Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez puma25 20 lut 2011, 14:52
Thazek, to mnie trochę pocieszyłeś a trochę nie, hahaha!
jeżeli to ma już do końca życia wracać to ja nie wiem jak tak w ogóle można żyć :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
11 lut 2011, 15:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Thazek 20 lut 2011, 14:56
puma25, Można żyć...
wręcz powiedział bym ,że trzeba żyć :D
Thazek
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez margo75 22 lut 2011, 11:17
Witam was,mam nadzieję,że zagląda tu jeszcze LukLuk?
Bo mam do niego pytanie;
Ja też biorę asentrę,chciałabym zapytać po jakim czasie leczenia poczułeś się lepiej,kiedy d/d zniknęła?Ile czasu minęło od wzięcia pierwszej optymalnej dawki,za nim zacząłeś odczuwać pozytywne zmiany?
Ja wchodzę na 75mg,a moja doktór twierdzi,że 100 mi wystarczy.Wcześniej brałam miesiąc 50mg.Miałam paskudne objawy na początku brania.Okropne,wszystkie możliwe,nawet nie chce mi się tego wspominać,teraz boję się,że przy zwiększaniu dawki znów może być gorzej.Czy Ty też ciężko to przechodziłeś?Tzn.początki i zwiększanie?
Ja co prawda mam już 11 letnie doświadczenie z nerwicą,agorafobią depresją i d/d,ale wcześniej pomagał mi seroxat,potem fevarin,ale po nich tyłam :why:
Wcześniej nie miałam takich dziwnych rzeczy podczas leczenia,jak teraz przy asentrze,dlatego jestem ciekawa,jak Ty to znosiłeś?Czy tylko ja tak mam....?Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lut 2011, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 22 lut 2011, 15:48
Wiecie co,ja juz mam naprawde dosyc! Probowalam juz chyba wszystkiego,biore wenlafaksyne 150,po pierwszych dwoch tygodniach czulam sie cudnie,wszystko zniknelo,znow powrocilam do normalnego zycia. Jednak szczescie nie trwalo dlugo,znow mnie dopadlo i teraz to juz stracilam nadzieje :( Nic,tylko strzelic sobie w leb!!! Czuje sie obca sobie,to mnie wykancza,na sile probuje odnalezc swoje "ja",ale wtedy jest jeszcze gorzej!
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez puma25 23 lut 2011, 14:25
stokrotka, to cię pewnie ani trochę nie pocieszy ale nawet jeżeli przez jakiś czas czułaś się super, to i tak całkiem dobrze...
ja za jeden cały dzień normalności oddałabym wszystkie pieniądze, bo i tak nie mają już dla mnie wartości ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
11 lut 2011, 15:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 23 lut 2011, 18:15
puma25,a jak Ty dokladnie sie czujesz? Bo ja nie czuje odrealnienia,tylko ta obcosc siebie mnie wykancza. Biore leki,wyciszyly mnie,juz mnie to tak nie przeraza i nie mam atakow paniki,ale wiem,ze siebie musze odzyskac sama,tylko jak odpedzic te chore mysli? Te kilkla superowych dni udowodnily mi jak bardzo warto walczyc z ta choroba,bo jak sie normalnie czujesz,to zycie jest cudowne!! Ale skad brac sily na te walke?
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez puma25 23 lut 2011, 21:25
stokrotka, ja w pierwszym poście opisałam dokładnie jak to u mnie wyglądało. obecnie jest różnie:raz mam atak paniki, cała sie trzęsę, myślę, że umieram, wariuje itd. raz mam odrealnienie i to jest jeszcze do przeżycia.ale najgorsze jest to czym wspominasz:obcość siebie, jakby oddzielenie umysłu od ciała, albo wręcz bardzo męcząca świadomość samej siebie, strach , że przed samą sobą nie ucieknę ani przed ciemnymi myślami.
