Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Depersonalizacja i Derealizacja...

przez marlow 07 sty 2006, 14:44
Jak to wygląda ? Miał ktoś z was z tym do czynienia ? Będę wdzięczny za info...
p.s wiem,że był juz podobny temat o matrixie ale może ktoś coś nowego napisze...
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez Konrad! 07 sty 2006, 20:08
Derealizacja to stan, który trwa albo chwilę podczas ataku, albo jest przewlekły. Prostymi słowy mówiąc polega na tym, że odbiór wszystkiego dookoła jest bardzo nieprzyjemny i przypomina uczucia otępienia, snu na jawie, braku realności wszystkiego co cię otacza...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez marlow 07 sty 2006, 20:18
no spoko,ale czy ta deraalizacje da się wyleczyć jakoś ?
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Konrad! 08 sty 2006, 00:34
Pewnie, że się da, tyle tylko że nigdzie nie jest konkretnie powiedziane jak. Sporo szukałem na jej temat, ale jest bardzo mało informacji. A już wogóle nie ma praktycznych, z tego co widzę to psychiatrzy raczej traktują ją jako po prostu jeden z objawów i przepisują te same leki co na inne. Podobno bierze się ona z lęku, cały czas zbieram info na ten temat. Czyli pomaga generalnie wszystko to co w nerwicy - leki, ruch na świeżym powietrzu, witaminy, magnez, chyba też terapia.

Ze swoich obserwacji mogę ci powiedziec, ze duzy wplyw na nia ma jakosc snu. Jesli spisz krocej albo plycej to jestes na nia bardziej podatny. Ale to akurat ma chyba zwiazek z ogolną odpornością organizmu, wiec w oczywisty sposob jedno laczy sie z drugim.

Jak chcesz o tym pogadac to napisz na priva, moze cos jeszcze mi sie przypomni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez bibi 08 sty 2006, 00:51
wiesz jak ja to odbieram?
proszę bardzo --ćwiczonko
prosze usiąść prosto i połozyć ręce na kolanach. , rozluźnić się, głowa prosto . i prosze bardzo --oddychamy
wdech nosem szybko--przytrzymac( jak przy ganji) i powolutku wypuszczamy ustami
i znów wdech nosem szybko--przytrzymac( jak przy ganji) i powolutku wypuszczamy ustami i jeszcze raz. ( w sumie 5 razy) potem proszę się rozlużnić i wczuc w organizm. powiem jak ja się czuję . drętwieje mi ( takie ciarki) głowa, szumi mi w niej, jestem oszołomiona jak pod wpływem szampana, mam zaburzona równowage....i co jeszcze? nie pamiętam , bo nie dopuszczam do rtakich stanów u siebie
nawet nie lubie się kręcic na moim biurowym krzesle ,.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez nobody 08 sty 2006, 21:33
Konrad! napisał(a):Derealizacja to stan, który trwa albo chwilę podczas ataku, albo jest przewlekły. Prostymi słowy mówiąc polega na tym, że odbiór wszystkiego dookoła jest bardzo nieprzyjemny i przypomina uczucia otępienia, snu na jawie, braku realności wszystkiego co cię otacza...


Przez długi okres czasu znajdowałem się w czyms takim, dla swoich potrzeb nazwyałem to "odpływami". Pewnego pieknego dnia nagle dosłownie w momencie zacząłem się czuć mniej więcej tak jakbym był we śnie, tyle, ze nie bylo to nic przyjemnego, ciężka głowa , totalnie zamazany obraz myslenia. Jakiś czas temu wyciszyło się choc są dni, że lubi wracać, zwłaszcza w stanach ataku paniki lękowej.
Lekarz, podobno dobry starał sie to tłumaczyc mniej więcej w ten sposób, że wytworzyłem wokół siebie bardzo gruba szybę i przez nia patrzę na świat itd itp, ale nigdy nie nazwał tego derealizacją. A może to nie było to?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 sty 2006, 19:22
Lokalizacja
Kraków

