Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 02 lut 2012, 08:09
Rindpvp napisał(a):Pamiętaj! W internecie jak szukasz o zdrowiu to każdy ma raka :P. Dystans trzeba łapać na to wszystko


no wiem, wiem... i tak pewnie wkrótce niestety przymusowo wypróbuję jak działa na mnie antybiotyk, bo zamierzam chirurgicznie wyrwać w końcu jedną ósemkę. :pirate: :hide: :zonk:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez anna_s1 02 lut 2012, 12:13
Co robicie, kiedy macie poczucie derealizacji? Ja nienawidzę to, ale jest ciężko go się pozbyć :( Nagle zaczynam na cały świat patrzeć "ze strony" i zadawać sobie dziwne pytania - po co to wszystko i jakie to wszystko jest dziwne: ludzie, samochody, drzewa... Najgorzej jest, jak mnie złapie w nocy, budzę się i nagle jestem "poza sobą", ogarnia mnie ogromny lęk - że to jestem właśnie ja, że to jest moje ciało, wszystko mi się wydaję dziwne, nie moje, nawet umysł jest "czyjś"... pokój jest obcy, wszystko jest obce, cały świat mi się wydaje jedną wielką iluzją... Mam wrażenie, że za chwilę, że już za sekundę stracę zdrowy rozsądek i ostatecznie zwariuję :(
Pomóż kotom: http://www.miauczykotek.pl/
Kosmetyki nietestowane na zwierzętach: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=500654
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 sty 2012, 10:32
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez intel 02 lut 2012, 14:04
_asia_ napisał(a):
intel napisał(a):Ja zanim pozwoliłem sobie na luksus zrozumienia faktu że d/d jest kolejnym etapem nerwicy-lęku to latami "mialem" i "leczyłem się " na
borelioze
nadczynnośc tarczycy i inne jej schorzenia
Padaczkę skroniowę
encefalopatię wątrobową
rakowiaka
gruczolaka grasicy
Nowotwór nadnerczy


yyy.... ale zaraz... Ty miałeś te wszystkie choroby stwierdzone czy jak? :bezradny:
ja mam potwierdzoną borelię i mnie wszyscy naciskają na agresywną antybiotykoterapię, a ja się po prostu boję, że po niej będzie jeszcze gorzej. :why:



Taaaaa. Wszystkie te choroby zdiagnozował mi DR GOOGLE :-)
Dopiero wymuszone na lekarzach specjalistyczne badania stwierdzały co innego...

Jeżeli badania BEZWGLĘDNIE wskazują na boreliozę ( ale nie jakieś wydumane bzdury typu "real PCR " z Poznania ) to powinnaś ją leczyć.
Ale nie u forumowych guru typu " Dr Beata"
To hochsztaplerzy...
Najbardziej śmieszy mnie fakt powołania do życia tzw "koinfekcji"
Badania bezwzględnie wykazują , że nie ma boreliozy? To nic -zapewne masz babeszjoze czy inne ciulstwo zwane koinfekcją
Pytanie.
Dlaczego zwykli lekarze zakaźnicy leczą "nieumiejętnie" a tylko nawiedzeni z ILADS leczą "dobrze" ?
Jakaś zmowa lub teoria spiskowa lekarzy zakaźników?
Przecież masakrowanie ludzi tonami antybiotyków przez kilka lat byłoby opłacalne zarówno dla lekarzy jak i koncernów farmaceutycznych...........
Kilka linków z głosem rozsądku

