Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez klawiszq92 24 maja 2011, 17:31
no niestety tak to jest, im bardziej z tym walczymy i staramy się o tym nie myśleć tym szybciej nas dopada. Też to u siebie zauważyłem. Ale mimo wszystko jeszcze mam jakąś siłe żeby walczyć z tym syfem!! i Ty też musisz mieć!
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
01 maja 2011, 16:45
Lokalizacja
Szczecin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez dagooshya 24 maja 2011, 20:14
Dziękuję:) Coż, chyba nic innego nam nie zostaje, jak się poddamy to koniec.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 maja 2011, 10:08

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez klawiszq92 24 maja 2011, 20:35
Ja sobie postanowiłem że nie dam wygrać tej chorobie :) zaczynam uprawiać sport, właśnie przed chwilą wróciłem z biegania :) skoro większość pisze że im sport pomógł to dlaczego ma nie pomóc mi lub Tobie? :)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
01 maja 2011, 16:45
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez dagooshya 30 maja 2011, 22:22
Witam,
Piszę tylko się pochwalić że z dnia na dzień jest coraz lepiej:) Zaczęłam uprawiać sporty, uczyć się i myśleć o rzeczach codziennych i unikać stresowych sytuacji (chociaż takie sytuacje kompletnie odcinają mnie od tego problemu na jakiś czas, ale później wszystko wraca dwa razy mocniej), co bardzo pomaga:) Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 maja 2011, 10:08

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez klawiszq92 31 maja 2011, 22:47
u mnie też DD powoli mija, wydaje mi się że jest ok 50 % stanu krytycznego :) również zacząłem uprawiać sport co mi bardzo pomogło :)
ehh ale jak jeden problem mija to chyba uwidacznia się kolejny: nerwica natręctw. Ale i to pokonam! :)
życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia!
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
01 maja 2011, 16:45
Lokalizacja
Szczecin

Derealizacja.Depersonalizacja.

przez baziol1234 02 cze 2011, 18:07
Skutki błędu

Witam wszystkich. Postanowiłem opisać swój problem, ponieważ trochę mi ciężko. Mam dopiero 16 lat. No więc zaczęło się od spróbowania trawki, wydawało mi się, że to przecież nic złego zwykła sobie roślinka (wiem głupie podejście). Zapaliłem kilka razy (z 5) z kolegami, ale efekt palenia nie był taki jaki chciałem powiedzmy czułem się dziwnie, bałem się nie chciałem tego uczucia. Po ostatnim paleniu (jakoś w Styczniu tego roku) zdecydowałem się, że więcej tego nie tknę. Wszystko było ok, nie miałem żadnych problemów tylko czasem sobie myślałem, że to uczucie haju jest okropne i pewnego dnia szedłem sobie z kolegami rozmawiałem o trawce i powróciło do mnie to charakterystyczne uczucie. Zacząłem się bać, wszystko mi się wydawało nierealne, ogólnie nieprzyjemna sprawa. Wróciłem do domu i trochę przeszło, ale pozostało uczucie, które mam do dzisiaj coś jakby derealizacja ( z tego co wyczytałem). Dziwnie słyszę, nie mogę sie dogadać z nikim czasami musze z 4 razy kogoś prosić o powtórzenie ( to trochę krępujące). Myślenie raczej nie sprawia mi problemu, funkcjonuję jakoś w szkole. Wydaje mi się, że to nerwica. Otóż mam często napady lęku niekontrolowane, czasem bez powodu, czasem jakieś dziwne myśli mnie na chodzą np. o śmierci, czy o tym uczuciu haju, którego się boję. Mam wrażenie, że zwariuje czytałem na temat różnych chorób psychicznych i wykluczyłem jakieś tam psychozy, czy schizofrenie. Rozmawiałem o tym z rodzicami, najpierw sprawdziliśmy słuch (byłem u laryngologa) wszystko w porządku, dostałem skierowanie do neurologa i teraz czekam na wizytę. Nie umiem jednak sobie poradzić z tymi myślami, z tym, że to wszystko jest takie nierealne i chciałbym wiedzieć czy to kiedyś minie? Często też wydaje mi się , że nie oddycham i takie różnie dziwactwa, albo że serce mi nie bije, a ja chcę żyć normalnie. Proszę o odpowiedź :)
Ostatnio edytowano 02 cze 2011, 21:29 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść/problematykę
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 cze 2011, 17:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez baziol1234 02 cze 2011, 18:19
Zastanawiałem się już nad tym, i w najbliższym czasie postaram się przejść do psychologa, ale najpierw chcę jeszcze sprawdzić czy wszystko w porządku z głową, w sensie czy fizycznie mózg sprawny coś w tym stylu.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 cze 2011, 17:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carmen1988 02 cze 2011, 18:21
baziol1234, proponuję te dwie rzeczy robić symultanicznie, szybciej się dowiesz co ci dolega i będziesz mógł coś na to zaradzić.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Chomik 02 cze 2011, 21:20
Na moje wygląda to na derealizacje sam to mam po trawie, zresztą nie tylko ja, ponad połowa osób cierpiących na derealizacje ma to właśnie po MJ. Z tym słuchem to masz od derealizacji, w tym stanie inaczej sie wszystko odbiera, słyszy. Nie jest to stan mimo wszystko groźny, na początku mojej przygody z tym "czymś" też się bałem, myślałem że wariuje. Nie czytaj za bardzo na necie o tym, z tego można wyjść.
Staraj się ignorować te stany - nie myśl o tym ( wiem że to trudne ;) ), wysypiaj się porządnie i myśl pozytywnie. Z czasem powinny się zmniejszyć lub nawet całkowicie ustąpić objawy derealizacji.
U mnie też było tak na samym początku, że wszystko wydawało się kompletnie nierealne, myślałem że mi się to śni itp. Także poprawa powinna nastąpić, tylko potrzeba czasu ( mówie to z własnego doświadczenia i nie tylko)