przez Dust 08 sty 2006, 22:37
Jestem w tym stanie juz 1.5 roku.Chodź ostatnio cos sie poprawiło.
Dokładnie ten sam stan co opisaliście otępienie,totalna dezorientacja,brak koncentracji i pamięci,obojętność na wszystko i dokładnie oglądanie wszystkiego za grubą,mocno zabrudzoną szybę.
To paskudne uczucie,chyba najgorsze jakie przezyłem w życiu gdyż nie wiesz do końca czy żyjesz czy nie.
W moim przypadku zmniejszyły sie odczucia na różne bodźce zewnętrzne,ból,ciepło/zimno,już nie mówiąc o odczuwaniu zarówno smutku jak i przyjemności.
Brak chęci do robienia czegokolwiek (bo po co jak sie nic nie czuje?).
Dla przykładu jakbym wygrał 6 w lotka to by mnie nie ruszyło nawet,podobnie by było jakby stała sie jakaś tragedia,śmierć kogoś bliskiego itp (odpukać).
Depersonalizacja i derealizacja to jest chyba najgorsze co może być jezeli chodzi o nerwice i depresję.
Gdy jestes smutny i załamany nie jest jeszcze tak źle,gdyż przynajmniej mozesz to czuć,a kiedy już nic nie czujesz to po co masz żyć?
Ok kończe i pozdrawiam,trzymajcie sie!
Dust
Offline

przez Ania1976 09 sty 2006, 03:19
Bardzo ciesze sie, ze znow poruszyliscie ten watek.
Faktycznie informacji w Poradnikach, czy w Internecie jest na ten temat bardzo niewiele. Mysle, ze polscy Lekarze nie w pelni go rozumieja.
Bardzo chcialabym, zeby ujawnilo sie wiecej Osob, ktore maja objawy typowe dla tego stanu.
Wyczytalam, ze Depersonalizacja i Derealizacja towarzyszy sredniemu stadium rozwoju Nerwicy, a wszystkie odczucia somatyczne, to stopien pierwszy, trzeci to psychozy, omamy i urojenia.
Co, prawda do tego trzeciego kregu wtajemniczenia Nerwicowcy nie wkraczaja, tyczy sie to innych przypadlosci sfery psychicznej.
Niesamowicie trudno opisac odczucia towarzyszace Depersonalizacji.
Ktos z Was slusznie napisal, ze dzieli sie je na ataki i stan permanentny.
Wedlug mnie jest to tak:
Od dosc wczesnego dziecinstwa czulam sie inna, wyalienowana z grupy, niechciana, odrzucona. Czulam, ze jestem zbyt mocno skoncentrowana na sobie, swoich myslach, odczuwania bycia w ciele.
W wieku 14 lat mialam pierwszy atak paniki, i balam sie, ze wyskocze z okna z przerazenia, bo zdalam sobie sprawe, ze istnieje. Do tej pory nie moge tego zrozumiec... Dlaczego ja? Co to jest ja? Kim ja jestem?
W wieku 20 lat pojawil sie pierwszy atak nerwicowy, a w wieku 24 lat kolejny depersonalizacyjny. Potworny lek polaczony z checia wybiegniecia na klatke schodowa, by wolac o pomoc, bo nie wiem, co sie ze mna dzieje.
A teraz od ponad 2 miesiecy, (mam 29 lat), codziennie zyje w kloszu.
To jest taka sinusoida-gdy jestem sama czuje sie w miare ok, ale gdy rozmawiam z Mezem, czuje sie obco, nie rozumiem, kim jestem, od kiedy jestem, co tu robie.
To nie polega na tym, ze szwankuje mi pamiec-wszystkie fakty znam dobrze, tylko nie moge pojac pewnych rzeczy i to napawa mnie lekiem.
Czuje sie tak, jakbym grala w jakims filmie, snie, jakby to wszystko tylko mi sie wydawalo, a podczas stanu radosci wzdrygam sie, bo przeraza mnie fakt-jak moge cos odczuwac, skoro nie jestem pewna, co sie tak naprawde dzieje.
Caly czas towarzyszy mi kolatanie serca, klucha w gardle, scisk zoladka, trzese sie. W dzien jest lepiej, po 15 zaczyna sie.
Naprawde, nie wiem, skad biore sily, zeby jeszcze trzymac sie rzeczywistosci.
Szukam wszelkich informacji na ten temat. Jestesmy takim odlamem nerwicy, ktory zyje wlasnym zyciem, i niektore problemy Nerwicowcow wydaja mi sie przyjemna stymulacja, wobec potwornosci, ktore przezywam. Czuje, ze topnieje, znikam.
Piszcie, jak Wy to odbieracie?
Pozdrawiam,
Ania
Ania1976
Offline

Avatar użytkownika
przez Konrad! 09 sty 2006, 10:48
Marlow, sorka, ze nie odpisuje na priva, ale dopiero teraz znalazlem czas, tak wiec napisze juz na ogolnym forum zeby wszyscy poczytali.. Przy okazji odpowiem dziewczynom...

