Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 04 sty 2012, 22:17
Intel moje zycie przed wyjazdem nie było pojebane było normalne zwykłe przecietne fajne lubiłem ten stan wiedziałem ze jest dobrze i myslałem ze bedzie dobrze niestety sie pomyliłem wszyscy wiedzieli ze jest dobrze i ja tez to wiedziałem ze jest dobrze przypaliło mnie słonce /cenzura/ modliłem sie o jak najszybszy powrót do Polski i do psychiatry w ten sam dzien zaczałem leki jeden za drugim w kocu szpitale próba "s" i znów szpital stało sie trudno mysle przejdzie ale nie przeszło
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 06 sty 2012, 22:45
Dziś próbowałem zwalczyć derealizację poprzez wysiłek fizyczny. Postanowiłem biegać. Po 20 minutach nie dość, że omal nie wyplułem płuc (nie żebym był grubasem jakimś, po prostu kondycha już nie ta co kiedyś), to dolegliwość, na którą wszyscy cierpimy - zwiększyła się :|. Niby nie mam takich schizów jak za pierwszym razem, kiedy to wszystko wydawało mi się jakąś mglistą iluzją, ale wciąż czuję lekki niepokój czy aby na pewno wszystko jest prawdziwe. Czasem się zastanawiam czy to forum jest realne, a nie jakiś wytwór mojej wyobraźni. Ehhh popieprzona ta ludzka psychika.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 07 sty 2012, 17:02
ja tez próbowałem uprawiac spotr i to zaraz na poczatku choroby zaraz po powrocie z tej przekletej grecji próbowałem zyć normalnie jak kiedys jak przed wyjazdem szybko okazało sie ze nie daje rade jezdzic komunikacja miejską dobrze ze mialem auto dostawałem ataków duszności na przemian z atakami zimna chciało mi sie wymiotowac byłem tak słąby ze ledwo co nogami powłoczyłem ale żyłem nadzieją na lepsze jutro ze to sie skonczy, że znów bedzie jak dawniej na siłe sie uczyłem chodzilem na zajęcia powiedziałem sobie ze zalicze sesje i to dobrze chodziłem do pracy ale 1 lek 2 3 4 i nic rozpacz w koncu człowiek pęka wiedziałem juz ze nie ma dla mnie nadziei nie chciałem tak zyc dla mnie to był koniec wolałem sie zabic niz tak zyc i tak tez zrobiłem niestety odratowali mnie na moje nieszczescie mija juz 1,5 roku mojej gehenny a ja nadal w to nie wierze ze tak wygląda moje zycie ono do niczego nie prowadzi gdyby cofnąć czas chociaz na jeden wieczór oddałbym wszystko za jeden wieczór normalnosci za chwile szczescia nie wiem co mam dalej robic zyje z dnia na dzien z godziny na godzine wystarczyło wtedy zawrócic i nic by sie nie stało ALE NIE ZAWRÓCIŁEM I MUSI TO W KONCU TO DO MNIE DOTRZEC ZE SPIERDOLIŁEM SOBIE ZYCIE NA WŁASNE ZYCZENIE KIL;KOMA DRINKAMI NA SŁOŃCU gdybym wiedział ze tak bedzie moje zycie wygladac utopiłbym sie w tej grecji bo to nie jest zycie to jest gehenna ciagłe ataki płaczu

