Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tynka92 18 gru 2010, 21:12
Skoczek, nie nakręcaj się. Przecież to normalny mechanizm hipochondrii - wydaje ci się, że dolega ci coś poważnego, lekarz mówi, że masz się uspokoić, bo nic ci nie jest, a ty swoje. Ja też tak mam (co do objawów i mechanizmu działania hipochondrii), inni też tak mają (patrz: Guzik) :D
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 18 gru 2010, 21:46
Witam:)Bardzo dawno nie zaglądałam tutaj ale widzę, że temat dd ciągle popularny.Chciałam zapytać czy palenie papierosów ma u Was jakiś wpływ na nasilenie objawów(konkretnie dd)?Ja po półtorarocznym zażywaniu leków czuję się znacznie lepiej ale zastanawiam się czy papierochy, których palę bardzo dużo mają jakiś wpływ na to, że jednak nie mogę całkowicie dojść do siebie.Wiem, że najlepszym sposobem byłoby rzucić palenie i przekonać się ale to nie łatwe.Rodzina planuje sprezentować mi na gwiazdkę nicorette:):)Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 18 gru 2010, 21:51
Jesli masz derealizacje to wszystko moze ja wywolac, nawet klimatyzacja czy zapalenie swiatla w pokoju.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 18 gru 2010, 21:54
Mnie sam zapach dymu papierosowego może przyprawić o derealizację, a poza tym to nie palę w ogóle. I jak napisał 19_latek, każdy bodziec z zewnątrz może na Ciebie niekorzystnie wpłynąć, podejrzewam, że te, które mają związek z oddychaniem / powietrzem / dotlenieniem mózgu szczególnie niekorzystnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Śnieżka* 18 gru 2010, 21:55
Tu jest troche o rzucaniu palenia a objawach nerwicy:

http://abcnerwica.pl/pytania/palenie-pa ... -a-nerwica
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Skoczek 18 gru 2010, 22:31
tynka92 - niestety w moim przypadku hipochondria przyszła po tym, jak zanotowałem rzeczywiste objawy. Sprowadza się ona u mnie do szukania nazwy dla tego, co mi jest, a nie wymyślania co mi jest. To swego rodzaju pułapka, bo nikt nie chce mi uwierzyć w rzeczywisty wymiar moich objawów. Każdy uważa, że to nakręcanie się i histeria.

Nie robiłem TK, ale niebawem wykonam. Tk, EEG, cokolwiek.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lis 2010, 11:13

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 18 gru 2010, 23:22
tynka92 napisał(a):Skoczek, nie nakręcaj się. Przecież to normalny mechanizm hipochondrii - wydaje ci się, że dolega ci coś poważnego, lekarz mówi, że masz się uspokoić, bo nic ci nie jest, a ty swoje. Ja też tak mam (co do objawów i mechanizmu działania hipochondrii), inni też tak mają (patrz: Guzik) :D


Jaki mechanizm hipochondrii, ja nie mam czegoś takiego. Jak byłam w stanie jakim byłam to sobie nic nie wmawiałam i nie nakręcałam tylko było beznadziejnie, lekarz mi pomógł i się cieszę, i lekarz wcale nie twierdzi że mi nic nie jest, ale mówi że mi pomoże i ja mu wierzę, nie upieram się że coś mi jest, leki działają więc słucham lekarza i nie gadam swojego. Nie mam tak jak Ty. Nie rozumiem czemu wciskasz to patrz Guzik.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 18 gru 2010, 23:47
Skoczek napisał(a):tynka92 - niestety w moim przypadku hipochondria przyszła po tym, jak zanotowałem rzeczywiste objawy. Sprowadza się ona u mnie do szukania nazwy dla tego, co mi jest, a nie wymyślania co mi jest. To swego rodzaju pułapka, bo nikt nie chce mi uwierzyć w rzeczywisty wymiar moich objawów. Każdy uważa, że to nakręcanie się i histeria.