jednak dzisiaj cały dzień czułam się dobrze, wręcz tak jak kiedyś.dopóki nie odebrałam wyników badań od lekarza.coś tam miałam podwyższone.oczywiście więc dostałam atak paniki, że na pewno za chwilę umrę, albo już umarłam i o tym nie wiem itd :lol: wracając do domu jeszcze pokłóciłam się z chłopakiem, całkiem wyszłam z siebie krzyczałam, płakałam itd.czyli totalne wariactwo.
kiedy tylko mi emocje opadły, znowu powróciło uczucie odrealnienia i depersonalizacji. i wtedy do mnie doszło :zawsze tak miałam!!! zawsze po jakiś ciężkich przeżyciach, kłótni, histerii czy po dostaniu złych wiadomości (głównie na temat własnego zdrowia) miałam to uczucie odrealnienia kiedy tylko się uspokoiłam.nie wiem czy tez sobie coś takiego przypominasz, i czy tak było w wypadku innych chorych ale ja sobie to w każdym razie przypomniałam i dosżło do mnie, że w pewnych sytuacjach w przeszłości tez się tak czułam ale nie zwracałam na to uwagi bo jeszcze aż tak nie analizowałam siebie, każdego swojego zachowania, dlatego po jakimś czasie to samo przechodziło i to dość szybko.
przypomniała sobie też, że w sytuacji gdy np. byłam totalnie zdołowana a musiałam przed kimś udawać, że wszystko ok to czułam się jak nie ja, jakbym to nie ja mówiła i nie ja funkcjonowała.i z tego co wiem, większość ludzi tak ma w jakiś stresowych sytuacjach tylko po prostu nie zwraca tak na to uwagi.
może więc Ameryki nie odkryłam, ale zrozumiałam, że nie są to jakieś ,,magiczne" i ,,niesamowite" symptomy. i, że sztuka polega na tym aby nie wzmacniać tych uczuć nasza świadomością i skupianiu się na tym.
no ale o tej wiedzy na pewno nie ozdrowieje.wręcz czuję się gorzej bo wiem że skoro zawsze byłam nerwowa, to już zawsze może mi tak zostać :(
stokrotka a ty co robiłaś przez ten tydzień, że czułaś się lepiej?coś musiało być skoro byłaś zdrowa...zastanów się nad tym...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
11 lut 2011, 15:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 23 lut 2011, 22:25
puma25,dziekuje,ze mi odpisalas :) Ja pierwszy atak paniki mialam jako dziecko,kiedy mama zabrala mnie na pogrzeb. Przez wiele lat nic sie nie dzialo,tylko w stresowych sytuacjach czulam sie dziwnie jakby osobno. Przeczytalam Twoj pierwszy post i podobnie jak Ty bylam pewna,ze zaraz umre! Trzy lata temu poczulam dziwny lek,ktory towarzyszyl mi coraz czesciej,az pewnego dnia poczulam to przerazajace uczucie,jakbym byla sobie kompletnie obca. Bylam pewna,ze oszalalam,jednak dzieki terapii,ktora zaczelam pol roku temu wiem,ze nie oszalalam i nie oszaleje od tego. Nie pociesza mnie to jednak,poniewaz wciaz nie znam sposobu jak sie tego pozbyc. Duzo pomogly mi leki,ktore biore od miesiaca,nie mam lekow i nie krzycze,ze zaraz oszaleje. Wiem,ze siebie musze odnalezc sama. Jesli chodzi o te ostatnie dni,w ktorych czulam sie dobrze,to poprostu samo przeszlo. Pewnego dnia kiedy czulam sie koszmarnie,zaczelam na sile rozmawiac o rzeczach przyjemnych,bylam na skraju wytrzymania,w srodku az mnie rozrywalo,bol psychiczny byl nie do wytrzymania. Nagle jakby ulga,wielka ulga. Na drugi dzien bylam przeszczesliwa,ze znow czuje sie dobrze. Nawet jakbym chciala przypomniec sobie jak to jest gdy nie czulam sie soba,to nie potrafilam,dlatego ludzie zdrowi nigdy nie zrozumieja jak cierpimy. Niestety wszystko powrocilo,znow musze sie pozbierac z kawalkow,jednak gdzies w srodku wierze i mam gleboka nadzieje,ze to ma koniec!!! Napisz prosze co masz podwyzszone w wynikach badan,ostatnio jestem w tej dziedzinie ekspertem ;)