-- 07 sty 2012, 23:25 --

gdzie jest /cenzura/ moje zycie? gdzie ten chłopak pełen zycia energii, gadatliwy, gdzie on sie /cenzura/ podział tam przy tym basenie skonczyło sie wszystko wszystko poszło sie pierdolić /cenzura/ dlaczego zawsze ja? dlaczego? chce umrzec albo serce mi pęknie z rozpaczy i tesknoty za moim zyciem za moimi imprezami za moja warszafka klubami, imprezami, ja /cenzura/ niech to /cenzura/ wszystko trafi szlag rozpodze sie autem i przypierdole w tira albo wiadukt i sie to wszystko skonczy raz na zawsze zabije swoj chory mózg raz na zawsze
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 08 sty 2012, 03:19
Tolken niestety nie robiąc nic ze sobą nic nie zrobisz żadnymi prochami to raz. Dwa jaka jest diagnoza psychiatry, lekarzy? Jęczysz cały czas o kilku drinkach i słońcu, jeb to. Olej to człowieku jak żyjesz z dnia na dzień to zaakceptuj to tak jak jest, walcz z tym i co to znaczy że dostawałeś duszności w autobusie? Ze strachu? Czego sie boisz? Że umrzesz? Sam chcesz sie zabić więc o co chodzi?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 08 sty 2012, 21:30
Rindpvp ty chyba nie wiesz co to derealizacja i ludzkie cierpienie, chu... ci jest i kazesz mi zaakceptować ten stan, leże calymi dniami i wyję z bólu boli mnie serce, brakuje mi tchu, z moich oczu kreci sie jakis dziwny film TY MI TO KAŻESZ ZAAKCEPTOWAĆ???????/ a gdzie chociaz minimalne odczuwanie szczescia, przyjemnosci? co to za zycie ? Jak mam to jebać te drinki na słoncu skoro sie tam moje zycie skończyło? dostawałem dusznosci /cenzura/ wie z czego nie wiem z czego ot tak tylko jest jeden problem chce zdechnac ale te dusznasci mnie nie zabija tylko mecza morduja a psychiatrzy? narobiłeś sobie chłopcze bałaganu to teraz z tym żyj nie umieją mi pomoć milion diagnoz, milion leków efektów 0 o tak wyglada leczenie psychiatryczne
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 08 sty 2012, 22:20
Ok, proponuje płakać dalej nad rozlanym mlekiem i wyć z bólu ( skąd masz ten ból? Może jesteś na coś chory jednak?) Na derealizacje są 2 sposoby, albo to zaakceptujesz albo przestaniesz się BAĆ tego co jest na świecie. Idź do psychoterapeuty nie siedź z tym....
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ania18 09 sty 2012, 10:57
A powiedzcie mi czy mozliwe ze zlapalam razem z chlopakiem prawie w jednym momencie D/D bo objawy sa podobne do d/d,ale nie wiem jak bardzo to mozliwe ze razem nam to wszystko sie zaczelo.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2011, 17:15

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 09 sty 2012, 18:55
ania18 a badaliście się na boreliozę? Być może jakaś substancja spowodowała, że macie ten stan razem.
Ja zmieniam leki co 3 miesiące i wciąż następuje nawrót. Już nie wiem co robić.
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 09 sty 2012, 19:06
Mi derealizacja minie jak sie wypłacze ( ostatnio tak było bo stało sie coś słabego) i zobaczyłem "odświeżenie"
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ania18 10 sty 2012, 15:24
Madzialenka, na borelioze akurat nie robilismy bo watpie zebysmy obydwoje mieli to.jedyne co nam wyszlo to candida,ale leczlylismy sie na nia z 3 msc bez wiekszych rezultatow.i dalej stoimy w miejscu nei wiemy co nam jest.a 7 msc juz minelo:(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2011, 17:15

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 10 sty 2012, 15:42
ania18 może warto jednak zrobić test w kierunku boreliozy,żeby coś wykluczyć. A byłaś u psychiatry? Bierzesz jakieś leki?
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez intel 10 sty 2012, 18:25
Czytałem , że boreliozą można się w skrajnych przypadkach zarazić drogą płciową.
Jedni naukowcy mówią, że to bzdura , natomiast inni potwierdzają, że faktycznie istnieje taka możliwośc. Zwłaszcza , że mozna znaleźć krętka np w spermie...
Krętek borelli jest praktycznie taki sam jak krętek np kiły.
W tej chorobie nikt nic nie wie na pewno ( jak zwykle) więc może warto się przebadać?
Inna sprawa , że często wyniki nie są miarodajne.
To znaczy wynik ujemny nie zawsze oznacza , że jest się zdrowym. Lecz wynik dodatni nie pozostawia wątpliwości.
intel
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ania18 10 sty 2012, 19:19
Ale przez 7 msc na borelioze? juz bysmy chyba wachali kwiatki:)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2011, 17:15

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 11 sty 2012, 00:05
Z tego co wiem, acz nie chcę tu udawać mądrego, to bolerioze można mieć nawet parę lat i się o tym nie wie.

-- 10 sty 2012, 23:05 --

Oczywiście jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do