To jest hipochondria. Nie panikuj, dla świętego spokoju zrób badania i zapewniam Cię, że wszystko wyjdzie OK.
Kierując się tą logiką chorowałabym codziennie na coś innego.
Np. dziś - miałam zawroty głowy, potem trochę mnie ćmiło w lewej skroni, a później zdrętwiała mi ręka. Pewnie mam guza mózgu.
wczoraj - drętwiała i spuchła mi ręka, żyły są wyraziste - pewnie mam jakiś zator.
A nie! Po prostu uderzyłam się niechcący podczas wykonywania jakiejś czynności.

Wiem, co mówię, bo sama też wkręcałam sobie swego czasu wiele różnych chorób i przypadłości. TO NERWICA.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Skoczek 19 gru 2010, 00:06
Oby. Zresztą jutro do neurologa, więc czym tu się martwić.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lis 2010, 11:13

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 00:11
Skoczek napisał(a):Oby. Zresztą jutro do neurologa, więc czym tu się martwić.


No nie wiem, czy takie "oby" :roll: Moje podejście może być trochę kontrowersyjne, ale chyba już wolałabym jakąś fizyczną chorobę niż tę nerwicę :?
W każdym razie jeśli badania wyjdą OK to będziesz musiał w końcu pogodzić się z tym, że wszystkie objawy somatyczne są napędzane tylko i wyłącznie przez Ciebie samego. Nie wsłuchuj się w swój organizm obsesyjnie.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Skoczek 19 gru 2010, 00:51
Nie robię tego. Jeśli wyeliminuje kwestie neurologiczne, to w sumie i tak pozostaje jeszcze schizofrenia prosta do wykluczenia(przed którą strach jest naturalną częścią nerwicy, wiem, ale niestety mam przesłanki, aby jednak zbadać sprawę pod tym kątem), więc neurolog to dopiero początek.

Ja osobiście wolałbym nerwice, niż neurologiczny uraz - zmiany w mózgu/ układzie nerwowym są często nieodwracalne nawet drogą (ciężkich i śmiertelnie niebezpiecznych) operacji. Nerwica to tylko pewne objawy psychiczne, nawet nie choroba, tylko zespół zaawansowanych zaburzeń.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lis 2010, 11:13

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 19 gru 2010, 11:40
Skoczek napisał(a):Nie robię tego. Jeśli wyeliminuje kwestie neurologiczne, to w sumie i tak pozostaje jeszcze schizofrenia prosta do wykluczenia(przed którą strach jest naturalną częścią nerwicy, wiem, ale niestety mam przesłanki, aby jednak zbadać sprawę pod tym kątem), więc neurolog to dopiero początek.


No to powodzenia. Zmarnujesz mnóstwo kasy, jeśli nie dostaniesz się na NFZ, czasu i nerwów.
Mnie osobiście uspokoiło TK głowy. Zrób to badanie, a potem odpuść. Jeśli masz jakieś zmiany neurologiczne z mózgu to to badanie na pewno je wykaże.
Skąd schizofrenia? Lekarz postawił taką diagnozę?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Skoczek 19 gru 2010, 17:19
Nie (miałem 'obserwacja w kierunku psychoz' oraz 'inne określone zaburzenia lękowe'), ale pogadam o tym z lekarzem. W sumie to TK głowy i RTG kręgosłupa szyjnego chyba stykną. Potem do psychiatry. I wszystko w ramach NFZ.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lis 2010, 11:13

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 19 gru 2010, 20:03
Bez kitu mega sie nakrecacie spokojnie... A z tym wyslawianiem to ja tak mialem za nim nie bralem zadnych lekow po prostu sie zacinalem i blok albo przekrecalem slowa i to tez wywolywalo u mnie lęk... W kazdym badz razie za nim mnie to g..... nerwica dopadlo zmienilo w moim mozgu ,psychice wiele tam juz nie ma tego czlowieka ,ktory byl kiedys.... Spokojny ,wesoly wyluzowany madry kreatywny(tych cech juz nie mam) Czasem wracaja na chwile... Pamietam ,ze zawsze potrafilem szeroko rozwinac kazdy temat... W kazdych okolicznosciach a teraz po prostu czuje sie tak ,ze nie potrafie tego opisac wspomne ,ze nerwice mam 9 lat i konca nie widac... Tak ze wiem jedno jak raz sie cos pojawi to juz jest przerabane bo to kolo sie nigdy nie zamyka......... :papa: :papa: :papa:
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 20 gości

Przeskocz do