Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 24 paź 2011, 12:43
Hooligan123, Mam wręcz identycznie...

Mi się nasiliła d/d przy odstawianiu benzo... już jestem na końcówce a d/d nie odpuszcza.... Czy to minie kiedyś ??

-- 24 paź 2011, 12:11 --

skutki odstawienne benzo... interpretuje jako objawy jakiejś śmiertelnej choroby i w ten sposób się nakręcam....

wydaje że już za późno dla mnie.... że nawet odstawienie benzo, fajek alkoholu i innych niezdrowości.... nic już nie da... bo jest za późno...

to uczucie nie pozwala mi nastawić się na "lepsze jutro"
i nie mogę się go pozbyć...

jakbym się pozbył tego uczucia to byłoby złoto :)

tylko jak sobie wytłumaczyć że to są tylko objawy odstawienne i że miną.... a nie objawy jakiejś śmiertelnej choroby czy uszkodzenia ??


bo zawsze pojawi się ta pierdolona myśl... "a jeśli nie..." " jeśli się mylę " " jeśli oni wszyscy się mylą " <boisię>

to jest jakaś panaroja...;|
Misiek_NL
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 24 paź 2011, 16:31
Misiek_NL

Musialbys chyba porozmawiac ze specjalista. Napewno to nie jest choroba smiertelna ;D. Ja jak dzisiaj wyszlem na chwile z domu to ciagle mam wrazenie ze to nie dzieje sie na prawde. Przesrane uczucie , nie zycze nikomu tego ;) Czuje sie taki zmeczony , otepialy jak bym cos bral. Dziwne to jest , niewiem skad sie to bierze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 24 paź 2011, 20:20
Hooligan123, Ale z jakim specjalistą... ?? Jestem pod opieką psychiatry i podobno wszystko jest ok :) Ale ja mam jazdy podobne do Twoich... też mi się wydaje że to wszystko się nie dzieje... że mnie nie ma itp. przerąbane to jest...
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 paź 2011, 20:22
Misiek_NL, tylko psychiatry?
Żadna terapia?
:shock:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 24 paź 2011, 20:33
Misiek_NL

No to jak psychiatra ci mowi ze ok , to nie umrzesz z tego powodu. Ale ciezko sie z tym zyje ja wiem. Moze poprostu to olej ja tak robie i jakos sie trzymam , nie panikuje. Jak dzisiej szlem to mialem takie wrazenie jakbym byl we snie , jakbym byl tu nie obecny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 24 paź 2011, 20:34
Monika1974,Tak...

Cały czas tylko farmakoterapia...

Byłem raz na rozmowie kfalifikacyjnej na terapie grupową... ale powiedziałem tam że od czasu do czasu się napijam piwa ( bo wtedy jeszcze popijałem ) i stwierdzili że jestem uzależniony od alko... i mnie nie przyjeli :)

Ale już było nawet ok... tylko jak zaczołem odstawiać benzo to troche masakra była na początku... i d/d się nasiliła.
Misiek_NL
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez clony 24 paź 2011, 21:06
..........nie depresja, nie lęk i nie napięcie, lecz kilkuletnia ,extremalna i nieprzerwana derealizacja będzie przyczyną mojego ostatecznego upadku.
Jakiego?? chyba nie trzeba pisać.
W moim przypadku terapia się nie sprawdziła kompletnie.
A "terapeutyzowałem" się ponad rok grupowo i prawie rok indywidualnie.
Cytując Kondrata z Dnia Świra - " krew w piach "
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
19 paź 2011, 10:46

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Thazek 24 paź 2011, 21:09
clony, "...krew od razu" :twisted:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez clony 24 paź 2011, 21:56
Hahahahaha
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
19 paź 2011, 10:46

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez karji 24 paź 2011, 22:59
hej martenzyt a u ciebie ile trwala dd? jak sobie radziles i czy leki pomagaja? wystarczy sama terapia? :mrgreen:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 paź 2011, 10:08

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 24 paź 2011, 23:02
Uwaga sposób! Ostatnio walnęłam się w głowę i może nie minęło mi to odrealnienie, ale jakoś udało się mi skoncentrować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez buka 24 paź 2011, 23:09
wstrzymać oddech,aż do bólu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 25 paź 2011, 20:06
kurcze widzę że większości osób juz przeszło z czasów kiedy zacząłem udzielać sie na tym forum czyli od lutego 2011 no widzę ze Guzik czasem się pojawia ja próbowałem uderzać głową w mur nie pomogło ani na chwilę zreszta nic nie pomogło a jak ma pomóc skoro to naturalny zmysł człowieka Patrzenie, widzenie a jak jednak cos jest nie tak z ta moją percepcją z moich oczu kręci sie jakis dziwny film szkoda tylko ze nie da sie z tym nic zrobic AH! Człowiek jak nie ma kłopotu sam sobie go znajdzie szkoda zycia to była chwila kilka a spierdo...le całe życie przeklęta derealizacja doprawadza mnie na skraj obłędu i samobójstwa chyba niewielu jest ludzi którzy tak percepuja jak ja nie wiem czytam posty ludzi i czasem mamy podobne objawy " rano gdy otwieram oczy to cały dzien kłuje mnie ten obraz "

