Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kicikici 05 paź 2011, 20:05
ale ja wlasnie mam czasem jazdy jak po lsd haha tylko ze ja nadzieje mam ze to minie..KAzdy znosi inaczej takie jazdy i to zrozumiale...
Ja w zyciu przezylam smierc kliniczna...i nie tylko. i tez mialam okazje sie zabic ale tego nie zrobilam bo wlasnie odwaga jest pokonac to wszystko..
JA rozumiem ze niektorzy moga miec tak nasilone leki i stany ze nie potrafia wyjsc z pokoju i mysla tylko by skonczyc zycie..nie bede na takich ludzi krzywo patrzyla i oceniala ich...bo to nie moja rola..ja tylko wierze ze w kolejnym zyciu znow czlowiek bedzie sie zmagal z podobnymi problemami jesli w tym zyciu sie zabije...wiec wole przejsc co mam przejsc, isc do innego wymiaru i wrocic na ziemie do kolejnego zycia z tym ze juz lepszego...


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 05 paź 2011, 22:31
ludzie nawet nie wiecie jak ja nienawidzę siebie za ten wyjzad za ten alkohol w tej przeklętej grecji przegrałem swoje zycie bezpowrotnie straciłem je oby dobry bóg szybko mnie stad zabrał
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 05 paź 2011, 22:43
tolken24, Odkąd tu jesteś piszesz tylko o tym wyjeździe... Daj już temu spokój, czasu nie cofniesz... zaakceptuj to i nastaw się na to co będzie...

Moim zdaniem po prostu za bardzo skupisz się na tym... i nie możesz pogodzić się z tym stanem który to zdarzenie wywołało....

To już się stało nie zmienisz tego, a roztrząsając to dajesz siłę d/d.

Takie jest moje zdanie...

Postaraj się żyć tak jak żyłeś przed tym zdarzeniem, wyobraź sobie że to się nie zdarzyło, a jak "zaatakuje" Cię myśl czemu tak jest jak jest itp. to zajmij się czymś... bylebyś nie myślał o tym że te drinki na słońcu...
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 05 paź 2011, 23:07
misiek masz rację tylko kur... ze sie nie da tego stanu zaakceptować poprostu nie umiem z tym zyc myslisz ze gdtbym umiał z tym zyc gdybym sie pogodził to szukałbym leków, psychiatrów, psychoterapeutów? nie ma dnia zebym nie wył z bólu nie mam sił zyc jeśc wykąpac się nie wychodzę z domu wstaję rano i z zegarkiem w ręku czekam na wieczór i tak co dnia mijaja miesiące teraz juz lata a ty mi kazesz to zaakceptować ????
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 05 paź 2011, 23:23
Zaakceptować w sensie nie skupiać się na tym... nie nakręcać się. Sam mam d/d wiem jaka to męczarnia, ale z doświadczenia wiem że im bardziej to olewam tym bardziej odpuszcza... Pomaga mi też myśl że to nic groźnego w sensie że przecież w zasadzie nic "złego" się nie dzieje... to tylko "mechanizm obronny" mojego mózgu który musi się uporać z jakimiś wydarzeniami ( być może w Twoim przypadku to te drinki na słońcu ) ale fizycznie jest wszystko OK i nic mi nie zagraża.

Będzie dobrze... Postaraj się o tym nie myśleć... wiem że to trudne, ale trzeba... :)
Misiek_NL
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Miss_Stardust 14 paź 2011, 14:33
Odkąd zaczęła się moja choroba przestałam czuć się sobą :cry: W ciągu dnia mam bardzo często myśli typu "Co ja tu robię", "Co to w ogóle jest", "Kim ja właściwie jestem", "Kim są ludzie", "Czym jest życie" itd itp, generalnie takie rozkminy... Towarzyszy temu poczucie wyobcowania i jakiejś takiej jakby dezorientacji...