http://borelioza.vegie.pl/cotojest.html
http://borelioza.vegie.pl/listaobjawow.html
http://borelioza.vegie.pl/czyjamam.html
http://borelioza.vegie.pl/jakleczyc.html
http://borelioza.vegie.pl/wbr.html
http://borelioza.vegie.pl/pcr.html
http://borelioza.vegie.pl/antybiotyki.html
http://borelioza.vegie.pl/historie.html
http://borelioza.vegie.pl/pulapki.html
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kasia000 02 lut 2012, 15:00
Wiesz Asiu czemu ludzie leczący "boreliozę" nie reagują na antybiotyki i czują się jeszcze gorzej??odpowiedź jest prosta!!
LECZĄ NIE TĄ CHOROBĘ ,BŁĘDNA DIAGNOZA!!! Ci ludzie nie chorują na boreliozę to po pierwsze,a chorują owszem,NA BORELIĘ ale INTERNETOWĄ!!!!!
Każdy po przeczytaniu forum typu gazeta,może sobie ją wmówić! takie forum powinno być zakazane !!!
INTEL masz całkowitą rację,trzeba nagłaśniać właśnie takie teorie aby ograniczyć obłęd wśród ludzi,ja sama byłam u Wielkoszyńskiego,nie żałuję rozjaśnił mi dużo w głowie,ale jaki terror emocjonalny przeżyłam po przeczytaniu for dla debili to tylko ja wiem!
dlatego trzeba nawrócić" ludzi, żeby przestali samych siebie zabijać!!!
bo uwierz Asiu ,że jak ktoś ma faktycznie boreliozę to po antybiotykach nie ma bata,musi poczuć się lepiej!!!
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 02 lut 2012, 22:16
ja mam stwierdzoną boreliozę na podstawie objawów plus oczywiście dodatniego testu Western Blot. byłam z tym u zakaźnika i u lekarza internisty chorującego na boreliozę zajmującego się leczeniem borelii (nie będę podawać nazwiska, ale należy do trójki leczących ILADSem :P ). Dostałam recepty na antybiotyki, ale ich nie wykupiłam, bo bałam się, że wdepnę w jeszcze większe bagno... :hide:

Kasiu, ja ostatnio kontaktowałąm się z dr Wielkoszyńskim, opisałam mu swoje objawy, odpisał, że na bank mam jeszcze jakąś inną bakterię oprócz boreliozy, proponował zrobić dokładne badania w kierunku chlamydii pn, mycoplazmy pn i bartonelli. będę mu przesyłać surowicę krwi do badania.

-- 02 lut 2012, 21:19 --

mnie najbardziej wkurzają na forum o boreliozie osoby, które wmawiają innym, że trzeba brać antybiotyki miesiącami nawet jak się człowiek coraz gorzej czuje, i że wszystkie dolegliwości wynikają z boreliozy, a to może być przecież osłabienie organizmu, zatrucie różnymi toksynami, problemy z odpornością, drożdżak candida, niedobory witamin i minerałów, pasożyty...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kasia000 03 lut 2012, 15:31
dziwne ,ja Wielkoszyńskiemu też proponowałam ,żeby zrobił mi badania pod kontem bartonelli,jakoś nie był zainteresowany,nie mam objawów nie mam choroby,1-2 paski dodatnie w Wester Blot nie są jeszcze potwierdzeniem choroby ,bo mogą wyjść u całkowicie zdrowych ludzi!!!!!Objawy bartonelli też są zupełnie inne niż piszą w forum gazetka pl..Byłam w końcu u fachowca!!!
Bartonella lekko dodatnia wychodzi u co drugiej zdrowej osoby,która np.w dzieciństwie miałam kontakt z kotem!!!

-- 03 lut 2012, 14:33 --

Jakie masz objawy ASIU?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 03 lut 2012, 18:35
To niektóre moje objawy:
- ogromne problemy z nadwrażliwością naczyń w krwionośnych w całym
ciele na najmniejsze zmiany temperatury, ciśnienia, w ogóle pogody,
również z emocji – one wciąż nadmiernie kurczą się i
rozkurczają. Krew mam przy tym często lepką, dosłownie czuję jak
gęstnieje i prawie nie krąży, moje naczynia są wtedy bardzo widoczne,
ciało bardzo blade. Stwierdzone – przewlekłe migreny, objaw Raynauda
oraz silna meteopatia.

-bardzo silna nadwrażliwość na wszelkie bodźce – światło,
dźwięki, dotyk, zapachy

- otępienie, odurzenie, bycie za szybą, derealizacja i
depersonalizacja, uczucie pełnej ciężkiej głowy a jednocześnie
pustki, „cegły” w głowie, problemy z pamięcią, brak
umiejętności oceny odległości, problemy z koordynacją ruchów,
zapominanie słów, ogromne problemy z pamięcią (zwłaszcza krótkotrwałą),
silna labilność emocjonalna, uczucie oderwania od
ciała i ducha, mgła umysłowa, uczucie splątania umysłu, stany depresyjne

- słabe krążenie, poczucie braku krążenia, zimne dłonie i stopy
oraz nos i w ogóle ciało w pozycji pionowej (jak się położę to krew
lepiej krąży)

- objawy oczne – śnieg optyczny, czarny mroczek przed oczami, gdy
tylko spojrzę na światło słoneczne (tak jakby mi porażało wzrok),
męty, problemy z akomodacją oczu, czasem bardzo niewyraźne widzenie a
czasem zbyt ostre, widzenie innej palety barw lewym okiem niż prawym

