzisz dentystki, ale ja jestem od dawna pod opieką specjalistów (w tym pani prof. specjalizującej się w dysfunkcji stawów skroniowo-żuchwowych), w dobrej klinice i oni jak najbardziej potwierdzają, że problemy z zębami, żuchwą, zgryzem, stawami skroniowo-żuchwowymi jak najbardziej mogą powodować ciągłe migreny a tym samym uczucie derealizacji, która właśnie często jest jednym z objawów migren".


CHYBA NIE SĄ NA TYLE DOBRZY SKORO NADAL SIĘ MĘCZYSZ;-))
dobra koooniec!
bo to nie ma żadnego sensu,pa
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 lut 2012, 16:55
odniosłabym się do Twojej wypowiedzi, Kasiu, ale widzę, że zawsze musisz mieć ostatnie zdanie a chciałabym w końcu skończyć tę dyskusję, więc sobie daruję.
na przyszłość polecam gorąco mniej kąśliwych uwag i więcej empatii, bo nigdy nie wiadomo kiedy trafi na Ciebie i kiedy Ty zaczniesz w życiu bardzo cieleśnie cierpieć. pozdrawiam!
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Filip120 15 lut 2012, 19:15
Witam.czy mial tak ze przez derealizacjr nie czul sie soba.?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2012, 22:12

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Thazek 15 lut 2012, 19:30
Filip120, Chyba na tym właśnie derealizacja polega... ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez blackbird 15 lut 2012, 20:37
Filip120, Filip120, mowisz o depersonalizacji czyli bardzo pokrewnym uczuciu. Czesto nistety jedno wystepuje w parze z drugim co sprawia ze jeszcze gorzej sie czujemy :(
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 sty 2012, 17:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Filip120 15 lut 2012, 20:53
ALe czy to nic groznego ?to minie ? czy to "tylko" nerwica? sorry za te pytania ,ale panikuje w koncu mam tylko 14 lat.;p
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2012, 22:12

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez blackbird 15 lut 2012, 22:03
Filip120, to tyko nerwica, minie, to nic groznego o ile to jest wlasnie depersonalizacja, mysle ze warto wybrac sie do psychologa bo b.malo o sobie napisales, poczytaj watek, poczytaj o depersonaizacji w necie, dowiesz sie wiecej.
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 sty 2012, 17:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do