Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez polo 01 lis 2010, 01:45
brawo Agnieszka, gratulacje:)
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Agnieszka_1988 01 lis 2010, 10:42
Dziękuję :D

Dużo pomogła mi moja psycholog. Kazała podejść mi do tego z ciekawością i spokojem. Tzn. jak dopada mnie derealizacja to zastanowić się "Hmm... Fajnie. Ciekawe uczucie. Dziwne, a jednak całkowicie mi nie zagraża". Po prostu zaakceptować to. Teraz, jak sobie o tym pomyślę to też czuję się nieco odrealniona, zwłaszcza, że nie spałam w nocy, a wtedy się to się nasila. Jednak, jak po prostu to zauważam i myślami przechodzę do dalszego życia to wtedy ona sama przechodzi.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 01 lis 2010, 11:29
Kanashimi,

Jedyny sposob jaki dziala to czeste chodzenie w te miejsca gdzie lapie nas derealka. Jesli bedziemy tam np 10 razy w ciagu tygodnia to juz jest mala szansa ze nas zlapie bo sie przyzwyczaimy.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 01 lis 2010, 15:47
19_latek, ciekawe, co piszesz! Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób, ale miałam czas, w którym cały czas łapała mnie derealizacja i ogólnie panika na pewnym przejściu dla pieszych. Jednak cały czas konsekwentnie tamtędy chodziłam... no i teraz derealizacja w tym miejscu już się nie pojawia. Nigdy mi się tam nic złego nie stało, więc przestałam się obawiać tego miejsca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 01 lis 2010, 16:24
TheGrengolada,
No bo tak to jest. Na poczatku wrzesnia jak chodzilem do szkoly to mnie lapala codziennie derealizacja. Teraz juz wcale, jestem wyluzowany jak nigdy.
Najgorzej jest w galerii handlowej, wtedy trace calkowicie "widocznosc" i jestem jak robot. A u fryzjera jak mnie zlapie podczas obcinania to juz wogule masakra :D
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez GreenGo 01 lis 2010, 17:10
Zauważyłem ostatnio, że derealizacja ma związek z unikaniem pewnych odczuć, sytuacji, ludzi. Na początku gdy zacząłem się derealizować jeszcze w liceum było tak, że wpadałem w zamyślenie i takie specyficzne odrętwienie jako skutek prób radzenia sobie z nieprzyjemnymi emocjami, które mi cały czas towarzyszyły. Kiedy derealizacja już się włącza, to może trwać nieprzerwanie przez miesiące, nawet lata, ale da się nad tym zapanować. Trochę ćwiczeń i można tym mniej więcej sterować. Trik polega na tym, żeby zamiast myśleć o tym czym jest derealizacja i jak ją przezwyciężyć należy całą swoją uwagę skoncentrować (ale lekko, bez wysilania się, bez walki) na teraźniejszości, to znaczy na tej chwili, nie na przedmiotach, na samej swojej obecności (musicie to wyczuć na czuja, bo tego nie da się opisać konkretnie). Kiedy tak uziemiam się w teraźniejszości, to napięcie i energia w okolicach głowy rozluźniają się i derealizacja znika, jakby uchodziło ciśnienie. Od razu lepiej myśle, widzę i czuję się bezpieczniej, wtedy cała nerwica staje się dużo mniejsza, nie potrafię tego jeszcze robić cały czas, ale pomysł jest i udaje mi się to powtarzać, więc pewnie kiedy zrobie sobie taki nawyk to zniknie na zawsze. :great:
GreenGo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 01 lis 2010, 17:56
Kochani! Ostatnio bylam na badaniach,bo koszmarnie sie czulam i wyszlo,ze mam duza niedoczynnosc tarczycy. Lekarz twierdzi,ze to z tego powodu tak czuje sie od trzech lat. Nie wiem co o tym myslec,cieszyc sie,ze wezme tabletke rano i po jakims czasie miejmy nadzieje objawy ustapia? Wg lekarza choroba tarczycy objawia sie bardzo podobnie jak nerwica,dlatego czesto jestesmy zle diagnozowani! Naprawde nie wiem co o tym myslec:( POZDRAWIAM!
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 01 lis 2010, 18:01
Na jednych badaniach mi wyszedł podwyższony niewiele wskaźnik tarczycy to jest nadczyność czy niedoczynnośc tarczycy ?
Musze powtórzyć badania i zobaczę jak będzie
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 01 lis 2010, 18:06
Margaryna9 Jak masz podwyzszony to nedoczynnosc. Lepiej zbadaj sie dokladnie. Ja mialam robione badania w maju i tez mialam tylko troszke podwyzszony poziom tarczycy i lekarz to olal. Teraz naprawde zle sie czulam i wyszlo od razu,te kilka miesiecy zrobilo swoje,juz zaczelam brac tabletki i musze powiedziec,ze juz zaczynam sie lepiej czuc,przynajmniej leki i ataki paniki minely. Jejku,jakby to byl powod tych okropnych odczuc,to bylabym szczesliwa,ze to tarczyca,a nie nerwica,moze zwariowalam,ale cieszylabym sie!
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 01 lis 2010, 18:18
Ja też bym sie cieszył... Tarczyce chyba się leczy łatwiej niż nerwice
Misiek_NL
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez LukLuk 01 lis 2010, 18:33
stokrotka,
Lekarz jak diagnozował mi nerwice kazał zrobić TSH tarczycy. Wynik był idealny, dobrze czy źle ?
Dobrze bo tarczyce mam zdrową a źle bo lepiej żyć z świadomością chorej tarczycy i leczyć to jak każdą inna chorobę niż żyć z nerwicą i nie wiadomo jak to leczyć. :)

