Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 13 lis 2010, 00:37
offlive napisał(a):Mam pytanie co czujecie w momencie przyglądania się własnemu odbiciu w lustrze?
Bo ja widzę tak jak by obcą osobę, nie jest to trochę dziwne?


Witaj w świecie derealizacji :mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 13 lis 2010, 12:32
Agnieszka_1988,
Ja gdy przegladam swoje zdjecia to sie zastanawiam czy to na pewno ja.
Dodatkowo jak przegladam swoje zdjecia z dziecinstwa to sie zastanawiam czy to ja na nich jestem - przeciez ja tak nie wygladam :D
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 13 lis 2010, 13:19
19_latek, ja mam jeszcze lepszą opcję :mrgreen: Czasami, jak np. zasypiam próbuję sobie przypomnieć, jak wyglądam. I wyobraź sobie, że ni w ząb nie potrafię :bezradny: :shock: Czuję się obco, ale to są objawy DD i tyle. Nie ma się czego bać :great:
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 13 lis 2010, 13:58
To to w końcu depersonalizacja czy derealizacja ? :smile:
Ja też tak mam, że czasem widzę siebie w lustrze z punktu widzenia innej osoby a jeszcze częściej tak odpływam, że się patrzę długo i tak naprawdę nie widzę nic. Potem np. chodzę z niechlujnym makijażem jak kretynka , z ubraniami tył naprzód :? Szczerze mowiąc wolę siebie w pierszym wydaniu, bo wtedy jeszcze coś ogarniam dookoła i wszystko robię efektywniej, a tak to mnie zazwyczaj duchem nie ma i za cholerę nie mogę wrócić.
I to np. z tymi rękami, że to nie moje , albo że mi przeszkadzają, albo że nie ja nimi nie kieruje to też mam często.
Fajnie, że tu jest tyle podobnych osób, można się pośmiać ze swojej szajby :D

[Dodane po edycji:]

No ja nawet patrząc w lustro nie mogę za cholerę ogarnąć jak wyglądam, a potem np. jak przez przypadek spojrzę w lusterko w sklepie to jestem zaskoczona , że to ja :D Raz , po nieprzespanej nocy zapytałam się swojego odbicia o godzinę :mrgreen: Przynajmniej jest śmiesznie i jest co opowiadać, a i ludziom w okół jest weselej.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 13 lis 2010, 14:51
szczesliwy_chomik, sama nie wiem, co to jest. W każdym razie mam te rzeczy na literkę "D", bo jak inaczej nazwać to świrowanie z jednoczesną świadomością, że nic nam nie jest :mrgreen: Po co nam narkotyki skoro mamy takie "fajne" jazdy na trzeźwo.
W sumie zastanawiam się, czy np. depersonalizacja nie ma jakieś podłoża w akceptacji siebie, własnego ciała. Ja miałam z tym problem i może pojawia mi się to właśnie dlatego, że nie przepadam za moim ciałem?

[Dodane po edycji:]

A z tymi rękoma to też mam to ostatnio. W sumie wcześniej też miałam, ale jakoś zawsze olewałam to myślami i przechodziło. Teraz od kilku dni mam wrażenie, że moje ręce nie są moje. Szczypię się, drapię i czuję, ale nie czuję :roll: Muszę przestać się na tym skupiać.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 13 lis 2010, 16:15
Agnieszka_1988,
Moze przechodzimy na inny wymiar i jestesmy wyjatkowo uzdolnionymi osobami bo przeciez bez dragów czy używek mozemy miec takie jazdy jak odrealnienie ? :D
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 13 lis 2010, 20:29
No to by się zgadzało ;)
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez LukLuk 13 lis 2010, 20:38
19_latek,
Wolałbym nie być wyjątkowy i nie mieć tego paskudztwa ..

Chciałbym coś napisać, ale nie wiem jak to ująć. Im dłużej mam D/D tym bardziej mam takie odczucie jak chciałbym się od tego uwolnić, ale z drugiej strony nie widzę szans. (chociaż szanse są bo zdarzają się dni kiedy mam od tego spokój) .. to już mnie męczy i to straszliwie. Eh. Podczas D/D nachodzi mnie takie odczucie, że (hmmm, jakby to nazwać) zastanawiam się natrętnie na temat Swojego istnienia, czasem nawet zastanawiam się po co w ogóle żyje .. ? a i zdarza się tak, że podczas rozmowy z kimś nachodzi mnie odczucie przeplatane z natrętnymi myslami, że zastanawiam się o innych ludziach .. np. Jak żyje moja mama, dziewczyna, tata, koledzy ? (jak Oni wszystko przeżywają). Natomiast zawsze Jestem wszystkiego świadomy, kontaktuje i umiem rozmawiać pomimo D/D. Z drugiej strony to jest takie niepojęte zjawisko, że samemu Sobie trudno jest to wytłumaczyć. Zresztą ostatnimi czasy strasznie zapatrzyłem się na Siebie i podejrzewam, że wszystkie te objawy mogą być tego przyczyną. Taki egocentryzm, który przygarnia do mnie myśli czy inni mają tak samo jak Ja.
Mam nadzieje, że to wszystko przejściowe po zwiększeniu dawki. Teraz biore 100mg asentry i mam nasilone D/D a jek będę brał 200mg to chyba odlece xD.
Kochani przepraszam za ten bałagan w tekście, ale trudno jest to wszystko opisać. :)

