Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 18:43
Minełoby to już bo nie wyrabiam z tym stanem...
Misiek_NL
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Guzik 21 wrz 2010, 20:10
Guzik napisał(a):
polo napisał(a):guzik-gratuluje, mam nadzieję, że będzie to przełom; ale po samej wizycie uzbrój się jeszcze w cierpliwość przy braniu leków lub terapii-proponuje zebys sie go zapytala o poznawczo-behawioralną-czy Tobie ją poleca, a jak tak, to czy zna jakiegoś terapeutę.
pozdrawiam Was


Ja zniosę wszystko! Naprawdę! Nawet gdybym miała cierpieć jakiś rozpad polekowy przez kilka tygodni zanim będzie lepiej to nic! Jeśli to ma być jakiś etap do przejścia to ja będę cierpliwa! Nic innego mi nie pozostaje, nie mogę się poddać bo to będzie zgoda na wieczny uwiąd, a ja już mam dość.


Psychiatra uznał że będzie mnie leczył na depresję. Nie wiem co o tym myśleć, nie wierzę w żadną depresję, nie mam żadnej depresji, ale ok, nie znam się, więc niech mnie leczą na depresję, dostałam też skierowanie do psychologa do którego już się zarejestrowałam i spróbuję w miarę szybko dostać się do neurologa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 24 wrz 2010, 22:28
Czy Wy też macie problemy z pamięcią ?? Ja żeby sobie przypomnieć co robiłem dwa dni temu muszę się postarać :(
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 24 wrz 2010, 22:41
Oj mamy, mamy... zwłaszcza z nazwiskami, albo przypominaniem sobie kolejności faktów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez nerwusek1008 24 wrz 2010, 22:43
Ja też mam problemy z pamięcią... Kiedy wieczorem próbuję sobie przypomnieć co robiłam przez cały dzień to przychodzi mi to z trudem :( Teraz to dokucza mi najbardziej, bo powoduje, że czuję się zagubiona w czasie, skoro nie wiem co się działo dzień wcześniej. Mam nadzieję, że jest to "normalny" objaw nerwicy, a nie coś gorszego...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
20 sie 2010, 13:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 24 wrz 2010, 23:41
Mam problemy z pamiecia, musze sie dlugo zastanawiac co robilem kilka dni temu..., tak samo podczas derealki mam problemy z koncentracja np w szkole, cóż poradzić.
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Lubomir 25 wrz 2010, 10:17
19_latek napisał(a):Mam problemy z pamiecia, musze sie dlugo zastanawiac co robilem kilka dni temu..., tak samo podczas derealki mam problemy z koncentracja