Melissaa, ja na szczescie mam nie wiedziec czemu albo przyjemne albo obojetne sny. Bardzo rzadko zdarzaja mi sie te niemile. Nie jest to wiec pewnie przyjemne, ale plus jest taki, ze pamietasz te sny. Dzieki temu mozesz zestawic je ze swoim zyciem i lepiej poznac mechanizmy dzialajace w twojej psychice. Moze w ten sposob, znajac juz podswiadome problemy, szybciej sie z nimi uporasz..

Ania a ty kurcze wez tu nie strasz wszystkich!! :) Pamietaj, ze 3/4 z nas dotykaja mysli hipochondryczne i pisanie o 3 stadiach, z ktorych 3-cim jest psychoza, to juz sianie totalnej paniki na forum :) Dobrze, ze dodalas na koniec, ze ta faza 3-cia nie zdarza sie w nerwicach, ale pierwsze zdanie zabrzmialo gdyby bylo wlasnie odwrotnie ;)

Natomiast co do samej derealizacji.. odpowiadając tobie Marlow i innym. Nie jestem jakis super znawca tematu, ale mam wrazenie ze wiemy na ten temat wiecej niz lekarze. Przynajmniej ci polscy lekarze.. zreszta czemu tu sie dziwic skoro derealizacji pewnie nie da sie zbadac zadnym przyrzadem i przez to jedynym srodkiem jej dostrzezenia jest opowiesc osoby, ktorej ona dotknela.

Chcialbym zapytac jak jest u was, bo z moich obserwacji wynika, ze derealizacja nasila sie wraz z rozwojem dnia - czyli najwieksza jest wieczorem a najmniejsza rano. Jesli tak jest u wszystkich to wskazywaloby to na silne powiazanie z innymi objawami nerwicy, bo te rowniez nasialaja sie raczej po poludniu i wieczorami. Rano wiekszosc osob nie ma z tym problemow.

Moja hipoteza na temat derealizacji jest taka. Wydaje mi sie, ze jest to psychiczny mechanizm odcinajacy nas w pewnym stopniu od swiata zewnetrznego aby uchronic przez to przed zbyt duzym zagrozeniem (wyimaginowanym w nerwicy). Byc moze derealizacja chroni nas w ten sposob przed silnym atakami lekowymi. Potwierdzeniem tej hipotezy bylby fakt, ze pojawia sie ona czesto zaraz po ataku lub w trakcie jego trwania. U tych osob u ktorych ma ma charakter przewlekly jest byc moze stałą obroną i świadczy o stałym utrzymywaniu się lęku w psychice.

Jak zauwazyliscie czesto uzywam zwrotu "byc moze" a to dlatego, ze jak juz pisalem na poczatku sa to tylko moje wlasne przemyslenia. Nie traktujcie ich jak opinii eksperta, bo moge sie bardzo mylic. Chetnie poslucham co wy siadzicie na ten temat, moze wspolnymi silami uda nam sie pojac istotę tego stanu a dzieki temu nauczymy sie go leczyc.

Pozdro :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Konrad! 09 sty 2006, 10:57
i jeszcze jedno.. aby lepiej pojąć to zjawisko, zastanawiałem się w jakich innych okolicznościach ono występuje (np. u osob nie cierpiacych na nerwicę). Nie jest to wtedy stan niepokoju i dyskomfortu, czasami jest wręcz przyjemny, ale w moim odczuciu psychicznie/fizjologicznie ten sam:

- stan postrzegania w którym jesteś po drzemce w ciągu dnia (przytępienie, sen na jawie..)
- krótkotrwały stan po długim siedzieniu przy komputerze bez odrywania wzroku od monitora (sen na jawie, oszołomienie..)
- stan po wypiciu alkoholu (pozytywne przytępienie, silny sen na jawie..)

co o tym sądzicie? wy też widzice podobieństwo? a moze przychodzą wam do głowy jeszcze inne przykłady?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez Ania1976 09 sty 2006, 14:21
Od razu przyznam, iz pare uwag skierowanych pod moim adresem zrobilo mi przykrosc. A to Forum nie do tego sluzy. Uczestnicze w Forum mojego Osiedla i tam pluja mi w morde notorycznie, bo zawsze mialam odwage wyrazac swoj punkt widzenia, jestem inteligentna, a to drazni...

