Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Nel 24 cze 2011, 00:51
Lamotrygina ma rownież zastosowanie w leczeniu depresji u osób z chorobą afektywną dwubiegunową i przy migrenach....
niektóre skutki uboczne myla sie z choroba... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kop 24 cze 2011, 22:31
tolken24, nie skupiaj się tak na tym, czy lek działa czy nie, bo to bardziej urojone odczucia działania leków. Czekaj po prostu na poprawę, nie nagłą. Lepiej spodziewać się działania po dłuższym okresie niż się rozczarować.
Jeśli się nie poddajesz to z biegiem czasu będzie lepiej.
Zaakceptuj to, że coś takiego się z Tobą dzieje i obserwuj, ze szczególnym uwzględnieniem popraw, nawet nieznacznych.
Słuchaj tego co mówią na terapii i realizuj to w swoim życiu.
Sam podczas ataków byłem już w tak beznadziejnej sytuacji, że nie wiedziałem co z sobą zrobić, nic nie miało sensu, a dla osób z zewnątrz zupełnie nic się nie działo. Tak naprawdę, to realnie nic się stało, przeżyłem. Wiem, że będą jeszcze następne ataki, ale się nie poddaję, nie mam wyjścia, przecież gorzej już być nie może...
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 25 cze 2011, 21:35
słyszeliscie moze o jakimś zabiegu na utratę pamięci chyba tylko to moze mnie uratowac
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Nel 25 cze 2011, 22:15
Lobotomia....na szczęście już nie stosują :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 25 cze 2011, 22:19
ludzie jak się wyleczyć z patrzenia?
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez klawiszq92 25 cze 2011, 22:24
Tolken24.... przejdzie Ci, grunt to odpowiednie nastawienie.
U mnie epizod z derealką, depersonalizacją zaczął się po trawce, miałem straszne myśli i stany depresyjne. Sam nie widziałem końca swoich męk a jednak wszystko przechodzi. Derealizacja i depersonalizacja prawie przeszły, zostało mi 30% tego. A minęło 5 miesięcy od tego wieczoru z trawką. "Porządniejszych" leków prócz hydroksyzyna nie brałem. Pokonuje to dzięki nastawieniu psychicznemu. Ty też musisz coś zrobić ze swoimi chaotycznymi myślami, bo im więcej o tym myślisz tym bardziej się zatracasz w tym wszystkim. Spróbuj. Mozliwe że próbowałeś ale trzeba to robić DO SKUTKU. Bardzo pomaga wygadanie się komuś i czytanie forum internetowych o derealizacji. Sam to robiłem i uwierz BARDZO POMAGA.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
01 maja 2011, 16:45
Lokalizacja
Szczecin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Nel 25 cze 2011, 22:28
tolken24 napisał(a):ludzie jak się wyleczyć z patrzenia?


ja tez mam patrzenie....samymi oczami....bosz...nie chce mis ie pisac tego samego znowu
ale moje patrzenie chyba jest inne niz twoje
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez klawiszq92 25 cze 2011, 22:45
piotrek_d04 napisał(a):tu nie chodzi o patrzenie człeku tylko o Twoją psychikę... Twój umysł odcina Cię w ten sposób od Twoich prawdziwych problemów i konfliktów... bo tak naprawdę wygodniej jest zastanawiać się nad sensem istnienia i nad tym czy to co widzisz jest jawą czy snem niż wziąć sprawy w swoje ręce i się ogarnąć...