Może to głupio zabrzmi, ale nie pociesza mnie ten wynik, :p chociaż wiem, że tarczyce też się ciężko leczy i to nie jest takie hop siup. Moja mama ma z nią problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 01 lis 2010, 19:46
Po raz kolejny to napisze... nie wiem czy to co mam to d/d ale już powoli tracę nadzieję że się wyleczę d/d towarzyszy mi na okrągło już 3 lata.. jest ktoś w podobnej sytuacji do mnie ?
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 01 lis 2010, 20:18
Margaryna9, Mi towarzyszy od 3 miesięcy non-stop... :) I też powoli tracę nadzieję... ale jeszcze jakas iskierka się tli ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Topie-lica 02 lis 2010, 01:20
Ja jestem w ciągłej d/d też od 3 lat. Do tego dołącza mi się całkowity brak emocji i uczuć, w tym uczuć wyższych, totalna obojętność, problemy z pamięcią długo i krótkotrwałą.Itd... Leczyłam się już mnóstwem leków, i nic. Ciągle wszystko wygląda jak spod tafli lodu, wszystko płaskie i mdłe, niby ma kolory, ale ja ich nie czuję. Nie czuję też przestrzeni, ani w ogóle otoczenia, wszystko jest dla mnie takie same.
Co do triku GrinGoo, też już wpadłąm na podobny pomysł, ale u mnie nie daje on pożądanych efektów. Po prostu nie działa. A szkoda, bo pomysł wydaje się całkiem niegłupi.
Terapeuta mi powiedział, że powodem może być to, iż nie żyję życiem jakim moje wewnętrzne ja chciałoby żyć, hehe. Tylko ilu ludzi tak właśnie żyje? Pewnie nawet nie 1 promil ludzkości. A przecież, nie wszyscy uważają siebie za ochłapy świadomości osoby, która kiedyś żyła. Bo mnie nie ma, ja nawet tego nie piszę, samo się pisze, jak ze wszystkim, wszystko automatycznie, bez poczucia świadomości wykonywania tych czynności/myśli. Też miałam robione badania TSH, T3 i T4, ale niestety u mnie wszystko w granicach normy, więc to nie tarczyca. Ale co to? Podobno nietypowa depresja imitująca objawy negatywne schizofrenii- przynajmniej według mojego ostatniego psychiatry; ).
"Och, jakąż zagadką jest człowiek! (...) I właśnie dlatego pewien myślący jegomość powiedział, że lepiej go jebać niż usiłować zrozumieć."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
02 paź 2009, 20:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do