- skoki ciśnienia

- problemy z mięśniami – ból, napięcie, słabość, sztywność.
odrętwienie lewej strony ciała (włącznie z okiem, stąd lekko
podwójne widzenie), problemy najsilniejsze są po nocy do południa – stwierdzona fibromialgia
zanim okazało się, że to borelioza

- problemy ze stawami skroniowo-żuchwowymi (ból, niemożliwość
gryzienia twardszych rzeczy, odgryzania, dłuższego przeżuwania
pokarmu, bóle i szczękościsk po każdym posiłku)

- nietolerancja JAKIEJKOLWIEK chemii – w pożywieniu, kosmetykach,
nowych meblach, dywanach, lakierach i farbach, środkach czyszczących,
zanieczyszczeniach – stwierdzone MCS

- nietolerancja najmniejszej nawet ilości alkoholu

- nabyta choroba lokomocyjna

- ciągłe uczucie niedotlenienia – zwłaszcza po nocy budzę się
ledwo żywa, wszędzie gdzie jestem muszę mieć uchylone okno

- wydzielina ściekająca z zatok po tylnej ścianie gardła oraz
gromadząca się po nocy w gardle, bóle zatok, przytkana
nosogardziel, czasem kawałki ropy z nosogardzieli

- nabyta nietolerancja laktozy, glutenu, cukrów prostych, produktów przetworzonych,
nawet najmniejszej ilości nawozów w pożywieniu, nadwrażliwość na roztocza – stwierdzone
problemy z drożdżakiem candida

- utrata masy ciała pomimo regularnego jedzenia

- nietolerancja głodu, potrzeba spożywania węglowodanów złożonych,
słabe trawienie tłuszczu i białka

- uczucie palenia, pieczenia skóry, ciała, narządów

- niemożliwość przebywania w pomieszczeniach, gdzie jest ogrzewanie
lub klimatyzacja – silne bóle głowy, zatok, uczucie palenia całego
ciała, duszności, uczucie szaleństwa, agresja

- tworzenie siniaków na ciele

- nietolerancja ciepła – słabość, silne otępienie, zmęczenie,
palenie ciała, uczucie braku powietrza

- bardzo płytki sen

- nadwrażliwość śluzówek, bóle gardła, guzki na podniebieniu,
krostki na tylnej ścianie gardła, wysuszone śluzówki

- słabe gojenie się skóry, zrobiła się ona bardzo cienka, delikatna,
na dłoniach i stopach jakby przezroczysta i błyszcząca, najmniejsze draśnięcie
bardzo długo mi się teraz goi

- dzwonienie w uszach, ciągłe zmiany ciśnienia w uszach

- sińce pod oczami

- „klusek” w przełyku

- strzelanie w stawach

- bóle i sztywność karku

- ciągle silne zmęczenie a jednocześnie napięcie emocjonalne
- płytki oddech, często ciężar na klatce piersiowej, uczucie
zaklejenia

Najgorsza dla mnie jest MASAKRYCZNA nadwrażliwość na chemię w jakiejkolwiek postaci oraz nadwrażliwość na bodźce. :(

-- 03 lut 2012, 17:42 --

kasia000 napisał(a):dziwne ,ja Wielkoszyńskiemu też proponowałam ,żeby zrobił mi badania pod kontem bartonelli,jakoś nie był zainteresowany,nie mam objawów nie mam choroby,1-2 paski dodatnie w Wester Blot nie są jeszcze potwierdzeniem choroby ,bo mogą wyjść u całkowicie zdrowych ludzi!!!!!Objawy bartonelli też są zupełnie inne niż piszą w forum gazetka pl..Byłam w końcu u fachowca!!!
Bartonella lekko dodatnia wychodzi u co drugiej zdrowej osoby,która np.w dzieciństwie miałam kontakt z kotem!!!