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez puma25 24 lut 2011, 19:10
stokrotka, a terapie kontynuujesz i ci pomaga?bo ja też chodzę, ale na razie byłam trzy razy i chociaż coś zaczynam już niby rozumieć o co w tej całej chorobie chodzi, to jednak dalej nie czuję się najlepiej. chyba jednak wolę derealizacje, depersonalizacja to najgorsze g*wno jakie czułam. jak można sobie radzić ze wszystkim, nie czując się sobą? podobno najlepiej nie zwracać uwagi na to uczucie aby go dodatkowo nie wzmacniać, ale to jest naprawdę trudne.ja już chyba nie pamiętam jak to jest czuć się normalnie.
a co do wyników, to robiłam próby wątrobowe, i mam podwyższoną bilirubine. norma jest 17, ja mam 23,8:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
11 lut 2011, 15:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 26 lut 2011, 11:32
Witam wszystkich
Mam do was pytanie dotyczące objawu, który polega na tym , że świat wydaje się jakby był jakimś filmem , a ludzie odgrywają jakieś dziwne role. To jeden z objawów d\d. Jak wy to odbieracie?
Pozdrawiam
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez puma25 26 lut 2011, 18:26
tolken24, nie wiem czy dokładnie o to ci chodzi, ale ja mam taką wkręte czasem, że na pewno zwariowałam a to co sie dzieje jest moim wyobrażeniem, i ludzie i wszystko jest jak ze snu. a gdy z nimi rozmawiam to wydaje mi się to takie nienaturalne, jakby grała w filmie właśnie....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
11 lut 2011, 15:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 01 mar 2011, 20:42
Ja to już sam nie wiem co mi jest. Na pewno coś się stało z moją percepcją, nie wiem co. Mam wrażenie, że chodzę obok siebie albo, że stoję z boku i patrzę się na siebie, nie poznaję się w lustrze. Utraciłem własną tożsamość, to chyba depersonalizacja. Mnie bardzo przeszkadza zmysł wzroku, gryzie mnie po oczach to co widzę, miejsca niby znane a mam wrażenie jakbym za każdym razem widział je na nowo. Cała moja uwaga sie skupia na cięciu pola percepcyjnego, jakbym robił zdjęcia. To co przezywam jest bardzo podobne do kamery jak się nią porusza i zmienia się obraz. Moje ruchy są bardzo mechaniczne. Ma wrażenie, że cała moja przeszłość się nie zdarzyła. Czy wy też tak macie? Bo juz nie wiem czy to d\d
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez dar 03 mar 2011, 03:25
Ja mam wrażenie, że to wszystko jest jakimś złym snem lub filmem. Nawet w ciągu dnia mam tak, że przykładowo zastanawiam się intensywnie nad jakimś bieżącym tematem , a za chwilę o tym co robię w danej chwili o tym gdzie jestem, przebiegam na szybko zaczępiając dosłownie sekundami niektóre momenty z mojego życia kończąc na tym że ja naprawdę dalej żyję lub kończę na przemyśleniu co myślałem o życiu mając jakieś 10 lat. Bywa ciężko jak przyjdą myśli o wartościach w które wierzyłem w dzieciństwie, że są, a obecnie fakty im zaprzeczają.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Thazek 04 mar 2011, 12:29
Obecnie jest źle... i to bardzo źle... :roll:
Thazek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do