Nawet tyranom w swoim zyciu staralam sie mowic STOP i buntowac, tym bardziej nie pozwole na to teraz...

Nie mowili Wam Wasi Lekrze, ze omamy to objaw schizofrenii i psychoz, a NIE NERWICY?
Nie wiem, czego tu sie obawiac, to oczywiste.

Poza tym, powiem Wam na otuche, ze tych stanow lekaja sie tylko Nerwicowcy, ktorzy sa na dobrej drodze do wyzdrowienia.

Mi na przyklad jest juz obojetne, czy zachoruje jeszcze bardziej,bo... bardziej juz sie nie da.

Zgadzam sie ze wszystkim, co napisal o D&D Konrad.

Inna sprawa, ze kazdy z Nas troche inaczej to przezywa.

Stad moja propozycja w nowym poscie.

Mysle, ze powinnismy przyczynic sie do lepszego poznania tego odlamu choroby w Polsce.

Na Naszym Forum jest reklamowana Ksiegarnia, ktora sprzedaje ksiazke, ktora z kolei zawiera 1 rozdzial o D&D, ale jest strasznie droga...

Mam swiadomosc ogromnej rozbierznosci miedzy Nerwica ''podstawowa'', a Nerwica z D&D.

I faktycznie, czym dalej w dzien, tym u mnie gorzej.

Dwoch Psychiatrow powiedzialo mi, ze D&D chwyta wowczas, gdy nie mozemy zgodzic sie z czyms, co otacza Nas w danej chwili, stad to emocjonalne izolowanie sie.

Mi BBB pogorszylo sie po urodzeniu Dziecka i koszmarze szpitalnym.

Wczoraj w Gazecie Wyborczej przeczytalam, iz klopoty z poczuciem Tozsamosci przytrafiaja sie po porodzie wcale nierzadko.

Sciskam mocno,
Ania
Ania1976
Offline

Avatar użytkownika
przez KOREK 09 sty 2006, 22:13
Derealizacja,depersonalizacja i amnezja/troche nie w temacie/wystepuja czasami jako reakcje psychiczne u ludzi podczas katastrof,np powodzi,trzesien ziemi.Konrad moze miec rację,ze to jest reakcja organizmu na stres.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez Konrad! 09 sty 2006, 22:15
Aniu czy dobrze zrozumiałem, że to ja sprawiłem Ci tą przykrość? Jeśli tak to na prawdę nie takie miałem intencje, podobnie jak Ty wyrażam tylko swoje zdanie. Nie chciałem Cię urazić, wszystkiego dobrego i nie pisz, że jesteś w gorszej sytuacji niż reszta, bo szczerze mówiąc to wszyscy jedziemy na tym samym wózku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez Ania1976 09 sty 2006, 22:28
Konrad,
Ty mi nie sprawiles zadnej przykrosci. Moze tylko ciut, ciut, ale to pesteczka w porownaniu do wypowiedzi Bibi, z ktorej cos wyskoczylo :lol: , bo dotad byla uosobieniem spokoju. Chyba wyzwolilam w Niej instynkt lowczy :P
Sorry, jesli emotikony nie pasuja, jeszcze ich tu nie rozrozniam.
Ty, Konrad najbardziej fachowo piszesz na Forum o DD.
Co, do literek DD, to ja mam jeszcze Zespol DDA (Doroslych Dzieci Alkoholikow), ale jedno z drugim sie wiaze. Zaraz ktos moze wyskoczyc z Zespolem Downa, choc byloby to niesmaczne, i jest juz nawet, takze sorry, ale juz wszystko biore pod uwage, jako Czarny Charakter tego Forum...
Pozdrowy,
A.
Ania1976
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do