no mi sam zaproponował właśnie chlamydię, mycoplasmę i bartonellę...
pewnie, że samych dodatnich wyników badań się nie leczy. leczy się pacjenta - jeśli ma objawy i nie może normalnie funkcjonować.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez intel 03 lut 2012, 19:04
Asia.
Mam prawie wszystkie Twoje objawy. Uwierz mi.
I przez 4 lata oprócz kompletnie nietrafionej psychofarmakoterapii , a może właśnie dlatego, że nie przynosiła ŻADNYCH SKUTKÓW ,a nawet znaczne pogorszenie- szukałem przyczyn somatycznych.
Poza tym NIEMOŻLIWE wydawało mi się ,aby HIPOCHONDRIA za jaką uważałem nerwicę DAWAŁA AŻ TAK SILNE I MIAŻDŻĄCE OBJAWY ZE STRONY RÓWNIEŻ FIZYCZNYCH DOLEGLIWOŚCI..
Dosłownie setki coraz bardziej skomplikowanych badań, kartoteka u lekarza rodzinnego jest tak gruba że wstydzę się już w rejestracji......
Dopiero uświadomienie sobie , pogodzenie się i przyjęcie do wiadomości faktu że to wszystko nerwica dało znaczną poprawę.
Psychoterapia okazała się przełomem, pomimo tego ŻE JAKO RACJONALISTA kompletnie w nią nie wierzyłem . Poza tym miałem złe doświadczenia z nietrafioną terapią grupową .....ta mnie rozśmieszała tylko , a osobowośc terapeutów była dla mnie żałosna.
Miażdzyłem ich argumentami, których nie potrafili w żaden sposób podważyć. Dominowałem ich.
Dopiero potęzna osobowośc i wiedza obecnej Terapeutki mogła mnie okiełznać . Może dlatego, że spowodowała mimo mojej niewiary znaczną poprawę.
NAJGORSZYM w moim przekonaniu samobójczogennym objawem była derealizacja tak silna, że potrafiłem "zgubić " synka .
Po prostu nagle potrafiłem "ocknąć " się w centrum miasta i nie wiedzieć gdzie jest moje dziecko !!!
Paniczne telefony do Mamy, teściów i szkoły w poszukiwaniu dziecka....
Uznałem , że w takim stanie nie zamierzam dłużej wegetować.Stan debila.
Inni na taki stan umysłu latami "pracują" chlając i ćpając do nieprzytomności. A ja to dostałem od losu niejako z "bomby" jako premię do kompletnie spierdolonego przez ojca alkoholika , dzieciństwa.
Asia.
Na spokojnie i z pełnym obiektywizmem przeczytaj sobie poniższe objawy nerwicy...
Nerwice mogą obejmować takie objawy jak:

* objawy somatyczne:
o porażenia narządów ruchu lub pewnych ich części,
o brak czucia (anestezja, analgezja) pewnych obszarów skóry, zaburzenia wzroku, słuchu lub nadmierna wrażliwość na bodźce, trudości z oddychaniem, uczucie ciasnoty w klatce piersiowej,
o napięciowy ból głowy, ból żołądka, serca, kręgosłupa, zawroty głowy, drżenie kończyn, kołatanie serca, nagłe uderzenie gorąca
o zespoły objawów charakterystyczne dla niektórych chorób czy stanów fizjologicznych (np. urojona ciąża, zaburzenia mowy, zaburzenia równowagi, napady drgawkowe przypominające padaczkę, itd.)
o zaburzenia funkcjonowania organów wewnętrznych,
o zaburzenia seksualne (np. zaburzenia erekcji, anorgazmia, wytrysk przedwczesny, zaburzenia tożsamości płciowej)
* zaburzenia funkcji poznawczych:
o natrętne myślenie,
o natręctwa ruchowe,
o zaburzenia pamięci
o trudności w koncentracji uwagi
o subiektywnie odczuwalne zmiany w percepcji rzeczywistości (np. derealizacja),
* zaburzenia emocji:
o fobie – patologiczny lęk przed pewnymi przedmiotami (np. ostrymi narzędziami), zwierzętami (np. pająkami, myszami), sytuacjami (lęk przed otwartą przestrzenią – agorafobia, zamkniętą przestrzenią klaustrofobia, lęk przed autobusami, tłumem, ekspozycją społeczną, wyjazdami)
o lęk wolnopłynący, nieokreślony niepokój
o nagłe napady lęku,
o brak motywacji, apatia,
o zanik zdolności odczuwania przyjemności (anhedonia)
o stan podwyższonego napięcia, poirytowanie
o labilność emocjonalna
o przygnębienie,
o zaburzenia snu, najczęściej bezsenność