Mam wrażenie, że już nigdy nie będzie tak, jak przed chorobą i że zostanie mi już tak na zawsze... :cry: Leki niby wyeliminowały lęk ale nie przywróciły mi radości i spokoju...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 paź 2011, 10:57

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez foxxx 16 paź 2011, 23:09
Mnie derealizacja zmiejszyła się znacznie łapie mnie tylko jak jestem zmęczony lub powaznie sie nakręce myśli egzystencjalne typu, że czym my jestesmy itd nachodzą mnie kazdego dnia ale staram sie z nimi walczyc jakos sobie radze, ale kazdego dnia wmawiam sobie w myslach, że jestes swirem, że musze sie zachowywac powaznie bo swiruje mam skrzywione psychicznie sny a o myslach to juz nie wspomne czy to moze byc obsesja? Pozdrawiam i zdrowia życze, bo cóż jest dziś dla nas ważniejsze?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2011, 04:19

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Ronin 83 18 paź 2011, 08:53
Kochani czy Wy wyiecie że 99% z Was jest zdrowa psychicznie ? To że macie deralizacje to wina nerwicy, a nie zaburzeń osobowości. Człowiek "psychiczny" nie wie o swojej chorobie. Jemu wydaje się że z nim jest OK i świat jest taki jaki ON postrzega. Nie analizuje, nie odczówa "bólu" z powodu natrętnych myśli i odrealnienia. Dopiero ludzie z otoczenia mogą dostrzec że coś z nim nie tak i taki człowiek wymaga leczenia. Dlatego przyjmijcie do wiadomości że świat wokół jest realny taki sam jak zawsze. Na koniec mądre słowa człowieka który wyzdrowiał

Jak by przepaść powstała pomiędzy twoim ciałem a umysłem. Jak by twój duch uzyskał dodatkowy wymiar swobody. Czy ten człowiek, który prowadzi to mizerne życie to ja? Czasem masz wrażenie, że unosisz się ponad swoim ciałem, czasem, że to wszystko dzieje się jakby w filmie, albo bajce. Obserwujesz się z zewnątrz. Czasem to uczucie obserwacji jest tak natrętne, że masz wrażenie, jakby twoje słowa były zagłuszane przez echo. Mówisz i jednocześnie analizujesz, czy ja to powiedziałem? Do tego wrażenie niepewności. Jakbyś w każdej chwili bał się, że usta same zaczną mówić a tobie pozostanie tylko słuchać. Że zwariujesz niechybnie. Może już zwariowałeś.

Nie, nie zwariowałeś i nie zwariujesz! To uczucie odrealnienia jest częścią twojego stanu nerwicy. Nie jest aż tak niezwykłe i wyjątkowe jak sądzisz. W mojej opinii nakładają się tu głównie dwa uczucia przeplatające się i wzajemnie na siebie wpływające. Jedno związane z rozdźwiękiem między uczuciami, a stanem obiektywnej rzeczywistości odbieranej przez twoje racjonalne ‘ja’ i drugie będące wynikiem pierwszego, wspierane przez nieustające napiecie lękowe, a polegające na utracie zaufania do swoich zmysłów (nie utraty samych zmysłów ;)).
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:18

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez karji 18 paź 2011, 10:22
Witam jestem tutaj nowy. Wsumei to moj 1 post. Jestem z Tarnowa. Odrazu na wstep zapytam czy jest ktos z Tarnowa? Ok mam 16 lat 4 miesiace temu zapalilem mj strasznie sie spalilem. 2 dni pozniej obodzilem sie w matrixie ktory trwa do dzis. Bez zmian chodze na psychoterapie, leków nie biore. Ludzie ile to moze trwac? Nawet jak mam to w nosie i ingoruje to i staram sie z tym zyc to nie widze zmian. Leki probowalem ale nie pomagaaly raczej pogarszaly. Prosze o pomoc. Jest ktos wgl kto wyleczyl sie z tego tutaj na forum? Prosze o rady i wskazowki. Z góry dziekuje. Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 paź 2011, 10:08

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez foxxx 22 paź 2011, 02:19
Derealizacja, nerwica, depresja przecież to zaburzenia psychiczne, więc chyba oczywistym jest, że się mylisz jesteśmy chorzy, ale nie jesteśmy wariatami chyba tak chciałeś napisać ;)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sie 2011, 04:19

