Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez foxxx 26 lis 2011, 01:00
Wiem, że już pokurwi** mi się w głowie totalnie siedze i zastanawiam sie jak to jest, że ja myśle i ogromny lęk przed swiadomoscia tego, że ja myśle i kazda chwila dnia zwiazana z tym, że nie ogarne tego, że mysle i zwariuje co to jest?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2011, 04:19

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 27 lis 2011, 23:14
mam w zyciu 3 pechy pierwszy pech- ze zachorowalem i sie bardzio obwiniam chociaz mysle ze nie mam na to wplywu co sie dzieje z moja psychika drugi moj pech co mnie najbardziej boli ze nie dziala na mnie farmakoterapia i psychoterapia chociaz kiedys dzialala i to bardzo ze sam postanowilem zostac psychologiem i trzeci moj pech czego bardzo nie chce ale marze zginac w jakies katastrofie np. samolotowej ale jest nadzieja jutro wracam z holandii samo;otem mam nadzieje ze spadnie chociaz znajac moje szczescie to niestety wyladuje generalnie juz by mnie bylo na tym swiecie ale jest osoba dla ktorej musze zyc mama jak ona odejdzie to ja zaraz za nia bo tylko dla nie niej pcham to ten wozek zwany zyciem
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez rina 27 lis 2011, 23:40
Hej tolken24.Nie znam Twojej historii,bo szczerze przyznam,ze czytalam tylko 2 ostatnie Twoje wypowiedzi.Jak kazdy z nas tutaj cierpie na nerwice lekowa i wydaje mi sie rozumiem Twoja bezsilnosc ,poczucie beznadziejnosci i pragnienie konca tej meczarni...Tylko,ze wydaje mi sie,ze to jeszcze nie Twoj czas,nie ta pora...Jeszcze masz na pewno wiele rzeczy do zrobienia i wiele osob,ktorym jestes potrzebny,w ktorych zyciu odgrywasz wzna role i nie mozesz tak po prostu sobie odpuscic.To by bylo nie fair.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Paweł BaX 28 lis 2011, 19:43
tolken24 napisał(a):mam w zyciu 3 pechy pierwszy pech- ze zachorowalem i sie bardzio obwiniam chociaz mysle ze nie mam na to wplywu co sie dzieje z moja psychika drugi moj pech co mnie najbardziej boli ze nie dziala na mnie farmakoterapia i psychoterapia chociaz kiedys dzialala i to bardzo ze sam postanowilem zostac psychologiem i trzeci moj pech czego bardzo nie chce ale marze zginac w jakies katastrofie np. samolotowej ale jest nadzieja jutro wracam z holandii samo;otem mam nadzieje ze spadnie chociaz znajac moje szczescie to niestety wyladuje generalnie juz by mnie bylo na tym swiecie ale jest osoba dla ktorej musze zyc mama jak ona odejdzie to ja zaraz za nia bo tylko dla nie niej pcham to ten wozek zwany zyciem


wydaje mi się, że się zapętliłeś. Właśnie obwinianie się prowadzi do różnych lękowych powikłań. Po drugie kiedyś działała na Ciebie chemia i rozmowy bo byłeś na początku tej matni. Leki i pogaduchy tłumiły u Ciebie tą pętlę, ale po pewnym czasie Ci spowszedniały i nie działają na Ciebie. Cały czas jesteś pochłaniany przez ten wir i już Ci katastrofy lotnicze w głowie.

Nie znam Twojej historii ale też tak miałem. Na końcu brałem leki, piłem, paliłem i nie mogłem umrzeć. Okazało się, że ja muszę żyć dla siebie a nie dla innych. Okazało się, że nie żyłem własnym życiem tylko takim jak to sobie wymarzyła moja matka, rodzina i znajomi. Nie byłem szczęśliwy. Teraz jestem i lęki ustąpiły. Taki temat dla Ciebie do przemyślenia.
***************************************************
.....::::: JAK REALIZOWAĆ CELE :::::.....
......::::: http://ZENHABITS.PL :::::......
***************************************************
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
03 lis 2011, 21:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 29 lis 2011, 01:28
Powiedzcie mi czy to jest derealizacja , ze wszystko wydaje mi sie zmienione i mam wrazenie ze nie zyje naprawde. Np dzisaj przejezdzalem przez osiedle na ktorym bywam dziennie i byl tam napis na bloku , ja bylem przekonany ze byl on w innym miejscu ;/ I tak duzo rzeczy wydaje mi sie zmienionych , np kolor domu kolegi , ze byl inny... Nigdy tak szczegolnie nie zwracalem uwagi na to. Albo np. ze ktos mial inna rejestracje na aucie , a pamientalem ja wczesniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Paweł BaX 29 lis 2011, 18:23
Hooligan123 ja miałem coś takiego jak manipulowałem przy lekach, a szczególnie jak z nich wychodziłem. Wydawało mi się że ręka nie jest moja, mogłem ją oglądać jak cudzą. W moim przypadku nie było to trwałe, tylko z powodu zmian chemicznych. Choć może są też inne powody takich zjawisk.
***************************************************
.....::::: JAK REALIZOWAĆ CELE :::::.....
......::::: http://ZENHABITS.PL :::::......
***************************************************
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
03 lis 2011, 21:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Usagiii 30 lis 2011, 19:07
Ja mam dd od 10 miesiecy po trawie i piski w glowie zgrzyty masakra. Czy Wam to minelo? Lekow tyle nabralem ale dupa z tego masakra czy Wam to minelo????? HELP!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 lis 2011, 21:04