Psychologa tymczasowo odradzam, lekarze nie mają prawie żadnego pojęcia o tym stanie w Polsce, przypiszą ci wszystko nerwicy na odpierdol. Ja wydałem kilka tysięcy na psychologów i żaden nie wiedział co to jest derealizacja. Dostosuj się do porad jakie ci napisałem, poczekaj ze 3 miesiące jak ci nie przejdzie to dopiero wtedy do psychologa, a na ten moment psycha ci odradzam.

I będzie dobrze trzymaj się!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 sty 2010, 19:57

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 cze 2011, 21:34
Chomik, Przeszedł Tobie ten objaw?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Velasquez 06 cze 2011, 19:27
Witam. Mi od pewnego czasu też dokucz dd. Mam to od tygodnia non stop 24 godziny na dobę. Zaczęło się od ataku paniki , miałem lek przed śmiercią. Kilka dni czułem się ok aż pewnego dnia przez kilka godzin czułem się nierealnie. Rozmawiałem ze znajomym mówił do mnie a ja jakbym był jakiś zawieszony w innym wymiarze. Ludzie przechodzili obok mnie na ulicy a jakbym okryty jakimś polem przez które niewyraźnie widzę. żeby zobaczyć twarze z daleka muszę się mocno skopić. Miałem tak może ze dwa razy ale przestraszyłem się i zacząłem brać Deprim który przypisał mi psychiatra od tego czasu dd mam non stop. Wierze , że można z tego wyjść. Zauważyłem że jak gram w darta (rzucanie lotkami) jeżdżę rowerem to objawy są mniejsze. W nocy nie mogę spać biorę Zolpic także od tygodnia żeby zasnąć , po trzech godzinach się budzę i meczę całą noc. W nocy daje rade zasnąć ale po kilka razy się budzę. Żebym chociaż mógł spać to przespał bym ten stan. Sny mam bardzo wyraziste rano pamiętam je wszystkie ze szczegółami nie muszę sobie w myślach ich przypominać.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 mar 2011, 13:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez derick 12 cze 2011, 12:45
hej wszsytkim. Widzę ze nie tylko ja mam takie objawy że myśle ze myśle i wywołuje to u mnie ogromny lęk. Derealizacja i depersoanalziacja trochę minęła ale dalej jest a jak mija to znowu te natrętne myśli o wszsytkim o czym myśle wydaję się ze to jest złe i męczy męczy:/ ma ktoś tak? piszecie tu o sporcie ja tez ostro zaczałęm uprawiać nawet po 50 km na rowerze jeździłem i było lepiej troche ale potem znowu załamanie totalne i juz nie moge wrócić do tego....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 13 cze 2011, 21:16
boże już nie wiem co mam robić ta derealizacja mnie zabija, a dokładniej percepcja, nie wiem juz co mogę zrobić jakie leki zażywać. Jestem obecnie na terapii w Instytucie Psychiatrii w Wrszawie. Nic mi ta terapia nie pomaga. To wszystko moja wina, to jest nie do wyobrazenia co kilka drinkow na słoncu moze zrobic, jakie spustoszenie w mózgu,mysle ze moje zycie ma sie ku koncowi nie dam rady tak zyc
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 13 cze 2011, 22:00
To niesprawiedliwe, że to przeżywamy.

tolken24, miałeś może robione badania głowy? W niektórych przypadkach psychoterapia może pomagać jeśli np. dd wynika z jakiś sytuacji czy ogólnych warunków życia czy coś takiego ale to może być też tak że zaszły może jakieś zmiany w mózgu i tu psychoterapia na nic może się zdać. Szukaj pomocy. W końcu trafisz na jakiś lek. Potrzeba czasu. Sama męczyłam się miesiącami z derealizacją i nie wiem jak przetrwałam ten stan, bo to jakiś koszmar. Teraz po roku leczenia problem nie zniknął całkowicie, tylko czasem się pojawia. Mam nadzieję że Twój stan się polepszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do