NIe chcę się mądrzyć oczywiście ale myślę, że to nie jest aż tak groźne i w sumie normalne, że się nie pamiętam wszystkiego z całego tygodnia. Wiele dni bywa podobnych do siebie. Wykonujemy podobne czynności, rozmawiamy z wieloma ludźmi, występują przeróżne sytuacje. Gdyby na jakąś okoliczność policjant zapytał mnie co np działo się na osiedlu przed tygodniem albo jak wyglądała młoda para, która zahaczyła mnie parę dni temu na chodniku z samochodu o drogę to też miałbym trudności to sobie przypmnieć. Już nawet nie pamiętam, którego konkretnie dnia to było. Chyba żeby mnie zahipnotyzowali. :lol: Albo jak rozmawiałem z sąsiadem o grzybach, to czy to były borowiki czy prawdziwki? :D A jeszcze w co był ten sąsiad ubrany, nie pamiętam. Dla policji byłbym marnym świadkiem, gdyż zwyczajnie nie mam pamięci do twarzy tylko raz czy dwa widzianych. Chyba że ktoś na ulicy zwrócił moją uwagę (śliczna, nietuzinkowa dziewczyna czy "odsztychtowany" menadżer :P ) Aby spamiętać te wszystkie szczegóły, pierdoły z życia (np co się jadło codziennie na posiłki - no chyba ze wsuwa się zawsze tą samą potrawę albo 2 na zmianę - jak przez jakiś czas miałem w wakacje bo nie chcialo mi się za bardzo wygotowywać w kuchni. :P ;) to musiałbym chyba pisać pamiętnik. No chyba to normalne, że pamięć człowieka to nie nagrywarka DVD, że sobie cofniesz i odtworzysz. (był taki film, nie pamiętam tytułu oczywiście. :D ) Na rozprawach sądowych czy na komisariacie co drugie zdanie chyba bym mówił: "Nie wiem, nie pamiętam". :D I to jakoś szczególnie nie musiałbym kłamać.
A co do koncentracji to wiem, że czasem potrafię się dłuzej nad czymś zamyśleć np podczas oglądania filmu lub czytania, że np potem muszę troszkę cofnąć ten film bo nieuważnie się oglądało zamyśląc się o niebeiskich migdałach lub o kimś. :D Podczas pracy staram się być skoncentrowany, operuję czasem na wyższym poziomie stresu co niejako mobilizuje moją zdolność koncentracji albo jak np podczas jazdy samochodem. Chociaż raz zagapiłem się na fajną dziewczynę na chodniku a w międzyczasie sygnalizator nie chciał poczekać :lol: i zrobiło się "ZIELONE" i ocknęło mnie z tyłu trąbnięcie TIRa jak parowozu. :lol: Staram się też nie myśleć o niebieskich migdałach podczas jazdy. Napewno nie wsiadłbym za kierownicę gdybym miał kompletne derealki osobowości, miejsca czy czasu jak niektórzy tutaj. Bałbym się, że spowoduję wypadek. Zdajecie sobie sprawę, że to cholernie ryzykowne. :?
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 25 wrz 2010, 10:36
Lubomir,
Wiesz, ja mimo derealizacji jezdze motorem i nigdy nic mi sie nie stalo, nawet nie przejechalem na czerwonym swietle. Mysle ze umysl jakos sam sobie radzi tylko my sie dziwnie czujemy.
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez polo 25 wrz 2010, 18:20
Dokładnie, ja zawsze bałem sie podczas derealizacji, ze zemdleje, a nigdy się tak oczywiście nie skończyło, derealizacja to subiektywne odczucie i rezygnowanie przez nią z róźnych aktywności, np jazdy samochodem, mogloby nasz stan pogorszyc
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek_NL 25 wrz 2010, 21:05
A jak jest u Was ?? Macie derealizacje cały czas czy tylko momentami... bo ja mam cały czas tylko czasem bardziej nasiloną a czasem mniej... MASAKRA
Misiek_NL
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 26 wrz 2010, 00:09
Ja obecnie mam tylko momentami, tzn. zwykle to jest takie ,,uderzenie" derealizacji połączonej z lękiem, które przychodzi nie wiem skąd no i chwilę trwa, ale staram się o tym nie myśleć, albo myśleć, że zaraz przejdzie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 26 wrz 2010, 11:37
Momentami mam, zazwyczaj jak zaczynam rozmawiac z kims podczas niej to szybko zapominam i przechodzi. Jak opowiedzialem znajomemu ze mam takie jazdy to powiedzial: "super, ja musze wypalic skreta zeby tak sie poczuc, zazdroszcze" ;)
19_latek
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez coco0n_18 27 wrz 2010, 19:09
Ja mam derealizacje kiedy tylko zacznę o niej mysleć w polaczeniu z lękiem. Czasem przychodzi, czasem nie, zalezy od mojego nastawienia. Srednio 2x dziennie po 2, 3 godziny.

6tego października mam egzamin na prawo jazdy... /cenzura/, jak ja się boję że przez derealę go udupię :( Gdybym był pewny że będę w pełni świadomy na nim to w ogóle nie mam stresu, a tak to się stresuję bardziej derealizacją niż egzaminem.

PS. Takie moje przemyślenie- derealizacje powoduje także wysiłek fizyczny- dlaczego? Czy jest to zmniejszenie dopływu tlenu do mózgu czy zmiana częstotliwości fal mózgowych? Ja obstawiam za opcją 2, chętnie poslucham opinii eksperta.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 cze 2010, 13:35

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez polo 28 wrz 2010, 21:45
cocoon 18-ja ze sportem i derealizacja mialem akurat tak ze z jednej strony, przy duzym wysilku, rzeczywiscie mogla sie zwiekszyc (moim zdaniem to ma zwiazek z tym ze krew moze mniej dochodzi, a my od razu zaczynamy siebie obserwowac i to sie nakreca)ale z drugiej strony czesto pomagal mi odwracac uwage od objawow nerwicy i dawal momenty wytchnienia psychicznego
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do