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 06 gru 2011, 18:35
ja dd mam tak oo samo od siebie walneła jak grom z jasnegoo nieba przyszła nie pytała sie czy chce czy dam rade ja nie wiem czy sobie moge coś zarzucic nawt nie wiem czy mam na to wplyw szkoda tylko ze cale moje zabiego nie poprawily mojego stanu zdrowia czy to jest akceptacja choroby? srednio wyje po kilka razy dziennie mam mysli samobojcze bez tendencji do realizacji wszystko mi przypomona zycie sprzed wyjazdu nie dosc z mam silne zaburzenia percepcji z moich oczu kreci sie jakis dziwny film bardzo silne stany lękowe szatkowanie pola percepcyjego kontrolowanie kazdego ruchu nie poznawanie sie w lustrze dziwienie sie czy to ja mowie chociaz wiem ze ja bóle oczu kazdy ruch ktory rejestruje moje oko sprawia mo bół kazde wypowiedziane słowo olbrzymie problemy z koncentracja a co z tym sie wiaze z pamiecia gapie sie na telewizor i nic nie wiem z serialu nic a nic w nocy sie budze po kilka razy snia mi sie trupy zaklady pogrzegowe trumny mijam rozne przedmioty i mi sie przypomina ze w tym bylem na imprezie w tej perfumy uzywalem w tej koszuli bylem ostatni raz na imprezie zanim dopadla mnie dd na skali becka wychodzi mi 43 pkt czyli ciezka depresja zreszta mam problemy z jedzeniem mowieniem kapaniem sie nie pamietam kiedy zeby umylem bo mam to gdzies stracilem wszystko mieszkanie prace studia wyjscia znajomi bo choroba nie pozwalala nawet nie umiem udawac ze jest dobrze przeciez ludzie widza podkrazone oczy zaszklone mam tylko nadziej ze nie smierdze bo to juz byłby dół totalny chociaz mam problemy z higiena dzis wiem co to znaczy złamac kregosłup w moim przypadku psychiczny i kregoslup ale tez nie do odbudowania bo zrobilem juz wszystko co było mozliwe moge tylko skladac rece do boga i prosic by mnie stad zabral i to jak najszybciej
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 08 gru 2011, 21:27
Witam, jestem nowy. Postanowiłem opisać moje stadium choroby. Mam 22 lata, studiuję socjologię zatem bezstresowe studia. W moim życiu jednak było wiele nerwowych sytuacji. Ojciec zdradził matkę, która popadła w alkoholizm, trwało to kilka lat, skończyło się jak miałem 19. Od trzech lat mam spokój w domu, mieszkam z mamą i siostrą. Kontakty między moimi rodzicami są dobre, ojca widuję prawie codziennie, wszystko zdaje się układać. Układa się finansowo, nie mam prawa do narzekań. Zawsze jednak byłem bardzo nerwowy, jestem hipochondrykiem, często wkręcałem sobie jakieś smuty, że jestem nieszczęśliwy itp.. Przez 4 lata byłem z dziewczyną, o której teraz nie potrafię powiedzieć dobrego słowa. Kiedy podjąłem moje studia zakochałem się w pewnej dziewczynie. Zaprzyjaźniliśmy się, stopniowo nasza relacja zamieniała się w romansik. W końcu "zostaliśmy" parą. Po pięciu dniach od "zaręczyn" wyjechałem do Norwegii na 3 tyg. aby pracować. Po powrocie, okazało się, że wybranka mojego serca spotkała na imprezie swoją dawną wielką miłość i doszło do pocałunku. Uznałem, że nie ma sensu tego ciągnąć, rzekłem, że jej wybaczam i "zostaniemy dobrymi znajomymi". Po powrocie na uczelnie znów zaczął się między nami flirt acz cierpiałem, teraz jesteśmy od 8 miesięcy razem i czujemy się znakomicie. Niedawno zmarł mój dziadek, moje dziewczę bardzo mi pomagała. Zdusiłem w sobie smutek. Jednak 3 tyg, temu zaczęło się wszystko wydobywać na wierzch. W nocy poczułem, że zatrzymuje mi się serce, pocenie się dłoni, zimne stopy, roztrzęsienie. Panika. Zrobilem ekg serca - wszystko ok, echo serca - ok. Kiedy myślałem, że już jestem zdrowy nagle poczułem to dziwne uczucie - czy świat, w którym żyję na pewno jest realny? Czy moi rodzice istnieją, czy moja dziewczyna jest prawdziwa? Dziwna ułuda iluzji i jakiegoś otępienia umysłowego. Trwa to od wczoraj, kiedy to dowiedziałem się, że moje serce jest silne jak dzwon. Mój mózg musiał chyba sobie wyszukać jakieś nowe natręctwo. Dziś odnosiłem wrażenie, że mam schizofrenię, rozdwojenie jaźni, że zabiję kogoś i nawet tego nie będę pamiętał. Jutro idę do psychiatry, mam nadzieję, że pomoże. Pozdrawiam was i życzę zdrowia.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez klaudia24 19 gru 2011, 13:58
tukaszwili