Powyższe objawy nie mają podłoża organicznego. Mogą mieć różne nasilenie.
intel
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 03 lut 2012, 22:06
intel, no z całym szacunkiem, ale nie dam sobie wmówić, że moje objawy są jedynie wynikiem nerwicy, zwłaszcza przy dodatnim WB. :pirate: nie dam i koniec, bardziej wierzę lekarzom. :P nie wmówisz mi, że wymioty i objawy astmy od zapachu dezodorantu, perfum czy kremu do twarzy są wynikiem nerwicy. tak samo chemia w jedzeniu - moja rodzina "bawiła się" ze mną - próbowano mnie oszukać dając mi kupione mięso bądź warzywa - zawsze odróżnię, bo kupione mi szkodzi (śluz, bóle brzucha, wzdęcia, czasem wymioty). albo fibromialgia (która notabene jest często diagnozowana przed zdiagnozowaniem boreliozy) - to nie jest nerwica. owszem, kiedyś uznawano, że ma podłoże psychogenne, ale to się zmieniło po kolejnych badaniach. moje migreny też niby są od nerwicy i hipochondrii? człowieku, moje życie od trzech lat to jedna wielka migrena, nikomu tego nie życzę. nie wiem czy kojarzysz użytkownika roberr666 czy jakoś tak. cierpiał na straszną derealizację przez wiele lat. wypróbował wszelkie możliwe leki, brał udział w psychoterapiach. w końcu okazało się, że ma przewlekłą chlamydię, mycoplazmę i boreliozę. nie wiem, co się z nim teraz dzieje, wiem, że zaczął się leczyć, ale co z nim teraz...
ludzie - nie można wszystkiego zwalać na nerwicę!!! owszem, dopóki moje ciało nie zaczęło się naprawdę sypać to też zwalałam na nią winę. do czasu kiedy po przyjęciu antybiotyków i sterydów "niechcący" obudziłam jakiś szajs we mnie i od tamtej pory każdy mój dzień jest koszmarem. jakbyś był w mojej skórze przez tydzień to miałbyś dosyć. przepraszam, że się może uniosłam, ale nie lubię wrzucania wszystkich dolegliwości do wora z nalepką: "nerwica".
na koniec jedno pytanie - napisałeś, że masz prawie wszystkie moje objawy. Mógłbyś mi napisać, których nie masz? to może być istotne.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kasia000 04 lut 2012, 14:42
ten użytkownik nie ma boreliozy roberr666!!!
ma CHAD!!!!!!!!!!!!! DUŻO CZYTAŁAM JEGO POSTÓW!
Asia masz nerwicę widać to gołym okiem wybierz się na jakąś dobrą terapię..ja też nie wierzyłam ,że ją mam! terapia trwa już rok i bedzie trwała napewno kolejny rok!!! jesteś bardzo sugestywną osobą !
W WB mogą wyjść DWA PASKI u całkowicie zdrowych luuuudziiiii!!!!!! zrozum to!

mało tego,pozwolę sobie cos wkleić przeczytaj to:
1. w Niemczech boreliozę leczy się w 3 tygodnie, a oszuści od ILADS leczą po 5 lat - i stąd kolejki w ich gabinetach

2. test IgM będzie pozytywny długie miesiące po kompletnym wyleczeniu, tak po prostu działa układ odpornościowy.
Oszuści od ILADS wmawiają ludziom, że jest jeszcze potrzebne leczenie - pieniądz nie śmierdzi.

3. badania z brakiem poprawy, ze 3 czy 4, (np ten http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12821733 )niektóre chyba nawet z podwójną ślepą próbą masz na anglojęzycznej wikipedii.
ILADS do tej pory nie przedstawiło ani jednego badania, jedynie cudowne obietnice i - oczywiście - cennik. Badań wykazujących skuteczność 3 tygodni niskich dawek doksycykliny są setki, nawet u pacjentów z HIV cierpiących na bardzo późne stadia boreliozy układu nerwowego, praktycznie zawsze następowało całkowite wyzdrowienie.
Oszuści z ILADS doskonale zdają sobie sprawę, że choroby takie jak borelioza powodują trwałą utratę zdrowia - raz obumarłe komórki układu nerwowego nigdy nie zmartwychwstaną (dlatego nie zdarza się, że ktoś wstaje z wózka inwalidzkiego po zerwaniu kręgosłupa, ile by antybiotyków nie żarł), podobnie stawy - raz uszkodzone zawsze będą boleć. Przeciętny Kowalski tego nie wie, więc daje się nabrać oszustom. Jak nie raz pisałem, głupich nie sieją, barany się strzyże.