dokładnie, derealizacja to OBRONA ORGANIZMU. To nie ma Cie wyniszczyć. Fakt że ja doznawałem obłędu gdy miałem nasiloną i wariowałem ale nie oszalałem, czuje sie znacznie lepiej. Na prawdę tolken24 zacznij coś zmieniać w swoim schemacie myśleniowym.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
01 maja 2011, 16:45
Lokalizacja
Szczecin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 26 cze 2011, 12:22
boze ludzie co wy piszecie jaki mechanizm obronny jestem wrakiem człowieka byłem 2 razy w szpitalu pscyhiatrycznym i teraz jestem na sobieskiego w instytucie próbowałem popełnić samobójstwo mam za soba 10 leków 6 psychiatrów terapie indywidualne i grupowe i nic wczesniej byłem zdrowym człowiekiem pełnym zycia dzis nie ma sekundy zebym nie myslał o popełnieniu samobójstwa i poczuciu winy za tą przeklątą grecję
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 26 cze 2011, 12:46
boze nie wiem ogromne lęki niepewnośc własnego istnienia, depresja no i przeszkadza mi patrzenie
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez derick 27 cze 2011, 13:22
tolken24, jeżeli masz za soba 10 leków i 6 psychiatrów to znaczy jedno...tylko od Ciebie zależy czy wyzdrowiejesz..wiem co mówie mam to samo ciągła myśl o chorobie w głowie, nie potrafie sie nad czymś dobrze skupić żyję w świecie choroby a zew. świat jakby mi przeszkadzał.....musisz robić wszystko żeby nie myślec o chorobie....heh musisz musimy...ciągle coś robić nie mozna siaść na 20 min nawet bo zaczyna sie myślenie i nakręcanie co ja widze a czego nie a dlaczgo widze inaczej itd....to nerwica myśli...trzeba je ciągle zmieniać i myślec pozytywnie wiem ze to bardoz cięzko ale na siłe tak trzeba robic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 27 cze 2011, 16:29
piotrek_d04 nie wiem czy to derealizacja był 4 sierpnia 2010 roku połozyłem się spać i tak sobie leże i nagle jeeb wywaliło mnie z ciała ja to nazywam"zaglądnięciem sobie w duszę" wstałem i sobie mówie kur... przecież ja istnieje przeciez to ja najblizsze dni wiedziałem ze sie cos ze mna dzieje cos z percepcja po kilku dniach zapaliłem trawke i na drugi dzień czuję ze zaczynam się znów integrować zaczęły płynąć mysli a w sobote pełny stan integracji w niedziele wsiadłem do auta i ruszyłem do wawy ujechałem 70 km i nagle jeeb znów mnie wywaliło coś się zaczęło dziac z oczami dojechałem do warszawy i czułem ze jest nie tak zacząłem napędzać mysli do głowy ale gdy rozmawiałem ze znajomymi jakoś inaczej juz ten świat wyglądał ja to nazywam" myslę ze patrzę" dolecielismy na rodos strasznie mi się nie podobało ale cieszyłem sie ze mam te mysli po powrocie znad morza połozyłem się na basenie i wypiłem kilka drinków na słońcu i zasnąłem gdy się obudziłem przerazało mnie ze widzę księzyc niebo hotel i tak się zaczęło nie poznawałem się w lustrze ten stan juz miałem 7 lat wczesniej w 2003 roku po powrocie prosto do psychiatry powiedziałoem tyle ze coś mi się stało z oczmi, cos z percepcją, że nie poznaję sie w lustrze, ze jestem przerazony swoim istnieniem dostałem escitalopram i ketrel zacząłem szukać w necie cos o ketrelu i zaintetesowało mnie pojęcie derealizacja w sumie coś musiało w tym byc ze sie tym zainteresowałem miałem poczucia bycia w jakim dziwnym swiecie, oglądałem przedmioty, ręce, ubrania gdy wszedłem na forum zobaczyłęm zdjecie faceta który widzi w lustrze nie swoje odbicie stoi plecami, przeczytałem pierwszy post, nie poznawanie sie w lustrze, cos sie dzieje z percepcją, wrazenie obserwowania się z boku i czekanie na sen bo ten jako jedyny przynosi ulge i słowa" boże to się nazywa" i tak zaczęła sie walka o powrót do zdrowia psychiatrom podawałem te objawy do tego doszło wrazenie obcosci swojego głosu a jednoczesnie wiedziałem ze to wymysł mojego umysłu nie słyszałem głosów ani omamów i tak lek za lekiem w koncu szpital wolski diagnoza inne zaburzenia nerwicowe nie stosowano farmakoterapii tylko zalecenie psychoterapii w instytucie na sobieskiego czułem sie fatalnie poszedłem prywatnie do pscyhiatry przepisał fevarin nie miałem pieniedzy wróciłem do domu rodzinnego na podkarpaciu wytrzymałem miesiąc nie dawałem rady z lękami i z tym patrzeniem próbowalem popełnić samobójstwo i znowu szpital 2 tygodnie w maju konsultacja u prof. wciórki i od 30 maja klinika nerwic w instytucie na sobieskiego a moja percepcja jak była taka jest
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Nel 27 cze 2011, 16:38
tolken24, jak to nie poznajesz sie w lustrze...? patrzysz w lustro i po prostu nie wiesz ze to ty..czy widzisz siebie jako obcego człowieka? Bo z własnym głosem ja mam takie same jazdy...jakbym cudzy slyszała i mnie to zawsze smieszylo, mówie wtedy jakby przez tubę...ale z tym lustrem to...fak...współczuje...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 27 cze 2011, 16:45
to jest głowny objaw derealizacji wejdz sobie deralizacja.fora.pl tam jest na pierwszej stronie zdjęcie faceta i to tak mniej wiecej u mnie wygląda ta jazda z tym lustrem chociaz wiem ze to ja z lękiem na tego pana patrzę
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do