witam.Ja mam podobne objawy,u mnie tez zaczelo sie po smierci babci nagle tydzien po pogrzebie poczułam strasznie nierówne bicie serca zaczela sie bieganina po lekarzch badania wychodzily ok poza tachykardia.potem stopniowo zaczeły dochodzic zawroty głowy ,leki przed wyjsciem z domu ataki paniki.ostnio przez tydzien nie mogłam wstaz z lóżka takie miałam zawroty.Obecnie od 4dni tez odczowam takie uczucie odraelnienia,wszystko wydaje mi sie obce,mój głos wydaje mi sie dziwny jak mowie to sie zastanawiam czy faktycznie ja to powiedziałam,,czasem musze sie uszczypnac zeby sie przekonac ze to nie sen.Okropne uczucie.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:01

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 19 gru 2011, 14:03
Musisz iść do psychiatry, który da Ci dobre leki. Ja dostałem Lorafen i powiem Ci, że depersonalizacja czy derealizacja zniknęły w pełni. Teraz mam tylko objawy nerwicy sercowej, ale i tak jest lepiej niż było miesiąc temu :). Najważniejsze to iść do dobrego specjalisty i Tobie to polecam.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez LukLuk 19 gru 2011, 21:32
Jak czytam Wasze wypowiedzi to przypominaja mi się moje początki z d/d. Wrzesien 2010 rok, piekna słoneczno-jesienna pogoda, wróciłem z roboty, usiadłem do kolacji, spojrzałem przez okno i od tematej pory cała moje życie przewróciło się do góry kołami .. Cięzko jest mi to opisać, ale spadło to na mnie tak momentalnie, że do dziś nie moge Sobie z tym poradzić. Nagle poczułem się dziwnie/ obco/ nierealnie/ jakbym ktoś mnie zrzucił z góry na ziemie. Pierwsze dwa-trzy miesiące to wielki szok, uczucie nierealności praktycznie 24h, natrętne mysli typu: co Ja tu robie/ dlaczego Ja to Ja/ jak to jest, że Ja myśle, mam uczucia, jem, spie, chodze itd. Wpadłem w depresje spowodowaną derealizacja a derealizacja powodowała stany nerwicowe. Mimo wszystko starałem się nie zamykać w domu i wychodzić do ludzi/ chodzić do pracy/ interesować się czymkolwiek byle by nie mysleć o swoim stanie w jakim się znajdowałem. Były chwile zwątpienia, były myśli, żeby to wszystko skonczyć, były rozpacze, było całe mnóstwo wizyt u lekarzy, było wyszukiwanie w internecie jakichkolwiek informacji na temat d/d. Osobiście uwazam, ze tego nie da się wyleczyc .. trzeba nauczyć się z tym zyć. Mysle, że w duzym stopniu udało mi się pogodziź ze swoim losem .. będzie tak jak miało być i chyba nie da się tego przeskoczyc. Bo prawda jest taka, że psychika człowieka jest chyba najtrudniejsza dziedziną w medycynie. ;) poszukiwanie na siłe złotego środka na dd mija się z celem. (: zycze wytrwałości w walce z nerwicą :p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 20 gru 2011, 00:00
Nie zgadzam się , że nie da się wyleczyć z dd. i kropka ;) jak dla mnie dobre leki + psychoterapia moga jak najbardziej pomóc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 20 gru 2011, 00:04
a mnie nic nie pomogło a brałem wszystkie mozliwe leki i byłem na róznych terapiach i co martu mi poradzisz?
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do