Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 02 lis 2011, 19:38
mateusz2100

Pisalem o hiv tutaj , poniewaz mowilem , co mnie najbardziej dobija i przez co mam te objawy. Ludzie tutaj doradzali mi co mam robic , i odpowiedzialem im ze jest juz wporządku wszystko... Ale i tak mam problemy , co chwile znajduje sie jakis inny powod do depresji i nakrecania sie . Nie kumam tego ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez frytka 04 lis 2011, 06:07
u mnie chyba tradycją robi się epizod derealki na jesień...
i zawsze mnie zaskakuje...
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez intel 04 lis 2011, 08:33
Mnie bardzo mocna derealizacja trzyma od kilku lat
Czuję , że kończą się moje sily i akceptacja takiego stanu rzeczy.
Jestem już tylko skorupą człowieka.
Rano jak wstanę to kilka-kilkanaście minut jest lekko nasilona, a potem w ciągu kilku sekund "wjeżdża" w 100 % nasileniu tak jakby była spowodowana wcześniejszym zażyciem mocnego narkotyku....
Nie mam już sił na żadne pozytywne uczucia. Czekam na śmierć , ktorej już się nie boję-i tak nie ma we mnie w ogóle poczucia życia.
Jest tylko niemiły sen na jawie na ktory nie mam żadnego wpływu.
Często nie wiem co z bliskiej nawet przeszłości mi się tylko śniło , a co było realne.Niektóre sny sa prawdziwsze od otaczającego mnie świata, uczuć, relacji.
Chyba zostawię wszystkich, sprzedam wszystko co mi zostało, wyjadę gdzieś i będę chlał aż się wykończę.
Pod wpływem alkoholu paradoksalnie jestem trzeźwiejszy niż obecnie.
Nie pamiętam ostatnich kilku lat życia.Tak jakby ktoś "wyłączył mi film"
Ostatnie kilka lat niepostrzeżenie przeciekły mi przez palce, jakby były snem.Jedyną nadzieją jest to , że może się obudzę i stwierdzę "kur.wa-ale mialem popierdolony sen"
Świadomośc, że kolejne lata mają tak samo wyglądać indukują u mnie silne myśli samobójcze
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 04 lis 2011, 12:24
intel, wiem co czujesz, mam podobnie, moze nie az tak, tylko ze mnie ma kto wspierac, przechodze to juz 4 raz i za kazdym razem z tego wychodziłam, to przechodzi naprawde, choc ciezko w to uwierzyc w takim stanie bo sama w takim jestem. to jest okropne uczucie. probowales z tym jakos walczyc ? mi za kazdym razem pomagaly leki i raz psychoterapia. mam nadzieje ze i tym razem tak bedzie.

-- 04 lis 2011, 14:51 --

ja juz mam dosyc, nie mam sily z tym walczyc, tak ciezko z tym zyc, juz nie wiem co robic, najlepiej chyba isc do szpitala i nie wiem.. to jest takie okropne uczucie. juz nie wiem czy zyje czy nie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 06 lis 2011, 00:44
Hooligan123 Rozumiem wyrwalem kontekst i pewnie dlatego tak zaaregowalem... Jesli masz ciagle te objawy czyli co chwile co innego to przypomina mi sie jak ja mialem nerwice wegetatywna od tego sie zaczelo w 2001 generalnie wczesniej od dziecka mialem natrectwa itd. przeszedlem cale kolo nerwicy wszystki odmiany objawy po ataki paniki d/d itd... itp.. Dla mnie jedeynym wybawieniem w koncu byly leki zaczalem brac w lutym 2009r. +duzo zajec i jest duzo lepiej mialem tez silny epizod depresyjny wkrety ,ze mam schize wmawialem sobie nawet ,ze widze duchy i plakalem jak dziecko to bylo 2 lata ogolnie nerwica to sajs na maxa trzeba nauczyc sie z tym zyc a co do hiva to tez sie badalem z 4x w tym raz w szpitalu mialem powiklania po wycieciu migdalkow bardzo powazne mies. w szpitalu wiec lekarz mi tak nawkrecal ,ze w ciagu paru dni pojawily nowe objawy tzn. nerwica dala znowu o sobie znac ,ale z potrojnym uderzeniem mrowilo mi nawet w glowieto byl rok 2004 wiec miedzy 2001-2004 bylo w miare ok. piszac to wszystko wiem,ze wielu ludzi w tym znajomych rowniez mialo podobne doswiadczenia,ale byli silni psychicznie ja od dziecka bylem slaby i jestem do dzis reagujac na wszystko,problemy itd zbyt silnym stresem narodzila sie nerwica do tego traumy w dziecinstwie, przeprowadzki, rozpad rodziny i wiele innych czynnikow czasem winie za to rodzine,ale oni nie sa w stanie pojac co to jest miec d/d czyli matrixa.... Pozdro

