Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 20:29
Ja mam nerwicę 12 lat, czyli praktycznie przypadła na znaczący okres mojego rozwoju i jakoś nie czuję, żeby mnie pohamowała.
To, że się zacinam i czasem nie mogę się wysłowić mam tylko w kilku sytuacjach:
1. gdy jestem w nerwach, mam lęki
2. gdy jestem po ataku paniki lub po dużym ataku lęku
3. gdy jestem zmęczona lub mam derealizację
Nie wydaje mi się, żeby nerwica dokonywała jakichś zmian w mózgu, także to chyba temat dyskusyjny. Jeśli ktoś zna jakieś źródło ze stanowiskiem medycznym w tej sprawie to proszę o info.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tynka92 19 gru 2010, 21:32
Skoczek, Guzik, kurcze chyba nie dokładnie mnie zrozumieliście. Może trochę zawile się wyraziłam.

Skoczek, rozumiem, że czujesz się fizycznie źle i masz realne objawy ze strony twojego ciała. Ale to właśnie jest hipochondria. Nie koniecznie polega ona na wymyślaniu sobie chorób. Właśnie w wielu przypadkach na szukaniu nazwy tego, co nam dolega. A dolega z pewnością wiele.
Hipochondria to takie ogólne przewrażliwienie na punkcie swoich dolegliwości, swojego zdrowia. To nadmierne wsłuchiwanie się w swoje ciało.
Charakterystyczne jest też odrzucanie zapewnień że jesteśmy zdrowi. Bo niby jak mogę być zdrowa jezeli się żle czuję?
Wykonasz jedno badanie, potem drugie, trzecie i następne. I nic. Rozważ to.
btw. Nawet nie wiesz, jak cię rozumiem, serio :smile:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Skoczek 19 gru 2010, 21:53
Wiem jedno - jeśli to nerwica, to luz. Jak dla mnie przyjamniej.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lis 2010, 11:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 22:41
Skoczek napisał(a):Wiem jedno - jeśli to nerwica, to luz. Jak dla mnie przyjamniej.


To nerwica, więc luz :great:
Mogę się założyć.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 19 gru 2010, 23:04
Ja mam psychoze rozszczepienia ... nie wiem co to ale wiem żę czuję się troche lepiej dereralizacja jak by zmniejszona. Jak ktoś chce pogadac o d/d to wysyłajcie gg na pw
Pozdrawiam
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 23:24
Margaryna9, psychoza rozszczepienia zmniejszyła Ci d/d? ;)
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Skoczek 20 gru 2010, 00:34
tynka92 - tak, tylko to nie zaczęło się na szukaniu objawów i to jest mój problem. ObjawyAle obiecałem sobie, że nie będe już pisał na forach, bo to mnie tylko nakręca. Dzięki za pogawędke. Pozdrawiam :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lis 2010, 11:13

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 20 gru 2010, 15:17
Agnieszka_1988 napisał(a):Margaryna9, psychoza rozszczepienia zmniejszyła Ci d/d? ;)

Nie psychoza tylko leki raczej :)
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 20 gru 2010, 19:34
tynka92 napisał(a):Skoczek, Guzik, kurcze chyba nie dokładnie mnie zrozumieliście. Może trochę zawile się wyraziłam.

Skoczek, rozumiem, że czujesz się fizycznie źle i masz realne objawy ze strony twojego ciała. Ale to właśnie jest hipochondria. Nie koniecznie polega ona na wymyślaniu sobie chorób. Właśnie w wielu przypadkach na szukaniu nazwy tego, co nam dolega. A dolega z pewnością wiele.
Hipochondria to takie ogólne przewrażliwienie na punkcie swoich dolegliwości, swojego zdrowia. To nadmierne wsłuchiwanie się w swoje ciało.
Charakterystyczne jest też odrzucanie zapewnień że jesteśmy zdrowi. Bo niby jak mogę być zdrowa jezeli się żle czuję?
Wykonasz jedno badanie, potem drugie, trzecie i następne. I nic. Rozważ to.
btw. Nawet nie wiesz, jak cię rozumiem, serio :smile:


tynka92, Ja nie szukam nazwy dla tego co mi dolega, wszystko mi jedno leki pomagają i to wystarcza, chodzę na terapię bo lekarz zalecił. Nie jestem też przewrażliwiona na punkcie swoich dolegliwości ani zdrowia, olewałam wszystko do czasu kiedy nie mogłam normalnie funkcjonować i rodzice zaprowadzili mnie na pogotowie bo nawet chodzić nie mogłam. Moje ciało wyło i nie trzeba było się w nie wsłuchiwać. Nikt mi też nie mówi że jestem zdrowa, ja się nie upieram że jestem jakaś chora. Wyraziłaś się dobrze, hipochondria mnie nie dotyczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 21 gru 2010, 02:03
Agnieszka_1988 Przeczysz temu co piszesz jak nie wywoluje zmian ? Te objawy sa spowodowane tylko i wylacznie takimi zmianami... serotonina,dopamina uklad limbiczny jadro migdalkowate odpowiedzialne za lęk itd. To wszystko biologia i chemia mozgu . Wiec zmiany sa. Ja do tego mialem jeden silny epizod depresyjny to tez wywolalo spustoszenie

p.s a co myslisz ze dd i inne wixy to tylko wytwor twojej wyobrazni. Widocznie masz kiepskiego lekarza :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great:
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 21 gru 2010, 13:27
Katar i odstawianie leków daje niezłą jazdę w moim umyśle. Nie wiem wręcz, kim jestem :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 21 gru 2010, 18:54
mateusz2100 napisał(a):Agnieszka_1988 Przeczysz temu co piszesz jak nie wywoluje zmian ? Te objawy sa spowodowane tylko i wylacznie takimi zmianami... serotonina,dopamina uklad limbiczny jadro migdalkowate odpowiedzialne za lęk itd. To wszystko biologia i chemia mozgu . Wiec zmiany sa. Ja do tego mialem jeden silny epizod depresyjny to tez wywolalo spustoszenie

p.s a co myslisz ze dd i inne wixy to tylko wytwor twojej wyobrazni. Widocznie masz kiepskiego lekarza :great:


Myślałam, że napisałam wystarczająco jasno, że stany "zacinania się" i problemy z wypowiedzią pojawiają mi się TYLKO w tych określonych sytuacjach. Gdy wracam do spokojnego stanu, nie mam najmniejszego problemu z płynnymi wypowiedziami, z przytaczaniem konkretnych wyrażeń, czy chociażby z wiedzą.
Widocznie masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.
Tak więc śmiem wątpić, że nerwica pustoszy mi umysł. Gdy jestem spokojna mój mózg prosperuje tak jak zawsze i na należytych obrotach. Takie jest moje zdanie.

D/d jest wynikiem stresu i nie, nie uważam, żeby to był wytwór mojej wyobraźni, aczkolwiek poniekąd d/d tym właśnie jest.

Z lekarzem nie rozmawiałam na ten temat, gdyż nie chadzam do psychiatry. Dlatego też powstrzymaj się z ocenami.

P.s. Wybacz, że usunęłam większość :great: z cytatu Twojego tekstu, ale ich ilość jest nieco irytująca. Czy miały one służyć lepszemu dotarciu do mnie?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 21 gru 2010, 22:43
Ciezko do Ciebie dotrzec. Tak na marginesie napisalem Ci na privie. Nie unos sie tak bo z tego co widze to jestes na zlym forum i masz tam jakas wkretke a nie nerwice bo widac ,ze nic o tym zaburzeniu nie wiesz... A co lekarz wie ? Bo jest oczytany itd no co ? Przeszedl to co nie jedna osoba tu ? Jesli bym mogl sam sobie zapisywac recepty to przeczytaniu juz lacznie 12stu ksiazek zwianych z mozgiem, nerwica depresja to szybciej bym sobie pomogl... Myslalem nawet czy po takich doswiadczeniach nie isc na takie studia i nie zostac psychiatra bo od razu wszystkich bym was kopnal w tylek i powiedzial dosc mruczenia i uzalania tylko osiagac cele zyc pelnia zycia a nie tracic mlodosc na takie cos ,, o boze dusze sie umieram " hehehehehe :blabla: :blabla: :blabla: :blabla: :pirate: :pirate: :pirate: :pirate: :tel2: :tel2: :tel2: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great: :great:
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 21 gru 2010, 22:45
mateusz2100, Ty ewidentnie jesteś na złym forum.

[Dodane po edycji:]

mateusz2100 napisał(a):masz tam jakas wkretke a nie nerwice


To proszę - wystaw mi diagnozę.
Agnieszka_1988
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 27 gości

Przeskocz do