-- 25 paź 2011, 19:17 --

mogę tylko płakac szlochać ciepieć zadrećzać się obwiniac wspominać dla mnie zycie skonczyło sie 15 sierpnia 2010 roku godzina 17, stacja orlen za stalową wolą znów ten mechanizm wypadnięcia z ciała, zaglądnięcia w duszę dysocjacji chyba bardziej nie mozna nienawidziec siebie
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 26 paź 2011, 01:51
WITAM
Zacznę moze od tego ze w skrocie opisze cala moja przypadlosc. Wpadlem w nerwice jakis czas temu , pierwsze objawy odczuwalem kilka lat wczesniej tzn drobne napady paniki , natretne mysli itd. Niewiem dlaczego mialem nerwice , nie znam konkretnej przyczyny... Zawsze bylem przewrazliwiony , mialem dosc slaba psychike. Konkretne objawy nerwicy zaczely sie w 2 klasie szkoly sredniej , jak miewalem ataki paniki , lęk , natretne mysli , nerwy , tiki nerwowe itd. Przez te objawy nie moglem wychodzic z domu , nic zrobic itd. Zaczolem brac leki i chodzic do psychologa. Byly to pierwsze moje leki tj. anafranil. Mialem po nim straszne odloty na poczatku , zwiekszony lęk ciagle napady paniki , strach , odrealnienia , straszna derealizacje i depersonalizacje. Rzucam takimi pojeciami bo wiele sie na ten temat naczytalem. Jakos te objawy przeszly , ale niestety nie ukonczylem 1 klasy w szkole. Zaczolem jakby normalnie funkcjonowac od wakacji , mialem wiele zajec , kolegow , wychodzilem z domu , bylem szczesliwy. Ciagle jednak dokuczala mi fobia , o ktorej nie ma sensu opowiadac , ale to nie byl wielki problem. Poznalem ladna dziewczyne bylem z nia 8 miesiecy. Bylem radosny i szczesliwy. Odstawilem spokojnie leki i umialem funkcjonowac :) Bylem z nia bardzo zżyty i zakochany. Widzialem ja dziennie przez 8 miesiecy. Przez wakacje pozwalalem sobie troche wypic, chcialem zaczac w nowej szkole. Wszystko bylo dobrze przez wakacje , tylko bylem bardzo nerwowy , mialem kilka wybuchow agresji ale nie mialem lekow. Pod koniec wakacji , dziewczyna ze mna zerwala , w sumie z mojej winy ale mniejsza o to. Wpadlem w depresjie , kaleczylem sie , bilem sie po twarzy, chcialem sie zabic ,wrocily mi leki i cala reszta. Nie moglem podjac nauki w szkole, teraz to leze w domu calymi dniami. Lekow nie biore za bardzo , bd mial psychoterapie. Najgorsze jest to jaki mam stan teraz : tj. straszna derealizacja i depersonalizacja , czuje sie jakis inny od wszystkich , wszystko wydaje mi sie dziwne i nierealne , jakby mnie wogule niebylo , jakby to byl tylko sen, koszmar , mam wrazenie ze to co robilem kiedys jak zylem , to jakby to byl ktos inny nie ja ;/ Pilem tez duzo alkoholu w ostatnim czasie. Boje sie ze kogos zabije z bliskich , ze zwariuje to jest najgorsze , ale nie moglbym tego zrobic, ze potem bd strasznie zalowal. Wpgule duzo lękow mam i depresje nie radze juz sobie. Jakis miesiac temu bylo to we wrzesniu odbylem przygodny kontakt seksualny z nieznajoma partnerka. Z tego co wiem miala kilku partnerow. W tym miesiacu mialem juz kilka stanow grypowych a nigdy nie chorowalem , ostatnio obudzilem sie z goraczka , niewiem z czego nawet , do tego bol miesni ale przeszlo jak wypilem gripex i normalnie bylo. 2 dni pozniej czyli dzisiaj , goraczka znowu wrocila ;/ Bardzo sie boje czy sie nie zarazilem hiv , duzo czytam , nakrecam sie i niewiem co dalej. Bardzo chcialbym zyc. :( Niemam zabardzo komu opowiadac o moich problemach... Ostatnio wmawialem sobie ze mam schizofrenie ;/ Ja juz niewiem czy ja wogule zyje, czy to sie dzieje naprawde? Mysle o samobojstwie bo juz niewidze wyjscia, bardzo sie tego boje ale niechce tak zyc dalej. :(( Jestem juz zakmniety w sobie , niemam juz nikogo procz rodzicow, nie mowie im o tych wszystkich problemach. Mam dopiero 19 lat , niby cale zycie przedemna , niewiem? Jak myslicie co powinienem zrobic? Czy ktos umialby mi pomoc? Z gory serdecznie dziekuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do