-- N lis 06, 2011 12:48 am --

intel tez przestalem bac sie smierci majac nerwice d/d itd. tez mi ciezko tez nie odczuwam emocji tak jak kiedys sadze tez ,ze to niemoznosc dopasowania sie do spoleczenstwa czy tez odnalezienia sie w tym srodowisku jestem jak narecony zegarek a sa dni ,ze nie potrafie zyc wstac z lozka itd

-- N lis 06, 2011 12:49 am --

Znalazlem sobie pasje i to mi bardzo pomaga...
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez super_tramp 06 lis 2011, 08:39
raz mialem uczucie depersonalizacji przez okolo 2 godziny, byly to jedne z gorszych chwil w moim zyciu, zaczeło sie przez zapalenie marihuany na pusty zolądek i co dziwne zakonczylo wstepnie gdy zjadlem coś.. potem wrocilo i ponownie zakonczylo gdy uwierzylem w siebie po dowartosciowującej rozmowie z kolegą. Zaczałem czytac o depersonalizacji i z tego co widze to problem tkwi glownie w braku naszej pewnosci siebie i braku zaufania do otoczenia/ludzi wsrod ktorych sie znajdujemy, ponoc te dwa czynniki są głównymi prowodyrami derealizacji/depersonalizacji. Jezeli ktos ma ten problem na stałe i leki nie pomagają to polecam przeczytac jakąś książke o akceptacji siebie lub posluchac audiobooka hmm np. "grunt to pewnosc siebie" lub "jak przestac sie martwic i zacząć żyć", jakby ktoś chciał to moge podrzucić linki na priva
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lis 2011, 17:06

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 lis 2011, 09:15
super_tramp napisał(a):Jezeli ktos ma ten problem na stałe i leki nie pomagają to polecam przeczytac jakąś książke o akceptacji siebie lub posluchac audiobooka hmm np. "grunt to pewnosc siebie" lub "jak przestac sie martwic i zacząć żyć", jakby ktoś chciał to moge podrzucić linki na priva

Stan derealizacji miałam dwa lata temu i żadne poradniki i książki nie uczyniły, że stan ten przeszedł.
Dopiero w trakcie psychoterapii, po dłuższym jej czasie objaw ten już mnie nie dręczył.
Dziś już nie mam stanu derealizacji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Paweł BaX 07 lis 2011, 14:45
Ja tego typu uczucie miałem jak wychodziłem z lekomani. Uczucie polegało na tym, że jak brałem prysznic to mimo, że fizycznie było wszystko OK, miałem wrażenie jakby prawa ręka nie była moja. Jak ją chwyciłem drugą ręką to wiedziałem że jest moja i mogłem się nią myć, ale uczucie było nieziemskie.

To był wynik odstawienia leków.
***************************************************
.....::::: JAK REALIZOWAĆ CELE :::::.....
......::::: http://ZENHABITS.PL :::::......
***************************************************
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
03 lis 2011, 21:58

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 08 lis 2011, 00:14
Mala aktywnosc forumowiczow ostatnio na tym forum pamietam jak byl ,,Victorek" to bylo co czytac :great:
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 10 lis 2011, 18:44
Hooligan123 napisał(a):Misiek_NL

No to jak psychiatra ci mowi ze ok , to nie umrzesz z tego powodu. Ale ciezko sie z tym zyje ja wiem. Moze poprostu to olej ja tak robie i jakos sie trzymam , nie panikuje. Jak dzisiej szlem to mialem takie wrazenie jakbym byl we snie , jakbym byl tu nie obecny.



mam to samo. tego nie da sie wytrzymać. nawet nie mam sily juz z tym walczyc. probowalam olewac ale nie potrafie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez foxxx 11 lis 2011, 03:09
Ja nie wiem co mi jest mam lipe, raz jest dobrze raz jest źle dziś mega popiłem i jest zajebiscie chyba musze uciekac z tego forum, żeby sobie nie powkręcać jazd :D ale ogólnie polecam whisky ;) TAK PÓŁ ŻARTEM PÓŁ SERIO.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2011, 04:19

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 11 lis 2011, 20:38
fakt alkiem da sie zapic lęki ktore sa powodem d/d
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lis 2011, 20:47
mateusz2100, No, ale cały czas na haju być? To chyba niezbyt fajny pomysł.

Co u Ciebie przystojniaku?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 13 lis 2011, 14:41
WITAM
Ja znowu mam derealizacje. Fatalne odczucie ;/ Swiat wydaje mi sie nierealny , sytuacje w ktorych sie znajduje tez. Czuje sie jakbym snil. Jezeli pomysle o tym co robilem np. tydzien temu , to mam wrazenie ze to nie dzialo sie naprawde. Do tego ten silny lęk co nie daje spokoju ;/ Ostatnio jak biegalem to czulem sie jakbym normalnie szedl. Jadac smaochodem tez czuje sie nierealnie. Nachodza mnie mysli gdzie ja jestem , jak to jest ze zyje , jak powstalo to wszystko. Fatalne uczucie ;/ Leki biore , czekam na psychoterapie... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do