Ja wiem jedno: D/D utrudnia życie i zabiera chęci to działań. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 13 lis 2010, 21:26
O tak :roll:
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez James 13 lis 2010, 21:26
Witam wszystkich dede ;-)
Po pierwsze: Jeżeli czujecie, że nadchodzą natrętne myśli, automatycznie blokujcie je, nie dopuszczajcie ich do siebie, najlepiej zajmijcie się czymś. - na początku może być trudno
Po drugie: Leki. Naprawdę potrafią pomóc, niekiedy stanowią 99% sukcesu a te 1% jest to co wyżej napisałem.
Po trzecie: Wiara. Musicie wierzyć w to, że z tego wyjdziecie. I musicie wiedzieć, że z tego da się wyjść i się wychodzi. To tylko stan przejściowy.

I wskazówka: Wyjść najlepiej z internetu i zająć się choćby oglądaniem telewizji. Bo jest takie powiedzenie, że im mniej wiesz tym lepiej śpisz.
Derealizacja, jak i inne stany lękowe często sprawiają, że wyczytujemy coraz to nowe rzeczy, dowiadujemy się o nowych chorobach itp. a potem to wszystko przypisujemy do siebie i dochodzi silna nerwica.

Jeżeli ktoś chciałby porozmawiać zapraszam na pw. Pamiętajcie - będziecie zdrowi ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lis 2010, 20:03

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 13 lis 2010, 23:44
James,
Jesli bede blokowac mysli to bedzie coraz gorzej. Wole je po prostu olać, to jedyna metoda na to. Dzis prawie caly dzien jestem na "darmowym haju" :twisted:
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 13 lis 2010, 23:59
Zgadzam się z 19_latek, blokowanie myśli nic nie daje, bo to tylko skupia myśli na derealizacji.

W moim przypadku to internet dużo mi pomógł, zwłaszcza to forum, bo uświadomiłam sobie, że nie tylko ja tak mam. No ale pewnie na różne osoby działają różne metody.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monster0 14 lis 2010, 01:31
Chciałem się zapytać czy w czasie DP jest tak, że objawy nerwicy są jakby uśpione? Bo np miesiąc temu mogłem z godziny na godzinę opisać swój stan, tzn. że ciało mi drży, czy czuję mrowienie. Teraz kiedy czuję się obcy w swoim ciele nie potrafię opisać nawet jak się czuję. Łażę bezcelowo, czuję się jak robot, gadam sam ze sobą w myślach, wszystko analizuję tak jakby świat był mi obcy, wszystko mnie drażni, światło przeszkadza, głosy są przytłaczające. Chciałem się upewnić, bo czytałem o tym ostatnio dużo i już sam nie wiem.
monster0
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez James 14 lis 2010, 11:48
19_latek napisał(a):James,
Jesli bede blokowac mysli to bedzie coraz gorzej. Wole je po prostu olać, to jedyna metoda na to. Dzis prawie caly dzien jestem na "darmowym haju" :twisted:

Najpierw spytam się czy próbowałeś ? Blokować to znaczy nie dopuszczać do siebie i zastąpić je czymś innym. Inaczej D/D będzie się pogłębiać jeżeli będziemy rozmyślać. A tak jak napisałeś olać to w pewnym sensie też blokada. Powiem krótko na początku jest ciężko ale ja w ten sposób można powiedzieć, że wyszedłem z D/D.

monster0 napisał(a):Chciałem się zapytać czy w czasie DP jest tak, że objawy nerwicy są jakby uśpione? Bo np miesiąc temu mogłem z godziny na godzinę opisać swój stan, tzn. że ciało mi drży, czy czuję mrowienie. Teraz kiedy czuję się obcy w swoim ciele nie potrafię opisać nawet jak się czuję. Łażę bezcelowo, czuję się jak robot, gadam sam ze sobą w myślach, wszystko analizuję tak jakby świat był mi obcy, wszystko mnie drażni, światło przeszkadza, głosy są przytłaczające. Chciałem się upewnić, bo czytałem o tym ostatnio dużo i już sam nie wiem.

Derealizacja i depersonalizacja są objawami nerwicy, zazwyczaj tej dość silnej. D/D powoduje, że organizm zaczyna się bronić przed otaczającym nas światem i wszystko wydaje się inne tak jak opisałeś. Tak więc naturalnym może być, że nie potrafisz np. opisać jak się czujesz.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lis 2010, 20:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: matteusz89 i 28 gości

Przeskocz do