MĄDRE SŁOWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Mightman 04 lut 2012, 18:48
Macie coś takiego że siedzicie przed kompem i wydaje wam się że życie to gra? Że my jesteśmy nierealni, to co widzimy to oko gracza? Że ktoś nami steruje że to wszystko jakiś wyimaginowany obraz świat? Nie wiem czy to podciąga się pod derealizacje..
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 04 lut 2012, 18:56
kasia000 napisał(a):ten użytkownik nie ma boreliozy roberr666!!!
ma CHAD!!!!!!!!!!!!! DUŻO CZYTAŁAM JEGO POSTÓW!
Asia masz nerwicę widać to gołym okiem wybierz się na jakąś dobrą terapię..ja też nie wierzyłam ,że ją mam! terapia trwa już rok i bedzie trwała napewno kolejny rok!!! jesteś bardzo sugestywną osobą !
W WB mogą wyjść DWA PASKI u całkowicie zdrowych luuuudziiiii!!!!!! zrozum to!

mało tego,pozwolę sobie cos wkleić przeczytaj to:
1. w Niemczech boreliozę leczy się w 3 tygodnie, a oszuści od ILADS leczą po 5 lat - i stąd kolejki w ich gabinetach

2. test IgM będzie pozytywny długie miesiące po kompletnym wyleczeniu, tak po prostu działa układ odpornościowy.
Oszuści od ILADS wmawiają ludziom, że jest jeszcze potrzebne leczenie - pieniądz nie śmierdzi.

3. badania z brakiem poprawy, ze 3 czy 4, (np ten http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12821733 )niektóre chyba nawet z podwójną ślepą próbą masz na anglojęzycznej wikipedii.
ILADS do tej pory nie przedstawiło ani jednego badania, jedynie cudowne obietnice i - oczywiście - cennik. Badań wykazujących skuteczność 3 tygodni niskich dawek doksycykliny są setki, nawet u pacjentów z HIV cierpiących na bardzo późne stadia boreliozy układu nerwowego, praktycznie zawsze następowało całkowite wyzdrowienie.
Oszuści z ILADS doskonale zdają sobie sprawę, że choroby takie jak borelioza powodują trwałą utratę zdrowia - raz obumarłe komórki układu nerwowego nigdy nie zmartwychwstaną (dlatego nie zdarza się, że ktoś wstaje z wózka inwalidzkiego po zerwaniu kręgosłupa, ile by antybiotyków nie żarł), podobnie stawy - raz uszkodzone zawsze będą boleć. Przeciętny Kowalski tego nie wie, więc daje się nabrać oszustom. Jak nie raz pisałem, głupich nie sieją, barany się strzyże.


MĄDRE SŁOWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Ekhm, Kasiu... Nie będę się już na ten temat spierać, skoro TY uważasz, że moje wszystkie dolegliwości są nerwicą to możesz tak myśleć. Ja i lekarze uważamy inaczej (tzn. nie wypieram się swoich zaburzeń lękowych, ale wiele moich dolegliwości nie jest ich wynikiem). Nie znasz całej mojej historii, nie wiesz jak bardzo był osłabiony mój organizm fizycznie i jakie miałam problemy z odpornością, niedoborami itd.
na psychoterapię chodzę już 2 lata i 5 miesięcy, moja terapeutka jest osobą kompetentną, fachowcem, i co..? i nic nie może poradzić na to, że fizycznie czuję się coraz gorzej.

tu jest wątek roberr666: http://forum.gazeta.pl/forum/w,26140,11 ... C.html?s=0

-- 04 lut 2012, 18:35 --

upssss, źle napisałam jego nick, zapomniałam o jeszcze jednaj szóstce ;)
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez NoMoreDepression 04 lut 2012, 23:40
Lol. Rober666 to wlasnie intel, to ta sama osoba głuptaki :)
Asia - osoby z takimi chorobami, jakich doszukują się nerwicowcy - hipohondrycy, czyli chociazby ta nieszczesna borelioza, zazwyczaj ignoruja choroby czesto ich nawet nie zauwazajac i zyja normalnie, najwyzej cos tam im dolega i ida do lekarza. Hipohonrycy odwrotnie, ignoruja normalne zycie i widza tylko chorobe, ktora jest uosobieniem ich lęków.

Wezcie pod uwage, ze sa ludzie, ktorym w połowie badan wyszlyby jakies niedobory, nadmiary itp. I sobie żyja nie zwracajac na to wiekszej uwagi...
Posty
155
Dołączył(a)
15 lis 2008, 17:55

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 05 lut 2012, 01:26
Ja ogarnałem ze mam niedobory dużej ilosci minerałów i organizm wariuje
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do