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martenzyt 23 paź 2011, 08:26
karji, też przez to przechodziłem. Teraz jestem zdrowy. Nie martw się i olewaj to. Wiem, że łatwo mówić a trudniej zrobić ale jak zaczniesz zajmować się codziennym życiem zamiast chodzeniem do psychiatry i ciągłym czytaniem forum, to Ci szybciej odpuści. Pierwsze miesiące są najgorsze, bo pewnie myślisz, że to może być schizofrenia, że nigdy Ci nie przejdzie itd. Ale to tylko twoje myśli. To typowe dla nerwicowców. Ja też na początku bardzo panikowałem, ale trzeba żyć i już:) Nie martw się, jeszcze poczujesz prawdziwość i piękno świata tak jak ja. Mj nie jest bezpośrednią przyczyna twojego stanu. Jesteś młody, nawkręcałeś sobie i tyle. Ale już nie pal nigdy! Widocznie działa to na ciebie wywołując stany lękowe. Pamiętaj, nie wolno Ci się koncentrować tylko na Twoich objawach! Spotykaj się z kumplami, uprawiaj sport. Wiem, że ciężko jest nie zwracać uwagi na matrixa, ale musisz na sile to olewac. Jak jest Ci nie raz ciężko, to pogadaj z rodzicami, niech Cię wspierają w Twojej walce. Głowa do góry! Mnie się udało, to i Ty dasz radę! :great:
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 lip 2009, 01:53

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 23 paź 2011, 22:48
Witam
Ja znowu ostatnio poczulem straszna derealizacje. Odstawilem calkowicie leki , za miesiac dopiero ide na psychoterapie , bo wczesniej nie da rady. Czuje sie fatalnie. Mam mysli samobojcze ,straszna depresje , czuje sie juz nie potrzebny... Miewam lekkie lęki ,ale nie narzekam. Przez ostatnie 3 dni lezalem w lozku. Szkole juz rzucilem , nie daje rady juz nigdzie chodzic, przez ta chorobe zawalilem sobie 2 lata szkoly , a bylem zdolnym uczniem. Moja mama tez sie martwi moim stanem , niechce jej robic przykrosci. ;/ Nie potrafie nic zrobic , nic porobic przy domu , kompletnie. Caly czas mam obsesyjne mysli ktore mnie dobijaja , swiat mnie przeraza , mam wrazenie ze to co mnie otacza to jest tylko w mojej glowie... Straszne uczucie. Czuje sie jakis wyjatkowy , jedyny , inny od reszty. Czuje sie jakbym juz niezyl , jakbym byl kims innym niz kiedys, caly czas nakrecam sie na choroby jakies np schizofrenie , czy na hiv. Mialem wczesniej kilka ryzykownych zachowan , wczoraj mialem niewiem z kad goraczke i to mnie dobilo. Bylem caly czas w domu , tyle tylko ze wyszlem zapalic w krotkim rekawku a bylo zimno. Dzisiej postanowilem wyjsc na chwile , pojezdzic na motorze. Jak wyszlem to wszystko wydawalo mi sie nierealne , straszne jak w koszmarze, jakbym byl w jakiejs iluzji, w snie. W nocy rowniez miewam koszmary , nie umie spac po nocy. Boje sie ze zrobie krzywde bliskim , ze kogos zabije , takie straszne mysli. Jestem kompletnie zalamany. Czy jest ktos kto moglby powiedziec co mi jest? co powinienem dalej zrobic??? z gory dziekuje :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 paź 2011, 23:34
Hooligan123, masz derealizację. Myślę, ze powinieneś brać też leki. Dlaczego ich nie bierzesz? Z jakiego powodu odstawiłeś?
Psychoterapia w jakim nurcie będzie się odbywała?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 24 paź 2011, 10:59
Niechce sie juz faszerowac niczym. Jezeli mam jakies silne nerwy to biore ziola na uspokojenie i od czasu do czasu ten lek atarax , nic wiecej. Psychoterapie bd mial zeby sie wyciagnac z tej depresji co mam teraz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do