Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 18:52
oooooooooooo, napewno jest troche lepiej niz ostatnio , bo dwa tyg siedzialam w domu no i praktycznie nigdzie nie wychodzilam, nietety to prawda ze sami sie nakrecamy, najwazniejsze jest odgonić te złe mysli , ale to bardzo trudno. i ja rónież czesto mam taki natlok mysli lub na odwrot - pustke.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 19:18
martu, a ten natlok mysli minal Ci ja lek zaczol dzialac?bo z tego co pamietam to bylas na tym leku wczesniej.bralas jeszcze dodatkowo jakies leki oprocz hydroxizinum?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 19:29
oooooooooooo, ten natlok myśli trwał glownie dopoki lek nie zaczal dzialac, potem to juz bralam i bylo zupelnie ok, ale jak ostatnio wrocilo to znow to samo, wiec wrocilam do tego leku , na razie biore go tydzien no i lekka poprawa jest, moze dlatego ze organizm sie przezwyczail juz wczesniej, dodatkowo pierwszy raz chodze na psychoterapie i mysle ze to tez ma jakis wplyw. Ale czasem to juuuuz tak nie mam silyy no. nic mi sie nie chce, taka beznadziejaa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 19:36
martu, wiesz jak Ci kiedys leki pomogly to teraz tez bedzie dobrze,a dodatkowym plusem jest psychoterapia,nie zalamuj sie bedzie dobrze,musi byc.ja psychoterapie zaczynam dopiero za miesiac :cry: wiec jakos musze wytrzymac na razie na samych lekach
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 19:44
oooooooooooo, też mam nadzieje, że w koncu będzie dobrze. Bo już nie mam siłyy do tego. Najgorsze jest to że jak patrzysz na jakąś osobę(np.kolezanka)to wiesz kto to jest ale masz taie dziwne uczucie :( to mnie przytlacza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 20:03
martu, wiem co przezywasz tez mam takie uczucie czasami,mam tez tak jak naprzyklad gdzies jestem niby znam to miejsce ale jakos takie obce,dziwne uczucie.a co na to twoj psychoteraputa? jak Ci radzi z tym walczyc?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 20:19
oooooooooooo, Tak dokładnie, jest sie w jakimś miejscu dobrze sie je zna a mimo wszystko czuje sie tam tak obco. Brr okropność...tak mnie to męczy...albo ze świat sie rusza a ja stoje w jednym miejscu i nie moge sie oderwać. I myśle, ze albo strace swiadomosc albo nie wiem co , a przeciez swiadomie wiem ze to niemozliwe tylko ta podswiadomość... to jest w nas. trzeba zmienic myslenie, i to na celu ma psychoterapia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 20:19
martu, czasem mam takie uczucie ze jednak dam rade i bedzie dobrze,w koncu bylam w tym stanie tak dlugo(bo balam isc do lekarza ze to jakas psychoza mnie dopadla)a czasem tez mi sie nie chce juz mam dosc,ale chyba takie myslenie do niczego nie prowadzi i jesli sami sie nie zmotywujemy to nikt za nas tego nie zrobi.mnie tez jest trudno ale moim motorem napędzającym jest dziecko.ty tez masz napewno kogos dla ktorego warto jest z tym walczyc.nie wiem ile masz lat ale wydaje mi sie ze jestes mloda tak jak ja wiec cale zycie przed nami,nie mozemy sie poddawac bo podobno z tego da sie wyjsc

ale sie rozpisalam ;)

[Dodane po edycji:]

martu, a jakie masz jeszcze objawy nerwicy oprocz dd?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 20:29
oooooooooooo, ja to mam głownie dd co sie pojawia z lęku, własnie natłok myśli lub zupełna pustka, albo drgawki ale to rzadko i już sie nie zdarza, jedynie drzenie rąk lub nóg, ostatnio mnie pare dni głowa bolala ale już przestala , mysle ze to zmiana leku byla, kiedys mnie lapal taki paniczny lęk no ale jak biore leki to juz nie napada, zostalo to dd nieszczesne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 20:43
martu, teraz sie naczytalam o CHAD i znow pare objawow mi pasuje
juz nie moge, :why: :why: :why: :why: :why: :why: moze jednak lekarz sie pomylil z ta nerwica?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 20:46
oooooooooooo, spokojnie , wlasnie mysle ze nei warto czytac , psychoterapeutka mi dziś powiedziala ze tylko niepotrzebnie sie nakrecamy. myślę ze lekarz sie nie pomylil,

[Dodane po edycji:]

jakbys miala schizofrenie to bys nawet o tym nie wiedziala
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 20:51
martu, mam nadzieje ze sie nie pomyslil.
czy psychoterapeuta robil Ci jakies testy na poczatku? jak one wygladaly?
znow noc nadchodzi i znow boje sie pojsc spac,boje sie zamknac oczu ze znow mysli mi sie pojawia,chyba do rana bede gapila sie w sufit :(
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 20:53
oooooooooooo, tak na początku są testy o Twoim samopoczuciu lęku itd, ale to też zalezy od tego jaką prowadzisz psychoterapie bo są różne. Ja to mam o tyle inaczej ze lubie spac , bo wtedy nic nie czuje i jakos czas leci. Najgorzej to rano wstać z łóżka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 20:53
po co mi byle te leki
jak ich nie bralam to nie bylo tak ze balam sie pojsc spac OKROPNE TO WSZYSTKO
Dobrze ze chociaz tutaj sie moge wyzalic i z kims pogadac kto mnie na duchu podniesie
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do